Wolna dyskusja

(…) Globalizm ma jeden cel główny – zmianę struktury narodowościowej, a właściwie rasowej ludzkości. Jawnie dąży do depopulacji, tj. eksterminacji 90% ludzkości w imię „ochrony Ziemi i przyrody” (…)

W związku z dodatkowymi zajęciami kolejny wpis z „wydarzeniami” będzie dopiero dzisiaj wieczorem. Zostawiam więc wam pole do zamieszczania informacji o tym co się dzieje. Za treść komentarzy odpowiadają autorzy, ja będę wymazywał tylko te, które nakłaniają do przemocy, zawierające nienawiść rasową czy też ataki personalne – oczywiście jeśli je zauważę, nie mogę siedzieć cały czas i kontrolować kto co wpisał.
Dla zachęty przypominam stary artykuł z tego bloga.

Grupy niesubordynacji społecznej

Globalizm jest zagrożeniem, z którym do tej pory nie tylko Polska, ale i cała ludzkość nie miała do czynienia. Faszyzm i komunizm, choć z pozoru na przeciwnych biegunach, były wynikiem tej samej ideologii, której obecnie uosobieniem jest syjonizm. Globalizm to zakamuflowany syjonizm z wyraźnymi powiązaniami z faszyzmem (korporatyzm) oraz komunizmem (dyktatura jednej klasy – w tym przypadku grupy oligarchów). Globalizm ma jeden cel główny – zmianę struktury narodowościowej, a właściwie rasowej ludzkości. Jawnie dąży do depopulacji, tj. eksterminacji 90% ludzkości w imię „ochrony Ziemi i przyrody”. Spójrzmy dzisiaj na to co się dzieje w Zatoce Meksykańskiej – jest to zaprzeczenie tej idei, zatem „ekologia” globalizmu jest kolejną fałszywka mającą na celu wprowadzenie opinii publicznej w błąd.

Globaliści wiedzą, że największym zagrożeniem dla nich są państwa i skonsolidowane grupy społeczne. Stąd atak ekonomiczny na największe państwo, którego funkcjonowanie oparte jest na konstytucji – USA. USA jest główną przeszkodą we wprowadzeniu zasad NWO – Nowego Porządku Świata.

Grupy paramilitarne w USA zwane "militia" są uzbrojone po zęby

W USA ludność ma ponad 100 mln sztuk broni, zapotrzebowanie na amunicję przekroczyło ostatnio wszelkie rekordy. Kilkadziesiąt milionów Amerykanów uzbrojonych po zęby to armia nie do zwyciężenia, nawet przez połączone siły ONZ i państw członkowskich. Co więcej, zgodnie z Konstytucją USA społeczeństwo ma prawo do organizowania się w paramilitarne grupy nazywane „militia”. Prowadzą one regularne szkolenia na prywatnych poligonach (nielubiane w Polsce słowo „milicja” ma niewiele wspólnego z amerykańskimi „militias”).

Dlatego atak na USA przybrał inne formy – zniewolenia ekonomicznego, agresji biologiczno- chemicznej (dodatki do jedzenia, chemtrailsy, fluor w wodzie, aspratam w tysiącach produktów), niszczenia wojsk amerykańskich w konfliktach poza granicami (broń ze zubożonym uranem, indoktrynacja).
Mimo, że pro-globalistyczny rząd wprowadza coraz to nowe totalitarne przepisy (ostatnio zatwierdza się elektroniczną inwigilację w domach za pomocą kamer i mikrofonów!) to nic to nie daje globalistom. Przepis, którego nie można wprowadzić nie ma znaczenia. Oczywiście, wszystkie te ustawy i przepisy nie mają nic wspólnego z Konstytucją USA i przyjdzie moment, że ci którzy je wprowadzali staną przed sądem, jednak na razie mamy do czynienia z sytuacją gdy z dnia na dzień coraz wyraźniejsze się staje z jak potwornym złem mamy do czynienia.

