Illuminati to … carska Ochrana

Dzisiejsza notka będzie naprawdę sensacyjna. Okazuje się bowiem, że historia której uczyliśmy się w szkołach jest niczym innym jak wciskanym nam kitem przez agentów … carskiej Ochrany, którzy żyją i działają do dzisiaj!
Najlepszym na to dowodem jest książka, która przedwczoraj wpadła mi w łapy – o nazwie „The Protocols of Zion”, wydana w 1934 roku.

Scenariusz podboju świata przez carską Ochranę

Chodzi oczywiście o słynną podróbę carskiej Ochrany o antysemickiej nazwie „Protokoły Mędrców Syjonu”. Antysemicka książka z jakże wymowną antysemicką okładką zawiera antysemickie treści przypisywane przez lata przez antysemitów syjonistycznym Żydom. Niektórzy posuwają się nawet do twierdzenia, że Protokoły są realizowane do dnia dzisiejszego, choć przecież to, że ich treść pasuje do rzeczywistości nie musi oznaczać, że tak jest.

Słynny Protokół 10, w którym carska Ochrana namawia do wszczepiania chorób "gnojom"

Najbardziej prawdopodobną opcją jest to, że carska Ochrana od czasu Rewolucji Październikowej działa w konspiracji, a jej łapy sięgają obecnie wszystkich krajów na świecie. Jest też wysoce prawdopodobne, że śmierć cara została sfingowana, a sam jegomość ukrywa się pod płaszczykiem jakichś talibów, a może nawet przebywa na stacji orbitalnej UFO. Potwierdzeniem tej ostatniej opcji jest nachalna, wręcz kosmiczna akcja szczepionkowa, którą przeszliśmy w zeszłym roku, a ten sam cyrk czeka nas i teraz – przy czym szczepienia prawdopodobnie zostaną po prostu wprowadzne na siłę bez zapowiedzi. O wszczepianiu chorób „gojom” (chodzi prawdopodobnie o skrót słowa „gnój”) pisali „Ochraniarze” już w XIX wieku!
Oryginalna książka wydana w 1934 roku potwierdza to, że Protokół 10, który m.in. nawołuje do masowo wszczepianych chorób, istniał już przed 2009 rokiem. Ciekawe jest, że pełna wersja polska Protokołów całkowicie zniknęła z sieci, a te śmieci, które pozostały nie zawierają dyskredytującej dla carskiej Ochrany informacji o śmiertelnych szczepieniach przewidzianych dla gnojów.  Wszelkie podejrzenia co do innych grup etnicznych czy też jakichś enigmatycznych „masonów” są oczywiście teoriami konspiracji niewartymi funta kłaków i powinny być z zasady karane strzałem w czachę, lochem, szczepionką na świńską grypę lub zsyłką na Sybir. Zawsze wiedziałem, że ruskie to diabły…

Reklamy