17 sierpnia – protest przeciwko „ustawie o ludobójstwie”

(…) Firmy globalne w pogoni za pieniądzem oraz uzależnieniem klienta od nasion swoich roślin, prowadzą swoim działaniem do ludobójstwa na skalę dotąd nie spotykaną. Wielu badaczy tzw. NWO przypuszcza, że jest to działanie celowe, prowadzące do depopulacji globu. PO i PSL swoim głosowaniem w Sejmie dały nam do zrozumienia, że są częścią globalnego układu zmierzającego do eksterminacji ludzkości  (…)

Sejm przegłosował "ustawę o ludobójstwie"

Staram się nie być hipokrytą i nazywać rzeczy po imieniu. Ustawa o „nasiennictwie” zezwala na wprowadzenie na polski rynek zabójczych dla życia nasion transgenicznych, co oznacza śmierć naszego narodu w ciągu kilku pokoleń. Nie są to czcze spekulacje, lecz potwierdzone przez naukowców fakty! Firmy takie jak Monsanto nie pozwalają na tego typu badania, zasłaniając się patentami na ziarna – tak więc mamy wprowadzić do polskiego rolnictwa coś, czego formalnie nie można nawet zbadać!
Naukowcy, jak prof. dr hab Jan Narkiewicz – Jodko, uważają, że powinno być co najmniej 10-letnie moratorium na wprowadzenie tychże nasion, aby je dokładnie zbadać.
Rosyjscy naukowcy, jak prof. Ermakowa ustalili poza wszelką wątpliwość, że niektóre rośliny transgeniczne powodują sterylność u ssaków! Dodatkowo są zabójcze dla wielu owadów – przypuszcza się, że obumieranie pszczół jest właśnie wynikiem wprowadzenia roślin GMO.

Firmy globalne w pogoni za pieniądzem oraz uzależnieniem klienta od nasion swoich roślin, prowadzą swoim działaniem do ludobójstwa na skalę dotąd nie spotykaną. Wielu badaczy tzw. NWO przypuszcza, że jest to działanie celowe, prowadzące do depopulacji globu. PO i PSL swoim głosowaniem w Sejmie dały nam do zrozumienia, że są częścią globalnego układu zmierzającego do eksterminacji ludzkości.

Ci ludzie powinni odpowiadać przed trybunałem międzynarodowym za udział w ludobójstwie!

W pierwszym rzędzie jednak należy ich za wszelką cenę usunąć z polskiego Sejmu.
Opór wobec GMO jest już wszędzie. Trzeba być ślepcem by nie widzieć czym to grozi. W Indiach 10,000 rolników popełniło samobójstwo, bowiem ich pola nawet po 2-krotnym zasianiu nie dają plonów z nasion bawełny transgenicznej. W USA setki tysięcy farmerów zakłada pozwy firmie Monsanto, Węgrzy do cna czyszczą pola, na których zasiano kukurydzę GMO. Inne kraje też reagują w bardzo ostry sposób na ten ewidentny zamach na ludzkość.

Poniższy tekst publikuję z rezerwą – nie powinien mieć on sarkastycznego tonu, sprawa jest śmiertelnie poważna i taka forma wcale tego nie podkreśla. Czyżby organizatorzy protestu bali się założenia spraw przez firmy o nazistowskim rodowodzie?
—————————————————————————————————————————–
Ostateczny protest  przeciw GMO

Witamy. Jako ruch obywatelski Gamonie i Krasnoludki piszemy do Was, aby poprosić o współpracę i udział w działaniach mających na celu odrzucenie przez Prezydenta RP Ustawy o Nasiennictwie, w której kuchennymi drzwiami wprowadza się GMO do uprawy i obrotu w Polsce.
NIE DLA GMO W POLSCE!
Wzywamy Wielkiego Łowcę – Prezydenta RP do odrzucenia skorumpowanej Ustawy o Nasiennictwie!
Żądamy NATYCHMIASTOWEGO nagłośnienia problematyki GMO w MEDIACH i ogólnospołecznej debaty!

Zapraszamy na wiec w środę od 16:30 do 20:00 – Powszechny Strajk Krasnoludków i Pogrzeb Rodzimej Kukurydzy!

