Andrzej Lepper odmówił pomocy Goczyńskiemu

Rozmowa telefoniczna z Goczyńskim: http://www.youtube.com/watch?v=tEHhbkG-RFA
Uwaga: Nie można wykluczyć, że Bogdan Goczyński został uwięziony, gdyż stanowił zagrożenie dla ludzi chcących zamordować Andrzeja Leppera. Fakty ujawnione w poniższej rozmowie telefonicznej nie powinny być ignorowane.
   Jeśli w Polsce są jeszcze prawdziwi przedstawiciele wymiaru prawa, to powinni się zainteresować ludźmi, którzy węszyli wokół Goczyńskiego w Nadarzynie. Bardzo niezwykła jest także sprawa przebitych czterech opon samochodu dziennikarza. Tego typu metody świadczą o tym, że w pobliżu siedziby Samoobrony już na długo przed zabójstwem ś.p. Andrzeja Leppera kręcili się niebezpieczni ludzie.

„Andrzej Lepper zaraz przed śmiercią odmówił pomocy Goczyńskiemu” – tę niezwykłą informację usłyszałem dzisiaj w rozmowie z Waldemarem Kalinowskim, wiceprezesem Porozumienia Rawskiego z Gdańska, organizacji, która m.in. zajmuje się sprawami poszkodowanych przez tzw. „sądy rodzinne” rodzicom. Bogdan Goczyński blisko współpracował z Porozumieniem Rawskim, brał udział w pracach komisji sejmowych, raz nawet udało mu się dojść do głosu, mimo, że Ryszard Kalisz uznał, że nie był wpisany na listę.

Zainteresowała mnie historia z Lepperem, tym bardziej, że Bogdan sam mi mówił, że jego sąsiadów odwiedzają jacyś „dziwni cywile”. Z uwagi na to, że dziennikarz ma wyjątkowo krytyczną wobec wymiaru sprawiedliwości opinię i nie boi się przelać jej w słowa na swoim blogu oraz na niezależnych stronach internetowych, sądziłem, że to jest po prostu neo-SB, czyli ABW i jej pochodne.

Po rozmowie z Kalinowskim widzę jednak, że się myliłem. Wizyta smutnych panów mogła mieć związek z późniejszym morderstwem Andrzeja Leppera (chyba nikt normalny nie sądzi, że się ot tak powiesił wcześniej się dusząc…). Dlaczego Goczyńskiemu przebito 4 koła gdy parkował pod biurem samoobrony?!

Moim zdaniem ś.p. Andrzej Lepper był na celowniku od dłuższego czasu, osoba taka jak Goczyński, ze swoją inteligencją i zrozumieniem tego co się dzieje w świecie, mogła zacząć węszyć. „Smutni panowie” zapewne nie wiedzieli, że dziennikarzowi chodziło o pomoc prawną w napisaniu skarg konstytucyjnych, dlatego też zrobili na własną rękę „dochodzenie”. Ciekawe jest to, że wkrótce potem Goczyńskiego aresztowano. 5 lat po wyroku i dlaczego dopiero teraz – tak nagle. Podejrzane jest też to, że nie przedstawiono mu od razu wyroku – jak sam skazany twierdzi, nie było to zgodne z prawem. Czyżby w polskim wymiarze sprawiedliwości pracowali ludzie powiązani ze „smutnymi panami”, którzy nękali sąsiadów Goczyńskiego?

Postanowiłem zamieścić tę rozmowę – jest ona w kompilacji z wypowiedzią samego skazanego oraz prawnika z Gdańska, niezależniego wideo-bloggera i znanego opozycjonisty, Klaudiusza Wesołka. Bogdan Goczyński powinien na siebie uważać, a publikuję to z uwagi na jego bezpieczeństwo. Choć jestem przekonany, że nic nie wie o tych gościach, którzy śledzili Leppera, to należy uważać w tych złych dla porządnych ludzi czasach.

Na koniec mały komentarz na temat tego jakich mamy sędziów – od bezrobotnego Goczyńskiego zasądzono 7 tysięcy złotych miesięcznie alimentów!!! Sąd Okręgowy w Warszawie, wydział IV Cywilny. Czy to nie jest eksterminacja?

Reklamy