Policja w Barcelonie maltretuje pokojowych demonstrantów

To co się działo wczoraj w Barcelonie na placu Cantalunya potwierdza, że w Europie mamy do czynienia z faszyzmem. System zakamuflowany jako „demokracja” służy głównie oligarchom i międzynarodowej mafii gangsterów bankowych(…)

Zauważcie, że wydarzenia w Hiszpanii są tak mało ważne dla niektórych polskojęzycznych mediów, że nie ma o nich ani słowa. Szukałem po haśle „Barcelona + policja” w >Onecie, >Wirtualnej Polsce, >Gazecie Wyborczej, >Interii.
Brawa dla Rzeczpospolitej, która podała wzmiankę: Starcie z demonstrantami w Barcelonie.
Zachodzi pytanie dlaczego w.w. portale są takie opieszałe? A może mają jakieś wewnętrzne informacje, że te same metody bandyckich „pacyfikacji” mają być stosowane w Polsce?

photo EFE

To co się działo wczoraj w Barcelonie na placu Cantalunya potwierdza, że w Europie mamy do czynienia z faszyzmem. System zakamuflowany jako „demokracja” służy głównie oligarchom i międzynarodowej mafii gangsterów bankowych (tzw. baknsterów).
3000 młodych ludzi protestowało pokojowo siedząc. Policja wkroczyła do akcji rzekomo po to by ułatwić dostęp śmieciarkom – chodziło o oczyszczenie placu przed jutrzejszym meczem futbolowym, po którym jak się przewiduje kibice będą świętować. Od prawie 2 tygodni protesty odbywają się w całej Hiszpanii, jest to wynik desperacji, 45% młodych ludzi jest bezrobotnych, a rząd zapowiada ostre cięcia budżetowe by móc spłacić lichwę „należną” międzynarodowym bankierom. Efektem brutalności policji było ok 100 rannych, jednak cała akcja nic nie dała – protestujący wrócili na plac i znów go okupują. Należy dodać, że oprawcy policyjni działali w hełmach z osłoną, która ukrywała twarz, a w wielu przypadkach ich identyfikatory były zamazane. Tak postępują tylko bandyci – tu rolę pończochy pełnił hełm z osłoną.

Protesty odbywają się w całej Hiszpanii, w Madrycie na placu Puerta del Sol demonstrowało dziesiątki tysięcy młodych ludzi z okrzykiem „Nie jesteśmy towarem w rękach bankierów i polityków”, co świadczy o tym, że ci młodzi wykształceni ludzie doskonale sobie zdają sprawę z natury obecnego totalitaryzmu.

Demonstracje w Hiszpanii i Grecji są tylko zapowiedzią tego co nas niedługo wszystkich czeka. Nadchodzący, planowany krach walut ma na celu całkowite zubożenie społeczeństwa, by móc łatwiej przeprowadzić depopulację. Opozycja polityczna ma być całkowicie zniszczona poprzez wprowadzenie wirtualnej waluty, do której dostęp będą mieć tylko ludzie akceptowani przez system. Restrykcje obejmą poruszanie się po krajach, czy też zatrudnienie. Pierwsze oznaki realizowania tych satanistycznych planów są w USA, gdzie istnieją już listy osób podejrzanych, bez sprecyzowania nawet o co. Ludzie ci mają utrudniony wstęp na samoloty, podobne kroki mają być podjęte w stosunku do pasażerów pociągów.
W dalszej kolejności Amerykanów czekają rewizje na ulicach i w sklepach oraz łapanki, o których się mówi już coraz bardziej otwarcie.
Nie można się spodziewać, że w Europie będzie lepiej, frontalny atak idzie obecnie na USA, gdzie obywatele mają broń, jednak na starym kontynencie już niedługo też się zaczną poważne problemy z ograniczeniami wolności obywatelskich. W Polsce mamy przykłady jak się postępuje z niewygodnymi ludźmi – jak choćby w przypadku Tadeusza Chołdy.

Czy i jak można zatrzymać te ludobójcze plany wobec świata? Owszem, można, lecz najważniejsza jest tu świadomość społeczeństwa z czym mamy do czynienia – bez identyfikacji wroga i jego niecnych planów skazani jesteśmy na zagładę.

Materiały:

Reklamy