Gundersen podsumowuje katastrofę: Skala przekroczyła najczarniejsze prognozy

Skala katastrofy przekroczyła najczarniejsze prognozy sprzed miesiąca.

A. Gundersen

Arnie Gundersen, naczelny inżynier nuklearny z Fairewinds Associates Inc., podsumowuje katastrofę w Fukushima. Nagranie pochodzi z czwartku, 31 marca. Nie jest to opinia amatora, ale jednego z najlepszych fachowców od elektrowni nuklearnych. Jego tezy są bardzo niepokojące.
Choć w ciągu ostatnich dwóch dni sytuacja jest w miarę stabilna,  to przypomina balansowanie na krawędzi. Gundersen zwraca uwagę na takie niebezpieczeństwa jak:

  • Welki wyciek zanieczyszczeń radioaktywnych do środowiska, w tym duże ilości gazów.

200 ton wody zostaje wlewane codziennie do reaktorów i basenów z paliwem nuklearnym. Te 200 ton zostaje wydalanych w postaci radioaktywnej pary i wody. Radioaktywność wycieków wynika z faktu, że paliwo jest poważnie uszkodzone. IAEA (International Atomic Energy Agency) stwierdziła, że 25 mil (40 km) od elektrowni radioaktywność terenu na skutek skażenia parą wodną z elektrowni wynosi 2 mln bekereli na metr kwadratowy (2mlnBq/m2), co oznacza, że w ciągu 1 sekundy na 1 metrze kwadratowym następuje 2 miliony rozpadów jądrowych – jest to o wiele ponad poziom bezpieczny – powinna nastąpić natychmiastowa ewakuacja, a tak się nie dzieje. Dla porównania, w przypadku awarii w Czarnobylu ewakuacja następowała przy radiacji 4-krotnie niższej, 500 tys Bq/m2.  Oczywiście w miarę upływu czasu to skażenie się zmniejszy, jednak ryzyko dla zdrowia ludzi tam mieszkających jest bardzo poważne.
Woda z reaktorów jest tak zanieczyszczona, że mierniki nie są w stanie tego zmierzyć. Ocean w okolicy elektrowni jest 3 tysiące razy bardziej radioaktywny niż to dopuszcza norma. Jest to wynik wycieku wprost do oceanu. Dodatkowym problemem są ciężkie izotopy, które wydostały się na powierzchnię. Ich czas rozpadu jest długi, tak więc teren skażony będzie już nie do zamieszkania.

  • Skala katastrofy przekroczyła najczarniejsze prognozy sprzed miesiąca.

Zakładały one, że może nastąpić stopienie 1% paliwa w tylko jednym reaktorze. Stopienie nastąpiło w trzech reaktorach i to nie w 1% a w 70%. Obawiano się, że wyciek będzie wynosił 0.5% dziennie, teraz wiadomo, że jest to znacznie więcej. W efekcie radioaktywność w okolicahc Fukushimy jest 500-1000 razy większa od przewidywanej we wcześniejszych analizach. Nikt też nie przewidywał możliwości zapalenia się basenów z paliwem. W 1997 roku Brookheaven National Labs dokonały oszacowania skutków zapalenia się basenów z paliwem – 137,000 ofiar śmiertelnych z powodu raka płuc.
Problem z prognozami jest taki, że wszyscy zakładali, że obudowa wytrzyma i nie będzie wyciekać – wtedy woda dostarczana do reaktorów będzie mogła być poddana recyrkulacji i skażenia nie wydostaną się na zewnątrz. Niestety, ale tak się nie stało.

Advertisements

34 responses to “Gundersen podsumowuje katastrofę: Skala przekroczyła najczarniejsze prognozy

  1. felicyta 2 kwietnia 2011 o 7:11 pm

    OBRONA PRZED WSZELKA RADIOAKTYWNOSCIA-JOD!!!

