Wstrząsająca relacja z ostatniej nocy (8.08). 11 Minut – Wojna o Krzyż, część 4

Czy to się będzie działo jutro?: http://www.youtube.com/watch?v=y_O87tYGNTg
komentarz do poprzedniego wpisu:

Śpiewanie "Małgośki" pod krzyżem

Szanowna Redakcjo!

Należę do Obrońców krzyża i naocznych świadków nocnych scen.
Stoję już czwartą noc pod krzyżem pod pałacem prezydenckim. To czego tam doświadczamy, przechodzi granice wszelkich wyobrażeń. Oto tylko ułamki tego, co dzieje się co noc: około 21:00 przychodzi ks. Małkowski i wspólnie ze zgromadzonymi tam wiernymi odmawiamy apel jasnogórski. Z pobliskiego Gesslera (wino, wódka, piwo wszystko za 4 zł) natychmiast przybliża się grupa około 60 osób, podpitych, z nową prowokacją. Wciskają się, między stojących tam ludzi i tubalnymi wrzaskami skutecznie zakłócają każde słowo modlitwy. Okrzyki są niewybredne: „precz z krzyżem”, „zimny Lech na krzyż”, „krzyż do kościoła”, wszystko obficie pokraszone przekleństwami: k…, h…, pierd…, kut… i inne. Wrzaski nasilają się i łączą tak, że nie słychać ani jednego słowa kapłana. Od 23:00 do 9:00 Gessler jest tak pełen ludzi, że nie mieszczą się w lokalu. Niestety nie przychodzą do niego, ale… po odpowiedniej dawce piw, wódki i prawdopodobnie jakiś narkotyków, wszyscy udają się pod… krzyż. Wczoraj młoda dziewczynka, lat może 17, podchodziła do modlących się, po kolei wrzaskliwym głosem krzycząc: „Masz penisa? Nie?, to powiedz: penis, penis, kur… penis, takie trudne?” Nie ważne, że nam przeszkadza, że się pakuje, podchodzi non stop przez około 3 godziny do każdego z nas z tym samym tekstem. Oczywiście każde jej zachowanie spotyka się z gromkim aplauzem kolegów z pod Gesslera…. Po chwili upity w belę mężczyzna, około 40 lat, włazi po krzyżach, depcąc palące się znicze, tratując kwiaty i leżące zdjęcia osób poległych w katastrofie pod Smoleńskiem… Takie wejście wywołuje wśród towarzystwa spod Gesslera wprost euforię radości. Nagle ze wszystkich stron pojawiają się kamery i aparaty fotograficzne, pilnie nagrywając zajście. Mężczyzna woła przepitym głosem: „Ruchać się pod krzyżem!” i zaczyna robić obsceniczne gesty. Po chwili zatacza się, zadeptując lezące krzyże, które ludzie tam położyli. Gdy podchodzi 2 policjantów (na nasze błagania o interwencję), towarzystwo skanduje: „on nic nie robi! on nic nie robi! nie można go aresztować!”, i zalęknieni policjanci odchodzą. Ktoś z tyłu rozrywa krąg modlących się ludzi na różańcu i w kółko woła zachrypniętym głosem: „gdzie trzymacie ręce, jak się modlicie, ręce trzyma się na piersiach, a nie na jajach” Oczywiście wybucha lawina histerycznego śmiechu. Dwóch młodych mężczyzn podchodzi do krzyża i zaczynają się całować jak zakochani oraz obmacywać. Starszy człowiek podchodzi do mnie i z całej siły wali mnie pięścią w ramię.

Zapytacie, czy na to pozwalamy… Gdzie jest policja, gdzie służby porządkowe…

Podczas tych nocy, zwracamy się co sekundę do stojących murem uzbrojonych policjantów przed krzyżem, błagamy o pomoc, upominamy, krzyczymy… I co? Mur zaciętych twarzy patrzy na nas bez słowa, obojętnie przyglądając się zaistniałym zajściom.

