Wydarzenia i komentarze, 24 marca 2011 r


Zagrożenie promieniotwórcze spada. Użytkownik kanału dutchsinse na YouTube podaje jak zwykle ważne informacje. Jeśli chodzi o poziom skażenia radioaktywnego w USA, nie są one najgorsze, przynajmniej jeśli chodzi o dane oficjalne. Amerykańska agencja rządowa EPA (Environmental Protection Agency). Mapy rozkładu radioaktywnego ksenonu, zarówno amerykańska jak i europejska przewidują niskie stężenia w USA (więc w Europie jeszcze niższe) aż do początku następnego tygodnia. Radiacja ze Słońca jest 100,000 razy wyższa niż pochodząca ze skażonych chmur. Dotyczy to nie tylko ksenonu. Niestety, gorzej jest w Japonii. W prefekturze Fukushima stężenie dochodzi do 1600 razy większego od normy. Inne obszary nie są poważnie zagrożone. Ciężkie elementy mają osiadać na Pacyfiku i nie powodować zagrożenia. Jest stream, czyli prąd powietrzny, który obiega Ziemię, nadal przenosi skażone pyły nad północną Europę, jednak chmury są tam już mocno rozrzedzone. Również według prognoz niemiecko – austriackich, mimo że dowodzą, że w Japonii nastąpiło stopienie reaktorów, to poziom zagrożenia jest niewielki. Analiza ruchu chmur przewiduje jednak, że znajdą się one nad Polską. Nie wiadomo jaki będzie poziom radiacji, ale na podstawie wcześniejszych analiz nie należy się spodziewać tragedii. Na koniec dutchsinse spekuluje, że zwiększona ilość smug chemicznych może być sposobem na rozrzedzenie zanieczyszczeń promieniotwórczych, jako że bar ma ponoć takie właściwości. http://www.youtube.com/user/dutchsinse#p/u/1/Gj6ndBVyzhw
Czy ocena sytuacji przez dutchsinse jest właściwa? Opiera się on na oficjalnych danych, ale analizuje różne źródła. Jeśli chodzi o elementy ciężkie, takie jak pluton czy uran, są różne opinie – wielu specjalistów sądzi, że ich większy ciężar cząsteczkowy nie odgrywa większej roli w przypadku małych pyłków – tu zjawiska kwantowe mogą powodować, że pyły znajdą się w chmurach i powędrują na duże odległości. A nawet jeden drobny pyłek z plutonu może zabić. Zatem bądźmy ostrożni w ocenach.

Poziom promieniowania z reaktorów zabija na miejscu. Realizowany jest być może najgorszy ze scenariuszy. Zarejestrowano już 13 krotnie promienie neutronowe emitowane przez reaktory – jest to dowód na to jak groźne jest sytuacja. Zabójcze promieniowanie to jednak nie wszystko. Reaktorowi nr.4 grozi wielka eksplozja o sile 140 ton trotylu. Wystarczy to na zrównanie z ziemią całej elektrowni, wszystko zostanie zamienione w pył, łącznie z plutonem 239 i rozsiane we wszystkie strony. Jest to śmiertelne zagrożenie dla wielu ludzi
Nie jest to jednak żadna oficjalna informacja – taki wpis zamieszczono na forum dyskusyjnym: http://www.godlikeproductions.com/forum1/message1412280/pg1
Natomiast oficjalne informacje o statusie elektrowni podawane są tutaj:
http://www.jaif.or.jp/english/news_images/pdf/ENGNEWS01_1300882515P.pdf
Tu jest informacja o promieniach neutronowych: http://english.kyodonews.jp/news/2011/03/80539.html

Reaktor nr. 4 był zawsze bombą z opóźnionym zapłonem. Okazuje się, że do awarii elektrowni Fukushima mogłoby nie dojść, lub jej skutki byłyby lżejsze, gdyby jej konstrukcja była zgodna z planami. Główny inżynier budowy elektrowni oświadczył, że pośpiech podczas budowy oraz cięcia oszczędnościowe spowodowały, że efektem była bomba z opóźnionym zapłonem. Teraz ukrywa się rozmiar całej katastrofy. Jeśli raport ujawniony przez Bloomberga okaże się prawdziwy to dyrektor Hitachi powinien popełnić harakiri. Fukushima smoking gun emerges
To jeszcze nie wszystko. 35 lat temu, trzech inżynierów, którzy testowali poprawność projektu reaktora, tzw. Mark 1 (według którego zbudowano 5 z 6 reaktorów w Fukushima), zrezygnowało z pracy w General Electric na znak protestu, gdyż według nich Mark 1 nie był w stanie utrzymać ciśnienia w przypadku gdyby zabrakło chłodzenia. Teraz mamy tego efekty.

Promieniowanie z Fukushima równoważne 72,000 bomb z Hiroshimy. To szokujące porównanie wyszło od dr Chrisa Busby, który obliczył ilość promieniowania z trzech basenów ze zużytymi prętami paliwowymi. Promieniowanie to w całości znalazło się w atmosferze ziemskiej. Nie obejmuje to promieniowania z samych reaktorów. Skutków tej katastrofy nie da się na razie ocenić, jednak jest pewne, że oficjalne dane na ten temat to kryminalna konspiracja. http://www.rense.com/general93/72000.htm

Wielkie trzęsienie ziemi na Tajlandii. Właśnie w tej chwili agencje podały, że na Tajlandii doszło do trzęsienia ziemi o sile 6.9 – 7.0 w skali Richtera. Trzęsienie jest bardzo głębokie, 229 km, w rejonie Myanmar. Dokładne informacje o trzęsieniu na stronie USGS nie sąw tej chwili dostępne (podany wcześniej link nie działa).

Reklamy