Genzai bakudan przyczyną zamachu na Japonię?

Genzai bakudan przyczyną zamachu na Japonię?

dr Maciej Pokora*

Pojawia się coraz więcej informacji wskazujących, że awaria w Fukushima ma drugie dno, a są nim ukryte zbrojenia nuklearne. Moje podejrzenia dot. genzai bakudan – czyli japońskiej bomby atomowej – pojawiły się zaraz po ujawnieniu w 2004 roku „zaginięcia” 70 kilogramów plutonu. Bowiem tak strategiczny materiał nie ginie w kraju doskonale zorganizowanym.

Nasilają się krytyczne głosy nt. poziomu bezpieczeństwa reaktorów Mark 1 dostarczonych przez General Electric. Premier Japonii Naoto Kan za nieudolną akcję ratunkową wini dyrekcję Daiichi, oraz szefostwo i nadzór TEPCO.
Ale kiedy wreszcie świat usłyszy stanowcze wyjaśnienie, czy przyczyną największej katastrofy nuklearnej w historii ludzkości nie był potajemnie realizowany program zbrojeniowy? Na drugi plan schodzą inne ważne pytania: czy ta katastrofa jest następstwem trzęsienia ziemi, czy powstała wskutek preemptive attack przez Stuxnet? I czy do wywołania tsunami użyto HAARP, ładunków jądrowych, czy może ich kombinacji?

http://www.abovetopsecret.com/forum/thread673758/pg1

http://birdflu666.wordpress.com/2011/03/26/did-haarp-cause-the-earthquake-in-japan/

http://www.reformation.org/nuclear-tsunamis.html

Od strony psychologii Japonia mogła zbudować własny arsenał nuklearny z kilku powodów:

  • wciąż żywe mocarstwowe tradycje wśród obywateli trzeciej potęgi ekonomicznej świata;
  • konsekwentny charakter narodowy, z kulturą opartą na sztukach walki i na brutalności;
  • zdolność do poświęceń: samobójczy atak – kamikaze, honorowe samobójstwo – seppuku;
  • tradycyjnie niebiańska tożsamość narodowa gdzie cesarz jest otaczany czcią jako Bóg;
  • zaawansowany program nuklearny realizowany od 1938 roku, przerwany w sierpniu 1945;
  • historycznie uzasadniona chęć odwetu za klęskę i upokorzenia w Hiroszimie i Nagasaki;
  • trudny politycznie i ważny ekonomicznie konflikt graniczny z Rosją o Wyspy Kurylske;
  • rosnące zagrożenie militarne ze strony odwiecznych wrogów – Chin a także obu Korei;
  • stopniowe wyzwalanie się spod okupacji amerykańskiej i odzyskiwanie suwerenności;
  • w miarę upływu czasu zanik koszmarów przeszłości oraz dezaprobaty dla broni atomowej;
  • wobec wrogości do NWO – świadomość, że prędzej czy później trzeba będzie walczyć!

Dezinformacja

Okoliczności wystąpienia awarii w Fukushima są niejasne i równie niezrozumiałe są podjęte środki zaradcze. Dopiero po zaistnieniu awarii wyszło na jaw używanie paliwa MOX, początkowo tylko w reaktorze nr 3, a także przechowywanie nad wszystkimi 6 reaktorami oraz w dodatkowym basenie zbiorczym znacznych ilości prętów wyczerpanych, które wbrew nazwie zawierają 5 kilogramów plutonu na tonę paliwa uranowego. A pluton nadaje się do produkcji głowic nuklearnych. Wydaje się, że zgromadzone w Fukushima 1 zapasy wypalonych prętów przewyższają własny przerób. Więc w jakim celu je tam przechowywano jeśli ich obecność w dramatycznym stopniu utrudniała – i wciąż utrudnia – akcję ratunkową? Czy Fukushima 1 była elektrownią czy … plutonownią?

