KL Warschau prawdziwą przyczyną Powstania Warszawskiego

KL Warshau na YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=WYiSaYHxCFs
Zanim wybuchło powstanie ludność Warszawy była masowo mordowana. Szczególnie inteligencja. Powstało po to takie coś jak KL Warschau (…) Niemcy i Rosjanie przed wkroczeniem do Polski mieli dokładne listy osób, do mordowania w pierwszej kolejności. Te spisy uzgadniali między sobą.  

Poniższa publikacja pochodzi z mojej poczty elektronicznej. Jest to reakcja na wpis jaki zamieściłem 2 sierpnia na temat książki o Powstaniu Warszawskim, „Kulisy Katastrofy Powstania Warszawskiego”. Wpis nosił tytuł „Dość kłamstw o Powstaniu Warszawskim„. Był on wynikiem narastającego oburzenia, jakie odczuwam analizując najnowszą historię Polski. Być może jednak nie miałem racji – poniższe argumenty można uznać za istotne, jeśli da się je zweryfikować. Wynikałoby z nich, że to co się dzieje wokół historii Powstania Warszawskiego może być kolejną manipulacją mającą na celu ukrycie jeszcze gorszej prawdy niż tragedia tego wydarzenia.

Treść e-maila została nieco zmieniona do publikacji. Nazwiska zostały nieco zmienione z uwagi na totalitarne prawo w Polsce, które nie zezwala na pisanie prawdy o „wybranych”. ————————————————————————————————————————————————

„Dość kłamstw o Powstaniu Warszawskim. Ogłupionym przez kryminalne media Polakom, można tylko polecić książkę wydaną z okazji 65 -lecia Powstania …”(cytat z monitorpolski.wordpress.com z 2 sierpnia)

Białą linią zakreślono granice KL Warshau

To jest wielka manipulacja. Taka sama jak rola pani „Prostynos” czy Lejby Kohne w strajkach gdańskich. Zanim wybuchło powstanie ludność Warszawy była masowo mordowana. Szczególnie inteligencja. Powstało po to takie coś jak KL Warschau. Niemcy mieli w planie wymordowanie całej ludności Warszawy przed przybyciem Rosjan. Powstanie temu zapobiegło.

Informacje o istnieniu KL Warschau były skrzętnie utajniane po wojnie aż do czasów końca PRL. Było by dalej tajemnicą gdyby nie to że Niemcy w trakcie inwentaryzacji obozów koncentracyjnych z czasów wojny zwrócili się do Polski z prośbą o udostępnienie danych z tego obozu.
Polska nie chciała się przyznać do tego że taki obóz w ogóle istniał. Dlaczego? Ponieważ ten obóz istniał dalej. Po wojnie nie został zlikwidowany. Zmienili się tylko zarządzający – z Niemców na Rosjan.
I w tym obozie mordowano dalej przez długie lata po nastaniu nowej rosyjskiej niepodległości po 1945 roku polskich patriotów i inteligencję. Można to znaleźć m.in. w publikacjach prof. Nowaka oraz na google hasło „KL Warschau”. Tutaj jest uzupełnienie obrazu sytuacji którą opisuję
http://kl-warschau.blogspot.com/2011/05/pan-doktor-jan-zaryn-pusci-baka-w.html

Chodzi o to żeby obarczyć Polaków winą za zabijanie ludzi. Rosjanie i Niemcy chcieli tylko dobrze, tylko wstrętni Polacy im to uniemożliwili. Tak jak w Jedwabnym Niemcy chcieli ratować Żydów, tylko wstrętni Polacy im w tym przeszkodzili. To wpisuje się w ciąg zdarzeń dokładnie zsynchronizowanych, aby Polacy wstydzili się tego że są Polakami, np. takich jak to, że dowódca Westerplatte był umysłowo chory i dlatego nie chciał się poddać. Terroryzował swoich żołnierzy którzy nie chcieli walczyć.

Wszystkie działania są dokładnie zaplanowane. Niemcy i Rosjanie przed wkroczeniem do Polski mieli dokładne listy osób, do mordowania w pierwszej kolejności. Te spisy uzgadniali między sobą. I tak na listach rosyjskich były osoby biorące udział w powstaniach śląskich, a na listach niemieckich weterani wojny ze Związkiem Radzieckim z 1920.
Listy te są stale uaktualniane do dzisiaj
. Patrz np. zbieranie, przez Rosjan, danych o rodzinach ofiar katastrofy – morderstwa w Smoleńsku, przesłuchiwania uczestników wycieczek do Smoleńska po katastrofie, itd.

Przykład znany mi osobiście: Rok 1980, rodzina wyjeżdża na stałe do Niemiec, sprzedają dom, likwidują wszystko i otrzymują w Niemczech mieszkanie i pracę. Nagle zmiana. Okazuje się że nie mogą mieszkać w Niemczech, ponieważ ich przodkowie brali udział w Powstaniu Śląskim. Następuje deportacja do Polski,  gdzie już nie mają nic. Zostają bez niczego.

