Eugeniusz Sendecki: „Bądźmy rozsądni”

Eugeniusz Sendecki przestrzega przed rozlewem krwi w poniedziałek

Wczoraj wieczorem rozmawiałem z dr Eugniuszem Sendeckim – wydawcą Telewizji Narodowej na YouTube. Jest on zdania, że sprawa tzw. Krzyża Smoleńskiego może być wykorzystana w celu zdławienia opozycji politycznej. Radzi zachować rozsądek w naszych działaniach i nie dac się sprowokować. Wg dr Sendeckiego na szczególną uwagę zasługuje to, że wokół krzyża ustawiono metalowe przegrody oraz, że okolica jest bardzo słabo oświetlona – tak aby można było przeprowadzić akcję bez możliwości jej rejestracji na wideo.
Oto treść oświadczenia dr Sendeckiego wysłanego dzisiaj poczta mailową:

W związku z informacjami o planowanymi na dzień 9-ty sierpnia 2010 (poniedziałek) akcjami przeciwko krzyżowi przed pałacem prezydenckim w Warszawie środowisko TELEWIZJI NARODOWEJ – niezależnej inicjatywy medialnej postanowiło wesprzeć obrońców krzyża i inicjatywę należnego uporządkowania pierwszej części dziedzińca pałacu (od Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. Liczymy się jednak z tym, że niemądrzy ludzie mogą tej nocy doprowadzić do usunięcia z dziedzińca krzyża harcerzy i kolejnych krzyży, które tam postawiono, ale nie zrażamy. Przygotowujemy kolejne krzyże, które stawiać będziemy przed warszawski pałacem prezydenckim, kancelarią premiera i parlamentem. Nie zawahamy się pikietować i stawiać krzyże również przed ambasadami ościennych mocarstw, oraz Iranu, Chin, Izraela i USA – w związku z niepotrzebną rolą, jaką odgrywają w wielu konfliktach z krzyżem w tle. Nasze działania są legalne, działamy według i zgodnie z procedurami prawidłowo zgłoszonej pikiety.
W dniu 9-tym sierpnia, tj. poniedziałek, w godzinach wieczornych zajmiemy się również działalnością aprowizacyjną – tj. poczęstunkiem herbatą na placu przed wizytkami warszawskimi (skwer z pomnikiem Kardynała Stefana Wyszyńskiego) oraz wsparciem informatycznym – będzie czynny internet, przez który na żywo będziemy wysyłali sprawozdania z tego, co się będzie działo przy krzyżu.
Uprzejmie proszę o zaopatrzenie się w dużą ilość latarek, najlepiej ledowych i oświetlanie Krakowskiego Przedmieścia tej nocy ze źródeł prywatnych – należy się spodziewać całkowitego wygaszenia światła latarń przez „nieznanych sprawców” w celu ułatwienia pacyfikacji modlacych się tam ludzi przez „innych nieznanych sprawców”. Gorąco polecam również filmowanie wszystkiego (dosłownie – wszystkiego!) na Krakowskim Przedmieściu, gdyż może to być dowód w późniejszych procesach, gdy będziemy oskarżani że to my jesteśmy winni popełnionym obrażeniom ciała, morderstwom etc.
Na koniec jeszcze jedna, nieco wstydliwa, ale ważna z punktu widzenia operacyjnego i fizjologicznego sprawa – kwestia wykupienia przez nas przenośnego WC – żeby zapewnić estetykę i higienę miejsca. Zwracamy się z prośbą do warszawskich miejskich samorządowych służb komunalnych o ustawienie takowych, jednak liczymy się z ewentualnością, że ekipa Hanny Gronkiewicz Waltz tego złośliwie nie uczyni. W związku z tym planujemy wynajęcie takowego urządzenia z zasobów prywatnych. Ktokolwiek chciałby partycypować w kosztach opłacenia WC – proszę o pilny kontakt. (…)
+ Szczęść Boże w pracy na rzecz Sprawy!
z wyrazami szacunku – Eugeniusz Sendecki
od siebie (M.P.) dodam, że warto się zaopatrzyć w kamery z noktowizorem, tzn z wbudowaną lampą pracującą w podczerwieni. Oto bieżąca relacja Telewizji Narodowej spod krzyża:
Polecamy nasze reportaże na:
http://www.youtube.com/user/11minutpl