Po internecie krążą wątpliwości co do okoliczności wystąpienia awarii w Daiichi. Jaka była faktyczna rola izraelskiej firmy ochroniarskiej z siedzibą w ściśle strzeżonym izraelskim kompleksie nuklearnym Dimona na pustyni Negev? Jaki związek z katastrofą ma informacja z 5.10.2010, że w Japonii wykryto specjalizowanego wirusa Stuxnet opracowanego przez specjalistów izraelskich i amerykańskich, a także ostrzeżenie z 1.02.2011 dyrektora generalnego Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (International Atomic Energy Agency – IAEA) z siedzibą we Wiedniu japońskiego doświadczonego dyplomaty Yukiya Amano, że wirus Stuxnet może zagrozić nuklearnemu bezpieczeństwu?

http://www.yomiuri.co.jp/dy/national/T101004003493.htm

http://warsclerotic.wordpress.com/2011/02/01/stuxnet-could-harm-nuclear-safety-u-n-atom-chief-reuters/

http://www.rp.pl/artykul/594724.html

Wciąż nie wiadomo czy fale tsunami rzeczywiście zalały agregaty dieslowskie? Dlaczego nie dostarczono helikopterami paliwa do agregatów skoro podobno tsunami porwało zbiorniki? Dlaczego w rejonie sejsmicznym układ bezpieczeństwa nie daje możliwości wykorzystania części ciepła z reaktora w stanie awaryjnego wyłączenia dla zapewnienia cyrkulacji chłodziwa skoro jest to krytyczny parametr instalacji? Dlaczego dopiero teraz wychodzą na jaw liczne problemy techniczne japońskich instalacji nuklearnych, awarie oraz nieprawidłowości nadzoru, przez lata umiejętnie tuszowane przez GE, TEPCO, agencję Nuclear and Industrial Safety Commission oraz przez polityków? Co teraz oznaczają doniesienia o kłopotach z chłodzeniem i zwiększonym promieniowaniem w pobliżu innych siłowni Tokai i Onagawa?

Pozorna kontrola bezpieczeństwa międzynarodowego

Nuklearnie „żarłoczna” Japonia importuje duże ilości zużytych prętów paliwowych z Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii, stosując do frachtu lotniczego ciężkie ołowiane pojemniki. W 2006 roku sześciu amerykańskich kongresmenów (D) przekazało ambasadorowi Japonii w USA pismo z żądaniem zaprzestania nuklearnych eksperymentów w przekonaniu, że systematyczne gromadzenie plutonu o militarnym zastosowaniu stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Północno-koreańska gazeta rządowa „Minchzhu Choson” z 3.02.2008 oskarżyła Japonię o sprowadzanie prętów paliwowych MOX z Francji dla realizacji programu nuklearnego.

http://vikno.eu/eng/events/events/on-fukushima-all-the-same-turned-out-plutonium.-weapon.html

Jak mogło dojść do oficjalnego „niezauważenia” japońskiego programu nuklearnego wyjaśniają aktualne informacje zawarte na internetowej stronie Senatu Australii – kraju należącego do największych producentów uranu – obok USA, Rosji, Kanady, RPA i Francji. Ilość plutonu ‚gubionego’ podczas komercyjnej separacji jest szacowana przez IAEA na poziomie 1-3% całego plutonu odzyskiwanego ze zużytego paliwa. Przykładami są przetwarzające uran australijski reaktory La Hague we Francji, które ‚gubią’ rocznie do 24 kilogramów plutonu nadającego się na głowice jądrowe (wystarcza na 2 bomby) oraz Tokai-mura w Japonii ‚gubiące’ 70 kilogramów. Pomimo to, przy braku powszechności w realizacji nadzoru, Australia wciąż sprzedaje uran do Francji oraz Japonii i pozwala na jego przetwarzanie.

Sprzedaż uranu do krajów z potencjałem nuklearnym, takich jak Japonia i Korea Północna, zaostrza napięcia które zwiększają ryzyko rozprzestrzeniania broni jądrowej. Japonia posiada możliwości techniczne oraz materiałowe do wytworzenia broni jądrowej w kilka tygodni. Handel Australii uranem z Japonią i Koreą Południową zwiększa napięcia z Chinami i Koreą Północną, w której rosną i obawy i chęć osiągnięcia potencjału nuklearnego. Zachęca również Chiny do poprawy swego arsenału jądrowego i nie działania na rzecz rozbrojenia.

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (International Court of Justice) w Hadze wydał 10.07.1996 nie zobowiązujące (!) postanowienie, że ogólnie rzecz biorąc użycie broni nuklearnej jest sprzeczne z międzynarodowym prawem, a w szczególności z prawami człowieka („in general terms the use of nuclear weapons is contrary to international law and in particular, to the principles of humanitarian law”). W konsekwencji wszelkie aspekty przetwarzania paliwa nuklearnego zmierzające do wytworzenia broni nuklearnej, poczynając od wydobycia rud uranu, są także nielegalne. Ale układ o nierozprzestrzenianiu broni atomowej (Non Proliferation Treaty) jest właściwie układem dobrowolnym i wystarcza 3-miesięczne wypowiedzenie. IAEA nie ma pełnej wiedzy o przetwarzaniu plutonu, bo np. Wielka Brytania i Francja nie podlegają pełnej kontroli. Przykładowo tylko 116 spośród 265 zakładów nuklearnych we Francji podlega kontroli – 8 przez IAEA i 108 przez Euratom. Greenpeace udowodnił, że mniej niż 1/3 cywilnych zapasów plutonu pozostaje pod nadzorem IAEA, tj mniej niż połowa plutonu zawartego w zużytym paliwie.