    Srednia dawka dzienna jodu powinna wynosic conajmniej 13,8 mg-miligrama (Japonczycy) albo i wiecej a nie 100 mikrogramow czyli ponad sto x mniej!Ale taka malenka dawke zaleca Swiatowa Organizacja Zdrowia podobnie jak w przypadku wit.C 60 mg dziennie zamiast 3 tysiecy mg!

    Dlatego elity tego swiata czyli NWO-rzady zalecily wycofanie jodu z aptek na pol roku przed (zaplanowana jak widac)awaria reaktorow atomowych w Japonii.

    „Nasycenie organizmu jodem nie tylko w dużym stopniu zabezpiecza przed
    radioaktywnym jodem. Ułatwia ono także detoksykowanie się organizmu z metali ciężkich, w tym radioaktywnych, co jest dodatkowym wskazaniem do brania jodu. Jod ma bowiem zdolność do detoksykacji metali ciężkich, przy czym działa wybiórczo, „nie ruszając” tego, czego organizm potrzebuje.”
    http://www.vibronika.eu/skazenia

    Do detoxykacji niezbedna jest tez soda i woda utleniona, czytajcie w linku.

    RZADZACY NIE SA Z OLOWIU ONI WPIEPRZAJA JOD, SODE I WODE UTLENIONA!

    • monitorpolski 2 kwietnia 2011 o 7:23 pm

      Niestety, to czego najbardziej się obawialiśmy – depopulacja, staje się faktem. Wszyscy,którzy znają temat i podobnie uważają powinni poświęcić swoją energię na przekonanie o zagrożeniu swoich znajomych. Jeśli ktoś w to jeszcze nie wierzy to proszę – przejrzyj dokładnie materiały na tym blogu oraz polecanych stronach na marginesie, to jest kwestia być albo nie być.

  2. Siuba58 2 kwietnia 2011 o 7:44 pm

    Chciałam podzielić się z Wami jednym z naturalnych narzędzi ochrony naszego ciała, DNA, i nie tylko ciała to tzw. ULTIMATE PROTECTION TECHNIQUE, czyli Technika Bezwzględnej Ochrony. Więcej na ten temat można się dowiedzieć z nauk Stewarta i Janet Swerdlowow (http://expansions.com/). Co Wam jest w tym potrzebne to jedynie Wasza wyobraźnia. Wyobraźcie sobie, czyli mentalnie kreujcie Siebie wewnątrz równoramiennej piramidy trójkąta, który jest wpisany w ośmiościan (dwie piramidy przylegające do siebie podstawa). Obie figury muszą być w kolorze FIOLETOWYM! Na zewnątrz dobrze jest wyobrazić sobie lustra. Tak przeżyli w 1945 roku mnisi w wybuchu jądrowym w Nagasaki. Znali ta technikę. Nic nie kosztuje a można sprawdzić. Poza tym picie wody destylowanej jest gorąco polecane. Destylacja usuwa całkowicie radiacje z wody. W Kanadzie 4 litry wody destylowanej kosztuje $1! Mam nadzieje ze cena jest wszędzie tak samo niska.

    • monitorpolski 2 kwietnia 2011 o 9:32 pm

      Bardzo ciekawe! Ale czy są na to jakieś dowody? Jeśli bowiem jest to niesprawdzone i nie działa, to może być to groźne gdyż może wprowadzić ufnych ludzi w błąd. Czy destylacja usuwa izotopy? Faktycznie, tak powinno być – przecież para wodna to czysta woda. Ale czy cząsteczki H2O nie łączą się z np. jodem-131? Nie jestem mocny w chemii…

      • Wojwit 4 kwietnia 2011 o 12:19 am

        W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku w podręcznikach postępowania na wypadek ataku bronią nuklearną pisano o długotrwałym (bodajże minimum półgodzinnym) gotowaniu wody w wypadku jej skażenia radioaktywnego… Więc może destylacja wody przez odparowanie usuwa z wody szkodlwe radionuklidy i uzdatnia do spożycia?

