Wydarzenia i komentarze, 9 lipca 2011r

Blogowi przestępcy próbują zniszczyć dyskusje na blogach

To nie są już żarty – podrabianie avatarów, podszywanie się pod inne osoby z wykorzystaniem e-maili, oszczerstwa wobec właścicieli blogów, groźby internetowe, włamania na serwer, podsłuchy – działa tu cała szajka dezinformacyjna z dużą pulą podobnych numerów IP.
Zenobiusz przeanalizował system działania tych agentów, ja to zweryfikowałem. Zazwyczaj jeśli widzę wpis ze znajomym avatarem i mailem, a treścią odbiegającą od poprzednich wpisów autora (dużo jest takich podróbek w przypadku samego Zenobiusza), usuwam je. Przykłady:

zenobiusz
zenobiusz.wordpress.com/
Wysłany 06.07.2011 o 11:26 am | W odpowiedzi na zenobiusz.

Jeszcze nie tak dawno ,głosiłem u siebie na blogu ,że nie ma oprysków chemicznych z samolotów ,takie miałem wytyczne ,ale teraz mam inne cele więc aby ,szerzyć nową wiarę w orgon jestem w stanie kłamać i zmieniać zdanie ile wlezie . Kasa nie śmierdzi. A że ,mam bogatą wyobraźnię ,ps. to przez psychotropy , to wcisnę każdy kit .

wizzgaa

W zwiazku z tym ,że zeno mnie zbanował zadam to pytanie tu i tobie marku też , jak długo macie zamiar ludziom robić wodę z … ???

Więcej takich przykładów podaje Zenobiusz: Uwaga !!!!!Konkurs !!!!!Kim jest Spokojny@ ?????
Oczywiście, że przestępstwem jest podawanie się za kogo innego, pod warunkiem że nie jest to osoba anonimowa. Fałszywe wpisy mogą bowiem stanowić zagrożenie dla np. właściciela bloga – jak ja czy Zenobiusz (w moim przypadku w ostatnim czasie takich wpisów nie było, przynajmniej ja o tym nie wiem). Zenobiusz porównuje numery IP tych anonimowych szkodników – okazuje się, że wszystkie (spokojny, przespokojny, bucek, anonymouse, poziom zenobiusza, dla rabarbarek, prawda, inkwizytor, itd) zaczynają się na 193.200.150…
Nie jest to na pewno robota żartownisia, bowiem efektem tej działalności jest zdyskredytowanie wpisów osób, które do tej pory miały renomę. Poza tym niszczy wartość merytoryczną blogów – i chyba o to chodzi. Z prawdą nie można inaczej walczyć jak podstępem i fałszem.

765 kg zubożonego uranu spłonęło do atmosfery 11 marca

http://blog.alexanderhiggins.com/2011/07/08/765-kg-uranium-burned-march-11-oil-refinery-fire-japan-quake-33771/
Dopiero 4 miesiące po katastrofie ujawniono, że podczas pożaru rafinerii Cosmo Oil w mieście Ichihara jaki wybuchł na wskutek trzęsienia ziemi i tsunami, spłonęły także zbiorniki z zubożonym uranem należące do Chisso Petrochemical. Koncentracja DU (depleted uranium), który jest wykorzystywany jako katalizator do produkcji gazu, wynosiła 0.3%. Po pożarze w mieście krążyły plotki by „uważać na deszcz”, gdyż będzie zawierać „szkodliwe substancje”. Plotkę zdementowano. Jak się okazuje nie była bezpodstawna i niekoniecznie dotyczyła pożaru rafinerii.
Dopiero 30 czerwca podczas zebrań Rady Prefektury Chiba ujawniono, że pożar zbiornika z płynnym gazem w rafinerii spowodował spalenie się dachu pomieszczenia z DU.  Jak się jednak okazuje, Chisso Petrochemical nie sąsiaduje z rafinerią, dzieli je bowiem inna rafineria Maruzen Oil. Chisso Petrochemical, która miała na swoim terenie DU jest słynna z tego, że spowodowała zatrucie rtęcią w Minamata Bay w Kyushu w latach 60-tych.

To nie pomyłka! Trzęsienie 10,3 w Kanadzie!

Uaktualnienie: Okazuje się, że informacja o głębokości, na której nastąpiło rzekome trzęsienie, została poprawiona. Na początku podano 0, po czym zmieniono na 178 km. Świadczy to o tym, że nie jest to błąd, ale potwierdzone dane. Ciekawe jest też to, że nie pojawiają się żadne oficjalne informacje na temat tego trzęsienia. Ciekawa jest dyskusja na youtube: http://www.youtube.com/all_comments?v=ZEdmepIQInE.

Wielkość trzęsienia zanotowanego przez sejsmografy rządowej agencji amerykańskiej USGS http://quakes.globalincidentmap.com/ wynosi 10,3 w skali Richtera. Nastąpiło ono ok. 23 godziny temu (jest północ 8/9 lipca). Nie jest to błąd, bowiem powinien być wykasowany bardzo szybko – nie ulega wątpliwości, że USGS jest bombardowany telefonami i mailami z prośbą o wyjaśnienia. Zpodanych danych wynika, że nastąpiło ono bardzo głęboko – 178 km pod powierzchnią ziemi. Nikt nawet nie odczuł przesunięcia skorupy!
Najrozsądniejsze wytłumaczenie tego fenomenu jest chyba na stronie http://poleshift.ning.com/profiles/blogs/huge-anomaly-registered-on
„Recall 15” uważa, że nastąpiło przemieszczenie 3D, które sejsmografy pracujące w koordynatach y (horyzontalna) i z (wertykalna) nie pokazują jako przemieszczenie skorupy, a błąd.
Wielkość 10,3 oznacza błąd „poza skalą”. Nikt nie odczuł trzęsienia, bowiem przemieszczenie nastąpiło wszędzie równocześnie. „Recall 15” sądzi jednak, że nastąpi rozdwojenie rzeki Saint Lawrence River.
Trzęsienie na pewno nastąpiło, zarejestrowane zostało na Earthquakes Canada Website jako -0.3.
Miejsce, gdzie ono nastąpiło jest aktywne sejsmicznie i nazywa się Charlevoix lub Charlevoix-Kamouraska Seismic Zone. Strefa ta uważana jest za niebezpieczną.

Reklamy