Wydarzenia i komentarze, 14 sierpnia 2011r.

PROSZĘ WAS, PUNKTUJCIE FILM O ZBIGNIEWIE KĘKUSIU ( http://www.youtube.com/watch?v=k9Khi6lABHI),  CHODZI BOWIEM O NAPRAWIENIE WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI. JAK NIKT SIĘ NIE BĘDZIE PRZEJMOWAŁ JAWNYM BEZPRAWIEM TO NIEDŁUGO WSZYSTKICH NAS CZEKA NAZIZM. PRZEŚLIJCIE TEN LINK  ZNAJOMYM!


Czy samolot Prezydenta RP został spreparowany w Polsce?
Bardzo ciekawy materiał Telewizji Narodowej, zrealizowany 12 sierpnia podczas procesu Jana Kobylańskiego przeciwko oszczercom medialnym. Generał Jan Grudniewski nie wierzy w samobójczą śmierć Andrzeja Leppera. Lekarz sądowy napisał „powieszenie samobójcze” zamiast „akt zgonu” co jest niezgodne z procedurą. Poza tym sekcja zwłok powinna być wykonana natychmiast, dochodzenie też odłożono do poniedziałku – wniosek jest jednoznaczny – współudział władzy w morderstwie. Drugim poruszonym tematem jest rozwiązanie 36 Pułku. Punktujcie na plus to nagranie – jest wyraźny nalot agentury, widać po komentarzach!

Czy ś.p. Andrzej Lepper zawisł za Klewki?

Maria Wiernikowska

Hasło „Klewki” brzmi może śmiesznie, ale tylko dlatego, że kryminalne media wykonały zadanie zniszczenia medialnego Andrzeja Leppera w tej sprawie. Terroryzm medialny jest jedną z najskuteczniejszych metod ukrycia prawdy, poprzez jej ośmieszenie, jeśli jednak to nie skutkuje, mafia stosuje przymus bezpośredni. I tak się mogło stać w przypadku lidera Samoobrony, który znając jego upór i dążenie do prawdy, być może dalej drążył sprawę.
Drugą osobą obok ś.p. Andrzeja Leppera, dzięki której sprawa Klewek nie zeszła do lamusa, jest dziennikarka Maria Wiernikowska. Jedna z nielicznych dziennikarzy z prawdziwego zdarzenia w Polsce, zrealizowała reportaż „Zwariowałam”.  Jak ujawniła 4 lipca 2005 roku, w programie Bogdana Rymanowskiego w TVN: „Miałam skompromitować, takie zresztą było założenie i niemalże zamówienie telewizji – skompromitować Leppera i jego świadka”.   Świadkiem Leppera był oczywiście Bogdan Gasiński.
Wiernikowska w przeciwieństwie do mediów kryminalnych, nie wykonała zadania skompromitowania Leppera i Gasińskiego. Wręcz przeciwnie, jej rzetelne dochodzenie dziennikarskie ujawniło olbrzymią aferę korupcyjno-przemytniczo-terrorystyczną. W Klewkach produkowano broń biologiczną, testowano śmiertelne szczepionki, faktycznie lądowali tam ludzie Al Kaidy. Reportaż „Zwariowałam” oczywiście ujrzał półki, jednak Wiernikowska opublikowała od razu książkę o tym samym tytule.

Bronisław Wildstein ocenił to w następujący sposób: „Wiernikowska odsłania obraz kraju korupcji, przemożnych układów wywodzących się z PRL i ciągłej obecności dawnych służb komunistycznych”.
Nie dał jednak wyjaśnienia skąd są związki Talibów z firmą Inter-Commerce, działającą w całym niemal bloku wschodnim. Nikt dotąd nawet nie próbował znaleźć wytłumaczenia jak to jest możliwe, żeby Al-Kaida miała swoje macki w Polsce. A przecież nie jest to już tajemnicą.

Al Kaida jest tworem agencji zachodnich – Mossadu, CIA czy MI6! Al-Kaida, jako owoc arabskiego ekstremizmu w ogóle nie istnieje! Sam Bin Laden był jemeńskim Żydem, co ujawnił publicznie w programie Alexa Jonesa agent nr. 1 amerykańskiego wywiadu Steve Pieczenik.
Pochodzenie Al-Kaidy zostało zdemaskowane m.in. w filmie dokumentalnym BBC „Power of Nightmares„. Współczesny terroryzm został sztucznie stworzony na potrzebę nowoczesnego imperializmu – podboju krajów arabskich, chodzi głównie o zasoby naturalne, ale także o narkotyki – głównie z Afganistanu.