Pozdrawiamy
Gamonie i Krasnoludki

PS Przesyłamy nasz komunikat prasowy z informacjami na temat planowanych przez nas i naszych przyjaciół akcji:
Polska Klasa Polityczna to Genetycznie Modyfikowane Obiekty!
A Gamonie i Krasnoludki mówią „Stop GMO!”
NIE dla USTAWY O NASIENNICTWIE i dla Polskiej Klasy Politycznej, która ją forsuje!
Zdwojonym wysiłkiem grupy „patriotów” agrobiznesu (PO oraz PSL) przeszła ćwierkająco przez obydwie izby Parlamentu tzw. Ustawa o Nasiennictwie, która de facto otwiera szeroko furtkę dla upraw GMO w Polsce, wpisując GMO do krajowego katalogu upraw, a także „dopuszczając obrót na ‚użytek własny’ genetycznie zmodyfikowanymi nasionami” przez rolników (czytaj: duże koncerny agrobiznesu).
Ustawa także ogranicza prawnie i procentowo dostęp do tradycyjnych/regionalnych nasion. No cóż!
Trzeba przecież zadbać o szerszy rynek dla produktów Monsanto, Syngenty czy też innego ucznia
czarnoksiężnika. A któż ma to zrobić jeśli nie usłużny Sejm RP…?
Obowiązek konsultacji społecznych przy podejmowaniu decyzji dotyczących GMO nakładają na Polskę:

1. Protokół Kartageński o bezpieczeństwie biologicznym ratyfikowany przez Polskę w 2003 roku

2. Konwencja z Aarhus ratyfikowana 30-10-2001 roku. Wprowadzając uprawy GMO kuchennymi drzwiami bez referendum w tej sprawie, Parlament RP spokojnie, bez hałasu, w sezonie ogórkowym i wobec biernej postawy mediów i społeczeństwa, łamie podstawowe zasady demokracji bo:
Brak Konsultacji to brak Demokracji czyli fakt nadający się do natychmiastowego nagłośnienia na forum międzynarodowym w radosnym okresie Prezydencji Polski w EU a także zaskarżenia w międzynarodowych trybunałach!
Choć już 9 europejskich krajów, w tym Węgry, Niemcy, Francja, a nawet Grecja – ten książkowy przykład nepotyzmu i korupcji – wprowadziło w obronie własnego kraju zakaz upraw GMO, PO-lacy są jak zwykle gotowi wylizać pupy przedstawicieli żarłocznego kapitału a swoje wymiociny przekazać społeczeństwu jako koszty uboczne!

Paru mądrali uniwersyteckich na usługach korporacji inżynierii genetycznej zapewni nas i decydentów, że kukurydza z genem bakterii Bacillus thuringiensis lub świnia z genem twojej babci są dla naszego dobra i są tak „naturalne” jak „naturalna selekcja ewolucji”… A pokorny lud ma to kupić, bo w końcu, przecież wiadomo nie od dziś, że politycy chcą tylko naszego dobra!
Mądry człowiek uczy się na cudzych błędach, półgłówek na swoich, ale głupek nie uczy się nigdy! Więc zgodnie z logiką przyczynowości i skutku Polacy reprezentowani przez swą nieudaczną klasę polityczną, nigdy się niczego nie nauczą!
Wylądują na drzewie w Smoleńskiej mgle, by zaledwie parę miesięcy później ukatrupić w Andorskich chmurach dwie kolejne awionetki z pasażerami na pokładzie!
Wyprzedadzą perły z korony w tzw. prywatyzacji i pozwolą by całe sektory -handel i bankowość, na których mądry Żyd Tułacz zbudował światową fortunę – wpadły w ręce obcego kapitału!
A na koniec wyprzedadzą naturalne środowisko swojego kraju, a tym samym zdrowie i życie swych dzieci i wnuków za poklepanie po plecach, marny bilet wstępu na salony biogenetyki (i parę tysięcy  dewaluowanych Euro lub dolarów)!
Ale my im na to nie pozwolimy. Na szczęście dla Polskich Gamoni, są też z nimi Krasnoludki! Krasnoludki mówią politycznym Gargamelom NIE! Stanowcze NIE!
Jest nas dużo, więc nie damy strzelić sobie „samobója” jak inne postaci ze sceny politycznej. Jesteśmy mali i będziemy gryźć.
Bo MY CHCEMY nasze żabki, nasze fiołki, nasze grzybki i Pszczółki Maje! Bez genu szczura i Pana Tuska, bez genów dżdżownic i posłów PSL!
NIE DLA GMO W POLSCE!