Za czasów prezydentury Sztolcmana, kiedy aktualna była sprawa Jedwabnego, pewien muzyk odbierał nagrodę w Izraelu. Była tam jakaś uroczystość na której przemawiał Sztolcman. Muzyk wrócił wzburzony, opowiadał jak Sztolcman mówił do obecnych tam Polaków – cytat z pamięci: „Jedwabne to dopiero początek. Mamy więcej takich spraw nad którymi pracujemy. Jeszcze się zdziwicie jak się dowiecie co robili Polacy w czasie wojny” http://kl-warschau.blogspot.com/2011/05/pan-doktor-jan-zaryn-pusci-baka-w.html

I tu muszę zrobić małą dygresję, otóż będąc i w Polsce i w USA, od 76 roku w Waszyngtonie, a obecnie Chicago, zaobserwowałam, że od jakiegoś czasu Polonię odwiedzają jacyś podejrzani często „emisariusze” uwiarygodniający się przed Polonią swoimi badaniami i to nie byle nad kim, ale nad samymi „ubekami”.

Wytropiłam już paru takich. Jaki jest ich schemat działania?
Serwują nam przedawnioną lipę, ale nigdy nie ważą się mówić o prawdziwych decydentach, natomiast bardzo szczodrze i rozlegle rozwodzą się na temat nie żyjących, szczególnie etnicznych Polaków, nawet dawnych, lubianych i szanowanych liderów Polonii, byłych akowców lub też patriotów polskich znanych ze swoich prawicowych, czy też konserwatywnych przekonań. Ci właśnie starzy, patriotyczni Polacy najczęściej w oparciu o najnowsze odkrycia owych podejrzanych „mesjaszy”, prezentowani są jako współpracownicy bezpieki.
Ale nigdy nie usłyszymy od nich, ani o Bermanie, ani o Bierucie, ani o Lunie Brystygierowej, ani o bratanku Bermana Marku B., ani o Cyrankiewiczu, Różańskim, czy też Światle.

Nigdy nie wiedziałam, że dr. Żaryn badał „ubeków” – zawsze myślałam, że był to „badacz chrześcijaństwa”, a tu tymczasem i on zaczyna chałturzyć o „ubekach”, pewnie niewiele o nich wiedząc jeśli sam… [cenzura, M.P.].  Na dodatek reprezentuje jeszcze patriotyczne stowarzyszenie „Polska jest najważniejsza”.

Czy ci, którzy obmyślają tę propagandę myślą, że Polacy są takimi głupcami, „dziećmi Disneylandu”? Przecież pan, panie Żaryn, w odpowiedzi na pytanie testowe, na temat KL-Warschau udowodnił, iż reprezentuje pan wrogą Polsce rację stanu. Wsparł pan swoim wstępem książkę, która powstała na zamówienie niemieckie i jest wyrazem wdzięczności Żydów roszczeniowców za czterokrotnie wypłacane (jak twierdzą eksperci) kompensacje tytułem Holokaustu.
W tym momencie interes żydowskich rozczeniowców, póki co zbiega się z interesem niemieckim: „tam, gdzie cierpieli Polacy, to właśnie nie cierpieli”, „a tam gdzie ginęli to właśnie nie ginęli, bo ginęli w masowych zagładach tylko Żydzi i cierpieli tylko Żydzi”. Jednym słowem to i dr. Żaryn załapał się na holokaustowy biznes – wstyd.
http://kl-warschau.blogspot.com/2011/05/pan-doktor-jan-zaryn-pusci-baka-w.html Pozdrawiam, G. PS.

Przecież to stara metoda siania fermentu – żołnierze dobrzy dowódcy źli. Nie słuchaj swoich dowódców bo zginiesz. Najlepiej zabij swojego dowódcę i sam wszystkim kieruj. Zabij Pana będziesz miał lepiej to już rewolucja francuska. Zabij właściciela fabryki to rewolucja rosyjska, ale zawsze oddziel naród od przywódców – inteligencji – i ją zlikwiduj, to wtedy z narodem możesz zrobić co zechcesz.
=================================================================
monitorpolski: Za treść odpowiada autor, którego danych nie upubliczniam. Mam jednak zastrzeżenie co do określenia „Rosjanie” jeśli chodzi o oprawców Polski. Od kilku lat gromadzę nagrania osób, które przeszły gehennę zesłań – na Syberię, do Kazachstanu, itp. Cały czas słyszę, że Rosjanie byli takimi samymi ofiarami jak Polacy! Co ciekawe, podobnie mówi się o Żydach. Nazywajmy więc poprawnie te bestie, które mordowały Polaków, Rosjan, Żydów, Ukraińców, Białorusinów, itd, sowietami.

Reklamy