Wydarzenia i komentarze, 26 maja 2011r

Nagonki na kibiców ciąg dalszy: Wisła Płock-Sokół Sokolka (z emaila)
Sprawa z chłopakami wygląda tak: Zostali zawinięci za wieszanie transparentów. Zostali na dołku i jutro mają sprawy.
Inaczej sprawa ma się z naszym młynowym. Mianowicie początkowo dostał propozycję przyjęcia mandatu 500zł za bluźnierstwa. Nie przyjął. Wobec tego dostał propozycję 300zł  mandatu – również nie przyjął. W związku z tym zmieniono mu kwalifikacje czynu, zlądował na dołku i jutro odpowie za… wieszanie transparentu, którego NIE WIESZAŁ (mało tego – zdejmował go). Mam nadzieję, że uda nam się od rana wynająć im adwokata. MIAŁA BYĆ DRUGA IRLANDIA – JEST DRUGA BIAŁORUŚ!
PS. Mam nadzieję, że to co się dzisiaj stało otworzy oczy tym, którzy twierdzili, że protest jest niepotrzebny. Kibice karani są 500zł mandatu za słowo, którego używa każdy z polityków/celebrytów etc. i zakazami stadionowymi (oby nie) za wywieszenie transparentu (nikogo nie obrażającego).
=============================================================
Mecz Wisła Płock – Sokół Sokółka: zatrzymani kibice
W środę wieczorem policja zatrzymała czterech kibiców Wisły. W jej ocenie mężczyźni wywiesili na ogrodzeniu stadionu transparenty niezgodne z charakterem imprezy, czyli meczu.
Kibice są w tym momencie w policyjnej izbie zatrzymań. Dziś jeszcze do sądu trafić ma wniosek o ukaranie ich grzywną w wysokości 2 tys. zł i zakazem stadionowym. Na transparentach były napisy, m.in.: „WOLNA BIAŁORUŚ, WOLNE STADIONY” oraz „TOLA MA DONALDA, DONALD MA TOLE [ostatnie dwa słowa na niebiesko – red.]„.
W ocenie policji doszło do złamania ustanowionego przez klub regulaminu stadionu, który nakazuje, by transparenty na meczach były zgodne z charakterem wydarzenia. Złamanie regulaminu obiektu jest z kolei złamaniem art. 54 Ustawy o imprezach masowych. Zatrzymani to młodzi mężczyźni z Płocka, jeden z nich był już kiedyś objęty zakazem stadionowym. Wedle ustaleń policji nie stosował się do niego, dlatego komenda już jakiś czas temu wysłała do sądu akt oskarżenia w jego sprawie.
Zob: Mecz Wisła Płock – Sokół Sokółka: zatrzymani kibice

Rozprawa Tadeusza Chołdy przerwana do 28 czerwca

Tadeusz Chołda w sądzie

Dzisiejsza rozprawa odbyła się zgodnie z planem, chociaż można było przypuścić, że sędzia z uwagi na „badania psychiatryczne” oskarżonego ją przełoży. Widać z tego, że SSR Monika Prokopiuk uznała, że Tadeusz Chołda jest w odpowiednim stanie psychicznym by móc go męczyć w sądzie.

Oskarżony przybył w kajdankach, w asyście tym razem tylko dwóch policjantów (poprzednio był kordon ośmiu!).
Interwencja medialna wyraźnie pomogła, gdyż Tadeusz Chołda oświadczył do kamery, że nie szpikują go jeszcze żadnymi psychotropami, ani też że nie dostaje żadnych lekarstw. Miejmy nadzieję, że w ciągu kilku dni T. Chołda będzie mógł skorzystać z prawa do wcześniejszego zwolnienia i wyjdzie na wolność.

Rozprawa trwała ponad 2 godziny, głównie z uwagi na dużą ilość wniosków złożonych przez oskarżonego, które miałyby udowodnić jego niewinność. Wszystkie, z wyjątkiem jednego zostały odrzucone przez sędzię przy cichej lub głośnej aprobacie prokuratora. Na nic nie zdały się argumenty oskarżonego, że proces cywilny na bazie którego odbywa się teraz karny był farsą podbudowaną fałszywymi dowodami – sędzia stwierdziła, że nie jest jej zadaniem badać okoliczności, które doprowadziły do wyroku skazującego.

