Islandia modelem odnowy dla Europy. Czy grozi jej atak „fałszywej flagi”?

Nie ugięto się naciskom i szantażom takich instytucji globalistycznych jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W Islandii społeczeństwo w drodze referendum zadecydowało o losie kraju. W przewadze 60-40% zdecydowano o tym, że krach banków Kaupthing, Landsbanki oraz Glitnir nie będzie finansowany z kieszeni podatników. Co więcej, winnych całej aferze bankierów aresztowano! (…)

Pozamykać bankierów, unieważnić długi

Ten mały kraj nie boi się międzynarodowych gangsterów

O tym nie usłyszysz w mediach kryminalnych.
Po niemal 3 latach od implozji ekonomicznej Islandii, sytuacja tego kraju wraca do normy. Reykjavik jest miastem, w którym życiem tętnią centra sklepowe, a restauracje są pełne klientów – co świadczy o tym, że Islandczycy nie mają pustych kieszeni.
Kryzys spłaty zadłużenia doświadczył ten kraj w 2008 roku. Poradzono sobie z nim w zupełnie inny sposób niż w np. Grecji – zamiast pakietów „pomocy” w postaci tzw. „bail-out”, które de facto wciągają kraje w jeszcze większe zadłużenie, Islandia po prostu pozamykała banki. Nie było zresztą innego wyjścia – zadłużenie było tak duże, że nie można było sobie z nim poradzić w inny sposób, jak tylko blokując dalsze pożyczki. Ogłoszono bankructwo, co spowodowało unieważnienie wszelkich długów zagranicznych, w tym 8 miliardów dolarów na kontach w Wielkiej Brytanii i Holandii. Hasłem stało się „Bankructwo drogą do wyzdrowienia”.
Dla prezydenta Islandii, Olafura Ragnara Grimssona statystyki ekonomiczne są najlepszym dowodem na to, że ta taktyka działa. Rozwój jest szybszy niż w innych krajach Europy, a deficyt sektora publicznego niższy. Bezrobocie spada, a Islandia właśnie wypuściła 1 miliard dolarów na rynki międzynarodowe z atrakcyjnymi odsetkami…
W Islandii odbywa się szereg procesów założonych bankierom o tzw. „insider trading” – nielegalne spekulacje giełdowe oparte na dostępie do wewnętrznych informacji. Jako pierwszego w kwietniu skazano na dwa lata bankiera Baldura Gudlaugssona, który był również sekretarzem w Ministerstwie Finansów.

z foteli prezesów wprost do pierdla

Jak to wszystko było możliwe?
Nie ugięto się naciskom i szantażom takich instytucji globalistycznych jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W Islandii społeczeństwo w drodze referendum zadecydowało o losie kraju. W przewadze 60-40% zdecydowano o tym, że krach banków Kaupthing, Landsbanki oraz Glitnir nie będzie finansowany z kieszeni podatników. Co więcej, winnych całej aferze bankierów aresztowano! W marcu w Londynie przyskrzyniono Sigurdura Einarssona, byłego prezesa Kaupthing, podobny los spotkał szefa banku Landsbanki Ivara Gundjonsona oraz innych pryncypałów.
Islandia jest niewątpliwie modelem w jaki sposób można sobie poradzić ze sztucznie wytworzonym przez banksterów kryzysem. Pozamykać ich!

materiały:

Islandia, kolejnym celem Izraela po Norwergii?
Na pods.: „Is Iceland on Israeli radar after Norway?” (Czy Islandia jest na radarze Izraela po Norwegii?)
http://rehmat1.wordpress.com/2011/07/28/is-iceland-on-israeli-radar-after-norway/

Słowa tego człowieka źle wróżą Islandii. Foto: tundratabloids.com

18 lipca w izraelskim dzienniku YNet, w artykule ‘Islandia przeciw Izraelowi’. Dr. Manfred Gerstenfeld wyraził się, że Islandczycy nie różnią się wcale w swoich antyizraelskich poglądach od Norwegów. Gerstenfeld jest Prezesem „Fellows at the Jerusalem Center for Public Affairs”, nie jest więc zwykłym dziennikarzem. Uznał, że Islandia jest krajem antysemickim i aroganckim wobec Izraela.