http://www.youtube.com/user/monitorpolski

zob. też film „Tożsamość Wolności” z 2008 roku:
http://www.dailymotion.pl/video/xbx4m9_tozsamosc-wolnosci-film-dokumentaln_shortfilms

Reklamy

26 responses to “Eugeniusz Sendecki: „Bądźmy rozsądni”

  1. szczescie 8 sierpnia 2010 o 3:29 pm

    Prosze Panstwa,prosze sie zastanowic do czego to wszystko zmierza.W ten sposob moze dojsc do zamieszek ,starc z policja co nie jest wlasciwe,bo”oni”do tego nas prowokuja.Jestem za krzyzem,ale nie dajmy sie sprowokowac.Niech go sobie wezma,jak tak bardzo chca,Nastepnego dnia przeciez nozna wystawic nastepny,nowy i tak caly czas,ale pokojowo ,bez agresji ,na spokojnie,Nie reagujmy na ich agresje i prowokacje!

    • monitorpolski 8 sierpnia 2010 o 4:15 pm

      Zgadzam się – toż to są dwie deski zbite razem.

    • Zee 8 sierpnia 2010 o 8:58 pm

      i tak dojdzie do zamieszek, bankructwo kraju, i prawdopodobna jesienna klęska głodu + udział polskich wojaków w wojnie z Iranem
      Możliwe że wcześniej prowokują wybuch w sposób kontrolowany kiedy protest jest jeszcze słaby

  2. hjk 8 sierpnia 2010 o 4:16 pm

    już tak było w stanie wojennym, ze ludzie układali krzyz ze swiec i kwiatów, a SBcja nocą usuwała – J.Pietrzak nawet o tym śpiewał „Niepodległe kwiaty nielegalny krzyz” czy jakoś tak

  3. hjk 8 sierpnia 2010 o 4:41 pm

    ups – wylądowałem w spamie – a chciałem tylko to:
    już tak było w stanie wojennym, ze ludzie układali krzyz ze swiec i kwiatów, a SBcja nocą usuwała – J.Pietrzak nawet o tym śpiewał „Niepodległe kwiaty nielegalny krzyz” czy jakoś tak

  4. Andrzej 101 8 sierpnia 2010 o 6:33 pm

    http://fronda.pl/andrzej_szubert/blog/prowokacja_pod_nazwa_wojna_o_krzyz_osiagnela_poziom_amoku

  5. Nazwa- czego? 8 sierpnia 2010 o 8:07 pm

    QRWA!!! Ludzie dobytki swojego życia stracili w wyniku powodzi, a wy się o deski kłucice? Gdzie jest to miłosierdzie? Ktoś gdzieś tu napisał że, krzyż jest symbolem miłosierdzia, a ja twierdzę że goowno prawda, krzyż jest symbolem przemocy i śmierci, miałbym bazukę i tam mieszkał, to rozjebałbym w pizdu ten krzyż! Ludzie opanujcie się, bo wstyd na cały świat robicie. Popaprańcy jeszcze gejom śluby dają, gejów do pieca jak kiedyś żydów to samo z klechami pedofilami!!!

