Linki, e-maile i komentarze 19 października 2011r.

Z e-maili:

Oto kila ciekawych maili, które ostatnio otrzymałem:

Interwencje w sprawie niesłusznie uwięzionego, ciężko chorego Bogdana Goczyńskiego.

Niestety, z przyczyn obiektywnych nie mogłem być na pikiecie Porozumienia Rawskiego i Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu w Tarnowskich Górach, która odbyła się w poniedziałek 17 października. Jest ona na pewno relacjonowana w Nowym Ekranie – dzięki akcji „Rebeliantki”. Wg. informacji jakie uzyskałem, 27 października Komisja Penitencjarna zdecyduje o wcześniejszym wypuszczeniu Bogdana. Fatalna sytuacja zdrowotna (chora tarczyca) może w każdej chwili spowodować tragedię.
Przypomnijmy, że Goczyński był autorem wielu krytycznych publikacji na temat mafijnego układu, który zaistniał w polskim wymiarze sprawiedliwości, a jego uwięzienie nosi wszelkie znamiona zemsty politycznej. Odwieszono mu wyrok w sposób niezgodny z prawem – każda osoba posiadająca prawa obywatelskie ma prawo się bronić. W przypadku Goczyńskiego odmówiono mu tego prawa, potraktowano go więc jak bydło idące na rzeź. Sprawa jest tak bulwersująca, że nagłośnieniem jej zajęły się stowarzyszenia, a także osoby prywatne. Oto jeden z maili czytelnika tego bloga do przedstawiciela Polonii australijskiej:

Witam ! (…)
Piszę do Pana z prośbą o pomoc w sprawie Jego rodaka Bogdana Goczyńskiego, osoba ta jest represjonowana w Polsce przez „nasz wymiar sprawiedliwości”. Sprawa zaczęła się po tym tekście.
http://bgoczynski.wordpress.com/2011/07/17/trybunal-konstytucyjny-w-sluzbie-szwindlerow/
Więcej materiałów znajdzie Pan na stronie MONITOR POLSKI BLOG
https://monitorpolski.wordpress.com/2011/10/12/goczynski-w-objeciach-szatana/
Autor prosi o pomoc w tłumaczeniu tekstów na język angielski, może też (moim skromnym zdaniem ) powinno się go rozesłać do polonijnych redakcji a całej Australii, nie zapominając o znajomych z tego wielkiego kraju.
Pozdrawiam i proszę o pomoc dla tego człowieka
Stanisław Litwiński – http://www.bez-cenzury.thecompany.pl
—————————————————————
Oto odpowiedź we fragmentach (publikowana za zgodą autora)Dziekuje, Panie Stanislawie, za mail. Niestety – przecenia Pan moje mozliwosci. Dozywam swoich dni i nawet nie jestem pewny czy dokoncze swoja ostatnia napisana do polowy i lezaca odlogiem ksiazke. Ale nie tylko w tym jest problem – obserwuje co sie w Polsce dzieje i czescia tego jest sprawa i wynik zakonczonych wyborow – czyli nie tylko kleska zamieszkujacych Polske Polakow ale i dowod ze ponad polowy ich / Was sprawy Polski niewiele interesuje. Oraz ze ponad polowa tej drugiej polowy popiera wrogow Polski ktorzy od dekad ja dobijaja. Tego sie nie rozwiaze pomoca w tlumaczeniu pojedynczych glosow czy tekstow. Najprawdopodobniej pomoc w sprawie o ktora Pan prosi bylaby mozliwa ze strony red Andrzeja Kumora i jego „Gonca” – ale podejrzewam ze nawet jego pomoc – zapewniajaca przesyl tekstu do swoich czytelnikow sprawy nie rozwiaze – takich spraw sa zapewne setki bo do takiej sytuacji Polska i jej spoleczenstwo doszly.
(…) rownoczesnie zywie coraz wieksza niechec do moich Rodakow ktorzy dopuscili/pomogli aby Polska zeszla do tego czym jest (to znaczy czym jest w sensie poddania sie, rozbicia na antypolakow i posluszne antypolakom spoleczenstwo.
Dodam jeszcze ze w wielu krajach (w Australii tez) znajduja sie wyslane i finansowane z polskiego budzetu V Kolumny Tuskow i ich poprzednikow – ktorych zadaniem jest ksztaltowanie protuskowo opinii krajow w ktorych dzialaja. To Polacy in gremio uczynili ten Kraj takim – i jednostki takie jak ja stac jedynie na wlasne zdanie w tych sprawach ale nie na zmiane tej sytuacji w pojedynke.
(…)
z naleznym szacunkiem
Miroslaw Krupinski
http://members.iinet.net.au/~miroslaw/indexb.htm
(prosba do Pani Anny Kozlowskiej o przekazanie kopii do Redakcji Gonca p. Andrzejowi Kumorowi)

Leśny o wyborach w formacie pdf.
Podaję link poniżej, można wydrukować, by i babcia mogła się co nieco dowiedzieć…
„Przysięgam Polakom, że każdy kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony” Donald Tusk, 2007 rok.
Nie wiem co zrobi obecny rząd ,ale władzy nie odda. Trzeba by się rozliczyć ze Smoleńska (zresztą nie tylko z tego) A to by było naprawdę bolesne. Tak się rządzi zieloną wyspą. A PO kolejnej wygranej czeka nas niekończący strumień pomysłów (…)
więcej: http://dl.dropbox.com/u/2346872/Le%C5%9Bny%20o%20wyborach.pdf

Nie ma partii, która by właściwie zadbała o polskie losy, o dobro Narodu polskiego
To jest opinia wielu moich korespondentów i czytelników blogu. M.M. pisze:

Właśnie przyszedł mi do głowy pomysł, żebyśmy się policzyli. Czas jest wyśmienity, ponieważ jeżeli nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, to następne wybory będą w roku 2014 – samorządowe i w 2015 – prezydenckie i parlamentarne. Mamy kilka lat, więc zróbmy to.
Te wybory pokazały, jak zresztą poprzednie też, że osoby, które są niezadowolone z rządów czterech partii obecnych w sejmie od lat (PO, SLD, PSL, PiS) postanowiły albo głosować na mniejsze zło (ile?) albo zbojkotować wybory.
Wybory pokazują, że jest spora grupa osób nie głosujących. Czy nie chcą wybierać, czy nie mają kogo wybrać? Nie wiemy, jaka część z nich (ile?) świadomie bojkotuje wybory, bo nie ma na kogo głosować, a jaka część z nich (ile?), to ludzie, którzy nauczeni wiekowymi doświadczeniami straciła wiarę w wybory. Nie wiemy po prostu tego, ilu z nich poszłoby do urn, gdyby dostrzegli nadzieję, że jest grupa, której zależy, żeby w kraju coś zmienić, że myślą tak samo. Teraz mamy sytuację taką, że osoby zainteresowane losami Ojczyzny rozdzieliły swoje siły i nic z tego nie wyszło, bo działamy po omacku. Nie wychodzi zresztą od lat.Ale wcale tak nie musiało być, bo że sytuacja jest taka, że nie ma partii, która by właściwie zadbała o polskie losy, o dobro Narodu polskiego, to przecież wiedzieliśmy. Widzieliśmy, wiemy  i nic z tym nie robimy. Niby tworzą się jakieś inicjatywy, ale są rozdrobnione, pomiędzy wyborami siedzą cicho i dopiero krzyczą, jak czas na wybieranie. Tylko, że mało kto o nich cokolwiek wie i takie działania z góry są skazane na porażkę, bo nie osiągają progu wyborczego.Moim zdaniem, najważniejszym zadaniem jest policzenie się. Żebyśmy wiedzieli, jakim potencjałem dysponujemy i na co możemy liczyć, i jak planować przyszłe wybory. Są jeszcze inne <b>zalety procesu liczenia. Taka akcja może nas zintegrować, a poza tym  zmobilizować do działania oraz  przyczynić się do tego, że ludzie będą o nas wiedzieli i wiedzieli o swojej sile</b>.Jednak trzeba to zrobić już teraz, z tego względu, że do tej akcji trzeba się przygotować, odpowiednio ją nagłośnić (co potrwa), przeprowadzić (co potrwa) i jeżeli stwierdzimy, że jest nas bardzo dużo, że stanowimy siłę zdolną do stworzenia programu odbudowy kraju, że mamy szansę na odniesienie sukcesu wyborczego, to musimy mieć jeszcze czas na przygotowanie się do wyborów.

Naprawiamy system wyborczy w Polsce!
Ludzie widzą co się dzieje, że system wyborczy w Polsce jest bardzo łatwy do sfałszowania. Stąd mamy takie wyniki wyborów jakie mamy… R. pisze:

Mam taki pomysł:
W którymś lokalu szef komisji skreślał dodatkowe kratki,czym powodował nieważność głosu. Sąd może to uznać za  niewystarczające uzasadnienie bonie miało to niby wpływu na wynik wyborów, ALE
  • pkt 1. Nie można wykluczyć, że w innych komisjach takie sytuacje nie miały miejsca
  • pkt 2. To przestępstwo fałszowania wyników wyborów jest udowodnione i dowodzi błędnego systemu wyborczego, błędnej metody, bo pozwala na tego typu łatwe fałszerstwa.
Zatem można na tej BAZIE żądać zmiany formuły na przejrzystą, gdyby np Stowarzyszenie z Bielska tym się zajęło ?Oni walczą z bezprawiem plus jakaś fundacja od prawa człowieka ?
Bo Państwo ma obowiązek respektowania woli obywatela.Bo obywatel ma prawo do decydowania o samym sobie (Konstytucja), a formuła głosowania była taka, że dawała łatwe pole do manipulacji.
Czyli punkt wyjścia to przestępstwo tego gościa który unieważniał karty, bo jest to udowodnione, ale gdyby ktoś podważał to jako mała znikoma szkodliwość społeczna. to punkt dojścia to BŁĄD formalny systemu głosowania,który w konsekwencji powoduje ubezwłasnowolnienie obywateli, gdyż odbiera im mozliwość decydowania o własnym losie. A takie prawo gwarantuje każdemu Konsytucja RP.
Powinno się głosować jak w szkole przy wyborze gospodarza klasy każdy PISZE sam na kartce nazwisko tylko JEDNO nazwisko wybiera z tych podanych na tablicy czyli w tej książeczce (taka ściąga), bo nie musi znać nazwisk polityków – proste jak drut. Poza tym karta do głosowania ma NUMER – w wielu urzędach przyjmuje się pisma na biurze podawczym w ten sposób, że rejestruje się elektronicznie w ten własnie sposób nadaje się NUMER taki system jest w Księgach wieczystych w Krakowie.
Wniosek  złożony do Sądu Wieczysto-księgowego, każdy ma swój numer (to jest taki KOD CYFROWY jak cena w sklepie) oraz taki sam kod cyfrowy jest na potwierdzeniu złożenia wniosku i mam potem w domu egzemplarz, żeby nie było wątpliwości co do wyników wyborów – taki system daje gwarancję, bo każdy obywatel może potem śledzić wyniki i zobaczyć czy jego głos został policzony.
Poza tym:
(…) Napiszę do Rzymu, żeby mi przysłano info jak to się robi u nich czyli zasady  głosowania (…)
Reklamy