Zza ramienia słyszę jak jeden z podpitych mężczyzn zwraca się półgłosem do kolegi: „Walimy tu pod pałac, bo tu (policjanci) nie gonią!”

Ot i cała tajemnica.

BARDZO PROSIMY O POMOC I PRZYBYCIE POD KRZYŻ NA WARTĘ.

Zwłaszcza 10 VIII(i 9 VIII też, bo taka data jest podana w Internecie – prz. red.), na 23:00 gdyż PO zapowiedziała, że tego dnia (lub nocy) zabierze krzyż „z obawy przed prowokatorami” (których sama nasyła!). Jeszcze raz prosimy: pomóżcie, to sprawa nas wszystkich, to sprawa 96 ofiar i naszej Ojczyzny, która ginie…

Pozdrawiam,
http://www.krajski.com.pl/
================================================================
Oto wczorajszy reportaż 11 Minut spod Krzyża Smoleńskiego:

Reklamy

39 responses to “Wstrząsająca relacja z ostatniej nocy (8.08). 11 Minut – Wojna o Krzyż, część 4

  1. Zbulwersowany 9 sierpnia 2010 o 10:05 am

    Dlaczego ci wszyscy sataniści wyglądają jak Palikot? Rodzina?

    • zenobiusz 10 sierpnia 2010 o 12:42 am

      Osoby opętane, mają piętno kategorii demona, który ich owładnął.Wpływa to na pewne wspólne cechy fizjognomii.Tu mamy przukłady opetanych przez den=mony blużnierstwa,oby nie gorzej.

  2. miziaforum 9 sierpnia 2010 o 11:09 am

    proszę sobie tu sprawdzić jak piszą o mnie że zastraszam dziennikarzy -KTÓRZY WYKONYWALI TYLKO RZETELNA PRACĘ – wystarczy porównać treść mojego wpisu i sens jaki przekazuja – nie wiedziałem że podkładanie głupawych obrazków i wulgarne wyzywanie ludzi to RZETELNA DZIENNIKARSKA PRACA

    http://www.wiadomosci24.pl/blog/nagonka_na_autorow_w24_pl_strach_pisac_o_krzyzu_sprzed_153454.htm

    • grypa666 10 sierpnia 2010 o 4:53 pm

      Mizia, gratulacje! Ci „niezalezni” dziennikarze pokazali, dla kogo robia. Ktorzy z nich np. pisali preciw „pamdemii” swinioka?

  3. miziaforum 9 sierpnia 2010 o 12:59 pm

    w tym wpisie ostrzeżenie dla bufetowej – taka mała akcja mizi wszyscy w gotowości czekaja
    http://miziaforum.wordpress.com/2010/08/08/zdrada-czy-to-mozliwe-ze-jestesmy-juz-rosja-tylko-jeszcze-o-tym-nie-wiemy/

  4. Kier 9 sierpnia 2010 o 9:48 pm

    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1722
    ==================================================
    #
    Janusheck napisał/a:

    poniedziałek, 9 sierpnia 2010, 15:07

    Zapomnieliście już wszyscy do jasnej cholery, o co tam przede wszystkim chodzi??? Nie o Krzyż, a o polityczne zakopanie pamięci o tragedii smoleńskiej, o zaoranie, tak jak ziemi w Smoleńsku, wspomnień o Prezydencie, wreszcie o dobre samopoczucie gajowego, który nie chce oglądać przed oknami swej rezydencji milczącego wyrzutu sumienia!

    Nie o Krzyż tu walka, a o Honor, który Ojczyzna na naszych oczach traci. Krzyż, to tylko pretekst czarnej sotni z WybGazety, do nakręcenia antykatolickiej krucjaty. Oni zawsze potrafili wykorzystać sytuację. A że przy okazji zatrze się pamięć o tym, o co tu właściwie chodzi? To dodatkowy dla nich zysk.