    • monitorpolski 8 sierpnia 2010 o 10:23 pm

      Widze po twoich wpisach, że masz strasznie nadmuchane ego. Wiesz wszystko o świecie, o przyrodzie o ludziach. Wydaje ci się, że wiesz. Ja też byłem niedowiarkiem, do momentu gdy przezyłem coś co mnie zmieniło na całe życie. Nie, nie chodze codziennie do koscioła, nawet nie mam szacunku dla księży – jak w przypadku innych ludzi szanuję tych mądrych. Proponuje ci, udaj się do wróżki w Krakowie na Rynku, jest tam prawie codziennie – poznasz małą odsłonę świata niewidzialnego i ZAPEWNIAM cię, będziesz stał koło Janusza Zielińskiego codziennie i bronił Krzyża. Przyjdzie bowiem zas, że będziesz żałował tych nieprzemyślanych słów. Czy sądzisz, że człowiek to jest tylko kupa ciała?
      Tu się odbywa walka pomiedzy złem a dobrem, stań po stronie tego pierwszego.

      • Nazwa- czego? 8 sierpnia 2010 o 11:31 pm

        Do wróżki? Przecież to cyganki wyciągające pieniądze. A prawda jest taka, że katolicy palili mordowali w imię boga. Dlaczego ksiądz tego nie powie na mszy? Tak dla ścisłości, jestem ateistą i mam głęboko gdzieś wszystkie partie, jak dla mnie, to oni wszyscy są złodziejami bez wyjątku, czy to, nawiedzony Kaczyński, narkoman Tusk, alkoholik Palikot, wieśniak Lepper, robol Wałęsa, bandyta Kwaśniewski, itd, itp. Mamy XXI wiek i czas otworzyć oczy, mówi się, że bóg stworzył człowieka, a kto stworzył boga?

      • monitorpolski 9 sierpnia 2010 o 9:20 am

        No to przejdź się do niej, tej „Cyganki” – zgłupiejesz jak ci zacznie mówić o twoich intymnych sprawach. Skąd ona to wie? Zname też wiele innych osób, które widzą, po prostu widzą – twoje myśli, duszę. Wszystko są to osoby głęboko wierzące. Pójdź, a potem pogadamy. Wielu takich śmiałków jak ty lądowało w zakonie.

      • hjk 9 sierpnia 2010 o 1:57 pm

        oficjalnie jest stwierdzone przez wielu ludzi, ze np. św. o.Pio posiadał taki dar – widział stan duszy człowieka, ktory do niego przychodził i co cięższe grzechy

      • Nazwa czego? 9 sierpnia 2010 o 4:33 pm

        Tak, ja też popatrzę na człowieka i wiem z kim mam do czynienia. Taki dar mają ludzie którzy dużo wycierpieli w swoim życiu. Jeszcze do tego wrócę, teraz lecę z drugim workiem dla powodzian bo nie bardzo wiedziałem co jest potrzebne, a wy coś dla nich zrobiliście?
        ======================================================
        monitorpolski: skąd masz prąd? Bo my musimy jeździć do Legnicy żeby skomentować.

  6. Kier 8 sierpnia 2010 o 9:25 pm

    „Odmawiajcie codziennie różaniec i
    czyńcie pokutę za swoje grzechy. Poświęćcie się Niepokalanemu Sercu
    Maryi. Nie ma tu żadnych słów o sprzedawaniu majątków, porzucaniu
    domów, uciekaniu w góry. Żadnej wzmianki o manifestacjach, o krucjacie
    ani o wystąpieniu przeciwko instytucjom i korporacjom zła. Słyszymy
    tylko wezwanie do wystąpienia przeciwko własnym grzechom i do modlitwy za
    siebie i innych grzeszników.
    Niebo przekazuje nam słowa, które całkowicie wywracają i rujnują nasz
    „ustabilizowany” świat: „Niepokalane Serce Maryi jest ratunkiem dla
    świata”, „Niepokalane Serce Maryi jest silniejsze od karabinów i
    broni wszelkiego rodzaju”. Jeśli uwierzę w prawdziwość tych słów,
    to nie mogę żyć tak jak dotychczas. W centrum mojej duchowości musi
    stanąć Serce Matki. Ona na to cierpliwie czeka i od mojej – naszej
    decyzji oraz działania zależy ratunek ludzkości oraz świata. Obyśmy
    się zbyt długo nie ociągali w wypełnieniu próśb Matki Bożej
    Fatimskiej.
    http://www.sekretariatfatimski.pl/konferencje-rozwaania/90-niepokalane-serce-maryi-rodem-nadziei-i-ocalenia

  7. zenobiusz 8 sierpnia 2010 o 10:30 pm

    Dlaczego jesteśmy zobowiązani stanąć w obronie krzyża stojącego pod pałacem prezydenckim?

