Al-Kaida przejmuje kontrolę nad Libią

Thierry Meyssan

Dużo światła na sytuację w Libii rzuca najnowszy komentarz Thierry Meyssana „Rzeź NATO w Trypolisie”. Okazuje się, że w piątek NATO przystąpiło do „Operacji Rusałka” (Operation Mermaid).
Wykorzystano tu głośniki na meczetach, przez które Al-Kaida nawoływała do rewolty (czyżby instalacje głośników w Polsce miały służyć temu samemu?).
Natychmiast po tym wezwaniu ruszyły do ataku małe, uzbrojone grupy rebeliantów, które spowodowały śmierć 350 osób i ranienie kolejnych 3000.
W niedzielę sytuacja zaczęła się stabilizować, ale statek NATO zaktowiczony w pobliżu Trypolisu wyładował ciężką broń i wypuścił na ląd grupy dzihadistów dowodzonych przez oficerów wojskowych NATO.

Atak rozpoczął się w niedzielę wieczorem – samoloty bojowe oraz zdalnie sterowane dokonały niezliczonych bombardowań na każdy możliwy cel. Helikoptery atakowały cywilów na ulicach by utorować drogę dżihadistom. Wieczorem zaatakowano konwój samochodów z oficjelami, którzy ostatecznie uciekli do hotelu Rixos. Ponieważ w tym hotelu przebywają także dziennikarze mediów depopulacyjnych, nie zaatakowano ich. Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że szpitale są wypełnione po brzegi. Masakra przyniosła śmierć 1300 osób, 5,000 jest rannych.
Tak więc dokonały jej siły NATO we współpracy z Al-Kaidą, a nie jacyś „rebelianci”. NATO było delegowane przez Radę Bezpieczeństwa ONZ do ochrony cywilów, a tu się okazuje, że dokonuje masakry. Mamy więc do czynienia z kolonializmem do potęgi, w którym uczestniczą USA i Wielka Brytania wspólnie z ONZ.
Meyssan dobrze wie co pisze, jest bowiem w Trypolisie, właśnie w hotelu Rixos.

„Trypolis zdobyty”, „Bliski koniec reżimu?”, „Kadafi chce negocjować” „Straszny koniec dyktatora” – takie tytuły dominują w kryminalnych mediach depopulacyjnych (promocja GMO, szczepionek i innych nowoczesnych broni masowego rażenia). Ja wiadomo, takie gazety powinno się zachować na moment gdy już nie będzie papieru toaletowego – jest to stek dezinformacji, podpartych kilkoma faktami.
Kryminalne gazety depopulacyjne nakierowane są na ogłupienie przeciętnego Polaka (i nie tylko) i budowanie zaufania siłom zła dominującym w obecnym świecie. Niestety, to działa.

Syna Kadafiego zabito podczas wywiadu dla Al-Jazeera

Co więcej, kryminalne media bezpośrednio współpracują ze światowymi terrorystami – dowodem na to jest np. zabicie syna Kadafiego podczas wywiadu z Al-Jazeerą, która jest całkowicie pod kontrolą syjonistów http://www.youtube.com/watch?v=hhmGRpajWrs (5m 45 sek), czy też próba zabicia dr Franklina Lamba, korespondenta RT (http://www.youtube.com/watch?v=1dNVuaPtoNA).

Tak też jest w przypadku dezinformacji na temat wydarzeń w Libii. Nikt ze sprzedajnych dziennikarzy nie wspomina nawet, że „rebelianci” wywodzą się głównie ze szkolonej przez syjonistów Al-Kaidy! Komandor rebeliantów, Abdel-Hakim al-Hasidi, mówi wprost, że członkowie Al-Kaidy, którymi dowodzi, to są „dobrzy Muzułmanie”. Nie można mieć wątpliwości, że rebelianci wykonują zadania zlecone przez syjonistów. Celem jest obalenie rządu Kaddafiego i przejęcie bogactw naturalnych oraz złota tego kraju. Prawdę na temat Kadafiego i jego przeciwników odsłonił Thierry Meyssan w niedawnej korespondencji z Trypolisu.
Celem rebeliantów jest niewątpliwie przejęcie Libii w ręce globalistycznej sitwy. Oni sami mogą sobie nie zdawać z tego sprawy, podobnie jak miliony patriotów „Solidarności” popierających Wałęsę i otaczających ich zbirów mafii globalnej, którym udało się ograbić Polskę do cna, a nas wszystkich zniewolić. Niestety, taka jest prawda. Nieliczne kraje, które są niezależne od syjonistycznej sitwy banksterów przejmuje się w sposób uzależnienia ekonomicznego, sankcje czy też bezpośrednią inwazję – jak to jest w przypadku Libii.

Jedną z pierwszych instytucji powołanych przez rebeliantów w Libii był prywatny bank centralny! Kadafi, jak wiadomo ma niezależny system monetarny, który się świetnie sprawował, a bank centralny tego kraju jest własnością państwa,

Bank Centralny Libii był dotąd właśnością państwa

a nie prywatnych właścicieli, jak to jest w przypadku większości państw świata (jest to wielka tajemnica globalistów – BANKI CENTRALNE SĄ W RĘKACH PRYWATNYCH MAFII!!!). Co ciekawe, bank centralny terrorystów z Al-Kaidy został utworzony w ciągu kilku tygodni, i to w trudnych warunkach „powstania narodowego”, co jest bezprecedensowo krótkim terminem w opinii ekspertów takich jak Robert Wenzel z Economic Policy Journal. Oznacza to ni mniej ni więcej, że za „rebeliantami” stoją potężne siły z wielkim kapitałem.