Wzywamy Wielkiego Łowcę – Prezydenta RP do odrzucenia skorumpowanej Ustawy o Nasiennictwie!
Żądamy NATYCHMIASTOWEGO nagłośnienia problematyki GMO w MEDIACH i ogólnospołecznej debaty! Zapraszamy na więc pod Pałacem Prezydenckim: w środę od 16:30 do 20:00 – Powszechny Strajk Krasnoludków i Pogrzeb Rodzimej Kukurydzy!

Nie ma Wolności bez Krasnoludków!
KWW Krasnoludki i Gamonie
więcej o tym, dlaczego NIE dla GMO na stronach:
http://www.icppc.pl/antygmo/
http://www.gamonie.net (dlaczego nie http://www.GMOnie.net ?)
http://gmo-w-polsce.pl
PS W sobotę 13.08. br odbyła się akcja Czerwonych Buraków „Brak konsultacji = Olewanie Demokracji” przed Pałacem Prezydenckim

Całość: http://gmo-w-polsce.pl/a/prezydent-GMO.html
————————————————————————————————————————
Komentarze n.t. GMO z ostatnich kilku dni:

Jerzy 16 Sierpień 2011 o 8:36 am Dziennikarze obywatelscy i dziennikarze niezależni wysłali list do Biura Bezpieczeństwa Narodowego zawierający prośbę do Ministra Kozieja, aby Biuro Bezpieczeństwa Narodowego – na potrzeby i w ramach trwającego Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego – przyjrzało się zagrożeniom związanym z GMO. List kończy się apelem do Ministra: ‘… skoro lobbing potężnych, międzynarodowych koncernów zainteresowanych podporządkowaniem sobie polskiego rynku rolniczego jest jak widać niezmiernie skuteczny w swoich działaniach, a bezbronne społeczeństwo nie ma żadnego już sposobu na powstrzymanie nieuchronnie
zbliżających się i nieodwracalnych zmian – może liczyć już tylko na Biuro Bezpieczeństwa Narodowego i Pana Prezydenta…’
WIĘCEJ: http://www.radiownet.pl/publikacje/list-dziennikarzy-obywatelskich-do-bbn

DN 16 Sierpień 2011 o 10:34 pm Pozew przeciw Monsanto
http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1080:pozew-przeciw-monsanto&catid=44:swoje&Itemid=125

Jerzy 15 Sierpień 2011 o 9:55 pm (…) Wprowadzając w Iraku tak zwane „Prawa Bremera” przyjęto pełną, niczym nie skrępowaną kontrolę nad tamtejszą gospodarką żywnościową, a można pokusić się o stwierdzenie, że rujnując żyzne pola uprawiane przez człowieka od tysięcy lat w dolinach Tygrysu i Eufratu, rujnują rejon kolebki rolnictwa w ogóle.
Zarządzenie Bremera nr 81 z 26 kwietnia 2004 roku mówi wyraźnie;
„Farmerom zakazuje się powtórnego wykorzystywania do siewu nasion chronionych odmian lub odmiany”.
Daje to właścicielom patentów przez 20 lat absolutną władzę nad farmerami używających ich nasion.
Nasiona te są genetycznie zmienione i są własnością zagranicznych firm ponadnarodowych.
Używający ich iraccy rolnicy muszą podpisać umowę z zastrzeżeniem, że będą płacić ‘ opłatę technologiczną’ oraz roczną opłatę licencyjną.
Używanie nasion ‘podobnych’ do chronionych, patentowanych odmian grozi
wysokimi karami pieniężnymi i więzieniem .
Jądrem tego zarządzenia jest amerykańska ustawa Plant Variety Protection ( Ochrona Odmian Roślin), dzięki której nasiona G M O uzyskały ochronę i pomoc w zadaniu wyparcia uprawianych od 10 000 lat odmian roślin.(…)
(źródło; „Zasiew nasion destrukcji”, Stephen Lendman, Nexus , nr 60)
http://bazarmedyczny.wordpress.com/2011/02/04/gmo-genetycznie-modyfikowana-smierc/
ZIARNA PRAWDY: http://www.youtube.com/watch?v=gbGtw25pyRc