    Wydarzenia jakie miały miejsce pod Pałacem Prezydenckim od 10 kwietnia 2010 roku od samego początku miały wiele przeróżnych aspektów. Jednak krzyż, który tam się pojawił miał jednoznaczna wymowę, która powinna być dla wszystkich oczywista. Krzyż ma zawsze tylko jedno pozytywne znaczenie.

    Tam gdzie pojawia się krzyż następuje odwołanie się do Chrystusa, symboliczne uobecnienie Go.

    Krzyż pod pałacem prezydenckim postawili harcerze, ale natychmiast stracili do niego „copyright” – wszelkie prawa. Krzyż zawsze, gdy pojawia się w przestrzeni publicznej, zaczyna żyć swoim życiem, staje się własnością wszystkich tych, którzy czynią go swoim punktem odniesienia.

    Harcerze nie mieli już prawa wypowiadać się w kwestii przyszłości krzyża, jego losów.

    Jeśli komuś przeszkadza krzyż i chce go usunąć to niezależnie od intencji i powodów występuje przeciwko samemu krzyżowi, a co za tym idzie Chrystusowi.

    Jeżeli bowiem nawet krzyżowi towarzyszy jakiś kontekst polityczny nie zmienia to wymowy i roli krzyża.

    Fakt, że każdy krzyż postawiony w miejscu publicznym w trakcie trwania PRL-u miał, siła rzeczy, wymowę antykomunistyczną nie powodował w żaden sposób, że krzyż tracił swoje właściwe znaczenie i że był w jakikolwiek sposób „upolityczniony”. O upolitycznieniu krzyża mówiło tylko SB i komuniści.

    Działalność ks. Popiełuszki nie była działalnością polityczną, a tylko realizacją nakazu chrześcijańskiego dokonana w określonym kontekście politycznym. Kościół zakomunikował o tym, światu czyniąc Popiełuszkę błogosławionym.

    Próba upolityczniania krzyża, które jest z istoty jednym z aktów najbardziej antychrześcijańskich, następuje zawsze i tylko ze strony tych, którzy, w imię polityki, chcą go usunąć.

    Fakt, że wielu z tych, którzy bronili krzyża wznosiło w trakcie tej obrony okrzyki „Tusk musi odejść” i skandowało: „Jarosław, Jarosław” nie oznacza, że próbowali oni upolityczniać krzyż, ale że przy okazji manifestowali również inne swoje poglądy. To nie oznacza, że krzyż pod pałacem prezydenckim znajduje się z powodów politycznych. To nie zmienia znaczenia i roli krzyża.

    Poseł Eugeniusz Kłopotek podczas jednego z telewizyjnych wywiadów powiedział do dziennikarza mniej więcej takie słowa: „Czy pan zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie chcieli ginąc za krzyż?”.

    W tych słowach kryje się istota problemu.

    Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie stoi krzyż – został uobecniony symbolicznie Chrystus i każdy katolik ma obowiązek stanięcia w jego obronie. To jeden z podstawowych chrześcijańskich obowiązków związany z dawaniem świadectwa swojej wierze i powołaniem każdego z nas do męczeństwa. Nieważne jaki ten krzyż ma kontekst polityczny i jaki kontekst mu się nadaje. To krzyż, to po prostu krzyż i należy go bronić.

    Ci katolicy, którzy tego nie rozumieją, którzy zmierzają do usunięcia krzyża, którzy opowiadają się za jego usunięciem stają się siłą rzeczy osobami, dla których ten świat zaczyna być ważniejszy niż Jezus Chrystus.

