Zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego!

Pewnie powiecie: „skąd on się urwał z takimi hasłami?”
Znikąd się nie urwałem tylko potwierdzam fakt. Otóż prawie 48% poparcia przy niegłosujących sfrustrowanych 47% społeczeństwa uprawnionego do głosowania jest wielkim sukcesem. Ci co nie głosowali, jeśli by ich postawić pod murem i dać wybór to założę się, że w większości wybraliby J. Kaczyńskiego. To, że nie głosowali jest m.in. winą źle prowadzonej kampanii przez sztab wyborczy kandydata PiS.  Jest to opinia osób, które pracowały w sztabie – rozmawiałem z nimi i nie boję się oskarżenia, że manipuluję informacją. Jedna z oddanych Jarosławowi młodych osób, absolwent szkoły medialnej o. Rydzyka, została po prostu wyrzucona. Razem z dziennkarzem polonijnym Rafalem Gawrońskim odwiedziliśmy sztab osobiście  i słyszeliśmy podobne opinie – że tam się źle dzieje!

Tu zachodzi pytanie czy Jarosław Kaczyński o tym wiedział, czy to aprobował? Uważam, że tak. Uważam, że Jarosławowi Kaczyńskiemu zależało na tym by nie wygrać w tych wyborach i o mało co mu się to … nie udało. Mimo, że prasa, radio i telewizja 24 godziny na dobę bombardowały skołowanego Polaka jakim to supermanem jest Komorowski, a jakim niedojdą Kaczyński, to jednak prawie 50% społeczeństwa postawiło na niedojdę! Zresztą tak naprawdę to nie wiadomo jaka jest prawda gdyż wiele głosów było nieważnych bowiem skreślono obu kandydatów.

Władcy z PO to widzą i wcale ta statystyka ich nie zadowala. Bowiem znaleźli się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Teraz nie będzie zmiłuj się, że to przecież PiS-owski Prezydent zawalił. Cała wina za to co się stanie pójdzie na peowców. Nikt nie będzie ich żałował, teraz to nawet eseldowcom czy peeselowcom na tym nie zależy.
Oczywiście nie życzę źle nowemu Prezydentowi i peowskiemu rządowi, bowiem jeśli Polska będzie Polską, a Polacy zaczną rosnąć w siłę to Komorowcy przejdą do historii jako zbawcy narodu. Choć po tym co już pokazali, trudno mieć jeszcze nadzieję. Cuda się jednak zdarzają, może nasz nowy Prezydent zostanie obdarowany Łaską Bożą?

"optymistyczny" tytuł w Onecie

Na razie zaczyna się jednak niezbyt ciekawie. Polskojęzyczne media zaczynaja nas bombardować tytułami rodzaju „Chcę umrzeć” jak ten w Onecie, a to tylko przykład tego co się dopiero zacznie w związku z realizacją planu depopulacji globu (czyt. największego ludobójstwa w historii), czyli eliminacji 90% ludności m.in. poprzez eutanazję, aborcję, szczepionki z bronią biologiczna o długotrwałym działaniu (slow kill), GMO, chemią w pokarmie i smuchami chemicznymi rozpylanymi nad naszymi głowami (chemtrails).
Zobaczymy jak się Rząd i Prezydent do tego ustosunkuje, bo ja przewiduję wprowadzenie cenzury na te tematy – i to już niedługo. Podobnie jak zakazanie poruszania tematu katastrofy w Smoleńsku. A chyba na tym chce się właśnie teraz skupić Jarosław Kaczyński, bowiem śmierć jego brata i 95 bohaterów nie może zostać niewyjaśniona.
I myślę, że zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego nastąpi, pierwszy etap już się stał. Teraz czas przystąpić do systematycznej pracy, przede wszsytkim nad swoją wiedzą o polityce międzynarodowej, bowiem tylko ta może wyjaśnić co się naprawdę stało w Smoleńsku.

Reklamy

8 responses to “Zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego!