    #
    Zobacz profil kpawlak kpawlak napisał/a:

    poniedziałek, 9 sierpnia 2010, 15:32

    Tak wyglądał 2. dzień „wojny krzyżowej”:

    Polityczna awantura wokół „krzyża smoleńskiego” przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie – dzień drugi konfliktu

    http://www.asme.pl/128100332115126.shtml

    #
    Zobacz profil Weronika16 Weronika16 napisał/a:

    poniedziałek, 9 sierpnia 2010, 15:56

    Zgoda, cienka linia przebiega między bohaterami patriotami a śmiesznymi awanturnikami, często dopiero z perspektywy lat widać ją wyrażniej. Wyrażana w zachowaniu agresja, nie może tu być jedynym kryterium. Gniew sam w sobie nie jest zły, zależy w jakiej sprawie i o co. Pana Jezusa też poniosły emocje gdy zobaczył przekupniów w domu Ojca i powywracał im stoły.

    Dla mnie ten krzyż, w tym miejscu symbolizuje nie tylko wiarę, ale godność Polaków, którym wcześniej pluto w twarz najpierw sposobem traktowania Prezydenta, a po jego śmierci sposobem „wyjaśniania”
    katastrofy smoleńskiej.
    http://fronda.pl/news/czytaj/przeciwnicy_krzyza_organizuja_zadyme

  5. mak 9 sierpnia 2010 o 10:41 pm

    Krzyż zawsze wadził szatanowi i jego kompanom

    • Nazwa czego? 10 sierpnia 2010 o 12:08 am

      Szatan, to Cię robił i na dodatek zjebał, podła karykaturo człowieka!!! Tak oglądam tą manifestację i widzę, że goowno tam się wydarzy i jak nic się nie wydarzy, to wy przegracie podwójnie, bo oskarżaliście przeciwników krzyża o chooj wie co. Jesteście prowokatorami, a krzyż i tak zniknie, prędzej czy później, a to, że jacyś alkoholicy się wulgarnie zachowywali wobec was, to już inna sprawa, takich ludzi też należy wyeliminować ze społeczeństwa. Jedno co napiszę, tu i teraz, to fakt, że każdy katolik, który się dowie, że jestem niewierzący, od razu mnie krytykuje, obraża i paczy z góry na mnie, dosłownie traktuje mnie jak trędowatego. Ja tak nigdy się nie zachowywałem wobec nikogo, ale moja cierpliwość się skończyła, zwłaszcza po tym, co się widzi i słyszy na temat katolików. Bez komentarza.

      • zenobiusz 10 sierpnia 2010 o 12:44 am

        Demon bluźnierstwa,jako żywo, w tym ,co nawet imienia zapomniał,z całą pewnością.
        Fizjognomia gnoma z pewnością.

    • monitorpolski 10 sierpnia 2010 o 12:23 am

      Twoja sprawa, że nie wierzysz. Ale zauważ, że to ty się denerwujesz. Masz złe myśli, tak się rodzi przemoc. Musisz się wyluzować.

      • Nazwa czego? 10 sierpnia 2010 o 7:15 pm

        Dzisiaj się wyluzuję jeszcze czekam na… I tu zagadka, na co.

      • Nazwa czego? 10 sierpnia 2010 o 7:17 pm

        O przepraszam, miał być znak zapytania na końcu.

  6. Nazwa czego? 10 sierpnia 2010 o 12:30 am

    Hehe! I kto tu jest agresorem? Obrońca krzyża wlazł na latarnię, gdzie byli manifestanci i zniszczył transparenty manifestujących i wszczął burdę. I co wy na to??? Na krzyżu jest krew, nie tylko Chrystusa, ale niewinnych dzieci, matek i ojców tych dzieci. Katolicy do Nazaretu precz!!! Polska dla polaków!!!