    Krzyż pod pałacem prezydenckim posiada dodatkowo, podkreślmy, dodatkowo, wymowę polską – związany jest z Polska i polskością, z miłością Ojczyzny, z patriotyzmem.

    To nie zmienia znaczenia i roli krzyża. To jest tylko takie, wynikające z kontekstu dopowiedzenie, dopowiedzenie, które podpowiada tradycja, podpowiada sama polskość „Tylko pod krzyżem, Tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem”.

    Obrona krzyża stojącego pod pałacem prezydenckim jest więc również patriotycznym obowiązkiem nawet dla tych Polaków, którzy utracili wiarę lub w wyniku splotu wydarzeń jeszcze jej nie zyskali.

    Ci, którzy ten krzyż chcą usunąć, niezależnie od ich intencji, podawanych motywów i sposobu myślenia, występują chcąc nie chcąc przeciwko Polsce i polskości.

    Stanisław Krajski
    więcej http://www.krajski.com.pl

    • Nazwa- czego? 8 sierpnia 2010 o 11:54 pm

      Ten Stanisław Krajski, obraża ludzi niewierzących. Urodziłem się w Polsce i jestem Polakiem, narzucanie komuś wiary, to nic innego jak ograniczenie wolności, której i tak nie ma w tym kraju. To co on napisał, jest jednym z wielu powodów, by walczyć z kościołem, zresztą dla katolików to nie nowość. Tak w ogóle, to starsze pokolenia niedługo powymierają śmiercią naturalną i pomału katolicy przejdą do historii, liczba katolików maleje, co widać gołym okiem.

      • monitorpolski 9 sierpnia 2010 o 9:43 am

        Nikt nikomunic nie narzuca. Pójdź do Muzeum Narodowego, zobaczysz dzieła, które obrażają uczucia religijne katolików i nikt nie robi z tego powodu takiego rozgłosu jak w przypadku pojawnienia się krzyża-symbolu najwięszej tragedii w powojennej Polsce. Co, obraża cię to, że Naród chce uczcić tragiczną, może nawet spowodowaną zamachem terorystycznym śmierć Prezydenta? Jeśli cię to obraża to szukaj miejsca w innym kraju, nie w Polsce.

      • Nazwa czego? 9 sierpnia 2010 o 12:55 pm

        Normalnie, za taki tekst, („to szukaj miejsca w innym kraju, nie w Polsce.”) takich ludzi powinno się wygonić z tego kraju. Sami prowokujecie do zadym, uważacie się za wyższość, wy jesteście cacy, a inni be. Wy się nadajecie do „Żal.pl”. Miłosierdzie za dychę!!!

      • hjk 9 sierpnia 2010 o 2:06 pm

        Ależ on Ci niczego nie narzuca, wskazuje jeszcze, ze nie jesteś w pełni Polakiem, bo tożsamść polska zaczęła się od krzyża i chrześcijaństwa – doczytaj co to był 966 rok dla Polski. Owszem, może jesteś słowianinem, jeśli nawiązujesz do pra-przodków, tubylcem, jeśli mieszkasz od dziecka na tych terenach, ale bycie „pełnym” Polakiem wiąże się z określonym stanem świadomości, a nie tylko posiadaniem dowodu czy metryki urodzenia, meldunku itp.

      • Nazwa czego? 9 sierpnia 2010 o 4:26 pm

        Wiecie co? Sami chcecie przelewu krwi i życzę wam, by się krew polała, tyle, że tych obrońców krzyża Katolickiej sekty. Tak sekty, bo wpierdalacie się w politykę, zachowujecie się gorzej, od kociej wiary. Zróbcie coś dla człowieka, a nie pieprzonych desek skrzyżowanych. Dla Polski, symbolem jest godło z orłem białym w koronie i flaga biało czerwona, a to, kto w co wierzy, to już chooj wam do tego! Jak wierzycie w boga, to nie narzucajcie tego innym i nie mówcie, że inni są niewiernymi, niewierny może być pies nie człowiek. Prędzej uwierzę w UFO, niż w boga. A prawo mi tego nie zabrania, natomiast sekty są niezgodne z prawem. Sprawdźcie sobie w encyklopedii, co to jest sekta, niestety według niej wy przekroczyliście te granice, które was dzieliły od tej kategorii.

