Ludobójcy przystępują do zmasowanego ataku na internet

Koniec i tak już ograniczonej wolności słowa w Polsce.
Znacznie ograniczona niesławnym artykułem 212 kodeksu karnego „wolność słowa” w Polsce staje się już całkowitą fikcją. Polityczna poprawność zostaje prawnie usankcjonowana.
Jak pisze Gazeta Wyborcza:
„Polski Internet będzie monitorowany, za pomocą programu komputerowego, pod kątem wrogości wobec mniejszości etnicznych, seksualnych i religijnych”.

W mojej opinii jest to niewątpliwie kolejne posunięcie tajnego jeszcze rządu światowego, który ma na celu ludobójstwo ponad 90% ludności świata -tzw. „depolulacji”. Czynności depopulacyjne są już jawne i daleko zaawansowane. Wchodzą w to m.in.:

  • opryski chemiczne (tzw chemtrails),
  • żywność genetycznie modyfikowana (GMO),
  • ograniczenia w dostępie do witamin, mikroelementów i innych niezbędnych do normalnego życia czynników (Codex Alimentarius),
  • Przejmowanie instytucji państw przez twory nadrzędne (Unia Europejska, Unia Północnoamerykańska, Unia Azjatycka itd). Równocześnie, trudne do kontroli państwa są siłą dzielone, jest to tzw. „bałkanizacja”. Nastąpiło to w przypadku Jugosławii, Iraku, teraz idzie atak na Egipt, a także Polskę (poprzez stworzenie odrębnych narodowości jak śląska czy góralska). 
  • związany z powyższym zmasowany atak na kraje, które nie poddają się globalistycznej ideologii. Jeśli te kraje nie mają środków by się obronić (jak Szwajcaria czy Białoruś, które są uzbrojone po zęby) to następuje otwarty atak militarny pod hasłem „krzewienia demokracji”. Główną przeszkodą jednak są same Stany Zjednoczone ze swoją Konstytucją oraz świadomymi obywatelami. Dlatego możliwy jest scenariusz fizycznego zniszczenia tego lądu za pomocą podziemnych wybuchów, wierceń oraz innych technologii, o czym mówi Henning Kemner
  • relokacja ludności z terenów wiejskich do dużych skupisk miejskich w celu łatwiejszej późniejszej eksterminacji za pomocą głodu i rozsiewanych chorób (tzw. Agenda 21)
  • związane z powyższym niszczenie rolnictwa. Zrezygnowano ze starego pomysłu kolektywizacji na rzecz całkowitej monopolizacji rolnictwa przez kilka globalnych mega-przedsiębiorstw (Monsanto). Dzięki temu niemal cała populacja ludności świata będzie zdana na niezdrową czy wręcz trującą żywność genetycznie zmodyfikowaną.
  • pandemie i remedia na pandemie w postaci przymusowych szczepień zakażonymi szczepionkami (efektem szczepień jest obniżenie ilorazu inteligencji, szczególnie u dzieci oraz wiele innych chorób) – widoczne jest to szczególnie w Afryce, gdzie duży procent populacji został już zniszczony za pomocą sztucznie stworzonego w Fort Detrick wirusa AIDS oraz zabójcze szczepionki (np. na polio). Przykładem ataku globalistów na społeczeństwa zachodnie były niedawne nieudane (dzięki m.in. akcji informacyjnej świadomych zagrożenia dziennikarzy i naukowców) szczepienia na wcześniej stworzoną w laboratorium tzw. „świńską” grypę.
  • ucisk ekonomiczny, który poprzez zadłużenie niszczy całe populacje. Średnia długość życia obniża się przez to o kilkanaście lat – jest to korzystne z punktu widzenia elity globalistycznej.
  • niszczenie rodziny. Jest to dokonywane zarówno poprzez wprowadzane wszędzie środki „prawne” (instytucje „pro” rodzinne, rzecznicy „praw” itd) jak i jawną ingerencję w sprawy rodziny poprzez np. kontrolę rodzicielską.
  • wykorzystywanie mniejszości seksualnych do wprowadzania zamętu społecznego. Ma to na celu odciągnięcie uwagi od ważnych spraw, ale też zmiany kulturalne i społeczne, których efektem będzie spadek rozrodczości.  Ideałem z punktu widzenia ludobójców globalnych byłoby społeczeństwo składające się z homoseksualistów. Reprodukcja dokonywana byłaby planowo z użyciem sztucznego zapłodnienia. Niewykluczone, że jest to wizja przyszłego 500 milionowego społeczeństwa, które istniałoby na użytek elit globalnych.
  • niszczenie klasy średniej za pomocą wszelkich środków, z rabunkiem włącznie. Poprzez działania tajnych kryminalnych grup w społeczeństwach, powiązania ich z tzw. „wymiarem sprawiedliwości” przejmowane są nieruchomości, przedsiębiorstwa czy nawet całe gałęzie gospodarki. Widoczne jest to szczególnie w Polsce gdzie w prawie 100% „sprywatyzowano” (czyt. zagrabiono) majątek, który jest własnością wypracowaną przez cały naród. Np. kamienice w centrach większych polskich miast są przejmowane bezprawnie przez wybranych – za pomocą bądź to sfałszowanych ksiąg wieczystych, bądź ataku sądowo-prokuratorskiego, na który przeciętny obywatel nie ma ratunku.
  • wykorzystywanie prawa do niszczenia opozycji oraz klasy średniej i osób wpływowych spoza „elit”. Przykładów tu można mnożyć, jednym z najlepszych jest postać Romana Kluski.
  • totalna kontrola nad mediami. Dokonało się to już w przypadku gazet, radia czy telewizji, jedynie internet stoi na przeszkodzie. W przypadku np. telewizji, nie ma już praktycznie żadnego programu na żywo. Jeśli nawet w programie jest możliwość rozmowy ze słuchaczami to istnieje 10 sekundowe lub dłuższe opóźnienie, w ciągu którego można wyciąć zakazaną treść. W redakcjach mediów kontrola nad treścią jest dokonywana przez zaufane i odpowiednio przeszkolone osoby. Ludzie ci zazwyczaj wiedzą w zarysie o co chodzi, jednak nie zdają sobie sprawy, że jest to element ludobójstwa na niespotykaną w historii skalę.
  • pozarządowe organizacje kontroli „społecznej”. Pod hasłem działalności charytatywnej powoływane są organizacje, które stopniowo wprowadzają terror społeczny. Zawsze ich celem jest „dobro” społeczne, rodzinne, ochrona dzieci i młodzieży przed „nienawiścią”. Organizacje te są sowicie dotowane z budżetów państw oraz organizacji nadrzędnych państw – składników tzw, Nowego Porządku Światowego (NWO). Najlepszym przykładem jest organizacja religijna Anti-Defamation League, która działa ponoć w 52 krajach i ma ok. 700 tys członków.