Drugą rzeczą, którą się zajęli „rebelianci” z kontrolowanej przez Mossad, MI5 i CIA Al-Kaidy, była „Libijska Kompania Naftowa”, też z tymczasową kwaterą w Benghazi. Libia ma Narodową Korporację Naftową – też własność państwa, a nie prywatnych banksterów. Wenzel uważa więc, że „rebelianci” są tylko przykrywką dla wielkiego przejęcia kontroli nad finansami i zasobami ropy naftowej tego kraju – to było prawdziwą przyczyną inwazji Al-Kaidy, popartej przez naloty NATO, które zniszczyły niemal całą wypracowaną przez dziesiątki lat infrastrukturę tego kraju. Odsyłam raz jeszcze do relacji Thierry Meyssana z Libii, gdzie dziennikarz opisał dokładnie jakie są osiągnięcia Kadafiego.

Powtarza się więc dokładnie sytuacja z Iraku, gdzie zniszczono świetnie prosperujący kraj, nie ustępujący w poziomie życia czołówce światowej. Co zostało po interwencjach „pokojowych” wiadomo – ruiny i zgliszcza, 3 miliony ofiar, w tym niemal połowa dzieci. W jaki sposób można to określić, jak nie ludobójstwo? Podobny los ma spotkać większość krajów – syjoniści amerykańscy już zapowiedzieli, że wojna ma się toczyć w 120 miejscach globu!

Symboliczna waluta światowa. Naprawdę będzie zakodowana w czipach.

Jaki jest cel tego szaleństwa już wiadomo. Chodzi o stworzenie wirtualnej waluty światowej, której emisja ma być w rękach mafii, kontrolującej dotąd dolara, euro i pomniejsze waluty jak złoty w Polsce. Mafia nie może sobie jednak pozwolić na istnienie niezależnych wysepek, takich jak Libia, Białoruś, Norwegi czy Pakistan, stąd więc idzie frontalny atak na te kraje. Rosja też jest wielką niewiadomą, więc jest osaczana z każdej strony na wypadek, gdy syjoniści zostaną usunięci (a wszystko na to wskazuje).

Niezależne kraje są o tyle groźne, że mogą wejść w posiadanie tak potężnych broni, że nigdy nie będzie już możliwe zdobycie nad nimi kontroli. A cel działania sił zła jest jednoznaczny – depopulacja i przejęcie globu na swoją własność. Dzięki internetowi, wiemy już kto ma być tym „właścicielem” – jest to grupa kilkuset rodzin, która przejęła większość majątku ludzkości. Np. niemal cały przemysł w Polsce jest w ich rękach – sprytnie przejęty przez gangsterów podających się za „zachodnich ekspertów” przy współudziale polskich kretynów w Sejmie, Senacie i Rządzie. Po wprowadzeniu światowej waluty wirtualnej, która może być zakodowana w czipach w naszych dowodach osobistych, lub też bezpośrednio wszczepionych pod skórę, będzie można totalnie kontrolować społeczeństwo i zdalnie decydować o tym kto ma żyć. Niesfornym odetnie się po prostu dostęp do pieniędzy i umrą z głodu na ulicy, lub też wcześniej dobiją ich służby „porządkowe”.
Równocześnie z wprowadzeniem tej waluty ma być ogłoszony, nie mający nic wspólnego z demokracją, prywatny „Rząd Światowy”. Wtedy rozpocznie się prawdziwa eksterminacja ludzkości, która nie będzie mogła nawet oponować, terroryzowana uzależnieniem od waluty wirtualnej i jedynego dojścia do pożywienia – globalnych hipermarketów.
Jeśli się przeanalizuje rzeczywistość bazując na powyższych tezach, to wszystko staje się zrozumiałe – Codex Alimentarius, trujące szczepionki, chemtrailsy, czy też GMO.

To nie pieniądz i kontrola są motorem działania globalistów – jest nim chęć wyczyszczenia Ziemi z robactwa, którym wg. nic jesteśmy! Pieniądz jest jedynie środkiem.

Aby dowiedzieć się jaka jest prawda na temat sytuacji w Libii należy zbadać wszelkie możliwe źródła, także te sprzyjające Kadafiemu, jak Russia Today. Reporterka Lizzie Phelan informuje bezpośredno z Trypolisu, że grupy rebeliantów są stosunkowo niewielkie, nie mają poparcia społecznego, a także nie jest ich wiele. Nie zostały zajęte żadne z kluczowych pozycji, Kadafi jeszcze nie wysłał swoich wojsk na ulicę. Wystąpił jednak w telewizji nawołując ludność do „wzięcia broni w swoje ręce” i obrony kraju przed inwazją.
Nowsze doniesienia nie są jednak tak optymistyczne – aresztowano już trzech synów Kadafiego, a on sam jest otoczony.

Al Arabiya potwierdza informacje o aresztowaniu wczoraj najstarszego syna Kadafiego, Seif Al Islama. Po tym wydarzeniu, Kadafi zgodził się na bezpośrednie negocjacje z „narodową radą transformacji”, a także zwrócił się do NATO by powstrzymał inwazji na stolicę.
Rczecznik rządu libijskiego potwierdził, że wczoraj zginęło 1300 ludzi. NATO określa sytuację w Libii jako „bardzo płynną” i, że reżim Kadafiego „upada”.  Według najnowszych informacji depopulacyjnego Reutersa, na ulicach pojawiły się rządowe czołgi, siły Kadafiego kontrolują już tylko 15-20% stolicy. Podano też, że pojmanych zostało dwóch synów Kadafiego, a ludność Trypolisu przechodzi stopniowo na stronę rebeliantów. Jest to czyste działanie propagandowe, w celu przekonania ludności Libii, że rebelianci są siłą zwycięską. Oczywiście, takie działanie odnosi pożądany efekt.

Reklamy