      • hjk 9 sierpnia 2010 o 7:57 pm

        Jeśli KK to sekta to co nie jest sektą? …:-)
        sprawdź slownikowe znazenie „sekty”, ze to odcinek czy odłam czegoś – czego w tym przypadku?
        Zacietrzewienie ci odbiera zdolność myślenia? Kto ma coś robić dla Polski? Chyba po to jest ta cała demokracja, zeby rządzący coś robili a nie katolicy?? Katolicy wystarczy ze pracują i płacą podatki, reszte ma robić rząd, wiec tam się zwróć…

  8. klon 9 sierpnia 2010 o 4:59 am

    Wstrząsająca relacja: Z ostatniej nocy (8.08)

    Szanowna Redakcjo!

    Należę do Obrońców krzyża i naocznych świadków nocnych scen.

    Stoję już czwartą noc pod krzyżem pod pałacem prezydenckim. To czego tam doświadczamy, przechodzi granice wszelkich wyobrażeń. Oto tylko ułamki tego, co dzieje się co noc: około 21:00 przychodzi ks. Małkowski i wspólnie ze zgromadzonymi tam wiernymi odmawiamy apel jasnogórski. Z pobliskiego Gesslera (wino, wódka, piwo wszystko za 4 zł) natychmiast przybliża się grupa około 60 osób, podpitych, z nową prowokacją. Wciskają się, między stojących tam ludzi i tubalnymi wrzaskami skutecznie zakłócają każde słowo modlitwy. Okrzyki są niewybredne: „precz z krzyżem”, „zimny Lech na krzyż”, „krzyż do kościoła”, wszystko obficie pokraszone przekleństwami: k…, h…, pierd…, kut… i inne. Wrzaski nasilają się i łączą tak, że nie słychać ani jednego słowa kapłana. Od 23:00 do 9:00 Gessler jest tak pełen ludzi, że nie mieszczą się w lokalu. Niestety nie przychodzą do niego, ale… po odpowiedniej dawce piw, wódki i prawdopodobnie jakiś narkotyków, wszyscy udają się pod… krzyż. Wczoraj młoda dziewczynka, lat może 17, podchodziła do modlących się, po kolei wrzaskliwym głosem krzycząc: „Masz penisa? Nie?, to powiedz: penis, penis, kur… penis, takie trudne?” Nie ważne, że nam przeszkadza, że się pakuje, podchodzi non stop przez około 3 godziny do każdego z nas z tym samym tekstem. Oczywiście każde jej zachowanie spotyka się z gromkim aplauzem kolegów z pod Gesslera…. Po chwili upity w belę mężczyzna, około 40 lat, włazi po krzyżach, depcąc palące się znicze, tratując kwiaty i leżące zdjęcia osób poległych w katastrofie pod Smoleńskiem… Takie wejście wywołuje wśród towarzystwa spod Gesslera wprost euforię radości. Nagle ze wszystkich stron pojawiają się kamery i aparaty fotograficzne, pilnie nagrywając zajście. Mężczyzna woła przepitym głosem: „Ruchać się pod krzyżem!” i zaczyna robić obsceniczne gesty. Po chwili zatacza się, zadeptując lezące krzyże, które ludzie tam położyli. Gdy podchodzi 2 policjantów (na nasze błagania o interwencję), towarzystwo skanduje: „on nic nie robi! on nic nie robi! nie można go aresztować!”, i zalęknieni policjanci odchodzą. Ktoś z tyłu rozrywa krąg modlących się ludzi na różańcu i w kółko woła zachrypniętym głosem: „gdzie trzymacie ręce, jak się modlicie, ręce trzyma się na piersiach, a nie na jajach” Oczywiście wybucha lawina histerycznego śmiechu. Dwóch młodych mężczyzn podchodzi do krzyża i zaczynają się całować jak zakochani oraz obmacywać. Starszy człowiek podchodzi do mnie i z całej siły wali mnie pięścią w ramię.