Zasadniczymi przyczynami nuklearnej proliferacji do takich krajów jak Irak, Korea Południowa, Korea Północna, RPA, Izrael, Pakistan i Indie jest słabość IAEA oraz słaby wywiad, przy czym w przypadku Iraku transfer technologii nastąpił otwarcie poprzez USA (jeszcze przed tzw. Pierwszą Wojną w Zatoce w 1991 roku) w ramach strategii militaryzacji Iraku wobec zagrożenia ze strony Iranu. Proliferacja jest więc sankcjonowana przez państwa nuklearne…

http://www.aph.gov.au/senate/committee/uranium_ctte/report/d08.htm

Historia

Fotografia japońskiego cyklotronu pochodzi z 1940 roku. Podczas II wojny światowej trwał wyścig atomowy trzech technologicznych potęg: USA, Niemiec oraz Japonii. Szpieg z Hiszpanii Angel Alcázar de Velasco dostarczył tajniki programu ‘Manhattan’ Niemcom oraz Japończykom. Dzięki tym informacjom oba te kraje były bardzo blisko skonstruowania własnych bomb atomowych u schyłku wojny. Rosjanie po nieudanej próbie przechwycenia w Berlinie niemieckiego programu nuklearnego wypowiedzieli wojnę Japonii w dniu 8.08.1945 i szybkim atakiem zdobyli Mandżurię, a następnie zajęli północną część półwyspu koreańskiego wraz z centrum japońskich badań atomowych, zlokalizowanym w grocie koło nabrzeżnego miasta Konan. Według relacji opublikowanej dopiero 3.10.1946 w gazecie „Atlanta Constitution” specjaliści japońscy mieliby dokonać 12.08.1945 udanej próby jądrowej w rejonie Konan tuż przed pojmaniem ich przez Armię Czerwoną. Wydaje się jednak, że tę wersję wymyślono w celu złagodzenia krytycyzmu pod adresem władz USA za decyzję przeprowadzenia dwukrotnego ataku nuklearnego na bliską kapitulacji Japonię. Natomiast prawdopodobne jest to, że Rosjanie przejmując i pozostałości sprzętu badawczego i japońskich atomistów mogli przyspieszyć swoją pierwszą próbę jądrową, która nastąpiła 22.09.1949 i była jedną z przyczyn wybuchu wojny koreańskiej w 1950 roku, bo urażony został amerykański kompleks globalnej hegemonii.

Podczas 9-miesięcznego kierowania rządem przez Yukio Hatoyama na przełomie 2009/2010 pierwszy premier z Partii Demokratycznej nie zdołał zrealizować obietnicy przedwyborczej zlikwidowania bazy wojskowej USA na Okinawie. Ale jego minister spraw zagranicznych Katsuya Okada ujawnił fragmenty tajnego porozumienia z USA dot. programu nuklearnego. Sprawa została wyciszona w mediach i szczegóły postanowień nie są znane. Ale znane jest potwierdzenie przez poprzedniego premiera Shinzo Abe, że „nuclear weapons are not expressly prohibited” przez art. 9 Konstytucji zakazujący Japonii odbudowy wojennej potęgi. Trwające napięcie na Półwyspie Koreańskim stanowi pretekst dla trzeciego pokolenia elity politycznej do podtrzymywania idei nuklearnej Japonii. Wielu japońskich dziennikarzy i detektywów przypuszcza, że na podstawie tajnych porozumień powstał atomowy arsenał i przeprowadzono podziemne próby z małymi ładunkami plutonowymi.