OlO 15 Sierpień 2011 o 6:51 pm  Apel Polskiej Akademii Nauk w sprawie szkodliwości GMO
Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk (PAN) wystosował bezprecedensowy apel w sprawie zagrożenia zdrowia i środowiska ze strony GMO. Eksperci PAN wskazują na realne zagrożenie bioróżnorodności Polski ze strony wprowadzanych do środowiska organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO).
Uwalnianie tego typu organizmów do środowiska może wywołać bardzo poważne i dalekosiężne konsekwencje, których ostateczne rozmiary mogą okazać się daleko bardziej groźne niż dające się obecnie przewidzieć – czytamy w apelu wystosowanym przez najlepszych polskich specjalistów ochrony środowiska. W połowie lat dziewięćdziesiątych zespół Dr Árpáda Pusztaia ze Szkocji stwierdził, że modyfikowane genetycznie ziemniaki szkodziły nie tylko mszycom (do czego zostały zaprojektowane), ale także wielu innym organizmom, w tym pożytecznym owadom, jak biedronka dwukropka, która w naturze kontroluje populacje mszyc. Co jeszcze bardziej niepokojące, dieta oparta na modyfikowanych ziemniakach hamowała wzrost szczurów laboratoryjnych, zwłaszcza jeśli bazowały na niej przez dłuższy czas, zaburzała prawidłowy rozwój kluczowych organów wewnętrznych i osłabiała układ odpornościowy.
Herbicydy same w sobie stanowią ogromne źródło chemicznych zanieczyszczeń środowiska – ich pozostałości spotykamy w żywności, glebie oraz wodzie. Środki te przyczyniły się do zmniejszenia różnorodności biologicznej. Wysiew i sadzenie roślin modyfikowanych genetycznie – uodpornionych na herbicydy zwiększy ilości zużywanych środków chwastobójczych. W związku z tym, że będą one niszczyć tylko chwasty, nie zaś uprawy, rolnicy będą mogli stosować herbicydy albo w większych ilościach, albo o większej toksyczności. Jedynie uprawy odporne na działanie środków chwastobójczych mogą przetrwać kontakt z takimi herbicydami, uprawy, które nie zostały poddane manipulacjom genetycznym skazane byłyby na wyginięcie.
Eksperci Polskiej Akademii Nauk podkreślają też spowodowany szkodliwością GMO zdecydowany odwrót w ostatnim czasie od prób wprowadzenia GMO oraz zakaz uprawy roślin genetycznie modyfikowanych w najbardziej rozwiniętych krajach Europy (m. in. Niemcy, Francja, Austria czy Szwajcaria). Jednocześnie PAN zwróca uwagę na proceder wprowadzania na coraz większą skalę nielegalnych roślin genetycznie modyfikowanych w Polsce i to mimo obowiązywania całkowitego zakazu takich upraw; brak sprzeczny z przepisami unijnymi brak wystarczających procedur zabezpieczających. Ewenementem w skali europejskiej jest też wykazany w kontroli NIK brak nadzoru ze strony odpowiednich służb i urzędów oraz bezkarność osób i instytucji naruszających rygorystyczne dotychczas w tej kwestii prawo, a także całkowite nieprzygotowanie Polski do kontroli upraw GMO.
Apel PAN zbiega się w czasie z ogłoszeniem wyników badań naukowców francuskich pod kierownictwem prof. Gilles-Erica Seraliniego: nie ma już żadnych wątpliwości – GMO jest szkodliwe dla ludzi i zwierząt – objawy zatrucia mają w Ameryce Południowej już rozmiary epidemii wśród robotników rolnych pracujących przy uprawach GMO. Chodzi tu o poronienia i trudności z donoszeniem ciąży.
Prof. Seralini uważa, że dotychczasowa praktyka utajniania badań wpływu GMO na zdrowie ludzi jest niedopuszczalna: Mamy do czynienia z zaskakującą sytuacją, w której na początku XXI wieku wielka korporacja atakuje rząd europejskiego państwa za to, że upublicznia się wyniki badań krwi szczurów laboratoryjnych karmionych GMO, dla mnie osobiście jest to wielki skandal naukowy – mówi Przewodniczący Wydziału Biologii Molekularnej Uniwersytetu w Caen prof. Seralini.
http://ekologia.re.pl/artykul/3789.html

Może naukowcy którzy mają chodź trochę w głowie oleju wezmą się za zagrożenie życia od strony GMO

Annah. 15 Sierpień 2011 o 8:39 am  (…) mamy w tej chwili niepodważalne konkrety jaki jest mechanizm szkodliwości na ludzki organizm i środowisko tego badziewia, tylko co wobec tego jeść? bo podejrzewam, patrząc na łany zbóż, kukurydzy rzepaku i innych upraw gdzie nie uświadczysz chwastu, że w uprawie użyto odmian odpornych na randap, Strona przedstawicieli Monsanto, Polska jak dotąd działa i to nie od dzisiaj, przez granicę również można będzie przewieźć jak się z tym nic nie zrobi…
W linku jeszcze inne zaobserwowane skutki GMO.
http://pschp.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=66&Itemid=93