Wszystko to nie może się to odbyć bez całkowitego usunięcia opozycji politycznej. Pierwszym krokiem jest więc stworzenie uzasadnionego precendensu do ograniczenia wolności słowa. Internet jest szczególnym środkiem masowego przekazu, praktycznie niemożliwym do cenzurowania – jak gazety czy telewizja. Dlatego tworzy się nowe pojęcia lub zmienia stare by uwiarygodnić i uzasadnić działanie neo-cenzury. Stworzono zatem czy zmodyfikowano takie terminy jak „mowa nienawiści” czy „homofobia” aby wprowadzić przepisy prawne ich zakazujące. Wykorzystuje się niechęć do pewnych grup jak do Żydów w celu cenzurowania publikacji antyglobalistycznych czy krytykujących system bankowy świata. Nie ma to nic wspólnego z ochroną Żydów, którzy są również celem satanistycznego rządu światowego.

Najpierw palono ksiażki, potem ludzi...

Do czego to wszystko zmierza? Przypomnijmy Niemcy hitlerowskie, które były sponsorowane przez te same grupy interesu, które teraz chcą całkowicie przejąć glob i usunąć większość ludzkości. „Najpierw palono książki, potem ludzi”…

W dalszym ciągu artykułu GW czytamy:
„W każdym przypadku, gdy rozpoznana zostanie „mowa nienawiści”, informowany będzie administrator portalu, a skrajne przypadki będą zgłaszane do prokuratury. Pierwszy ogólnopolski pomiar ma rozpocząć się już w tym tygodniu. Zainteresowane programem jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz organizacje pozarządowe, m.in. Otwarta Rzeczpospolita i Stowarzyszenie Interwencji Prawnej”
Nic dodać, nic ująć.
źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,9114165,_Gazeta_Wyborcza___Stop_e_nienawisci.html
===========================================================================
Zachodzi ważne pytanie – kim są ci „globaliści”, którzy pragną depopulacji globu. Trudno uwierzyć by byli to zwykli ludzie, których celem jest wychowanie potomstwa i utrzymanie rodziny. Trudno uwierzyć, że są to politycy, którzy chcą coś znaczyć w społeczeństwie. Trudno nawet uwierzyć, że są to mafiozi, którzy dążą do zgromadzenia wielkiego majątku. Nie mogą to też być chyba fanatycy religijni, którzy uważają, że są wybrani przez Boga, a reszta ludzkości została stworzona by im służyć. Po prostu takie zachowanie nie może być częścią składową natury ludzkiej, która mimo wszystko kieruje się instynktem samozachowawczym.
Dlatego też rozsądnym wydaje się tłumaczenie Davida Icke, że globalne elity nie składają się z ludzi w potocznym tego słowa znaczeniu. Trudno stwierdzić czy są to „reptylianie” czy „Annunaki”, to na razie jest bez znaczenia. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że ludzkością na dzień dzisiejszy kierują pozbawieni empatii psychopaci.
Ale ich plany eksterminacyjne prawdopodobnie się nie powiodą. Sytuacja, która się wytworzyła nie będzie im sprzyjała. Paradoksalnie, zwiększona tektonika globu, której przyczyny są jeszcze niejasne, może spowodować załamanie się tych satanistycznych planów.
Sądzę, że globaliści wiedzieli o problemach przed którymi ludzkość może stanąć i postanowili wykorzystać 2012 do realizacji swojego apokaliptycznego planu. Jak możemy zauważyć, zaczęto go wdrażać w 1971 roku gdy pozbawiono dolara parytetu złota. Ekonomiści, którzy to wprowadzili musieli wiedzieć czym się to skończy, co więcej – mogli znać przybliżoną datę kolapsu ekonomicznego, którą zresztą można było w przyszłości dopracować. Zdecydowano się, że kolaps nastąpi w 2012, który w mitach i legendach jest krytyczną datą końca świata. Sądzę jednak, że nie zdawali sobie sprawy co naprawdę się wydarzy w 2012. Ludzkości uda się przerwać przez ten trudny okres, pozbędziemy się szkodników i pójdziemy nieograniczoną drogą wolności i rozwoju.

Materiały dowodowe (będą systematycznie uzupełniane):

Polski Internet będzie monitorowany, za pomocą programu komputerowego, pod kątem wrogości wobec mniejszości etnicznych, seksualnych i religijnych – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Reklamy