W roku 2009 IAEA wydała ciche ostrzeżenie o coraz bardziej wyrazistym kierunku Japonii na broń nuklearną, ale bez rezultatu. Biały Dom przymknął oko zarówno na podwyższoną radiację, jak i na ryzyko ujawnienia podwójnych standardów w odniesieniu do proliferacji broni jądrowej przez swojego sojusznika. Szczególnie koliduje to z pamięcią o Pearl Harbor, czy o Hiroshimie. Oficjalne uznanie posiadania broni jądrowej w celu odstraszania jest w zasadzie możliwe, ale wymagałoby niełatwej zmiany art. 9 Konstytucji z aprobatą większości Japończyków, a ponadto wprowadzona legalizacja wymagałaby inspekcji bezpieczeństwa, ścisłej kontroli oraz przejrzystości. Natomiast prowadzone w ukryciu zbrojenia nuklearne powodują, że przy awarii takiej jak teraz w Fukushimie powstaje olbrzymi problem utrzymania wszystkiego w tajemnicy, nawet kosztem niezliczonej ilości ofiar.

A w praktyce zamiast regionalnego systemu odstraszania i powrotu Japonii do statusu mocarstwa prowadzona podstępna polityka doprowadziła do powstania bomby zegarowej, rozsiewającej skażenie promieniotwórcze na cały glob. Zdaniem Yoichi Shimatsu, autora artykułu „Is Japan’s Elite Hiding A Weapons Program Inside Nuclear Plants?” (Czy japońskie elity ukrywają program zbrojeniowy w siłowniach jądrowych?), sedno nihilizmu tego nuklearnego zagrożenia dla ludzkości leży nie wewnątrz Fukushima 1, ale w systemie myślenia o bezpieczeństwie narodowym. Widmo samozniszczenia można oddalić przez uchylenie tajnego paktu o bezpieczeństwie Stanów Zjednoczonych i Japonii – przyczyny tajemnicy, która teraz tak tragicznie opóźniła pracownikom ośrodka nuklearnego podjęcie walki aby nie dopuścić do przetopienia reaktorów.

http://www.rense.com/general93/hid.htm

Może kiedyś dowiemy się, czy katastrofa w Fukushima Daiichi jest rezultatem niszczących sił natury, efektem nieszczęśliwego wypadku, tzw. ludzkiej pomyłki, rozmyślnego sabotażu przeciwników zbrojeń, zakamuflowanego ataku wrogów Japonii, przejawem toczącej się wojny ekonomicznej, skoordynowanej akcji w ramach programu depopulacji, wybrykiem psychopaty(-ów), desperackim aktem protestu wobec zagrożeń cywilizacji? A może przyczyną katastrofy jest układ kilku lub wszystkich tych czynników?

*Artykuł opublikowany jest za zgodą autora

Advertisements

32 responses to “Genzai bakudan przyczyną zamachu na Japonię?

  1. miziaforum 9 Kwiecień 2011 o 12:23 pm

    monitorpolski: komentarz usunięty. Mizia, nie chcę rozgrywek personalnych. Przyjąłem do wiadomości. Masz swój blog, możesz puszczać tam co chcesz.

  2. Teresa 9 Kwiecień 2011 o 3:14 pm

    Co powiecie Panowie na info ze strony Pana Dakowskiego?
    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=3226&Itemid=115

    • monitorpolski 9 Kwiecień 2011 o 3:58 pm

      Prof. Dakowski jest znany z robienia błędów podstawowych, jak np. przywoływania się na opinie agentów dezinformacyjnych jako ekspertów:
      https://monitorpolski.wordpress.com/2010/09/11/czy-profesor-dakowski-moze-byc-idiota/
      Nie chcę tu broń Boże mieszać więcej Profesora z błotem, to co napisałem było w momencie szczerego oburzenia, ale sądzę, że Profesor powinien poczekać może miesiąc, a nie tylko dwa tygodnie do wyrażania takich opinii, żeby się potem nie czuć skompromitowanym. Dodam, że mam tylko zarzuty wobec wyrażania stanowczej opinii przez Profesora, że katastrofa była spowodowana czynnikami naturalnymi, nie do merytorycznej zawartości artykułu.
      Ja też sądziłem przez kilka miesięcy, że zamach na WTC był dziełem dzielnego teamu Arabów ze scyzorykami. Ale tego błedu już nie powtórzę – jak powiedział W. Churchill, „nic co się dzieje w wielkiej polityce nie jest przypadkiem” (parafrazuję). A mamy tych „przypadków” co nie miara. Ze Smoleńskiem włącznie, w którego naturalność pan Profesor zapewne nie wierzy. A więc co – tylko ruscy mogą być źli? Ja sądzę, że zło jest już międzynarodowe, a im dalej na zachód tym gorzej…

  3. Siuba58 9 Kwiecień 2011 o 4:10 pm

    Dziękujemy Panie Marku za te wypociny. Przyznam się ze można się w tym nawale fachowych mierników i sformułowań pogubić. Bardzo ładna elaboracja. Otwiera oczy.