      • Siuba58 4 kwietnia 2011 o 8:16 pm

        Panie Marku, myślę ze powinniśmy się zapytać pana Piotra Bejna. Co pan o tym myśli? Chętnie bym usłyszała jego punkt widzenia.

      • Siuba58 4 kwietnia 2011 o 8:37 pm

        http://www.precisionwatersystems.com/health.html
        http://www.precisionwatersystems.com/distillation.html

        • monitorpolski 4 kwietnia 2011 o 10:17 pm

          Ważne artykuły. Woda destylowana może nas uratować!

      • Siuba58 4 kwietnia 2011 o 8:45 pm

        http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15949529

      • Siuba58 5 kwietnia 2011 o 5:29 am

        Myślę ze powinniśmy pisać o wodzie destylowanej dużymi literami. Na niektórych stronach internetu można znaleźć dużo dezinformacji na temat jej benefitow. No cóż co by się działo gdyby ludzie przestali kupować butelkowana wodę (w większości przypadków to zwykła kranówka – w US już były te afery). Biznes by prysnął, prawda? A jet to gigantyczny biznes. Litr wody butelkowanej można przyrównać to ceny za benzynę niekiedy.

    • Radoslaw 2 kwietnia 2011 o 9:33 pm

      co za bzdury, mnisi przeżyli dzięki modlitwie a nie wyobraźni…

      • marek 3 kwietnia 2011 o 7:55 am

        co za bzdury, mnisi przeżyli dzięki naturalności żywności a nie modlitwie. 😉

    • Annah 3 kwietnia 2011 o 7:01 am

      Być może komuś pomoże fioletowa piramidka, o ile bardzo w to uwierzy, ale franciszkanów uratowała wspólnotowa modlitwa Różańcem i życie zgodne z przesłaniem Matki Bożej Fatimskiej, tutaj możecie przeczytać o tym fenomenie.

      http://zenobiusz.wordpress.com/2011/04/02/zawsze-jest-nadzieja/

      Przy okazji zapraszam wszystkich chętnych do wspólnotowej modlitwy różańcowej z Radiem Maryja (TV Trwam) o 6.30(7.00 niedziela), 12.30 i 20.20
      Każdy kto systematycznie modli się Różańcem może potwierdzić jego wielką skuteczność w każdej potrzebie. Wrzućcie w Google cuda, świadectwa różańcowe.
      Osobiście sama wielu ich doświadczam, kiedy jestem wierna tej modlitwie…

      Marku, możesz wykasować post ode mnie który wpadł do spamu(z kropką), tutaj powtórzę.

      Polscy naukowcy są twórcami innowacyjnej metody spalania węgla w złożu i to bez emisji dwutlenku węgla.

      http://parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/56EA1FE6F9EBDB01C125742100253342/$file/infos_031.pdf

      • Radoslaw 3 kwietnia 2011 o 10:31 am

        tak było, uratowała ich modlitwa różańcowa a nie wyimaginowana fioletowa piramida

      • inka 4 kwietnia 2011 o 8:07 am

        A może każda metoda w którą się wystarczająco się uwierzy zadziała ? Może siła leży w człowieku, a piramidy i modlitwy są tylko środkami do jej uwolnienia? Może lepiej po prostu poczytać i wypróbować, zamiast krzyczeć że moja racja jest najmojsza!

  3. jackoi 2 kwietnia 2011 o 8:10 pm

    Dobowe zapotrzebowanie na Jod wynosi dla osób dorosłych 200 mikrograma, dawki której nie należy przekraczać to 1000 mikrograma. Spożywanie większej ilości Jodu prowadzi do Jodzicy, a objawami niej są:
    nadmierne wydzielanie śliny
    nadmierne wydzielanie śluzu w oskrzelach
    wystąpienie objawów przypominających katar
    nudności
    wymioty
    biegunka
    pojawienie się zmian skórnych
    zaburzenia w produkcji hormonów tarczycy (zarówno nadczynność jak i niedoczynność)

