Rafał Gawroński zlokalizowany

Według informacji pochodzącej od żony Rafała Gawrońskiego, znajduje się on w areszcie na Mokotowie w Warszawie. Odbywa on wyrok 45 dni za niestosowanie się do nałożonych na niego sankcji w wyroku z 2009 roku. Przypominamy, że dziennikarz  został skazany z artykułu 212, czyli z tzw. „ukrytej cenzury”. Artykuł 212 służy m.in. zamykaniu ust odważnym dziennikarzom. W większości krajów demokratycznych dziennikarze odpowiadają tylko cywilnie – jesli podają nieprawdę to muszą się liczyć z możliwością założenia im pozwu przez oczerniane osoby. W USA wolność słowa jest gwarantowana pierwszą poprawką do Konstytucji, w związku z czym bardzo trudno jest kogokolwiek skazać nawet w procesie cywilnym za tzw. „slander”. W Polsce natomiast w wyniku stosowania artykułu 212 tysiące ludzi jest prześladowanych przez wymiar tzw. prawa.  Ponieważ w naszym kraju sędziowie i prokuratorzy są prawktycznie bezkarni, to prawo może być interpretowane w różny sposób. Szczególnie jest to zauważalne w procesie jaki załozył „oszczercom” z Gazety Wyborczej polonijny miliarder z Urugwaju, Jan Kobylański. Proces w tym przypadku  jest przeciągany i można już teraz przypuścić, że skończy się uniewinnieniem w wyniku przedawnienia. Natomiast inne sprawy z artykułu 212 mogą być prowadzone szybko, ze skazaniem „winnego” w ciągu kilku miesięcy.
Rafał Gawroński, który przez 25 lat był na emigracji, przywykł do „demokratycznego” podejścia do wolności słowa i dlatego nie może się pogodzić z „wyrokami” z artykułu 212, które urągają prawu do wolnej myśli i krytyki. Należałoby więc dokładnie zbadać czy artykuł 212 jest zgodny z Konstytucją RP i definicją demokratycznego państwa prawnego. Przypomnijmy raz jeszcze, że kraje w których ograniczono wolność słowa stawały się totalitarne – „najpierw palono siażki, a potem ludzi”.

Reklamy