5 dni przepychanek….

Nie było mnie prawie 5 dni, przeglądam co się tu działo!
Jak to Zenek trafnie określił, trzeba będzie użyć „packi” na wszelkie paskudztwa, które chcą skazić nasze umysły. W tych prawie 1000 komentarzach, które pojawiły się na blogu podczas mojej nieobecności, na szczęście większość stanowią trzeźwe opinie, świadczące bardzo dobrze o poziomie czytelników – z czego się bardzo cieszę. Odezwali się ludzie, którzy dotąd po cichu czytali wasze i moje wpisy, analizowali, docierali do źródeł.
Tak działa prawda – drąży skołowane umysły powoli, ale skutecznie.

Niestety, ale podobnie działa kłamstwo, które może być równie skuteczne, jeśli odbiorca przyjmuje je bezkrytycznie. Dlatego też musimy bardzo uważać na to co się nam podaje niby „na tacy” – szczególnie na wiadomości agencyjne i komentarze „uznanych” dziennikarzy. Wśród nich niemal 100% to agenci różnych służb, nie zapominajmy, że toczy się wojna o nasze dusze – W Polsce na razie na poziomie informacji.

Potwierdzone jest, że za jednym razem można zmienić utrwaloną opinię tylko w 10%, dlatego zarówno w przypadku negatywnej propagandy jak i walki o prawdę, najskuteczniejsza jest metoda wielokrotnego powtarzania. Dlatego do znużenia należy powtarzać fakty na temat tego co się naprawdę dzieje w świecie.

Podobnie jednak funkcjonują media kryminalne, powtarzając do znużenia kłamstwa, w które w końcu ludzie pozbawieni innych źródeł zaczynają wierzyć.
Stąd też obecność trolli na tym blogu, których zadaniem jest zasianie wątpliwości w podane fakty, zniechęcenie czytelnika do samodzielnej weryfikacji podanych faktów. Sposoby są tu różne, od ataku ad hominem na przekaziciela, nawet jeśli on nie jest autorem, poprzez perfidne kłamstwa na temat podanych faktów, do prymitywnego naśmiewania się.

Działalność trolli można było zauważyć szczególnie jeśli chodzi o atak na Kościół Katolicki, który jest główną przeszkodą w tworzeniu NWO. Nie chodzi tu nawet o treści w Biblii, którą tak naprawdę niewiele osób w pełni rozumie, sądzę że chodzi to o atak na wspólnotę. Podobne ataki są na inne religie, które w Polsce są marginalne, stąd widzimy tylko atak na KK. Z uwagi na ilość wiernych i rolę, którą pełni katolicyzm w Polsce, atak ten jest tak bardzo widoczny.
Nie mam wątpliwości, że idą na to duże pieniądze. Sposoby są różne – od „ujawniania prawdy” o Watykanie, po działalność charytatywną innych odłamów chrześcijaństwa w Polsce. Cel jest jeden – zmniejszyć drastycznie ilość wiernych, ośmieszyć instytucję Kościoła, a z duchownych uczynić „czarnych diabłów”. Reszta to szczegóły.
Nie chcę jednak by był to blog religijny, więc proszę was o niereagowanie na prowokacje.
Będę się starał wycinać tych, którzy perfidnie podcinają nam pień, przy okazji oczywiście może się oberwać i niewinnym – sądzę, że wiele osób dało się zmanipulować i sądzi, że głównym powodem zmartwień jest Kościół Katolicki i duchowni. Tym można poradzić tylko jedno: zastanówcie się, dlaczego idzie taki atak i sąd są na to pieniądze?

Kilku  komentujących starało się przejąć moją rolę, tzn. podawać co się dzieje, tłumaczyć artykuły angielskojęzyczne, podawać istotne linki. Sądzę, że takie powinny być wszystkie komentarze – musimy szukać dziur informacyjnych i je łatać. No i walczyć z fałszem, podając kontrargumenty. Ci, którzy zajmują się tylko atakiem i krytyką nie są godnymi zaufania.
To tyle po powrocie, jutro kolejne sensacje od „Leśnego”.

Reklamy