    Zapytacie, czy na to pozwalamy… Gdzie jest policja, gdzie służby porządkowe…

    Podczas tych nocy, zwracamy się co sekundę do stojących murem uzbrojonych policjantów przed krzyżem, błagamy o pomoc, upominamy, krzyczymy… I co? Mur zaciętych twarzy patrzy na nas bez słowa, obojętnie przyglądając się zaistniałym zajściom.

    Zza ramienia słyszę jak jeden z podpitych mężczyzn zwraca się półgłosem do kolegi: „Walimy tu pod pałac, bo tu (policjanci) nie gonią!”

    Ot i cała tajemnica.

    BARDZO PROSIMY O POMOC I PRZYBYCIE POD KRZYŻ NA WARTĘ.

    Zwłaszcza 10 VIII(i 9 VIII też, bo taka data jest podana w Internecie – prz. red.), na 23:00 gdyż PO zapowiedziała, że tego dnia (lub nocy) zabierze krzyż „z obawy przed prowokatorami” (których sama nasyła!).

    Jeszcze raz prosimy: pomóżcie, to sprawa nas wszystkich, to sprawa 96 ofiar i naszej Ojczyzny, która ginie…

    Pozdrawiam,
    http://www.krajski.com.pl/

    • Nazwa- czego? 9 sierpnia 2010 o 9:24 am

      „Dwóch młodych mężczyzn podchodzi do krzyża i zaczynają się całować jak zakochani oraz obmacywać.” Ale co się martwisz? Ksiądz udzieli im ślubu i już nie będzie to takie gorszące. Sami na to pozwoliliście, Watykan, Papież na to pozwolił, a wy sikacie ze szczęścia jak Papież coś powie do polaków, zwłaszcza po Polsku. Przecież w tym wszystkim, chodzi o władzę!!!

      • monitorpolski 9 sierpnia 2010 o 9:46 am

        To są prowokacje satanistów. Ci ludzie nie wiedzą co czynią. Ale każdy z nich będzie miał swoją drogę krzyżową – bo tak jest z naszymi duszami. Wbrew pozorom, oni działają w imię Krzyża, to poniżanie i drwiny są tym samym co przeżył Jezus chrystus przed swoją śmiercią. I nie piszę tego jako katolik-fanatyk, po prostu zauważam fakty. Jest to naprawdę bardzo dziwne, ale daje dużo do myślenia.

  9. Stanisław 9 sierpnia 2010 o 7:46 am

    To co Pan pisze, wprost w głowie się nie mieści, wiać że za „tymi pijaczkami” stoją konkretni luzie ze służb. Dobrze by było, gdyby całe takie zajście nagrać i upublicznić w sieci, oraz rozesłać do redakcji.

  10. Nazwa czego? 9 sierpnia 2010 o 11:09 am

    Coś mnie wyautowało, może to wynik zaników prądu spowodowane powodzią, albo admin, bo dużo prawdy piszę. Ale nie ważne. Proszę mi napisać, czy wróżka to też przewidziała? http://www.jelonka.com/start,news,init,idModulu,534&nr=1 http://www.jelonka.com/news,single,init,article,29048 Nie? Czy przewidziała, ale milczała bo nikt jej kasy za to nie dał? Teraz kończę bo jadę z rzeczami dla powodzian, jeszcze odpiszę na temat wróżek.