Na nic zdały się argumenty, że pozwany nie mógł złożyć apelacji gdyż powód adwokat Włodzimierz T. podał celowo zły adres. Na nic zdały się argumenty, że powód podczas procesu cywilnego posługiwał się fałszywymi dowodami i że zeznając nawet nie był pod przysięgą.

Oczywiście, wyrok w procesie cywilnym jest wiążący i do Rzecznika Praw Obywatelskich należy ocena czy powinno się złożyć kasację. Niestety, RPO w tej sprawie dziwnie milczy, tak jakby panu Tadeuszowi Chołdzie „należała się” zasłużona kara. Bowiem są w Polsce ci lepsi, którzy mogą wszystko a zwykły szarak nic. Gorzej jak się takiemu podskoczy, to można się sparzyć.
To co piszę jest poparte zresztą wypowiedziami samego Włodzimierza T. który w zeszłym roku na korytarzu w obecności wielu osób odgrażał się, że „on to nie jest chrześcijaninem” i że u niego to jest „ręka za rękę”. Dodał 3-krotnie, że jest to zemsta.

Czy można mieć więc jakieś wątpliwości co do tego, że oskarżyciel Tadeusza Chołdy ma „chody” i że je skutecznie wykorzystuje?

Tym razem jednak się sparzy, bowiem w sprawie jest tyle przekrętów i niejasności, że można pokusić się o wytoczenie procesu międzynarodowego o celowe nękanie polskiego obywatela przez urzędy państwowe, a jak wiadomo takie działania są niezgodne nawet z Konstytucją RP, nie mówiąc o pojęciu kraju demokratycznego jakim podobno jest Polska.

Wracając do dzisiejszej rozprawy, sędzia uznała w końcu jeden z wniosków oskarżonego za istotny – sprawdzenie czy i w jaki sposób oskarżyciel wyciągnął przez komornika pieniądze od firmy, na zlecenie której pracował T. Chołda.
Okazuje się, że oskarżyciel Włodzimierz T. dostał już swoje pieniądze i to dość dawno! Dlaczego więc sędzia odwiesza wyrok, z tego powodu, że oskarżony nie wystawił faktury?! Jeśli sędzia wiedziała, że Włodzimierz T. dostał swoje 44 tys złotych z groszami to po co nęka schorowanego oskarżonego?
Większość wniosków oskarżonego dotyczyła wyjaśnienia faktu w jaki sposób i czy w ogóle mógł wystawić fakturę wymaganą przez sąd w wyroku, nie prowadząc działalności gospodarczej. W ubezpieczeniach jest to szczególnie istotne, bowiem do otwarcia firmy wymagane są odpowiednie certyfikaty i warunki, a tych T. Chołda nie mógł spełnić. Sędzia jednak uznała, że argumenty oskarżonego, że nie mógł wystawić takiej faktury są nieistotne i że to co on robi zmierza do przedłużenia procesu.

Niestety, tak wygląda większość spraw w których jedna ze stron ma odpowiednią przeszłość i kontakty.

Jak kupujesz sól to zwróć uwagę na 536 (z emaila)
E536. Biegnij do kuchni i sprawdź! O ile nie kupujesz konkretnego wyrobu o nazwie “Sól Kłodawska” (jest kilka różnych produktów i  nie wszystkie są “czyste”), E536 na pewno tam jest. Jeśli nie, chętnie się dowiem, jakie wyroby oprócz tych, są bezpieczne. Pragnę tu zaznaczyć, że to samo dotyczy również popularnej soli spożywczej poza granicami Polski.
E536.  To antyzbrylacz o nazwie żelazocyjanek potasu. Kiedy się pojawił w soli? Trudno powiedzieć, na jakimś forum jest pytanie “co to?” – data: 10.02.2007. Czyli trwa to już co najmniej kilka lat. Niby nieszkodliwy, dalszych info brak. Coś mi nie daje spokoju i szukam w Wikipedii. Wspomniano tu,  że silnie toksyczny  cyjanowodór powstaje pod wpływem mocnych kwasów http://tashiwater.wordpress.com/2011/04/11/myslacy-polacy-nie-dajmy-sie-zamordowac/

Reklamy