Tajne armie NATO, czyli kto jest prawdziwym terrorystą

Przytaczam skrót, a raczej opis artykułu Stephena Lendmana, publikującego m.in. na znakomitym portalu prof. Michela Chossudovsky’ego http://www.globalresearch.ca. Artykuł jest podsumowaniem książki Danielle Ganser „Tajne armie NATO – operacja GLADIO i terroryzm w Zachodniej Europie”.
http://www.countercurrents.org/lendman150910.htm

Temat jest raczej nieznany polskiemu czytelnikowi, choć przecież od kilkunastu lat i my jesteśmy członkiem Paktu Północnoatlantyckiego.
„Armie” działały w Europie Zachodniej w czasie tzw. „zimnej wojny”, a cała operacja zostala ujawniona w sierpniu 1990 roku we Włoszech, kiedy to premier tego kraju Giulio Andreotti potwierdził ich istnienie przed komisją senacką badającą terroryzm. Zgodnie z tajnym dokumentem wojskowym z 1959 roku, tajne armie miały podwójne zadanie (stąd nazwa operacji – GLADIO – po łacinie miecz z podwójnym ostrzem, obosieczny):

  • jako grupy zaplecza na wypadek sowieckiej inwazji i prowadzenie wojny partyzanckiej na terenach okupowanych przez Sowietów
  • prowadzenie specjalnych operacji wewnętrznych na wypadek sytuacji nadzwyczajnych.

Jak się później okazało, serie zamachów bombowych, zabójstw czy nawet masakr w krajach europejskich, którym autorstwo przypisywano bojówkom lewicowym były de facto wykonywane przez osoby powiązane ze strukturami wywiadu wojskowego USA.
Afera wyszła na jaw przy okazji przesłuchań w sądzie w srawie terroryzmu gdy sędzia Felice Casson zaczął się dokładniej bojówkom prawicowym.
W jednym przypadku, w 1972 roku, bomba podlożona w samochodzie zabiła trzech Carabinieri. Winę początkowo przypisywano Czerwonym Brygadom, jednak okazało się, że zamachu dokonał Vincenzo Vinciguerra – skrajnie prawicowy fanatyk. W 1984 roku podczas procesu ujawnil on, że włoskie służby specjalne stały za zleceniem tego zamachu. Z zeznań wynikało, że we Włoszech istnieją tajne siły specjalne, równolegle do służb wojskowych, które się składają zarówno z cywili jak i wojskowych, a ich zadaniem jest przeciwstawienie się Sowietom oraz organizowanie ruchu oporu na terenie Włoch w przypadku inwazji wojsk sowieckich. Vinciguerra dodał też, że wszystkie zamachy i masakry dokonane przez tegrupy miały na celu zastraszenie opinii publicznej, która w reakcji na terror miała się zwrócić do rządu o działania specjalne w celu poprawy bezpieczeństwa, a to z kolei wprowadziłoby represje wobec lewicy.

Były dyrektor CIA William Colby (później zabity w podejrzanej kraksie samolotowej) w swoich pamiętnikach przyznał, że tajne armie były kreacją CIA i powstały niedługo po II wojnie światowej. Składały się z jak najmniejszych grup zaufanych ludzi.
Parlament Europejski w specjalnej rezolucji ostro skrytykował te organizacje, które funkcjonowały i prawdopodobnie nadal funkcjonują kompletnie poza prawem, gdyż ta działalność nie podlega kontroli parlamentarnej. To z kolei rodzi „potrzebę pełnego dochodzenia na temat ich natury, struktury, celów i innych aspektów” – czytamy w rezolucji PE. Takie dochodzenia zostały przeprowadzone tylko we Włoszech, Belgii i Szwajcarii.
Amerykańska administracja G.W. Busha nie komentowała wyników tych dochodzeń z obawy, że moglo by to skłócić sprzymierzeńców w planowanej wojnie z Irakiem.

Operacja Gladio jest kontynuacją tzw. CCWU – Clandestine Committee of the Western Union (Tajny Komitet Unii Zachodniej) powołanego po powstaniu NATO w 1949 roku, który w 1951 roku został zastąpiony przez Clandestine Planning Committee (Tajny Komitet Planowania). W 195 7 roku została powołana druga tajna armia o nazwie Allied Clandestine Committeee (Zjednoczony Tajny Komitet) powołaby przez Głównodowodzącego NATO w Europie.
Trzonem tej armii byli zatwardziali antykomuniści, głównie prawicowi, ale byli także i naziści, których celem było zapobieżenie inwazji ze strony Rosji Sowieckiej, co jak wiadomo było bardzo mało prawdopodobne.
Autor artykułu dodaje na końcu: „Ameryka do dnia dzisiejszego jest czołowym światowym czynikiem sponsorowanego terroryzmu państwowego zarówno w kraju jak i za granicą. W procederze wiodą prym agenci CIA, FBI i Homeland Security, a ich działalność ma niewiele wspólnego z poszanowaniem prawa czy też wartości takich jak wolności demokratyczne, prawa człowieka, wolność osobista i równość wobec prawa. Ta niekorzystna działalność może zostac powstrzymana tylko przez świadomą zagrożenia opinię publiczną.”

Tajne armie NATo działały i być może nadal działają w takich krajach jak Dania, Finlandia, Norwegia, Luxemburg, Szwajcaria, Austria i Holandia – tam miały za zadanie obronę kapitalizmu przed komunizmem i lewicą. Natomiast w takich krajach jak Turcja, Niemcy, Francja, Hiszpania, Portugalia, Belgia, Szwecja i Grecja, brały aktywną rolę w zamachach terrorystycznych, kóre miały na celu zastraszenie społeczeństwa.
Do spektakularnych zamachów które były dziełem tych „tajnych armii” można zaliczyć np. masakrę 38 uczestników obchodów 1-Majowych w istambule w 1977 roku, udział w puczu w Grecji w 1967 roku, podczas którego aresztowano 10,000 ludzi, spośród których wielu torturowano i zabito, liczne zamachy terrorystyczne w Europie Zachodniej itd.
Ciekawe jest to, że wielu politków lewicy wiedzialo o tych organizacjach i nie podejmowało żadnych działań.

Można więc wyciągnąć wniosek, że „tajne armie” to nic innego jak narzędzie do wprowadzania praw totalitarnych i zamordyzmu, a to z kolei ma być gwarantem do zaistnienia tzw. „rządu światowego”, który nie tolerowałby opozycji politycznej w jakiejkolwiek postaci.
Jak obecnie jest wiadome, zagrożenie ze strony Związku sowieckiego było raczej iluzoryczne, wywiad zachodni musiał o tym wiedzieć, jednak mimo to tworzono pozory zagrożenia poparte indoktrynacją medialną, a to z kolei uzasadniało istnienie tajnych armii.

Należałoby zapytać czy możliwe jest by i w Polsce istniały „tajne armie” NATO cz też jakichś innych struktur. Sądząc z tego co się dzieje można mieć wrażenie, że tak jest – są bowiem ludzie działający na różnyc frontach, od polityki poprzez media, sądy, edukację po służbę zdrowia, którzy realizują wspólną politykę niszczenia społeczeństwa polskiego i niekorzystne dla niezawisłości państwowej działania.
Niedawna katastrofa samolotu prezydenckiego, a także podobna sprzed 2 lat katastrofa samolotu CASA z 16 wysokiej rangi oficerami, każe przypuszczać, że w naszym kraju może być od lat prowadzona cicha wojna z udziałem tajnych struktur terrorystycznych, które mają swojego sponsora – choć niekoniecznie w NATO.

Reklamy