No i mamy 11 Maja…

Piszę to co prawda na 2 godziny przed 11 maja, więc mamy jeszcze 26 godzin na ziszczenie się przepowiedni. Napięcie jednak i nam się udziela:

Konarski,10 Maj 2011 o 7:35 pm
Panika w Rzymie: Przepowiednia paraliżuje Wieczne Miasto.
Blady strach padł na mieszkańców włoskiej stolicy. Na 11 maja zwolnienie z pracy wzięło 18 proc. więcej urzędników państwowych niż w roku 2010
– donosi „The Guardian”.
Zgodnie z przepowiednią sejsmologa-samouka Rzym ma zostać zniszczony przez potężne trzęsienie ziemi. Na Facebooku ludzie umawiają się na wspólne przeczekanie kataklizmu w parkach miejskich, rodzice nie chcą posyłać dzieci do szkół i przedszkoli – podkreśla gazeta. Puste klasy zapowiedzieli też dyrektorzy rzymskich szkół. 11 maja, co piąty uczeń ma nie przyjść do szkoły. Trzęsienie ziemi zakłada rzekoma przepowiednia zmarłego 30-lat temu Raffaele Bendandi. Co do dnia przewidział on kilka tragiczych w skutkach trzęsień ziemi, także to we Friuli 1976 roku, gdy pod gruzami zginęło ponad 1 tys. osób – dodaje „The Guardian”.
http://www.guardian.co.uk/world/2011/may/10/rome-earthquake-prophecy-claims
Przypomnę też co pisał Gallus:
„POTWIERDZAM DZIEN 11 MAJA – DZIEŃ KATAKLIZMU, STRONA NWO JEST ZABLOKOWANA OD CHYBA 2 TYGODNI, a tam umieściłem mój artykuł o liczbie 11 i dniu 11 maja 2011, i zaraz po tym została zablokowana – dziwne nie?, ALE, więc pisze, wszystko znowu od nowa: jedna z kart illuminatów mówi o dniu 11 maja”
W tym samym artykule o karcie Illuminati na 11 maja pisał też nekromancer:
„Purpura i szkarłat są kolorami Nierządnicy – skorumpowanego i rozwiązłego Miasta zbudowanego na siedmiu wzgórzach czyli Rzymu. Apokalipsa opisuje jego upadek. Ta karta idealnie przedstawia tę właśnie historię która się wydarzy 11 maja”
zob: https://monitorpolski.wordpress.com/2011/04/28/benjamin-fulford-wystapienie-26-kwietnia2011r/2 2aja 2011 Gallus proponuje jeszcze inną opcję:  będzie zamach na tamę Hoovera! pomyślcie! nie mam jak tego udowodnić, ale wpadłem na pomysł bo teraz musza zrobić „zamach” – jak już powiedzieli, że ludzie al kaidy zaatakują ponownie, tama hoovera jest w okolicach new madrid! jak TAMA PĘKNIE – SYMBOL BUDOWNICTWA AMERYKI – CUD ŚWIATA to CAŁY NEW MADRID ZALEJE, MILIONY LUDZI BEZ DACHU NAD GŁOWĄ!!!!!!!!!! SPRAWDZMY TO, W POLOWIE MAJA BEDZIE ZAMACH! ALBO W CIAGU NAJBLIZSZYCH TYGODNI ALBO JAKĄŚ ELEKTROWNIE ATOMOWĄ WYSADZĄ…
Większość obaw dotyczyło USA – że „zabicie” Bin Ladena ma być pretekstem do kolejnej operacji „fałszywej flagi” tym razem rzekomego zamachu nuklearnego ze strony Pakistanu, a to z kolei ma posłużyć jako powód do wzniecenia III wojny światowej.
Henning Kemner z kolei mówił o starannie realizowanym planie rozwiercenia tzw. New Madrid Zone, żeby spowodować wielkie trzęsienie ziemi. Skutkiem miałoby być rozpadnięcie się USA na dwie części podzielone potężnym rowem oceanicznym, który miałby się utworzyć na miejsce Mississippi. Faktycznie, coś dziwnego się dzieje w tej strefie – burze o niespotykanej dotąd sile i ilości opadów zalały wielkie obszary, jednak daleko tu jeszcze do czarnego scenariusza Kemnera.
Sądzę, że nie można ignorować ostrzeżenia z Medjugorie, choć niekoniecznie może ono oznaczać wydarzenie z 11 maja, bowiem nie podano daty. „Ogromny pocisk został skierowany dokładnie w stronę Waszyngtonu (stolicy USA). Człowiek nie będzie mógł go zestrzelić, albo też nienaturalnej wielkości fala tsunami zmyje miasta wzdłuż wybrzeża oceanu. Ten pocisk zabije tysiące ludzi”. Ogromny pocisk może oznaczać asteroidę, a samo słowo „pocisk” sugeruje sztucznie sterowanegoasteroidę. Okazuje się, że już w roku 1979 rząd USA dysponował setką satelitów-robotów, mogących zmienić kierunek dużego ciała kosmicznego tak, aby uderzyło ono z kosmiczną prędkością w zadany cel na Ziemi! Czy niedawne uderzenie meteorytu w Polsce nie było przypadkiem testem celności?
Najbardziej znaczące jednak było moim zdaniem wystąpienie u Alexa Jonesa Steve’a Pieczenika. W ostrych słowach ostrzegł on Prezydenta Obamę i wszelkie służby by nawet nie myślały o wykreowaniu jakieś nowego zamachu „terrorystycznego”. Być może dzięki ostrej krytyce poczynań obecnej administracji USA, szczególnie w zakresie tzw. „operacji psychologicznych”, do których m.in, należy wg. Pieczenika zabicie Osamy Bin Ladena, nie dojdzie w USA do tragedii. Można bowiem wyobrazić sobie sytuację, że pewni ludzie z potężnymi środkami i możliwościami detonują bombę atomową w którymś z wielkich miast. Dopóki nie było mediów niezależnych, ludzie byli gotowi wierzyć w „terroryzm”, ale od zamachu na WTC wiele się zmieniło – w USA są dziesiątki milionów ludzi przygotowanych do konfrontacji zbrojnej. I to właśnie chciał uświadomić rządowi amerykańskiemu Pieczenik – że jeśli nastąpi jakikolwiek wielki „atak terrorystyczny” na USA, to ci ludzie w to nie uwierzą i dojdzie do rewolty na skalę wojny domowej.
Sądzę, że to powstrzyma ludobójców przed kolejną prowokacją, ale może z kolei sprowokować terrorystów zagranicznych do zamachu. Czyli, że tym razem, w przeciwieństwie do 911 może dojść do prawdziwego zamachu terrorystycznego, a ludzie będą pewni, że zrobił to rząd amerykański. Sytuacja jest więc dość ciekawa.

Na koniec dodam jeszcze jedno – tragedia na skalę być może większą niż wybuch atomowy w dużym mieście wydarzyła się … w niedzielę w nocy, 8 maja. W atmosferę na skutek eksplozji w reaktorze nr 1 uwolniły się olbrzymie ilości uranu, plutonu i innych izotopów. Zaczęły krążyć w atmosferze. Aż strach pomysleć jakie będą tego skutki…

Reklamy