    Toksyczność spożytego doustnie jodu elementarnego polega głównie na jego działaniu drażniącym na śluzówki jamy ustnej i przewodu pokarmowego (działanie żrące i utleniające). Następstwem owrzodzeń w przewodzie pokarmowym jest wstrząs i powikłania ze strony układu nerwowego, układu krążenia i nerek. Podstawowymi objawami zatrucia są: piekący ból jamy ustnej, gardła, przełyku i brzucha, biegunka z krwią, nudności, złe samopoczucie. Typowe jest brązowe podbarwienie warg i śluzówek jamy ustnej. W dalszym przebiegu choroby może wystąpić spadek ciśnienia tętniczego, przyspieszenie akcji serca, bóle głowy i zaburzenia świadomości. Przy masywnych zatruciach przyczyną zgonu jest niewydolność krążenia, niewydolność nerek, lub zachłystowe zapalenie i obrzęk płuc. Jednorazową dawkę śmiertelną jodu określono na 1-4 gramów. Jodyna zawiera 3 gramy jodu w 100 ml, a płyn Lugola – 5 gramów jodu w 100 ml.

    • monitorpolski 2 kwietnia 2011 o 9:34 pm

      Dzięki – twój komentarz wprowadza równowagę w opiniach. Nie przesadzajmy z tym jodem! Dobry jest test jodyną na skórze, o którym tu ktoś pisał – można zbadać czy organizm wchłania jod czy nie. Jeśli nie, to raczej nie należy go podawać.

      • felicyta 3 kwietnia 2011 o 9:01 pm

        Widac, ze nie czytaliscie tekstu z http://www.vibronika.eu/skazenia, popartego powaznymi zrodlami np.1 Rodin Remedies: Secrets from the Sea, (c) 2007 by Mary Jo Fahey str. 22, 23
        2 Iodine Deficiency, (c) 2005 by Robert Sarvar
        3 Iodine Remedies: Secrets from the Sea, (c) 2007 by Mary Jo Fahey str. 17
        http://www.vibronika
        Fragment: „Dziś coraz bardziej kreowana jest jodofobia. Wmawia się nam, że należy
        ograniczać jego spożycie. Podawana jest nam dawka dziennego spożycia jodu na
        poziomie 150 mikrogramów (US RDA – dzienna zalecana dawka). Jest to dawka
        dalece zaniżona, jej przestrzeganie prowadzi do stanu poważnych niedoborów jodu.
        Ustalenie i propagowanie takiej dawki w aureoli autorytetu nauki jest skandalem.
        Ktoś, kto chciałby się tej „normy” trzymać, wpędzi się w poważne kłopoty.
        Japończycy spożywają go średnio 13,8 mg1 – jest to dziesiątki razy więcej. Średnio, bo
        w niektórych rejonach spożywają go nawet dwieście mg (i mają się bardzo dobrze),
        a to już przekracza tę „zalecaną” dawkę setki razy. Jod jest pierwiastkiem śladowym,
        który może być spożywany bezpiecznie w ilości 100 000 razy większej niż podaje to
        US RDA2. Laureat nagrody Nobla, odkrywca wit. C, dr Albert Szent Gyorgi, nazywał
        jodek potasu lekiem uniwersalnym i brał go zapobiegawczo w ilości 0,77
        g dziennie3. Wszystko więc wskazuje na to, że mamy tu do czynienia z tym samym,
        z czym mamy do czynienia w przypadku witaminy C – a przecież ktoś, kto chciałby
        przestrzegać tej „normy” spożycia wit. C będzie żył nieświadomie w stanie ledwie
        maskowanego szkorbutu, skutkującym brakiem odporności, podatnością na choroby –
        w tym serca, łatwym wypadaniem zębów. W mojej opinii wspomniana „norma” RDA
        wpisuje się w politykę odstraszania ludzi dokładnie od tego, co jest im konieczne dla
        zachowania zdrowia. Ciekawe, czemu nie ostrzegają nas, lub co najmniej, nie ustalili norm dla przyjmowania aspartamu czy też glutamianu sodu – które są truciznami,
        i czemu nie ostrzegają przeciw GMO.”