Marylka S. 15 Sierpień 2011 o 5:47 pm Kochani !  Naciski i straszenie ze strony Naszego Największego Soj-US-nikA i praca u podstaw. To oni piorą „muzgi” naszym (?) przedstawicielom, od posłów począwszy a na P. Prezydencie skończywszy. Wystarczy, że zagrożą np. wstrzymaniem dostaw zapasowych śrubek do ich przestarzałych samolotów.
Dowody ? Bardzo proszę – zaproszenie z zeszłego roku:
« CENTRUM STOSUNKÓW MIĘDZYNARODOWYCH
oraz
AMBASADA STANÓW ZJEDNOCZONYCH AMERYKI
serdecznie zapraszają na seminarium „Globalne zmiany klimatu a problem głodu i ubóstwa. Rola biotechnologii w sektorze rolniczym”, w którym weźmie udział JACK BOBO Starszy doradca ds. Biotechnologii, Departament Stanu U.S.A. Wtorek, 15 września o godz. 17:30 Biblioteka Publiczna m.st.Warszawy, ul. Koszykowa 26/28
Spotkanie otworzy Ambasador Janusz Reiter, Specjalny Wysłannik Rządu ds. Zmian Klimatu, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych.
Seminarium będzie prowadzone symultanicznie w dwóch językach: po polsku i po angielsku. Prosimy o potwierdzenie udziału do piątku, 11 września 2010 e‐mailem: info@csm.org.pl lub telefonicznie: 0 22 646 5267
Jack Bobo jest starszym doradcą ds. Biotechnologii w biurze Handlu Zagranicznego i Rolnictwa amerykańskiego Departamentu Stanu i specjalizuje się w kwestiach zwiazanych z polityką handlową, bezpieczeństwem żywnosciowym i rozwojem w kontekście biotechnologii ze szczególnym uwzględnieniem problemów kontynentu europejskiego i azjatyckiego.
Jack Bobo jest odpowiedzialny za formułowanie i realizację amerykańskiego stanowiska handlowego w zakresie nowych technologii. Prowadzi negocjacje z rządami innych krajów w zakresie znoszenia barier regulacyjnych dla eksportu produktów amerykańskiego rolnictwa. Jack Bobo wspiera prace nad prawodawstwem związanym z biobezpieczeństwem i transferem technologii, zmierzającym do poprawienia produktywności w rolnictwie oraz do bezpieczeństwa żywnościowego w krajach rozwijających się. »
I to by było na tyle…

Jerzy 15 Sierpień 2011 o 9:55 pm  (…) Wprowadzając w Iraku tak zwane „Prawa Bremera” przyjęto pełną, niczym nie skrępowaną kontrolę nad tamtejszą gospodarką żywnościową, a można pokusić się o stwierdzenie, że rujnując żyzne pola uprawiane przez człowieka od tysięcy lat w dolinach Tygrysu i Eufratu, rujnują rejon kolebki rolnictwa w ogóle. Zarządzenie Bremera nr 81 z 26 kwietnia 2004 roku mówi wyraźnie;
„Farmerom zakazuje się powtórnego wykorzystywania do siewu nasion chronionych odmian lub odmiany”. Daje to właścicielom patentów przez 20 lat absolutną władzę nad farmerami używających ich nasion. Nasiona te są genetycznie zmienione i są własnością zagranicznych firm ponadnarodowych. Używający ich iraccy rolnicy muszą podpisać umowę z zastrzeżeniem, że będą płacić ‘ opłatę technologiczną’ oraz roczną opłatę licencyjną. Używanie nasion ‘podobnych’ do chronionych, patentowanych odmian grozi
wysokimi karami pieniężnymi i więzieniem. Jądrem tego zarządzenia jest amerykańska ustawa Plant Variety Protection ( Ochrona Odmian Roślin), dzięki której nasiona G M O uzyskały ochronę i pomoc w zadaniu wyparcia uprawianych od 10 000 lat odmian roślin.(…) (źródło; „Zasiew nasion destrukcji”, Stephen Lendman, Nexus , nr 60)
http://bazarmedyczny.wordpress.com/2011/02/04/gmo-genetycznie-modyfikowana-smierc/
ZIARNA PRAWDY: http://www.youtube.com/watch?v=gbGtw25pyRc

Reklamy