    • zenobiusz 10 sierpnia 2010 o 12:47 am

      Słyszałeś kiedyś słowo prowokator.Tamten udawał obrońcę krzyża,a ty zatroskanego Polaka.A jesteś tylko „prawdziwkiem”

      • Nazwa czego? 10 sierpnia 2010 o 2:05 am

        Tak, a świstak zawija w te sreberka…

    • zenobiusz 10 sierpnia 2010 o 12:47 am

      Słyszałeś kiedyś słowo prowokator.Tamten udawał obrońcę krzyża,a ty zatroskanego Polaka.A jesteś tylko „prawdziwkiem”

    • zenobiusz 10 sierpnia 2010 o 12:56 am

      Polaków pisz z dużej litery,na szkoleniu hasbary nie mówili.???

    • monitorpolski 10 sierpnia 2010 o 2:14 pm

      To była prowokacja. Gość udał obrońcę krzyża by było o czym mówić.

  7. Nazwa czego? 10 sierpnia 2010 o 2:03 am

    A ja sobie teraz coś palę i jest mi bosko! Panie Zenobiuszu, czytasz Pan moje posty i widzisz Pan, że często pisałem „Polaków” i inne tego typu słowa, gdzie prawidłowo napisałem, z dużej litery. To że, shift pominąłem czsami to jest pikuś w porównaniu z tym, jak żeś Pan napisał swój nick, nie wspominając o tym jak Pan napisał dwa razy z rzędu „Hasbar” z małej. Ja piszę szybko i nie sprawdzam tego co napisałem, bo nie mam na to czasu. Pozdro!

    • zenobiusz 10 sierpnia 2010 o 8:15 am

      Ja hasbar, szatan, piszę z małej litery świadomie,by okazać ze są to byty niegodne szacunku,Idź na odwyk i zacznij myśleć.

    • Wizzgaa 10 sierpnia 2010 o 2:08 pm

      ” Nazwa czego” : Podejrzewam ,że z Ciebie następne skołowane pacholę.Może mylisz brak zdolności decyzyjnych z niewiarą ? Szatan wykorzystując twoje miotanie się w chaosie – próbuje cię opanować. Nie przejmuj się , to Bóg cię stworzył i On tobą pokieruje. Z tym paleniem / konopie? / uważaj bo może cię wciągnąć . Nie każdy jest na tyle dojrzały ,że może sobie zapalić raz na jakiś czas. I nie przesadzaj ! Palenie bywa przyjemne ale znam naprawdę przyjemniejsze stany – głównie ducha oczywiście.Pozdrawiam.

  8. pustelnik 10 sierpnia 2010 o 8:23 am

    Wszystkie osoby obojetne sa niewierzace sa zdemonizowane.Wszystkie osoby uzaleznione od uzywek sa zdemonizowane.Wszystkie osoby ,ktore uzywaja wulgaryzmow sa zdemonizowane.To jest zblizajacy sie koniec szatana odslonil sie ,jak latwo poznac ludzi.Jest ratunek dla niektorych spowiedz i pokuta ,dla innych egzorcysta.Zapraszam na Msze Swiete uwalniania i uzdrawiania to jest ratunek dla nas powinny byc w kazdej parafi .Obudzmy przez modlitwe kaplanow dla naszego ratunku.

  9. zenobiusz 10 sierpnia 2010 o 8:47 am

    W obliczu walki ,prowokacji,zniesławiania katolików,spadają maski,Coraz lepiej widać kto jest kim.

    http://zenobiusz.wordpress.com/2010/08/10/pis-i-cala-reszta-zydowskiej-agentury-odwraca-uwage-czyje-to-poglady/

  10. Kier 10 sierpnia 2010 o 9:51 am

    http://fakty.interia.pl/polska/news/tysiace-osob-okrzyki-i-spiewy-przed-palacem,1516683

