Dowody na nadchodzący październikowy krach na giełdzie

23 września Jeff Rense w swoim programie radiowym przeprowadził rozmowę Paulem Drocktonem. Drockton ma swój program radiowy, lecz z uwagi na popularność do ujawnienia tej sensacji użył Jeffa Rense.  Może mieć to związek z tym co się obecnie dzieje na Wall Street. Kryminalne media nie przekażą nam co jest podłożem konfliktu – być może jest to chęć zablokowanie kryminalistów globalnych przed zrealizowaniem wielkiego krachu, który jak wynika z dowodów przedstawionych przez Drocktona, jest nieunikniony.   Przedstawię w skrócie o czym rozmawiano w tej audycji, zaznaczam, że nie jestem ekonomistą, więc przepraszam za możliwe błędy. Temat jest jednak na tyle poważny, że muszę go poruszyć. Jeśli ktoś z was chce przesłuchać nagrania, to proszę mi dać znać przez e-mail lub poszukać na bittorrencie Jeffa Rense z tego dnia.

Jeff Rense: Dużo się dzieje, jest po prostu szaleństwo. W 2008 roku, 7 października wszystko zaczęło się psuć. Wygląda na to, że niedługo wydarzy się podobny krach i to też w pierwszej połowie października. Uważam, choć nie jestem ekspertem finansowym, że te krachy nie są przypadkowe, co więcej, są planowane.   Rozmawiam dzisiaj z Paulem Drocktonem, który zadzwonił do mnie tydzień temu mówiąc, że coś znalazł niezwykłego. Przekonał mnie, że ma rację. Po dalszych badaniach można uznać już za śmieszne ile ludzi już o tym wie, że coś się szykuje. Paul, to co mi wczoraj powiedziałeś jest szokujące, widać że wiele ludzi jest w to zaangażowanych i chce na tym nieźle zarobić? Czy mógłbyś wyjaśnić o co chodzi?

Paul Drockton: Jest to niewiarygodne, ale nie da się temu zaprzeczyć. Większość ludzi wie co to jest giełda, wie że notowania mogą iść w górę i w dół, ale nie zdaje sobie sprawy, że można na tych wahaniach nieźle zarabiać. Rynek opcji został po to stworzony by móc zakładać kontrakty na lub przeciw poszczególnym korporacjom. Jeśłi np. przewiduję, że AT&T pójdzie w dół na wartości, to mogę kupić opcję „put” (sprzedaży), jeśli faktycznie wartość firmy pójdzie w dół to wartość moich opcji pójdzie w górę. Jest to tak naprawdę metoda transferu majątku. Zabieram pieniądze od inwestora. Opcje „put” pojawiły się by obniżyć ryzyko inwestora w przypadku zmiany cen. Jest to podobne do rynku kontraktów futures (przyszłościowych). Właściciel towaru oferuje go stałej cenie – za kilkaset dolarów możemy się zabezpieczyć przed sytuacjami gdy np. ceny towaru pójdą w górę, poprzez kupno opcji od posiadacza akcji – wtedy on gwarantuje nam wcześniej ustaloną cenę. W przypadku przeciwnym opcja „put” daje nam gwarancję, że posiadacz akcji da mi ustaloną cenę za akcje. Tak więc jeśli akcje pójdą w dół to on mi zapłaci różnicę.

Jeff Rense: Rozumiem. Tak więc zawsze ktoś traci.

Paul Drockton: Tak, jest to bardzo prosty sposób transferu majątku, o którym ludzie nie wiedzą.

Jeff Rense: Nie musisz mieć żadnych akcji by w tym uczestniczyć, to jest coś jak stawianie na konia.

Paul Drockton: Ale jest to też sposób na transfer milionów, nawet miliardów dolarów. Przykładem jest Joseph Kennedy, który „skrócił” rynek podczas krachu w 1929 roku. To oszustwo działa w ten sposób, że pozwalają ludziom na ulokowanie pewnej ilości pieniędzy na giełdzie, a jak osiągnie to odpowiednią wielkość, to wraz z instytucjonalnymi inwestorami zaczynają sprzedawać na rynek robią dumping swoich udziałów w akcjach, wówczas cena idzie w dół, jednocześnie ci sami ludzie trzymają opcje przeciwne akcjom, których wartości spadają. W ten sposób Joseph Kennedy zarobił miliardy.
Dzisiaj jednak wygląda to trochę inaczej. W 1929 kupującymi akcje byli zwykli ludzie, teraz rynek jest kontrolowany przez instytucje – agencje ubezpieczeniowe, banki, fundusze inwestycyjne, itp.
Niewielka liczba ludzi może zdecydować o tym by rynek poszedł w dół i wybrać z niego pieniądze wykorzystując opcje „put”.