    • millena461 2 kwietnia 2011 o 10:44 pm

      ok a czy masz wiadomosci, co z osobami ktore np sa po operacji tarczycy?? czy moga brac JOD czy nie? jak sie przedstawia sprawa KELP to naturalny jod.
      Pozdrawiam

      • felicyta 3 kwietnia 2011 o 9:18 pm

        @milena461, czytaj http://www.vibronika.eu/skazenia
        Fragment:
        „Przy okazji – jaka procedura przyjęta jest przez lekarzy gdy pacjent zgłosi się
        z kłopotami tarczycy? Kłopoty te wynikają najczęściej z dużych braków jodu
        metalicznego, ale, standardowo medycyna nie przyjmuje tego do wiadomości.
        Tarczyca nie radzi sobie z produkcją niezbędnych hormonów… Co często robi pan
        doktor? Na przykład – podaje jod… radioaktywny. A potem trzeba wyciąć część lub
        całość tarczycy, bo po co komu w końcu tarczyca, gdy jeszcze pożyje na sztucznych
        hormonach? Jeśli biedny biedny pacjent przeżyje, do końca swojego skróconego życia
        brać musi zastępczo sztuczne hormony, co utrzymuje go przy życiu. Suplementacja
        jodem metalicznym – byłaby stanowczo za prosta, jeszcze by pacjent sam powrócił do
        zdrowia, co za strata.”

    • SzkodaGadać 3 kwietnia 2011 o 8:12 am

      1 mikrogram = 1,0 × 10-6 grama; 0,000001 g z tego co pamiętam ze szkoły, ale może Ty chodziłeś do innej…

      200 mikrograma = 0,0002g to 10 tyś. razy mniej niż podana przez Ciebie średnia śmiertelna dawka. (przyp. 1-4 gramów)

      Wydaję mi się, że zalecana dawka dzienna jest zaniżona…ale może mi się wydaję tylko…

    • SzkodaGadać 3 kwietnia 2011 o 8:17 am

      felicyta napisał:
      „Srednia dawka dzienna jodu powinna wynosic conajmniej 13,8 mg-miligrama”

      to 0,0138 g … chyba raczej się nie otrujesz.

    • SzkodaGadać 3 kwietnia 2011 o 8:20 am

      jackoi napisał:

      „dawki której nie należy przekraczać to 1000 mikrograma”

      1000 mikrogramów to 1 mg (miligram) czyli 0,001 g 1000-4000 mniej od śmiertelnej dawki…

    • felicyta 3 kwietnia 2011 o 9:12 pm

      Ciekawe z ta jodzica (wg oczywiscie NWO-swiatowej organizacji zdrowia), ze zalecane sa dawki 130 mg-miligramow dla doroslej osoby w uzasadnionym wypadku, oczywiscie, i byl taki jod przyjmowany przy Czernobylu a nikt wtedy nie zachorowal na jodzice…

  4. jowram 2 kwietnia 2011 o 9:15 pm

    NAJWIĘKSZE OD CZASÓW ŚW. WOJCIECHA

    Największe od ponad tysiąca lat trzęsienie ziemi na terenie Polski wydarzyło się we wtorek, 21 września 2004 roku. Serie wstrząsów odczuły miejscowości na Pomorzu, Warmii, Mazurach, Suwalszczyźnie, Kujawach oraz Podlasiu, a także niektóre z państw ościennych: Obwód Kaliningradzki, Litwa, Białoruś i Czechy.