  11. Kier 10 sierpnia 2010 o 10:21 am

    http://gwiazdowski.blogbank.pl/2010/08/09/pobudka-pod-krzyzem/

  12. kruk 10 sierpnia 2010 o 11:32 am

    Byłem wczoraj pod Pałacem Namiestnikowski. Ponieważ mieszkam niedaleko, jeszcze w TV zobaczyłem, że dostęp do krzyża został ograniczony przez dwa kordony policji i metalowe barierki. Wychodząc z domu miałem jeszcze nadzieję, że uda mi się dostać bezpośrednio pod krzyż. Po dojściu, ok. godz. 22:00 zrozumiałem, że jest to już niemożliwe. Ulokowałem się koło hotelu Bristol jakieś pięć metrów od barierek. Obok trwała modlitwa różańcowa prowadzona przez księdza, ze wsparciem nagłośnienia. „Sektor”, w którym stałem nie był w ogóle przemieszany. Ludzie modlili się, śpiewali, wzajemnie uspokajając się w przypadkach incydentalnych prowokacji. Około 23:00, przy narożniku szpaleru z barierek koło restauracji Gessler, przeciwnicy krzyża wznieśli okrzyki i transparenty. „Impreza” się rozpoczęła. Tam gdzie stałem atmosfera była dość podniosła, choć na początku czułem jeszcze drobny niepokój. Po pół godzinie moje obawy prysły. Z mojego punktu przeciwnicy krzyża byli w zdecydowanej mniejszości, co zresztą potwierdzają dwa fakty. Po pierwsze to to, że nie udało im się wniknąć w pozostałą część tłumu i od początku do końca okupowali tylko ten jeden narożnik przy Gesslerze. Po drugie, ich główny zamiar zakończył się na pustych deklaracjach i groźbach. A jak wiadomo: „krowa, która dużo ryczy mało mleka daje”. Po godzinie 1:00 widziałem już wyraźnie, że ten żałosny happening się wypalał a ich okrzyki słabły, zagłuszane modlitwami i śpiewem. Happening Tarasa, dwukrotnie zainicjował dwie ciekawe zabawy: Pierwsza to hiszpańska fala, druga to podskoki w rytm słów „kto nie skacze ten za krzyżem”. Podczas tych zabaw mogliśmy się zorientować jak wygląda rzeczywisty rozkład sił. W obydwu przypadkach ludzie najsilniej reagowali pod Gesslerem do stopniowego ochłodzenia zachowań w połowie najdłuższego szpaleru z barierek. Po tych faktach twierdzę, że tych którzy przyszli rzeczywiście sprzeciwić się krzyżowi było kilkaset (do pięciuset). Pozostali to zwolennicy lub ludzie o neutralnym podejściu do całej tej sprawy. Po przyjściu do domu byłem wprost wstrząśnięty stopniem manipulacji mediów, praktycznie bez wyjątku: TVN, Gazeta Wyborcza, Onet, Wirtualna Polska, Rzeczypospolita i Fakt, całkowicie przekłamują relację z wczorajszego wieczoru. Robią to przez umiejętne dobieranie słów i kontrolowanie kadru. Ludzie pomyślcie przez chwilę: jeśli byłaby to prawda, że te tysiące, które się tam zgromadziły to przeciwnicy krzyża, to dlaczego nie udało im się przeniesienie krzyża? Dlaczego poza tym narożnikiem, nie udało im się nawet podejść do barierek? Dlaczego nie doszło do szarpania barierek, jak poprzednim razem? Odpowiedź jest prosta: była ich mniejszość, choć ta bardziej hałaśliwa. Każda ich prowokacja była skutecznie tłumiona w pozostałych częściach zgromadzonych. Chcący wniknąć w szeregi zwolenników i ci, którzy podejmowali próby sforsowania dystansu do barierek, zatrzymywali się „na plecach” modlących się ludzi, wspieranych przez młodych silnych mężczyzn, których u nas nie brakowało.

