Czy Obama jest klonem faraona?

Konspiracja może iść nawet dalej – żona Prezydenta, Michelle, jest podobna do matki Echnatona, królowej Tiye. Co więcej, Echnaton miał dwie córki razem z królową Nefretete, które są niezwykle podobne do córek Obamy, Malii i Sashy!
=================================================================
Nie mam wątpliwości, że poniższy artykulik ściągnie znów na blog atak satanistycznej agentury. Ale czy dlatego powinniśmy unikać szukania prawdy o ludziach, którzy rządzą światem? Do dzisiaj sprawa pochodzenia Adolfa Hitlera owiana jest mgłą tajemnicy, a przecież efektem polityki kierowanej przez tego okultystę i satanistę była śmierć dziesiątków milionów ludzi.
Sądzę, że polityka prezydenta USA, człowieka który się przedstawia jako Barack Hussein Obama, jest podobna do wypromowanego przez tych samych ludzi Fuhrera III Rzeszy – spójrzmy chociażby na to co się dzieje w Libii czy Iraku. Nie zwracanie uwagi na satanistyczne zabarwienie światowych elit jest równoznaczne z założeniem opaski na oczy.
Nie sugerujcie się odwracającymi uwagę komentarzami, spójrzcie prawdzie w oczy, chociaż może być przerażająca: światem rządzą nadal ludzie pokroju kapłanów egipskich!
Znającym angielski polecam film „Obama, Akhenaten & the Temple of Solomon” (linki na końcu artykułu). Może to być wyjaśnienie podobieństwa bez konieczności klonowania.

podobieństwo jest szokujące

Mała dyskusja wynikła w poprzednim wpisie na temat podobieństwa prezydenta USA Baracka Obamy do pomników faraona Echnatona. Chwila poszukiwań w internecie i znalazłem dość ciekawe materiały na ten temat, podobieństwo jest faktycznie uderzające!
Konspiracja może iść nawet dalej – żona Prezydenta, Michelle, jest podobna do matki Echnatona, królowej Tiye. Co więcej, Echnaton miał dwie córki razem z królową Nefretete, które są niezwykle podobne do córek Obamy, Malii i Sashy!  Jak wiadomo Echnaton wprowadził monoteizm, czcił boga Słońca, Atona, który mógł być odpowiednikiem Lucyfera w starożytnym Egipcie.
Mumifikacja w Egipcie była tak daleko zaawansowana, że możliwe było zachowanie DNA mumifikowanej osoby, zatem wcale nie musi być w sferze science-fiction, sklonowanie faraona czy jego rodziny. Nawet współczesna nauka ponoć nie potrafi tak zmumifikować danej osoby by nie doszło do rozkładu.  Można się jednak domyślać, że technologia wojskowa wybiega daleko poza to, o czym jesteśmy informowani – najlepszym przykładem jest istnienie niewidzialnego bombowca Stealth już w latach 70-tych. Podobnie może być z klonowaniem, w tajnych laboratoriach mogło dojść do sklonowania faraona i jego rodziny.
Stąd też zresztą mogły wyniknąć problemy z certyfikatem urodzenia prezydenta i brakiem jego podobieństwa do rzekomego ojca Obamy seniora. Już na pewno wiadomo, że oboje rodziców Obamy było agentami CIA, zatem czyż nie mogli dostać rozkazu „spłodzenia” przyszłego Faraona Stanów Zjednoczonych?
Niedawno pisałem o podejrzeniach w stosunku do kanclerza NiIemiec, Angeli Merkel, o tym że może być sztucznie spłodzoną córką Adolfa Hitlera. Podobieństwo faktycznie istnieje. Nie wykluczałbym i takiej możliwości, wiedząc kto obecnie rządzi światem i jakie ci ludzie mogą mieć pomysły. Czyż nie jest dziwne świętowanie elit światowych przed posągiem Sowy w Bohemian Grove i składanie ofiar z kukły (oby tylko!) człowieka?! To nie są rzeczy wymyślone, tak jak realnie morduje się rytualnie tysiące ludzi w tym noworodki jako ofiary. Polecam publikacje Teda Gundersona, byłego szefa dużego działu FBI w Los Angeles.
Jeśli tacy ludzie są u steru władzy, to co ich jeszcze ogranicza w chorych pomysłach? Zobaczcie zresztą poniższe porównania:

Reklamy