  11. hjk 9 sierpnia 2010 o 2:19 pm

    Józef Bizoń
    Niebezpieczny precedens do walki z Krzyżem

    Pan Stanisław Krajski w „Dlaczego jesteśmy zobowiązani stanąć w obronie krzyża stojącego pod pałacem prezydenckim?”
    http://www.krajski.com.pl/614krajskrzyz.htm
    m.in. pisze:
    „Krzyż pod pałacem prezydenckim postawili harcerze, ale natychmiast stracili do niego „copyright” – wszelkie prawa. Krzyż zawsze, gdy pojawia się w przestrzeni publicznej, zaczyna żyć swoim życiem, staje się własnością wszystkich tych, którzy czynią go swoim punktem odniesienia.”

    To wymaga szczególnego podkreślenia, gdyż władza chcąc usunąć Krzyż z dziedzińca Pałacu Prezydenckiego zaczęła się odwoływać do woli tych, którzy ten Krzyż tam postawili – tworząc w ten sposób niebezpieczny precedens na przyszłość do walki z Krzyżem.
    Akceptacja takiego kierunku sprowadza się do stworzenia precedensu w ramach którego można by usuwać sukcesywnie wszystkie Krzyże znajdujące się w miejscach publicznych. Zawsze bowiem można by znaleźć faktyczne lub fikcyjne osoby, które powiesiły [postawiły] Krzyże w miejscu publicznym i powołując się na „ich oświadczenia woli” usuwać Krzyże.
    Do takiego obrotu sprawy nie możemy żadną miarą dopuścić, gdyż dzisiaj ten Krzyż, a jutro wszystkie następne Krzyże z wszystkich miejsc publicznych na tej zasadzie zostaną usunięte. Prawdą jest, że z woli Pana Boga Krzyż tam stanął i musi on tam pozostać – jeśli nie teraz, to w przyszłości.
    Faktem też jest, że naocznie widzimy posługiwanie się tym Krzyżem dla uwiarygodnienia PiS-u [w związku z nadchodzącymi wyborami samorządowymi i parlamentarnymi] w jego dotychczasowej straceńczej polityki – wespół z innymi formacjami politycznymi – dla Narodu Polskiego i Polski. To musi budzić odruch obrzydzenia i odrazy u ludzi zdroworozsądkowego myślenia.
    Taki odruch budzi to również u mnie, a czego dałem wyraz w artykule”
    „Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną”
    http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2792
    Obawiam się, że zaistniała sytuacja została zręcznie wyreżyserowana dla przeprowadzenia przedterminowych wyborów parlamentarnych dla nieprzerwanej realizacji strategii opisanej w artykule „PiS w Fundacji Batorego George’a Sorosa”
    http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2467
    – i znowu my Polacy zostaniemy na lodzie – tak jak to było z nieprzewidzianymi przedterminowymi wyborami na urząd Prezydenta RP.

    Potrzeba nam zatem odwagi, ale i rozwagi, a nie bijatyki pod Pałacem Prezydenckim – a to jest nie do uniknięcia w sytuacji ściągania tam rzesz ludzi. Obrona tego i innych Krzyży w obszarze życia publicznego musi mieć formę dobrze przemyślaną i niekoniecznie musi być to forma ryzykownych pikiet.
    Obronić Krzyż w naszych sumieniach, to nasze pierwsze zadanie. Zapamiętać dobrze tych, którzy usuwali i dążyli do Jego wyparcia z przestrzeni życia publicznego. Zapamiętać dobrze też tych, którzy posługiwali się Krzyżem dla skutecznego ukrycia pod nim niecnych ich czynów dla Narodu Polskiego i Polski.

    Zorganizować się wreszcie, a gdy nastąpi czas wyborów wybrać Polaków dla których’ „Tylko pod Krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską – a Polak Polakiem”.
    Powrócą wówczas też Krzyże na swe miejsca – skąd je wcześniej usunięto.
    Boguchwała, A.D. 08 sierpnia 2010 r. – mgr inż. Józef Bizoń
    Opublikowano na: http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2798