  1. zagrypiona 5 lipca 2010 o 4:49 pm

    Podoba mi sie ten artykul. Pierwszy dzis powyborczy glos rozsadku. 🙂

    Tez sie nad tym zastanawialam od samego rana. Ja bardzo chetnie zaglosuje na PiS w przyszlych wyborach, jesli sie on wlasnie ‚ustosunkuje’ do: aspartamu, chemtrailsow, zaciagania pozyczek, przymusowych szczepien, jak naprawic kulejaca sluzbe zdrowia, jak wybudowac miejsca pracy (i wybudowac je), jak niedopuscic do cenzury i przesladowania osob o odmiennych pogladach (nie nie chodzi o homoseksualistow, ale np o historykow)… Gdyby PiS uderzyl w antysystemowe tony to dzis JK bylby prezydentem. No coz, maja teraz troszke ponad rok czasu, moze sie pozbieraja, ogarna… Jesli rzeczywiscie zalezy im na wladzy.

    A my, tzw ludzie dolow, zamiast zrec sie o pierdoly, powinnismy pomyslec jak do tego PiSu przemowic zeby sie zainteresowal powyzszymi problemami. Bo to nie sztuka pomachac flaga pokazac sie tu czy tam, powiedziec cos niezobowiazujaco, kiedy poddani sa podtruwani, depopulowani i musza jezdzic na rzekomo ‚nasze’ wojny.

  2. Gawronski-rafzen 5 lipca 2010 o 9:03 pm

    Tak czy owak misiaki zwyciężyły. Widać ich było wszędzie i są wszędzie. Kaczynski Komorowski czy to ma znaczenie ? Ważne kto podsuwa i uzasadnia dokumenty do podpisu. Jak bym wprowadził krzesło kardynalskie i tak jak w wyborze papieża każdy musiałby usiąść na nim a dla kobiet weryfikacja kościelna pochodzenia. Parytet by był powiedzmy 10% dla semitów w tym arabów, germańców i tak za dużo u platfusów tak jak bolszewików na lewiźnie.

  3. Pingback: 06.07.2010 – Nie kłócmy się… « Zagrypiona's Blog

  4. hjk 6 lipca 2010 o 6:46 pm

    „Uważam, że Jarosławowi Kaczyńskiemu zależało na tym by nie wygrać w tych wyborach”

    A po co miał wygrać, jak p.o. Prezydenta poobstawiał swoich ludzi na urzedach prezydenckich, w miesiąc podpisał 50 ustaw, ew. inicjatywę ustawodawczą czy weto odrzuci posłuszny Sejm, a w TryKon-ie siedzą „sami swoi”? Zeby POlikoty mogły jeździć po nim jak po łysej kobyle? Niech się teraz wykazują…
    A jedyny problem to taki, ze jak teraz zrobili 200 mld zł długo przez 2 lata, to w rok mogą tyle zrobić dla „podratowania wizerunku” przed wyborami i oddać PiSowi rządy za rok z 1bln długu wew.

  5. Alina 7 lipca 2010 o 5:24 am

    Decyzja ktory z zydow bedzie prezydentem Polakow zapadla w Fundacji Batorego.
    Kaczynski z Komorowskim odegrali swoje role przed spoleczenstwem. To byl i jest teatr. Niestety nie widzimy kto pociaga te kukly za sznurki.

  6. monitorpolski 7 lipca 2010 o 10:03 am

    Alina, chyba masz rację… Ja jeszcze miałem nadzieję, ale zobaczcie to:
    http://urbas.blog.onet.pl/Komorowski-i-Kaczynski,2,ID409586274,n

  7. Alina 9 lipca 2010 o 2:13 am

    Henryk Pajak o POPISie
    [audio src="http://www.akademiapolityczna.pl/sounds/Pajak100623.mp3" /]

  8. ewa 14 lipca 2010 o 10:46 am

    Fajnie tutaj. Będę do Pana zaglądała częściej. Wczoraj siedząc na ławce w mieście usłyszałam od młodych ludzi, że Kaczyński wygrał kampanię, bo poprawiał okulary na nosie, a Komorowski nie. Właściwie to mieli rację.