Jeff Rense: Zaraz usłyszycie dokąd to zmierza, bardzo was to zaskoczy. Dowody są oczywiste i niezmierne. Coś wielkiego się szykuje zaraz za rogiem! Ale jeśli się dowiesz o co chodzi, to ty też możesz zarobić.

Paul Drockton: Jeśli chodzi o te opcje „put” to w latach 80-tych nastąpiła zmiana, przez Chicago Board of Option Exchange została stworzona możliwość  „skracania” (short) nie tylko indywidualnych kompanii, ale i całych indeksów, co ma olbrzymi zasięg – mówimy tu o S&P 500 – pięciuset skapitalizowanych kompanii na rynku. 75 centów z każdego dolara zainwestowanego w rynek akcji giełdowych to inwestycja w S&P 500.
Rynek kapitalizacji to obecnie 4,56 biliona dolarów. Tyle oni chcą nam ukraść.
Ilość opcji naprzeciw temu rynkowi normalnie wynosi około kilkaset do 1000 miesięcznie na cenę wykonania (strike price). Sprawdziłem 14 tych cen wykonania i wyszło mi średnio 14,000 miesięcznie opcji.
W przypadku października tych opcji było 919,000 opcji – kontraktów stworzonych po to by skrócić S&P 500. Od tego czasu liczba ta podskoczyła do 2 milionów!

Jeff Rense: Ludzie, zwróćcie uwagę jaki to jest skok – z mniej niż 15,000 do ponad 2 milionów kontraktów miesięcznie na październik. Wiecie jak działa poczta szeptana? Mówicie przez telefon Fredkowi „Powiem ci coś, ale przysięgnij, że nikomu nie powiesz. Musisz wyjść z tego natychmiast”.  Jak tylko się rozłączasz, Fredek siedzi już na telefonie i dzwoni do innych.
2 miliony tych kontraktów świadczy o tym, ze ludzie już wiedzą. Oni wszyscy zrobią na nas dużą kasę.

Paul Drockton: Jest to oszustwo, konspiracja, gdyż mamy do czynienia z niewielką ilością ludzi mający wspólny interes – podejmujących tu decyzje. Są to ludzie z funduszy inwestycyjnych, agencji ubezpieczeniowych i banków, którzy się godzą na gwarancję opcji. Dokonują w ten sposób transferu majątku – w momencie gdy kontrakty zostaną zrealizowane. Kolejnym krok wykonują ich agenci, którzy zarządzają tymi kompaniami. Pierwszą rzeczą, którą zrobią będzie zatrzymanie handlu akcjami, przestaną kupować i zaczną je sprzedawać. Sprawdziłem wewnętrzny handel – z 100 milionów kupowania akcji dziennie spadł on do 11 milionów. Teraz na 1 dolar, za który kupują jest 7 dolarów sprzedawanych.

Jeff Rense: Czy obliczyłeś jakie pieniądze wchodzą tu w grę, nie wiemy ile ludzi kupiło te kontrakty, może tylko kilka tysięcy.

Paul Drockton: Aby to zrealizować potrzeba dwóch stron – tej która posiada większość akcji, by mogła je sprzedać na rynek. Aby osiągnąć obniżkę ceny trzeba mieć instytucjonalnych inwestorów. Dlatego też ten handel wewnętrzny jest tak ważny – gdy oni przestaną kupować i zaczną sprzedawać, będzie to oznaką …
Zagrożonych jest 4,65 biliona dolarów, tak więc ponieważ nastąpiło wielkie kupowanie opcji „put”, to jeśli inwestujesz na giełdzie, mądre byłoby natychmiastowe wycofanie z niej wszystkich pieniędzy  i przelanie ich na fundusze inwestycyjne, 401k (emerytalne), cokolwiek – na krótkoterminowy rynek kapitałowy (money market).  Tam będzie zagwarantowany, tak więc nie stracicie pieniędzy. Jeśli nawet już straciłeś to nie stracisz wszystkiego – ocalisz to co masz teraz.
Drugą opcją jest zainwestowanie w srebro lub złoto. Ich ceny są jednak też manipulowane, po to by trzymać ludzi przy inwestycjach na rynku giełdowym – by nie rezygnowali z niego i nie wykupywali kruszców.
Jeśli spojrzymy np. na zapasy srebra, to spadły one o 60% w stosunku do tego co było kilka lat temu. Na pewno więc ceny pójdą w górę.
=====================================================================
Uwaga: 30 września było już 11 milionów kontraktów przeciwko S&P 500. Nie ma wątpliwości, że chodzi o załamanie rynku i przejęcie wszystkich pieniędzy z rynku – już w najbliższych dniach, może jeszcze w tym tygodniu.

Wielka kometa uderza w Słońce powodując potężny wybuch!
Dutchsinse utrwalił nagranie tej komety – musiało to być naprawdę wielkie ciało niebieskie, żeby wywołać taki wybuch. Czyżby to była kometa Elenin? Zob: http://www.youtube.com/watch?v=CeKwEYieMGw
Reklamy