Wydarzenia i komentarze, 13 września 2011r.

Dr Zbigniew Kękuś znów głoduje!

kliknij by posłuchać rozmowy

>>http://www.youtube.com/watch?v=EB9yJqxioFQ

Tym razem głodówka odbywa się pod Pałacem Prezydenckim.Ma na celu wyegzekwowanie od Państwa Polskiego pieniędzy, które urzędy państwowe zrabowały niesłusznie skazanemu. Pomijając straty własne liczące się w setkach tysięcy złotych, co byo wynikiem utraty przez Z. Kękusia intratnej posady i niemożności znalezienia nowej pracy jako osoba z przeszłością kryminalną, Państwo Polskie ukradło mu 8 tysięcy złotych! Poszkodowany, który jest od kilku lat bezrobotny i nie ma nawet pieniędzy na jedzenie postanowił umrzeć z głodu przed Pałacem Prezydenckim, a nie anonimowo gdzieś pod mostem.
Oczywiście, ma nadzieję, że Prezydent RP, Bronisław Komorowski, zareaguje pozytywnie na ten desperacki akt samoobrony. Jako Marszałek Sejmu nie pomógł skazanemu niesłusznie Z. Kękusiowi, jednak przynajmniej starał się uzyskać informacje na temat tej sprawy. Niestety, ówczesny Minister Sprawiedliwości ustosunkował się negatywnie do tej sprawy, co w chwili obecnej można odebrać co najmniej jako akt złej woli, o ile nie działania kryminalnego z premedytacją.

Włoskie obligacje rządowe poszybowały w górę po rozmowach z Chinami
Wyrażenie chęci zakupu włoskich obligacji nie był najważniejszym celem rozmów włosko-chińskich, ale jego efektem był niespodziewany wzrost zysku w stosunku do poprzedniej aukcji – z 2.959% do 4.153%. Na początek Chiny mają zakupić obligacje o wartości 7 mld euro. Poważnie rozważają możliwość zainwestowania we Włoszech – trzeciej co do wielkości ekonomii Unii Europejskiej. Włoski rząd jak na razie nie komentuje rozmów. Jak wiadomo, Włochy mają 1,9 biliona Euro długu, więcej niż Grecja, Irlandia i Portugalia razem wzięte, w tym roku musi sprzedać jeszcze 70 miliardów dolarów swojego długu by pokryć deficyt oraz sfinansować spłaty.
Informacje na temat możliwości interwencji Chin w europejską ekonomię spowodowały, że akcje amerykańskie na giełdzie odzyskały swoje straty w ostatnich 90 minutach.

A może by tak zainteresować Chińczyków w inwestycje w Polsce? Wystarczyłoby gdyby pomogli nam wybudować kilka elektrowni geotermicznych i po zabawie.

Eksplozja pieca we francuskiej przetwórni paliwa plutonowego Marcoule
Eksplozja, która wydarzyła się  12 września spowodowała śmierć jednej osoby i zranienie czterech. W opinii EDF – rządowej agencji d.s. energii elektrycznej, eksplozja pieca nie miała charakteru nuklearnego, a „przemysłowy”. Nie wiadomo jednak co było jej przyczyną. Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Pierre-Henry Brandet oświadczył, że „nie ma żadnych wycieków radioaktywnych”. Ofiary w ludziach są skutkiem wybuchu, nie promieniowania. Elektrownię otoczono jednak kordonem bezpieczeństwa. W elektrowni przetwarza się pluton z broni jądrowej, nie ma tam jednak reaktorów. ASN, francuska agencja monitorująca przemysł nuklearny, podała jednak, że zniszczony piec służył do topienia odpadków o stopniu radioaktywności od „niskiego do bardzo wysokich”. Jak wiadomo, pluton P-239, jest 2 miliony razy bardziej zabójczy niż wzbogacony uran, jego czas połowicznego rozpadu wynosi 24,000 lat. Wystarczy więc by ulotniło się tylko kilka miligramów by skazić glebę na dziesiątki tysięcy lat.
Francuska Komisja Energii Atomowej uspokaja, że „na razie jeszcze się nic nie ulotniło”, jednak tego typu sformułowania nie są optymistyczne. Energetyka francuska, to w 70% energia atomowa, każdda więc awaria w tym przemyśle może grozić nieobliczalnymi skutkami dla ekonomii tego kraju. Warto przypomnieć, że podczas katastrofy w Czarnobylu władze francuskie ukrywały przed opinią publiczną wielkość zagrożenia, tak więc nie ma gwarancji, że teraz będą szczere.

Reklamy