Babcie i dziadki górą!

Będąc w mieście często obserwuję ludzi, włączam się w dyskusje.
Wczoraj zaimponowała mi starsza kobieta, która na przystanku sama zainicjowała rozmowę z dwoma młodymi mężczyznami, pewnie dopiero po maturze. Rozmowa była dość intensywna, zatem zacząłem się przysłuchiwać. I ta starsza, około 70-tki kobieta rozmawiała językiem jaki znam z audycji Alexa Jonesa, choć te są po angielsku! Kobieta używała takich sformułowań jak „grupa Bilderberg”  – dotyczyło oczywiście Olechowskiego, „Illuminaci”  -to było odnośnie Komorowskiego i jego powiązań arystokratycznych z elytą światową, „Nowy Porządek Świata” – to o czekajacych nas zmianach stylu życia, czy raczej śmierci, wreszcie użyła sformułowania „Rząd Światowy” – tego terminu bał się niedawno nawet sam Stanisław Michalkiewicz gdy się go o to zapytałem podczas jednego ze spotkań w Krakowie.
Młodzi ludzie zbaranieli, był to dla nich chyba niezrozumiały slang, bo ciągle z mętnymi oczami powtarzali jak w hipnozie „Komorowski, Komorowski”…
Wtedy i ja się włączyłem i poparłem dzielną staruszkę wtracając to owo o poczynaniach pana, którego nazwisko mają wryte jak psy Pawłowa w mózgi. Gdy się upewniłem, że mają dostęp do internetu (tak, zdziwiłem się, bo jak można być takim durniem majac dostęp do każdej informacji – ale pewnie ich kontakt ogranicza się do onetu i jakiegos innego NWO-owskiego szmatławca), podałem kilka haseł, które powinni sprawdzić, m.in. nazwę pewnej gazety, która od dawna publikuje bardzo niezręczne dla obecnej ekipy i jej kandydata fakty.
Zresztą każdemu powinien wystarczyć google, który jak na razie niewiele cenzoruje, a działa niezwykle skutecznie w wyszukiwaniu sensacyjnych, a często i prawdziwych informacji.  Panowie zwinęli się jak zmyci, nie mieli żadnych argumentów do dyskusji na temat obu kandydatów, bąkali tylko „karzeł” i „niedorosły” – pewnei cytaty z jakichś gadzinówek. Próbowałem jeszcze ich delikatnie podejść mówiąc „wiecie, ja też nie jestem za Kaczyńskim, ale jeśli mamy tylko taki wybór to na pewno lepiej jest głosować na osobę niszczoną przez media – bo przynajmniej jest szansa, że nie dojdzie do władzy totalitarnej. Ci młodzi w ogóle nie wiedzieli o czym mówię! Nie znali pojęcia totalitaryzmu!
Niedługo potem przypomniałem sobie, że od kilku lat mamy świetnych „fachowców” od historii na stołkach ministrów edukacji. I że ci starannie wycinają lektury, które mogłyby uczynić z młodych ludzi polskich patriotów. Za to kładzie się nacisk na wszystko co może pomoze w destrukcji naszego narodu.
Starsi ludzie mają generalnie o wiele większą wiedzę na temat zmian, które się dokonują na naszych oczach. Po pierwsze, widzą te zmiany. Ogarniaja o wiele większy przedział czasowy niż ludzie młodzi. Po drugie, mają o wiele szersze wykształcenie – szczególnie w naukach społecznych. Jaka ta komuna była, to nawet jeśli coś było zakazane to wiedzieliśmy, że właśnie dlatego należy się tym tematem interesować. A teraz formalnie nic nie jest zakazane, ale spróbuj przemycić do szkoły artykuły Dariusza Ratajczaka!
Po trzecie – radio Maryja, telewizja Trwam, Nasz Dziennik. Cokolwiek by mowić o mediach o. Rydzyka, to są one unikatem w Europie.
I dlatego ci starsi ludzie wiedzą co się dzieje, co jest groźne, z czym należy walczyć. Jedyny problem to nie wiedzą jak.

Reklamy