Ujawniamy plany propagandy energetyki nuklearnej w Polsce

(…) wszelkie racjonalne pomysły uzdrowienia polskiej energetyki są blokowane na skutek działań potężnego lobby atomowego, które wpływa na polityków, które blokuje konkurencję. Na górze toczy się walka pomiędzy zwolennikami energii atomowej i tradycyjnej i to my, ostateczni odbiorcy, jesteśmy ofiarami. Czy nie jest czas abyśmy i my mieli coś wreszcie do powiedzenia? (…)

Ujawniamy plany propagandy energetyki nuklearnej w Polsce

Poniżej podaję link do oficjalnego dokumentu rządowego „BEZPIECZEŃSTWO, KTÓRE SIE OPŁACA”. http://bip.mg.gov.pl/files/5.KONCEPCJA%20PO%20MODYFIKACJI_0.pdf  Link otrzymałem od jednego z czytelników bloga.

Już ten fragment na początku:
Niniejszy dokument stanowi zbiór podstawowych założen niezbednych do przygotowania i przeprowadzenia skutecznej kampanii informacyjnej na rzecz energii jadrowej w Polsce. Poniższe opracowanie opisuje wytyczne dla przeprowadzenia kampanii jedynie na poczatkowym etapie długofalowego działania, jakim jest zakorzenienie idei energii atomowej w polskim społeczeństwie”
świadczy o tym że Rząd RP od dawna przygotowuje się do propagandy promującej energię nuklearną – za nasze, podatników pieniądze. Czy plany budowytakich elektrowni nie powinny być raczej podyktowane głosami ekspertów? Czy nie powinno być referendum, które by zdecydował o tym jaka jest opinia społeczeństwa na ten temat – szczególnie po awarii w Japonii?

Od razu zaznaczam, że nie jestem oponentem energetyki jądrowej, wręcz przeciwnie. Uważam, że jest to wykorzystanie najbardziej skondensowanej formy energii, co powoduje bardzo wysoką sprawność takich elektrowni. Niestety, to co się zdarzyło w Japonii może oznaczać krach dla energetyki jądrowej – krach prawdopodobnie sztucznie wykreowany (wirus stuxnet i sabotaż za pomocą broni HAARP lub bomb termojądrowych, który spowodował trzęsienie ziemi), aby przyspieszyć rozpad cywilizacji i depopulację.

Takie dokumenty jak przytoczony powyżej też nie pomogą rozwojowi energetyki jądrowej, bowiem może zajść podejrzenie o potężnej korupcji kierującej działaniami rządu – dlaczego promuje się tego typu elektrownie za nasze pieniądze? Dlaczego nie stawia na sprawdzone tradycyjne elektrownie na paliwa kopalne?
Przecież najnowsze technologie pozwalają na skuteczne wyeliminowanie zanieczyszczeń, a spalinami są niemal wyłącznie para wodna i dwutlenek węgla. Teoria o „globalnym ociepleniu” powinna być na start wyrzucona do kosza, bowiem jak wiele razu już udowodniono, nie ma żadnych podstaw naukowych, a potrzebę jej istnienia dyktuje grupa ludobójców, którzy zaplanowali zniszczenie naszej cywilizacji.
Należy pominąć energetykę na dużą skalę z tzw. „źródeł odnawialnych”, szczególnie biopaliw, które są zabójstwem dla rolnictwa i efektem może być jedynie głód. Elektrownie wiatrowe sprawdzają się tylko w określonych warunkach, natomiast technologia ogniw fotowoltaicznych nie jest jeszcze na tyle tania by mogła znaleźć masowe zastosowanie.

Ale przecież można się też oprzeć na energetyce geotermalnej – to rozwiązanie jest chyba najlepsze, bowiem nie ma praktycznie żadnych przeciwwskazań, nawet tych wynikających z ograniczeń wynikających z Protokołu Kioto (http://pl.wikipedia.org/wiki/Protok%C3%B3%C5%82_z_Kioto).
Unikalny projekt elektrowni geotermalnej profesora Ryszarda Kozłowskiego z Politechniki Krakowskiej przewiduje zwrot inwestycji w ciągu roku. Polska inwestując niewielkie pieniądze stałą by się energetycznym potentatem w ciągu kilku lat!

Jednakże tak się nie dzieje. Czytając powyższy dokument, można zrozumieć dlaczego. Po prostu wszelkie racjonalne pomysły uzdrowienia polskiej energetyki są blokowane na skutek działań potężnego lobby atomowego, które wpływa na polityków, które blokuje konkurencję. Na górze toczy się walka pomiędzy zwolennikami energii atomowej i tradycyjnej i to my, ostateczni odbiorcy, jesteśmy ofiarami. Czy nie jest czas abyśmy i my mieli coś wreszcie do powiedzenia?

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na skandaliczne treści totalitarne jakie znalazły się dokumencie. Są to plany wpływania na krytycznych dziennikarzy – samo to mogłoby być celem śledztwa specjalnej komisji sejmowej (wytłuszczenia monitorpolski):

(…) Raporty medialne powinny w sumarycznej i analitycznej formie podsumowywac nastawienie mediów do tematyki energetyki jadrowej. Raporty pozwolą również na weryfikacje najbardziej aktywnych czy też negatywnie nastawionych dziennikarzy oraz zaplanowac odpowiednie kroki. (…)  Konieczne wydaje sie wprowadzenie miary nastawienia „pro” w ramach poszczególnych tytułów, na podstawie dotychczas opublikowanych materiałów. Dla oceny tych materiałów wskazane jest stosowanie 5-stopiniowej skali gdzie 5 oznacza poparcie dla energetyki jadrowej, a 1 zdecydowany sprzeciw (3 pozostaje neutralne). Raporty medialne powinny byc prowadzone przede wszystkim dla telewizji (ze wzgledu na zasieg),prasy (ze wzgledu na opiniotwórczosc) oraz internetu (ze wzgledu na fakt, że jest czesto to źródło wiedzy dla pozostałych dwóch mediów).(…)

Patrzcie dalej:

Do kluczowych liderów opinii należy zaliczyc polityków (wedle badan zaufania publikowanych np. przez CBOS), ekspertów, jak również często wypowiadających sie przedstawicieli instytucji, którym Polacy ufaja (wedle badan publikowanych np. przez OBOP), jako wojsko, policja, Kosciół, duże stacje telewizyjne, etc. Badania „desk-research” powinny w sposób jakosciowy oraz ilosciowy podsumowywac najważniejsze wypowiedzi przedstawicieli różnych środowisk, w tym także przedstawicieli organizacji ekologicznych. Należy zauważyć, że z tej analizy można wyciagnac wnioski lub w najlepszy sposób zdiagnozowac przyjaciół / wrogów dla dalszej realizacji kampanii.

Zapraszam do dalszej lektury: http://bip.mg.gov.pl/files/5.KONCEPCJA%20PO%20MODYFIKACJI_0.pdf

Reklamy