Patrole amerykańskie przy polach z makiem

Niedawno świat obiegła sensacyjna informacja, że pola makowe w tym kraju ochraniane są przez amerykańską armię i głównie po to ona tam jest!
Skąd więc związek Al-Kaidy z agenturą wywodzącą się ze STASI czy KGB, jak to ujawniła Wiernikowska?
Dużo na ten temat publikuje dr Piotr Bein, określając międzynarodową mafię jako „Kompleks jot”, skrót określenia „kompleks judeocentryczny”. Inna popularna nazwa to New World Order, w skrócie NWO.
Bein uważa, że świat jest rządzony przez syjonistów, do których należy zaliczyć też pewne środowiska chrześcijańskie, jak prawie 40 mln protestantów, tzw. „syjonistycznych chrześcijan” w USA. Nie można więc mylić „kompleksu jot” z tzw. żydomasonerią, czy też samymi Żydami, którzy są, podobnie jak katolicy czy Muzułmanie, ofiarami tego systemu.

„Kompleks jot” działa już od kilkuset lat, skutki ludzkość bardzo mocno odczuła na swojej skórze, w postaci  setek milionów ofiar Rewolucji Francuskiej, I i II wojny światowej, w tym Holocaustu.
Teraz „kompleks jot” przystąpił do ostatecznej rozgrywki – III wojny światowej, która jest toczona już od 10 lat, od zamachu na WTC. Głównym celem są Stany Zjednoczone, z uwagi na blisko 200 mln sztuk broni w rękach obywateli. Nieco inaczej przebiega niszczenie Europy, a z Arabami jest już oficjalna wojna.

Niedemokratyczny ‚Rząd światowy”, który ma powstać w wyniku tej ostatecznej rozgrywki, będzie tyranią jakiej jeszcze nie znał świat. Generalnie chodzi o ubezwłasnowolnienie społeczeństwa w taki sposób, aby nie mogło się przeciwstawić planowanej masowej depopulacji. Po to są miliony kamer na ulicach, totalitarne przepisy już dziś wprowadzane, kryminalne media i wymiar sprawiedliwości, czy skorumpowane rządy w większości krajów. Jeśli się raz zrozumie cel tych ludzi, to wszystko zaczyna być jasne. Widoczni się też stają agenci tego systemu.

„Kompleks jot” to skomplikowany układ poliyczno-biznesowo-militarny, który działa w większości krajów świata. Byli szefowie STASI czy KGB pomagają np. „Amerykanom”  we wprowadzaniu totalitaryzmu w tym kraju, gdzie wolność była zagwarantowana Konstytucją.
Mało kto wie o tym, że były szef STASI Marcus Wolf oraz były szef KGB Yevgeni Primakov, zostali zatrudnieni przez Homeland Security – agencję powstałą właśnie z powodu terroryzmu.
Primakov miał za zadanie zarządzanie nowymi dowodami osobistymi, czymś czego dotąd Ameryka nie znała. Nowe dowody to „znamię bestii” – bez nich nie da się żyć.
Wolf natomiast zajął się transformacją społeczeństwa amerykańskiego w naród donosicieli, bazując na swej obszernej wiedzy w tworzeniu tajnych współpracowników STASI.

Są to oczywiście wszystko działania kryminalne, ale taki jest właśnie „rząd światowy”, który bez wątpienia działa też w Polsce. I to on pewnie usunął Leppera, a wcześniej Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz 95 towarzyszących mu osób.

Andrzej Lepper trafił na trop afery, która mogłaby bardzo zaszkodzić „kompleksowi jot” w Polsce, mógł udowodnić, że w Polsce tworzone były lub też są, zabójcze szczepionki – broń biologiczna, którą „rząd światowy” poprzez swoje agentury w WHO i ONZ chce zaszczepić całą ludzkość.
Może chodziło też o wąglik, który puszczony np. w warszawskim metrze zmiełby wygląd Polski z dnia na dzień – efektem takiego zamachu mógłby być stan wyjątkowy i natychmiastowe zawieszenie wolności osobistych, co oczywiście umożliwiłoby natychmiastowe pozbycie się opozycji – to w dramatyczny sposób „prorokuje” polski Nostradamus, Alef Stern.
Być może Lepper, będąc dość często na Białorusi, dowiedział się szczegółów na temat planowanej w Polsce operacji i chciał to ujawnić?

Tego niestety się chyba nigdy nie dowiemy, warto jednak wrócić do afery z Klewkami, którą tak rzetelnie przedstawiła Wiernikowska w swoim reportażu. Niestety, nie ma lepszej kopii w internecie niż ta poniżej.

Prokurator Generalny przestępcą?
15 czerwca b.r. głodujący przez 17 dni pod budynkiem Prokuratury Generalnej dr Zbigniew Kękuś, dostał pismo z Prokuratury Generalnej, w którym obiecano mu złożenie kasacji od wyroku Sądu w Dębicy, który skazał go za niepopełnione przez niego czyny.
Mija już jednak 2 miesiące, a sprawa nie została sfinalizowana.
Zgodnie z art. 35 Kodeksu Postępowania Administracyjnego i art. 17 pkt. 1 Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji, Prokurator Generalny w ciągu 2 miesięcy powinien był rozpatrzyć sprawę złożoną przez dr Zbigniewa Kękusia. Wygląda więc na to, że dr Kękuś będzie zmuszony do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Prokuratora Generalnego. Czy do tego dojdzie zobaczymy we wtorek.

Wcześniejsze reportaże:

Reklamy