    O 13.06 sejsmografy we wszystkich sześciu polskich obserwatoriach zanotowały pierwszy, kilkusekundowy wstrząs. Ponad dwie godziny później – o 15.35 – pojawiły się jeszcze silniejsze wibracje, następne – trzy minuty później. Wszystkich polskich sejsmologów zaskoczyła niebywała – jak na tą część Europy – siła trzęsienia ziemi. W toku szczegółowych analiz ustalono, iż hipocentra niespotykanych wcześniej zjawisk znajdowały się 25km pod powierzchnią Ziemi, w okolicach Półwyspu Sambia (Ob. Kaliningradzki), a ich magnituda wynosiła: 5.0 oraz 5.3.

    Rosyjscy uczeni twierdzili na początku, że przyczyną owych trzęsień mogło być wypłukanie podmorskich pokładów solnych, co owocowało pustkami skalnymi, które w końcu uległy zawaleniu. Nastąpiło przesunięcie skał i w praktyce – wstrząsy. Choć w mediach pojawiły się początkowo spekulacje o sztucznym wywołaniu fal sejsmicznych, to analiza sejsmogramów wykluczyła tą możliwość. Powstało prawdopodobieństwo, że owe fale w rzeczywistości oznaczały fazy większego zjawiska i w ciągu kolejnych godzin mogą się powtórzyć. Rzeczywiście – o 17.39 ziemia poruszyła się znów (magnituda-4.0) – tym razem nieodczuwalnie na terenie Polski.

    http://www.szkolnictwo.pl/index.php?id=PU9042

  5. Kuba 2 kwietnia 2011 o 9:16 pm

    A co z woda z odwroconej osmozy ?
    Aktualnie leje w siebie i moja stara przeciwutleniacze i mineraly.
    Odn wody utlenionej polecam ksiazke Iwana Nieumywakina, Woda Utleniona Na Strazy Zdrowia.Wydawnictwo: Hartigrama
    ISBN: 978-83-925236-1-1

    Naklad pierwszego wydania 6000 szt. Mysle, ze jeszcze sa ;]

    Pozdrawiam i polecam http://www.vemmaUK.com
    cheers
    Kuba

    • monitorpolski 2 kwietnia 2011 o 9:36 pm

      Mój utleniacz nazywa się „Budweiser” i robiony jest w Czechach. Działa świetnie, już czuję, że jestem dotleniony.

  6. jowram 2 kwietnia 2011 o 9:41 pm

    W przypadku polskich elektrowni mniej bym się obawiał tektoniki. Większym zagrożeniem jest moim zdaniem sam proces budowy.

    Po pierwsze rząd ogłosi przetarg ustawiony pod firmę dającą najwięcej – choćby wcześniej produkowała widelce.

    Po drugie firma chcąc się odkuć będzie budowała oszczędnie.

    Po trzecie firmy podwykonawcze a to podprowadzą kruszywo na fundamenty a to zamiast stali dadzą surogat jakiś a to wstawią rurki z PCV i za cienkie kabelki.

    Przed każdymi wyborami na zarządzie (psychiatrzy i socjolodzy z nadania ostatnich wybranych oczywiście) będą wymuszane różne testy i próby mające wykazać, że poprzednia ekipa igrała z ogniem. A po każdych wyborach nastąpi kompletna wymiana załogi elektrowni – na nieprzeszkolonych znajomych, którzy akurat będą chcieli się sprawdzić w energetyce jądrowej.

    Nam nie trzeba tektoniki, nas wykończą politycy.

    • Ewa Polska 3 kwietnia 2011 o 4:18 am

      >>>Większym zagrożeniem jest moim zdaniem sam proces budowy.<<<
      ****************************

      Nie chce uprzedzac faktow, ale jesli obecny rzad w Polsce funkcjonuje jeszcze na poziomie rzadu komuchow w Polsce za zydo-komuny (podziekowania dla Roosvelta i Churchill'a, i USA, az po dzien dzisiejszy zawsze niosacym wolnosc wszystkim potrzebujacym narodom), wiec jesli rzad w Polsce nie dopatrzy budowy, to owe elektrownie beda budowane tak jak zostalo wybudowane OKECIE przez naszych przyjaciol Niemcow…

      LAZIENKI DAMSKIE NA OKIECIU NIE MAJA WENTYLACJI!!!!

