Wydarzenia i komentarze, 23 sierpnia 2011r.

(…) głównym celem inwazji NATO na Libię było zniszczenie jej niezależnego systemu finansowego oraz infrastruktury. Libia jest jednym z nielicznych krajów świata, który nie posiada żadnych długów (…) „rebelianci” dostali oficjalne rozkazy rozstrzelania tegoż właśnie dziennikarza oraz Dariusa Nazemroayę (…)


Bank Światowy jest gotów „pomóc” Libii
W poniedziałek World Bank rozesłał e-maile, w których zobowiązał się do ponownego „związania się” z Libią i do pomocy w odbudowie kraju. Dodano, że podczas trwania konfliktu, Bank „monitorował sytuację ekonomiczną w Libii w koordynacji z ONZ, jednak nie było przedstawicielstwa w Trypolisie”.

To hipokrytyczne oświadczenie jest dowodem na to, że głównym celem inwazji NATO na Libię było zniszczenie jej niezależnego systemu finansowego oraz infrastruktury. Libia jest jednym z nielicznych krajów świata, który nie posiada żadnych długów. Co więcej, ma poważne zasoby 144 ton złota, co mogło być celem gangsterów przejmujących kontrolę nad światem przez takie właśnie instytucje jak Bank Światowy.
Starannie ukrywa się fakt, że Libia miała najwyższy poziom życia w Afryce, darmową służbę zdrowia, wysoko rozwiniętą edukację, a system nawodnienia zbudowany przez Kadafiego uczynił z Libii jedną wielką oazę. Wszystko to co Kadafi zbudował dla swojego narodu zniszczyły barbarzyńskie naloty NATO.

Bank Światowy dokonuje przejęcia kontroli nad krajami poprzez „pomoc finansową”, która z uwagi na wysoką lichwę, przez większość krajów nie może być zrealizowana. W takiej sytuacji stanęło kilka krajów europejskich. Grecja została zmuszona do wysprzedaży części swojego terenu w ręce prywatnych bankierów. Podobna sytuacja czeka niedługo Hiszpanię, Irlandię, Portugalię i Włochy, a także Polskę i to być może jeszcze wcześniej niż w.w. kraje. Schemat przejmowania kontroli nad światem przez mafię Rotszyldów, Warburgów, Oppenheimerów i innych międzynarodowych rodzin bankierskich – tych samych, którzy finansowali Hitlera i rewolucję sowiecką, został opublikowany m.in. przez Johna Perkinsa – ekonomicznego hit-mana.

Ten sam schemat stosuje się w przypadku Libii. Atak „rebeliantów” czyli szkolonej przez Mossad, CIA, MI5 i inne agencje globalnych syjonazistów był przykrywką medialną dla ataku NATO, które to rzekomo miało tylko ochraniać ludność cywilną. W kontekście oświadczenia Banku Światowego, widać wyraźnie cel zamachu na Libię – przejęcie kontroli finansowej nad jednym z ostatnich przyczółków wolności. Zniszczono ten kraj, by zniewolić Libijczyków poprzez „pomoc finansową” na odbudowę.

Bank Światowy kontroluje już 187 krajów, jesteśmy więc bardzo blisko momentu gdy oficjalnie powołany zostanie prywatny „Rząd Światowy” ze „światową policją”, „światową armią” i „światowym sądem”. Każda próba oderwania się od tego ultra-faszystowskiego układu spotka się z interwencją „sił pokojowych świata”. Jedyną nadzieją są nie kontrolowane jeszcze w pełni przez syjonazistów Rosja i USA. Chiny także są na dobrej drodze do usamodzielnienia. Kluczowym momentem w unicestwieniu planów depopulacyjnych syjonazistów mogłoby być przejęcie rządów w USA przez Amerykanów. Ron Paul ma najwyższe notowania wśród kandydatów na Prezydenta. Usunięcie go spowodowałoby tylko rewolucję w USA, a to nie było by na rękę międzynarodowej mafii.

Syjonaziści chcą zamordować francuskiego dziennikarza Therry Meyssana
Na stronie Voltaire Network – niezależnej agencji informacyjnej założonej przez wybitnego dziennikarza francuskiego Thierry Meyssana, pojawiła się informacja, że „rebelianci” dostali oficjalne rozkazy rozstrzelania tegoż właśnie dziennikarza oraz Dariusa Nazemroayę z Centre for Research on Globalization (Centrum Badań nad Globalizacją).
Jak na razie pięć krajów zgodziło się na udzielenie im schronienia w ambasadach, jednak walki wokół hotelu Royal są tak ciężkie, że dziennikarze nie mogą go opuścić. Sam hotel nie jest celem ataku, gdyż przebywają w nim reporterzy kryminalnych mediów globalistycznych wraz z obsługą techniczną.
Meyssan jest w Trypolisie od 23 lipca, skąd rzetelnie relacjonuje wydarzenia. Zwraca on uwagę na to, że inwazja jest operacją wojskową NATO, a nie puczem „rebeliantów”, co podają media kryminalne.
Psuje to w sposób znaczący cel medialny jaki chcieli osiągnąć syjonaziści – poparcie dla zamachu dokonanego rzekomo przez zamęczoną przez dyktatora ludność.
Voltaire Network apeluje do obywateli krajów zaangażowanych w konflikt o to by wnieśli presję na swoje rządy, aby zabezpieczono życie dziennikarzy. Chodzi prawdopodobnie głównie o obywateli amerykańskich.
Thierry Meyssan był pierwszym dziennikarzem, który zwrócił uwagę świata na to, że zamach na World Trede Center 11 września 2011 roku, nie mógł być dziełem Arabów. Rozpoczął on wielki ruch „badaczy prawdy i konspiracji”, który po 10 latach rozwinął się w sprawnie działającą opozycję wobec NWO i planowanego przejęcie całkowitej kontroli nad światem przez syjonazistów.

Reklamy