Wojna o krzyż, część 3

…Heroizm Polaków tym razem zatriumfował, choć nie znaczy to, że spanikowana władza go nie usunie. Pod krzyż przychodzą czy też są przysyłani wrogowie wiary chrześcijańskiej by przekonać Polaków, że to nie jest miejsce dla tego symbolu…
Część 3 relacji 11 Minut spod Pałacu Prezydenckiego, tym razem już bez Rafała Gawrońskiego, o którym nadal nic nie wiadomo.

Fakt, że krzyż jeszcze stoi pod Pałacem jest wynikiem zdecydowanej postawy grupy osób, która z uwagi na swoją wiarę i desperację potrafiła przeciwstawić się przeważającej sile najemników rządowych – nie za pomocą przemocy, lecz woli poświęcenia. Heroizm Polaków tym razem zatriumfował, choć nie znaczy to, że spanikowana władza go nie usunie. Pod krzyż przychodzą czy też są przysyłani wrogowie wiary chrześcijańskiej by przekonać Polaków, że to nie jest miejsce dla tego symbolu. Owszem, są i ludzie tzw. „trzeźwo myślacy”, którym nie podoba się to, że symbol religijny znalazł się poza obrębem kościoła.
Ale dlaczego nikt nie protestuje np. przeciw trzem krzyżom stojącym nad Kazimierzem Dolnym upamiętniającym zarazę, która zdziesiątkowała miasto kilkaset lat temu?
Gdyż krzyże są symbolem tragedii. Podobnie i tu – czy Polska nie powinna uczcić w sposób symboliczny wielkiej tragedii katastrofy w Smoleńsku? Przecież nie ma lepszego symbolu niż ten Krzyż postawiony przez harcerzy kilka dni po katastrofie w najważniejszym miejscu w państwie – pod Pałacem Prezydenckim – tam gdzie urzędował ś.p. Lech Kaczyński.

Reklamy