      Przynajmniej ta lazienka, ktora ja uzywam po wyladowaniu w Warszawie, tuz przy bagazach – poprostu CUCHNIE i jest bardzo niskich standardow.
      A przeciez Okecie jest miedzynarodowym lotniskiem – te lazienki uzywane sa przez kobiety z CALEGO SWIATA…. te lazienki to jest ich pierwsze spotkanie z Polska….

      Nie dziwie sie Niemcom – to niskiej kategorii oszusci i nie spodziewalabym sie nic wiecej po nich, znajac ich przyjazn do Polski – ale gdzie byl rzad Polski????
      Kto przeprowadzal inspekcje lotniska???

      W innym kraju osoba odpowiedzialna za budowe powinna byc postawiona przed sadem i wyslana do wiezienia na 15-20 lat.
      Tylko kodeks karny mobilizuje ludzi do odpowiedzialnosci, a przynajmniej odstrasza tych, ktorzy moga dzialac na niekorzysc kraju.

      Czy prawo w Polsce karze brak odpowiedzialnosci???

  7. zenobiusz 3 kwietnia 2011 o 1:58 am

    Alarm !!! Działka orgonowe, mogą to unieszkodliwić ,jak chemtrails.Prognoza opadu radioaktywnego dla Europy ,do 6 kwietnia 2011.
    Proszę wszystkich o linkowanie tego na wszystkie możliwe blogi.Działka orgonowe,mogą zminimalizować opad tak, jak unieszkodliwiały bar z chemtreils.Ważne, żeby ta wiadomość,natychmiast dotarła do obsługi,licznych w Polsce dział orgonowych.Bóg zapłać wszystkim za pomoc.
    http://zenobiusz.wordpress.com/2011/04/03/prognoza-opadu-radioaktywnego-dla-europy-na-6-kwietnia-2011/

    • monitorpolski 3 kwietnia 2011 o 11:20 am

      Wsadzę do „Wydarzeń i komentarzy”. Też to wczoraj analizowałem, nie za dobrze wygląda…

    • zenobiusz 3 kwietnia 2011 o 11:42 pm

      Dziękuję, miałem z tego bloga ponad 300 wejść,od Królowej Pokoju 13.Wszędzie potraktowano moje, podobne jak tu posty jako spamowanie.Nikt nie dał linków na inne blogi.Ważne jest, by dotrzeć do jak największej ilości operatorów dział orgonowych.Wszystkie natychmiast pod kątem 45 stopni na północ.Chmurę znad Skandynawii trzeba zatrzymać nad Bałtykiem.W tej chmurze jest pluton.Stany próbowały się tak bronić, ale za duży teren i brak koordynacji.Cloudbustery próbuje się tam zdeleglizować,a w zasadzie penalizować z różnych istniejących przepisów.Jest pełna blokada informacji o składzie chmury.

      • zenobiusz 3 kwietnia 2011 o 11:45 pm

        monitor masz w skypie amerykańskie materiały o penalizacji i próbach obrony.Włącz skypa post usuń.

  8. Siuba58 5 kwietnia 2011 o 2:47 am

    Radoslaw :

    tak było, uratowała ich modlitwa różańcowa a nie wyimaginowana fioletowa piramida

    Kolory = określone częstotliwości drgań falowych
    Kaidy kolor ma unikalna jednostkę drgań. Fiolet jest ochronna częstotliwością nie do przeniknięcia. Wszystkie kolory stanowią cześć języka hiperprzestrzeni, który składa się z kolorów, dźwięków i archetypów (znaki geometryczne). Wszystkie te trzy elementy stanowią język bardzo BOSKI…
    Wyobraźnia = czynna aktywność mózgu = czynne kreowanie.