    Oczywiście możecie wierzyć TVN ale prawda wygląda znacznie inaczej ..

    • grypa666 10 sierpnia 2010 o 8:22 pm

      Kruku, dzieki za dziennikarstwo niezalezne. Zapraszam innych do naśladownictwa.
      Skopiowalem Twa relacje na grypa666:
      http://grypa666.wordpress.com/bron-krzyza/

  13. misio 10 sierpnia 2010 o 11:51 am

    • monitorpolski 10 sierpnia 2010 o 2:18 pm

      Wierzymy, wierzymy. TVP3 jeszcze jako tako uczciwie prowadziła relację.

      • misio 10 sierpnia 2010 o 2:49 pm

        To jest nagranie z 3 sierpnia 2010

      • hjk 10 sierpnia 2010 o 4:45 pm

        najśmieszniejsze było w tym, ze najpierw red. tvp3 połączyli sie ze zwolennikami i dali powiedzieć parę słów ks. Małkowskiemu, a potem z przeciwnikami krzyza i okazało się, ze w tym tłumie jest wiecej zwolenników i obserwatorów niż przeciwników z tej racji, ze policja ogrodziła zwolenników i dochodzący nie mogli się do nich dostać…

  14. klon 10 sierpnia 2010 o 7:00 pm

    Stanisław Krajsk – relacja z nocnej manifestacji pod Pałacem Prezydenckim
    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22522

  15. klon 10 sierpnia 2010 o 7:35 pm

    Relacja spod Krzyża
    http://raczek.salon24.pl/216876,relacja-spod-krzyza

  16. Nazwa czego? 10 sierpnia 2010 o 7:48 pm

    Jak na razie zadam pytanie. Jesteście parafianinami?

    • monitorpolski 10 sierpnia 2010 o 8:10 pm

      Ja nie jem parafiny. Tak daleko się nie zboczyłem. Czasem pifffko.

    • grypa666 10 sierpnia 2010 o 8:26 pm

      Wiekszosc praktykujacych chrzescijan jest w jakiejs parafii. Ja nawet w paru, z racji podrozy – w Kanadzie i Polsce. A czemu pytasz?

  17. Nazwa czego? 10 sierpnia 2010 o 11:07 pm

    Dzisiaj dowiedziałem się od znajomego, który jest historykiem (do dziś nawet o tym nie wiedziałem) i studiował biblię. Otóż, słowo parafianin, oznacza i tu cytat ze słownika „(1.1) człowiek, który mieszka na terenie parafii i chodzi do kościoła
    (1.2) przest. przestarzałe, przestarzały człowiek bez ogłady, wykształcenia, zacofany, ograniczony, tępak, pot. potocznie idiota,” koniec cytatu. Podaję link do tej strony http://pl.wiktionary.org/wiki/parafianin i jeszcze jeden z ciekawymi komentarzami, godne przeczytania. :))) http://www.sjp.pl/co/parafianin. Ps. To, na co czekam, poczekam jeszcze do jutra, mógłbym już teraz coś napisać, ale nie mam czasu, muszę znaleźć sponsora w śród znajomych, na paliwo, by przywieźć z Niemiec dary dla powodzian. Skoro już o nich wspomniałem, to moglibyście wpłacić pieniądze dla powodzian, na jakieś konto podane na tej stronie, choć nie koniecznie na tej http://www.jelonka.com/news,single,init,article,29078 Ci ludzie naprawdę potrzebują pomocy. Bóg wam to wynagrodzi. 😉

  18. Pingback: „I nie lękajcie się bo jest nas tu wielu. I wielka jest w nas odwaga.” « Grypa666's Blog

  19. Driver69N 11 sierpnia 2010 o 2:31 pm

    Rany Julek!!! Jakie zakłamanie, zapiszę wszystkie strony i zgłaszam to do prokuratury, przecież to są kpiny!!!