  4. F6u6c6k.. 9 Kwiecień 2011 o 4:14 pm

    I kolejne trzęsienie, tym razem na południu Japonii 6.0

  5. peryskop 9 Kwiecień 2011 o 5:00 pm

    Ja też wierzyłem jak naiwny w różne medialne opowiastki. Teraz częsciej wystawiam peryskop i obracam nim na boki. I do tyłu. Teza z japońską bombą bardzo prawdopodobna – jakże by inaczej?

    Dzięki japońskiemu dziennikarzowi Tetsuo Jimbo i jego koledze mamy możliwość zobaczyć jak wygląda ewakuowana strefa niedaleko Fukushima. Podróż skończyli 1,5 kilometra od plutonowni.

    • monitorpolski 9 Kwiecień 2011 o 9:22 pm

      Niesamowite nagranie, podziwiam gości. Promieniowanie gorsze niż w Czarnobylu.

  6. hjk 9 Kwiecień 2011 o 5:11 pm

    bardzo ciekawy artykuł i wiele ciekawych informacji… jeśli japonia została zaatakowana, to przez kogo? amerykanie widac z tego o wszystkim wiedzieli i po cichu wspierali proceder uranowo – plutonowy, zreszta nie mogło być inaczej, poniewaz de fakto japonia jest krajem okupowanym od wojny, o czym swiadczy obecnośc izraelskich firm dozorujących elektrownię… Czy w japonii nie ma równie fachowych firm?
    Czy przez konkurencję, która mogłaby się poczuć zagrozona „na tyłach” – rosję czy chiny?
    Albo może program wymknął się spod kontroli i japończycy zaczęli coś tam na boku i poza okiem wielkiego brata kombinować, albo ów patrzył na pewne rzeczy przez palce…
    Jak uznał, ze czas z tym skończyc albo „noty dyplomatyczne” nie pomagały, to podhaarfował…

  7. Xall 9 Kwiecień 2011 o 6:02 pm

    Genzai bakudan – co to za ściema. Akurat, przez przypadek i niedopatrzenie, znam japoński. Sprawdziłem nawet w słowniku, bo może ma to jakieś inne, specjalne, znaczenie. Ale nie! Nie ma. Kto chce niech sprawdzi – 現在爆弾. Nie ma to nic wspólnego z bronią atomową. Poza słowem bomba…

  8. peryskop 9 Kwiecień 2011 o 6:31 pm

    Xall, ściemniasz ściemą!
    Ucz się dalej japońskiego i nie zapominaj o idiomach – nie myląc z idiotami.

    http://www.indopedia.org/index.php?title=Japanese_atomic_program

    „Japoński program atomowy był programem Cesarza Japonii w celu opracowania genzai bakudan, bomby atomowej, podczas II wojny światowej…”

    The Japanese atomic program was a program by the Empire of Japan to develop a genzai bakudan, an atomic bomb during World War II. The program started around the same time as the U.S. Manhattan Project. There is uncertainty about the scale of the program, and while some sources indicate that the program was rather small, other sources even claim that Japan was able to produce an atomic bomb that was tested and detonated on August 12, 1945 near Hungnam, North Korea, shortly after the atomic bombings of Hiroshima and Nagasaki on August 6 and 9. In any case, the surrender of Japan three days later on August 15 halted all developments before Japan could use the weapon against its enemies.

    itd

    • monitorpolski 9 Kwiecień 2011 o 6:37 pm

      A co sądziliście, że taki artykuł przejdzie bez czepiania się? Dziwię się, że jeszcze tak mało jest tu krytycznych komentarzy, ale chyba taka krytyka wykracza poza ich umiejętności, jutro pewnie się zacznie bo wszak dzisiaj szabas i „fachowcy” są na urlopie.

