Mossad przejmuje serwis Bliscy.pl?

Oczywiście antypolska agentura będzie próbowała ośmieszyć poniższy wpis czy też odwrócić uwagę. Zostawiam jednak komentarze bez moderacji – żebyście widzieli ich metody. Tu będą wyraźne jak na dłoni. Temat jest konkretny, podane są też konkretne załączniki. Od dłuższego czasu mamy do czynienia z III wojną światową, w której ważnym czynnikiem atakującej strony są media. To media atakują nas fałszywymi nagłówkami  i artykułami, to media sieją panikę by zniszczyć rolnictwo, to media wprowadzają zagrożenie „terroryzmem”, który tak naprawdę jest kreowany przez nieco już odtajniony „rząd światowy”. Mamy jednak do dyspozycji potężną broń, którą oni nam udostępnili by móc zbierać o nas informacje. Jeśli zastanowimy się po im te informacje to dojdziemy do tych samych wniosków, o których mówili Thorkelson i Freedman.

Światowy potentat w zakresie szukania powiązań pomiędzy ludźmi, izraelski MyHeritage, wykupił od Wirtualnej Polski rodzimy serwis o podobnym charakterze Bliscy.pl.
Wg Gazety Wyborczej jest to oczywiście wielkie usprawnienie: „Wykupienie Bliskich.pl pozwoliło MyHeritage na powiększenie bazy danych do imponującej liczby 56 milionów globalnych użytkowników i aż 760 milionów profili”.

Natomiast jeśli się bliżej przyjrzy działalności MyHeritage to wychodzą bardzo niepokojące sprawy.

Jak podaje Arab News, serwis idzie w kierunku tworzenia bazy DNA wszystkich użytkowników –„jest możliwość umieszczania genealogii znaczników DNA, a jeśli takiej informacji nie ma, to zapewnia się kontakt z firmami, które prowadzą takie testy”.  Zauważmy, że znając DNA można stworzyć wirusa, który zaatakuje tylko daną osobę! Mając odpowiednią ilość danych o populacji, można stworzyć wirusa zabójczego tylko dla tej populacji, np. Słowian. Takie bronie już zresztą istnieją, był nią np. wirus SARS atakujący głównie Azjatów.
Arabowie z wielkim zdziwieniem dowiedzieli się też, że mimo iż Zjednoczone Emiraty Arabskie nie mają stosunków dyplomatycznych z Izraelem, to arabska domena zakotwiczona jest w Tel Awiwie i nie ma w związku z tym żadnych obiekcji za strony rządu arabskiego!
Dodatkowe informacje zbierane są z kart kredytowych, którymi opłaca się zaawansowane możliwości jakie daje serwis, co więcej, strona umieszcza w komputerze użytkowników śledzące ciasteczka (cookies), które mogą być kontrolowane przez reklamujące się firmy.
Autor artykułu słusznie zwraca uwagę, że ryzyko dla użytkowników MyHeritage jest znacznie większe niż w Facebooku czy MySpace, gdyż tutaj udostępniane są kluczowe informacje osobiste, w tym zdjęcia, powiązania rodzinne, dane biograficzne itd. Nie wiadomo w czyje ręce te dane trafiają, a przecież jedną z groźniejszych agencji wywiadu na świecie jest Mossad, który to właśnie ma za zadanie m.in. zbieranie informacji o ludziach, by później wykorzystywać je np. w likwidacji niewygodnych osób (jak szefa Hamasu).

Osoby dobrze poinformowane w tzw. „teoriach konspiracji” nie będą zdziwione takim obrotem sytuacji. Izrael od dawna przejmuje kontrolę nad źródłami dostępu do kluczowych informacji o wszystkich ludziach na świecie.
Zgodne jest to z planem stworzenia brytyjsko-izraelskiego prywatnego rządu światowego w celu totalnej kontroli nad społeczeństwem, a dużo wskazuje na to, że celem tego rządu może być eksterminacja większości ludzi świata. Kongresman amerykański J. Thorkelson w 1940 roku w Kongresie Amerykańskim ujawnił plan stworzenia takiego rządu w celu totalnej kontroli nad wszystkimi narodami przez żydowskich bankierów. Jest to jak się można domyśleć, plan satanistycznych Rotszyldów i skojarzonych z nimi rodzin.

Wydarzenia ostatnich lat, w których Izrael odgrywa kluczową rolę, potwierdzają wszystko przed czym ostrzegał J. Thorkelson. Zresztą ten kongresmen nie jest jedyną osobą, która głośno mówiła o widmie syjonistycznego terroru o nazwie „rząd światowy”. Warto posłuchać Benjamina Freedmana, wspaniałego Żyda – byłego czołowego syjonistę, który gdy się zorientował w kierunku jakiego zła zmierza plan Rotszyldów zaczął jeździć po Ameryce i przestrzegać ludzi przed tworzonym po cichu zagrożeniem. Freedman, który przyjął Chrystusa, przypłacił życiem swoją odwagę. Otworzyło to jednak oczy wielu ludziom, dzięki czemu świat być może jeszcze da się uratować.

Największa agentura Mossadu na świecie – tzw. Anti Defamation League (ADL), który skupia kilkaset tysięcy członków jest znana z działalności kryminalnej polegającej na zbieraniu informacji o osobach prywatnych – łącznie z wykradaniem danych z policyjnych archiwów. Zresztą przegrali o to proces w San Francisco. Od dłuższego czasu ADL zajmuje się szkoleniem policji czy też nawet inicjuje zmiany prawne, które w efekcie niszczą Konstytucję USA (ograniczenia w dostępie do broni, walka z wolnością słowa itp).
W chwili obecnej nie potrzeba jednak ADL by zbierać kluczowe informacje o ludziach – izraelskie firmy otwarcie to robią przez serwisy „społecznościowe”, podsłuchują rozmowy telefoniczne (Echelon), gromadzą zdjęcia, np. izraelski Face.com – rozpoznaje rysy twarzy, skojarzony z Facebookiem i innymi serwisami „społecznościowymi”. W największy taki serwis Facebook, zainwestowała Goldman Sachs, o którym można jedno z pewnością powiedzieć – że jest jednym z filarów tworzonego rządu światowego. W Polsce serwis „Nasza Klasa” też został przejęty przez firmy, o których nawet głośno się mówiło, że należą do obcego wywiadu. Jak pisał portal Money.pl „Od kilku dni pojawiały się spekulacje o przejęciu Naszej-Klasy przez inwestora ze Wschodu, za którym miały rzekomo stać rosyjskie służby specjalne chcące przejąć dane osobowe użytkowników portalu”. Chodzi o firmę, która … wspólnie z Goldman Sachs zainwestowała w Facebooka!
Znawcy „teorii konspiracji” (które nie są niczym innym jak „faktami konspiracji”) doskonale wiedzą, że w Rosji działają te same służby globalistyczne co w USA czy w Europie. Bowiem na świecie pozostało niewiele  źródeł finansowania, a jedno jest niemal wszechpotężne – międzynarodowa syjonistyczna mafia Rotszyldów.
Uważajcie więc na co wchodzicie i komu przekazujecie swoje dane i zdjęcia.

Reklamy