Podobne zło wisi nad naszymi głowami, bowiem Unia Europejska jest tworem globalistów. Tworem, który podobnie do Związku Radzieckiego, ma na celu nasze zniewolenie. ZSRR jednak się rozpadł, III Rzesza okazała się historycznym niewypałem. I już dzisiaj trzeba mysleć o tym by przekształcić globalistyczną Unię Europejską w twór naprawdę demokratyczny i służący człowiekowi, a nie grupie psychopatów.

Tylko w grupach mamy szanse. Twórzmy małe grupy obywatelskie po góra 15 osób, których nie da się zinwigilować, a które będą z sobą współpracować. Nazwijmy je na dzień dzisiejszy grupami niesubordynacji społecznej. Jest to całkowicie legalne i zgodne z Konstytucją RP – przecież nie musimy się zgadzać z wszystkimi działaniami rządu i zwierzchnich organizacji europejskich. Mogą to być parafianie, jeśli ksiądz jest rozsądny i propolski to można go w to też wciągnąć, ale nie wolno poddawać się autorytetowi.
Grupy obywatelskie nie powinny mieć charakteru religijnego, gdyż w ten sposób odsuniemy wielu potencjalnych wartościowych sprzymierzeńców. Grupy religijne to inna rzecz, też powinny działać, ale z samej ich natury będą to działania mające na celu utrzymanie chrześcijaństwa w Polsce.

Jakie działania mogą wykonywać grupy obywatelskie?

Każda z nich może np. co tydzień drukować jedną stronę własnych wiadomości i artykułów – jeśli się połączy 50 takich stron z 50 lokalnych grup w dzielnicy czy mieście to powstanie obszerny biuletyn o unikalnych treściach. Może być powielane przez każdego z członków.
W żadnym przypadku grupy nie powinny opierać się na internecie czy kontaktach telefonicznych. Te formy łączności są całkowicie zinwigilowane przez organizacje globalistyczne o charakterze terrorystycznym – rozmowy i maile analizowane przez superkomputery, a zebrana informacja wykorzystywana do rozbijania grup, a nawet do fizycznego eliminowania groźnych dla imperium osób. Internet można jednak wykorzystywać indywidualnie – wysyłając np. biuletyn.
Grupy powinny same zaopatrywać się w zdrowa żywność i wodę – najlepiej od sprawdzonych chłopów. Lepiej takiemu dać zarobić niż ludobójczym korporacjom z hipermarketów. Woda bez fluoru ze studni lub źródła to poprawa naszej inteligencji.
Grupy mogą się nawzajem wspierać, pomagać biednym, wystawiać kandydatów do wyborów samorządowych.
Wyróżniające się osoby z grup obywatelskich powinny startować w wyborach na ważne pozycje w państwie i UE – na radnych, posłów do Sejmu, posłów do Parlamentu Europejskiego. W przypadku uświadomionych osób mniejsza jest możliwość ich skorumpowania czy ich przemiany ideologicznej.
Grupy obywatelskie nie muszą być jawne, powinny mieć jednak swoich reprezentantów. Jak wiadomo, tajne organizacje mają 10 – krotnie większą skuteczność działania, trudniej je zinwigilować. Jeśli ich działalność ograniczy się do powyższych celów to nie będzie można podciągnąć jej do „terroryzmu” czy „działania na szkodę państwa”. Natomiast w przypadku jawnej agresji ze strony innego państwa czy grupy państw będzie można łatwo je przekształcić w partyzantkę. Będziemy mieli struktury obronne takie jak w USA stanowią „militia”.

Grupy obywatelskie już istnieją w Polsce – w postaci klubów dyskusyjnych, stowarzyszeń, związków hobbystycznych, grup paramilitarnych itd. Jednak nikt nie zdaje sobie w pełni sprawy z możliwości jakie przed nimi stoją – np.z tego, że wspólnie można się tanio i zdrowo zaopatrywać, że można współpracować z innymi grupami, a co najważniejsze – że istnieje realne zagrożenie naszej egzystencji i że należy już dziś podjąć środki prewencyjne. Gdy zdamy sobie z tego w pełni sprawę to dopiero wtedy nasze działania będą skoordynowane i skuteczne.

Reklamy