      • Wojwit 9 Kwiecień 2011 o 7:59 pm

        Za mało danych na rzetelne skomentowanie artykułu. Sowietom w konstruowaniu bomby atomowej pomagali dzielni żydowscy towarzysze z USA. O wątku japońskim nie słyszałem. Można co najwyżej snuć domysły. Moim zdaniem Japonia jest celowo niszczona za próby wybicia się na niezależność polityczną od wielkich tego świata, za wdrażanie wynalazków mogących zagrozić finansom potentatów naftowych (a więc unym), za brak chęci podskoków w takt muzyki granej przy świecach płonących na siedmioramiennym swieczniku…

        P.S.
        Weekend jest przede wszystkim dla bliskich, dla rodziny. Jeżeli to ma się niedługo wszystko zawalić, a nie wiadomo komu będzie dane przeżyć, trzeba się cieszyć życiem i tym , co daje szczęście i radość. Bóg jeden wie „jakie szczęście o jutrze przypadnie” więc „carpe diem”. Na fachowcow nie zwalaj. Tych gorszych – łatwo rozpoznać i zbanować. A ci lepsi są na tyle sprytni, że dopiero po długim czasie coś w ich wpisach zaczyna niepokoić i powodować, że w głowie zapala się sygnał alarmowy…

    • Xall 9 Kwiecień 2011 o 6:37 pm

      To po japońsku?

    • Xall 9 Kwiecień 2011 o 6:47 pm

      @Peryskopie. Sprawdziłem poza słownikiem, rzeczywiście był to program atomowy za cesarza Hirohito. Czy u Ciebie wszystko dobrze? Odpisz, żebym się nie martwił. Żona (Japonka) mówi, że nie musi się uczyć dalej japońskiego, bo to będzie już niedługo filologia klasyczna. Heh.

  9. peryskop 9 Kwiecień 2011 o 7:06 pm

    Xall, nie martw się o mnie, wszystko dobrze.
    Poza pogodą i facetem co najpierw robi ściemę,
    a potem sprawdza w słowniku, że jednak jest!
    A jeśli już nie chcecie z żoną wchodzić w klasykę,
    to więcej czasu zostaje na 愛の芸術 – buhahaha!

  10. monitorpolski 9 Kwiecień 2011 o 9:06 pm

    PROŚBA O POMOC W TŁUMACZENIU JUŻ NIEPOTRZEBNA. Zob. kolejny wpis na blogu

    • kk 9 Kwiecień 2011 o 10:42 pm

      Ten program to jakiś żart, jak dla mnie to oni grają i udają, nieudolnie.

  11. Pingback: Zamach na Japonię? : TV10-GDYNIA

  12. alexirin 9 Kwiecień 2011 o 9:45 pm

    obejrzcie ten film od 1:57 do 2:10 to tylko kilka sekund a ile można sie dowiedzieć

    • monitorpolski 9 Kwiecień 2011 o 11:03 pm

      Pewnie, że Rotszyldzi wraz z Chabadem szykują wszystkim Apokalipsę. Szlag trafia satanistów, że świat już o tym wie. Czas na obudzenie się Żydów, wtedy dopiero będzie wesoło.

      • grypa666 10 Kwiecień 2011 o 7:48 am

        za malo ich, za duzy zamordyzm zeby cos zdzialali jako grupa; obawiam sie ze obudza sie do uzasadnionego antysemityzmu, niestety, po raz kolejny w historii – dlatego trzeba raz na zawsze zneutralizowac ich przywodcow wymienionych przez Monitora

    • grypa666 10 Kwiecień 2011 o 8:18 am

      13 sekund wyjaśnia globalne zło
      http://piotrbein.wordpress.com/2011/04/10/13-sekund-ktore-wyjasniaja-zlo-globalne/

  13. Pingback: Dezinformacja naciąganymi teoriami. « Vademecum Poliszynela

  14. grypa666 10 Kwiecień 2011 o 7:45 am

    Przetlumaczylem filmik na polski:
    http://piotrbein.wordpress.com/2011/04/10/japonska-prawda-o-katastrofie-daiiczi/

  15. Pingback: Rocznica Zamachu Smoleńskiego « Monitorpolski's Blog

  16. Pingback: Cuchnie hasbarą i jej „amerykańską” retoryką antyjapońską « Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  17. Pingback: Fakty, analizy i normalnie furia « Grypa666's Blog

  18. elka 13 Kwiecień 2011 o 2:46 pm

    witam

  19. Pingback: Benjamin Fulford – negocjacje z ambasadorem diabła, itp. « Monitorpolski's Blog

  20. peryskop 13 Kwiecień 2011 o 11:18 pm

    Cześć Elka!
    Czekaliśmy na Ciebie.

    Wierzysz w HAARP?

  21. Pingback: Tembatsu? Apokaliptyczny pluton w wyścigu F1, dr Maciej Pokora « Monitorpolski's Blog

  22. Pingback: Fukushima – sabotaż? e-śledztwo « kefir2010