Koniec „stanu wojennego” – ciszy wyborczej

No to mamy sytuację w miarę klarowną. Sondaże, które się raczej potwierdzą wskazują na przewagę koalicji PO – Palikot. Numer „Na Palikota” się świetnie udał, zabrakło w „szczęśliwy” sposób Leppera, który jako jedyny mógł mu zrobić konkurencję. Dzięki Palikotowi udało się uratować wiele głosów osób, które nie chciały już głosować na skompromitowaną nieudolnością PO.
Teraz będziecie spijać palikotowski soczek, który sami wycisnęliście. 

„You ain’t seen nothin’ yet”, jak to mówią Hamerykanie – to co było do tej pory to jeszcze nic, teraz zobaczycie!

Dla „teoretyków konspiracyjnych” rola Palikota jest jasna, można przewidzieć jego poszczególne kroki.
To była psy-op z najwyższej półki, na pewno nie reżyserowana w Polsce. Ciemnota dała się na to nabrać.
Z porażki SLD nie ma nawet się co cieszyć, głosy przejął pan Janusz, który na pewno lepiej je wykorzysta niż niedoroby z partii (jeszcze) Napieralskiego.

Widząc reakcje PO i PiS zaczynam sądzić, że ci ostatni wcale się nie garnęli do przejęcia schedy po Tusku & Co. Po prostu jest to jeden wielki, zadłużony gnój, z którym trzeba się zmierzyć, i za który społeczeństwo rządzących rozliczy. Jedynie Palikot wie jak sobie z tym poradzić, pewnie dlatego tak dużo osiągnął już za pierwszym razem. Sytuacja Polski jest analogiczna do tej z Niemiec sprzed 80 lat, gdy jeden wygadany i  dobrze sponsorowany człek przemówił do sumień wielkiego narodu niemieckiego. I faktycznie postawił państwo na nogi, ale wszyscy wiemy po co i skąd wziął na to kasę.
Ani Tusk, ani Schetyna, nawet Kaczyński nie poradziłby sobie z fatalną sytuacją RP, gdzie zadłużenie może sięgać miliona złotych na rodzinę (zakładając, że dług faktycznie wynosi 3 biliony dolarów).
Nikt sobie z tym nie poradzi, grozi nam rozpierducha wewnętrzna, gorsza pewnie od greckiej.
A ci, którzy teraz mają rządzić tym pobojowiskiem będą odpowiadać przed historią.

Są dwa rozwiązania moim zdaniem – zewnętrzna „pomoc” bankierów – jeśli przewidują dla Polski jakąś ważną rolę historyczną, to może to nastąpić. Podobnie jak w przypadku Niemiec przed wojną, dostaniemy duży zastrzyk pieniędzy, ale niekoniecznie na poprawę jakości życia. Na broń i poprawę infrastruktury. Broń – na wojnę z Rosją i Białorusią, a infrastruktura dla nowej ludności, która ma zaludnić ten piękny kraj.

Drugie rozwiązanie, to mobilizacja narodu, działanie wręcz konspiracyjne na wzór Orbana, połączone z rzetelną działalnością informacyjną, by w końcu rodzime siły patriotyczne mogły coś zacząć znaczyć w tym kraju. Świadome władze mogą w bardzo prosty sposób uwolnić od długu – mamy przykład Islandii.
Mamy jeszcze własną, suwerenną walutę – ta może posłużyć jako katalizator do rozwoju infrastruktury i wznowienia produkcji przemysłowej w nowych zakładach pracy.
Owszem, brzmi to fantastycznie, ale nie jest to bez podstaw. W latach 80-tych, w USA robiono eksperymenty z systemem, w którym biznesy i obywatele nie są obciążeni podatkami. Podatek był zawarty tylko w cenie towaru, a dochodowy płaciły tylko korporacje. Ten eksperyment miał oczywiście jeszcze inne założenia – chodziło o sprawdzenie jak szybko można wyciągnąć kraj z kryzysu, dając ludziom i biznesom optymalne warunki rozwoju. Okazało się, że bardzo szybko! Pół roku i produkcja śmigała, wszystko się kręciło jak w latach 30-tych za Hitlera. Przyczyny kryzysów, depresji i stagnacji są bowiem sztucznie tworzone przez system bankowy i rządy, które ograniczają ilość pieniędzy na inwestycje oraz zabijają przedsiębiorczość podatkami.

Nie wierzę, że PO jest w stanie sięgnąć po ten model – jak do tej pory nie próbowali, to i teraz nie spróbują. Tym bardziej, że nad nimi czuwa „niewidzialna ręka” i „jak podskoczysz, to cię załatwimy jak ś.p. Lecha Kaczyńskiego…”.

Bogdan Goczyński. Skazany na śmierć. W Polsce.
Prosimy wszystkich o poparcie dla Bogdana Goczyńskiego, o którym tu wiele pisałem, zamieszczałem z nim wywiady i rozmowy telefoniczne gdy dzwonił do mnie z więzienia. Istnieje podejrzenie, że Bogdan Goczyński został skazany przez skorumpowany wymiar sprawiedliwości na śmierć. Informacje jakie zostały podane w Nowym Ekranie w artykule: „Skazany na śmierć. W Polsce” są porażające. Przeniesiono go do więzienia w mieście gdzie skazano go na podstawie pomówień byłej żony, która nie miała nawet obrażeń rzekomo spowodowanych przez Goczyńskiego. Skazany przeszedł wszystkie badania wariograficzne, mimo to sędzia uznał go za winnego. To przypomina najgorsze represje stalinowskie. Jak się dowiadujemy z Nowego Ekranu, jest on pomawiany przez klawiszy więziennych o pedofilię, co może poskutkować nawet jego śmiercią z rąk kryminalistów.
GOCZYŃSKI JEST POWAŻNIE CHORY. Zamiast do szpitala wysyła się go do więzienia, skąd już może nie wyjść żywy. Słuchając tego co mówi w swoich wywiadach Goczyński, można się domyśleć, że bandyci, których nie brak w wymiarze sprawiedliwości nie popuszczą i będą chcieli go uciszyć.
Ale Goczyński nie jest sam. Ma duże poparcie. Ponieważ jest również obywatelem australijskim, proszę was o pomoc w przetłumaczeniu artykułu z Naszego Ekranu i poniższe materiały audiowizualne na język angielski – wiemy gdzie to puścić by dotarło do milionów. Nie możemy zostawić człowieka w rękach potencjalnych oprawców. Nie dopuśćmy do powrotu zmory nazizmu i stalinizmu do naszego kraju!

Na dowód poparcia dla Goczyńskiego, klikajcie w gwiazdki jego ostatniego artykułu: TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY W SŁUŻBIE SZWINDLERÓW

Reklamy