Faktycznie, Minister Spraw Zagranicznych Islandii, Össur Skarphéðinsson, niedawno odwiedził Gazę i potwierdził poparcie Islandii w ONZ dla niezależnego państwa palestyńskiego. Skarphéðinsson wyraźnie zlekceważył Izrael podczas tej podróży, odwiedzając poza Gazą tylko Jordanię i Egipt.
Jak pamiętamy,  Birgitta Jonsdottir, była pierwszą parlamentarzystą jakiegokolwiek kraju, który odwiedził osoby biorące udział w sabotowanej przez Izrael Flotylli II. Głosy sprzeciwu wobec polityki Izraela ze strony Islandczyków można było też usłyszeć w ONZ, a na listy z Izraela w tej sprawie Össur Skarphéðinsson nawet nie zareagował.
W 2009 roku w Genewie Islandczycy pozostali na sali jako nieliczni z Europejczyków, podczas gdy przemawiał prezydent Iranu Ahmadinejad. Podczas ataku na Gazę, parlament Islandii potępił Izrael, sugerowano nawet zerwanie więzi dyplomatycznych, co więcej nie wpuszczono na teren Islandii wysłanej do krajów europejskich izraelską minister Yuli Tamir.

Islandia historycznie jest uprzedzona do Żydów, już w XVII wieku w jednym z hymnów potępiono ich 50 razy za „perfidię, fałsz, podłość i złośliwość”. Była też azylem dla zbrodniarzy wojennych – nie dopuszczono do procesu Evalda Miksona, który rzekomo mordował Żydów w rodzimej Estonii. Synowie Miksona grali później w reprezentacji Islandii w piiłkę nożną. Prezydent Olafur Grimsson miał czelność nawet porównać Miksona do izraelskich morderców lidera Hamasu Abbasa Musawiego.
W 2005 roku nadano obywatelstwo uciekającemu przed zemstą syjonistów byłemu mistrzowi szachowemu Bobby Fisherowi, który choć pochodzenia żydowskiego, był wielkim krytykiem Żydów, ich religii i polityki.

Tyle Gerstenfeld, którego można by chyba nazwać izraelskim Michnikiem, bowiem jest naprawdę wpływowy. Zasądzenie bankierów może mieć jednak faktycznie swoje „antysemickie” podłoże. Aresztowani Robert i Vincent Tchenguiz z banku Kaupthing są obywatelami Izraela. Ich ojciec, Victor Tchenguiz, był irańskim Żydem, nadwornym jubilerem Szacha Rezy Pahlawi. Vincent w pewnym czasie romansował z Izraelką Dorrit Moussaieff, obecną żoną prezydenta Islandii Ólafura Ragnara Grímssona!

Żona Prezydenta jest z Izraela. Foto: http://www.9uy.info

Na temat związków zabójcy z Oslo Andersa Behringa Breivika pisaliśmy już wiele. Są podejrzenia, że jego akcja miała być karą dla Norwegii wymierzoną przez Izrael za „antysemityzm” i pro-palestyńską politykę. Jeśli powyższe podejrzenia są prawdziwe, to możemy mieć do czynienia niedługo z atakiem „fałszywej flagi” na Islandię – tak wnioskuje autor artykułu „Is Iceland on Israeli radar after Norway?”
Kończy on kilkoma stwierdzeniami znanego dziennikarza i byłego agenta amerykańskiej NSA, Wayne Madsena, podaję w skrócie:

  • Mossad jest autorem ataków „fałszywej flagi”, które mają na celu zmianę percepcji oraz ukaranie przeciwników polityki Izraela
  • Udział izraelskiego wywiadu jest wyraźnie widoczny w zamachach 9-11 w NY, 3-22 w Madrycie, 7-7 w Londynie i 7-22 w Norwegii
  • Mimo, że media, które są pod wpływem Izraela ostrzegają przed terroryzmem islamskim, jest oczywiste, że główne zagrożenie idzie ze strony Izraela, który nie ucieknie się przed morderstwem niewinnych ludzi by osiągnąć swoje polityczne cele
Reklamy