Czy człowiek był w ogóle na Księżycu?

Kontynuuję temat rozpoczęty w poprzednim wpisie, gdyż spowodował on lawinę ciekawych komentarzy. Wybrałem najciekawsze by zamieścić je jako osobny wpis. Temat, wbrew pozorom jest bardzo ważny, bowiem ukazuje w jakim Matrixie żyjemy. Duża część  tzw. newsów i filmów dokumentalnych jest propagandą stworzoną po to by osiągnąć pewne cele polityczne.  

Bardzo ciekawe argumenty na to, że program Apollo mógł być oszustwem, znajdują się tutaj: >http://www.moonmovie.com/faq.htm. Znajdziemy tam odpowiedzi m.in. na pytania:

  • W jaki sposób można było utrzymać tę tajemnice przed światem:
    • Co tymi inżynierami i kontrolerami NASA, którzy kontrolowali lot?
    • W jaki sposób „śledzono” loty Apollo
  • Jak obalić kontrargumenty wobec oszustwa lotów na Księżyc (moonhoax):
    • Sprawa skał księżycowych
    • Dlaczego Rosjanie nie ujawnili oszustwa?
    • Dlaczego nikt ze świadków nie ujawnił prawdy?
    • W jaki sposób umieszczono lustra na Księżycu do odbijania światła laserowego?
    • W jaki sposób oszukano naukowców na całym świecie?
    • Jeśli dowody oszustwa są tak bezsporne, to dlaczego CNN nie zainteresowało się tematem?
    • Co z Apollo 13?
    • Jeśli film „Wesołe Historie w Drodze na Księżyc” zawiera tak istotne dowody, to dlaczego się go sprzedaje, zamiast opublikować za darmo?
    • Czyż nie można zobaczyć śladów misji księżycowych przez silny teleskop?
    • Zdjęcia z sond bezzałogowych ukazują podobny krajobraz do tego z lotów Apollo. Skąd NASA by wiedziała jak to ma wyglądać?
    • Jeśli promieniowanie zabija, to co z Zond 5? Dlaczego udało się przetrwać lot wokół Księżyca żółwiom wysłanym przez Rosjan?

Do szczegółów odsyłam do artykułu, tu podam tylko kilka kontrargumentów. To, że w projekcie Apollo brało udział ponad 150,000 osób (ponad 300,000 wraz z sub-kontraktorami), nie świadczy o tym, że szczegóły nie mogły być ukryte przed większością. W „Manhattan Project” (bomba atomowa) uczestniczyło 200,000 ludzi i mimo to udało się ukryć prawdziwy cel projektu. Grupy naukowców pracowały nad drobnymi szczegółami ogólnego planu, nie wiedząc o tym co robią inne zespoły. Także propaganda w mediach skutecznie zamydlała oszustwo.
Tak więc niewielka grupa osób na górze tej struktury, mogła kontrolować cały projekt.
Kontrolerzy NASA, którzy śledzili „lot” Apollo, naprawdę mogli mieć do czynienia z symulacją komputerową (dane), która była wysyłana z jednego ukrytego miejsca. Przecież byli oni zdani tak jak widzowie przed telewizorami wyłącznie na to co im wysyłano na konsole.
Symulacje lotów na Księżyc wykazały wielokrotnie, że takie misje są skazane na niepowodzenie, dlaczego zatem właściwy lot miał się udać? Dowody na to są w filmie „Failure is Not an Option”, do którego link podano w artykule. Niestety, całe konto zostało usunięte z YouTube. Znalazłem jednak cały film pod tym linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=lZI3P4wv5Mo
Jest tam wyraźnie powiedziane, że „symulacje były tak realistyczne, że żaden z kontrolerów nie potrafił ich odróżnić od rzeczywistości”! Chodzi tu oczywiście o przekazywane numeryczne dane, ale komunikacja głosowa też mogła być przeprowadzona zgodnie ze skryptem. Oczywiście, astronauci musieli być wtajemniczeni w oszustwo. Kolejne konto z filmikiem, gdzie był na to dowód zostało również usunięte z YouTube (http://e-junkie.tv/video.php?id=14949&info=true)
Trzy filmy Sibrela (http://www.moonmovie.com/products.htm) ujawniają konwersacje pomiędzy kontrola i astronautami Apollo 11  przeprowadzone na innych kanałach niż oficjalne. Dawano tam wyraźne instrukcje załodze co ma mówić. Ciekawe jest też to, że zgodnie z przepisami FCC (Federal Communications Commission) ujawnienie treści wszelkich przekazów radiowych nie przeznaczonych dla ogółu, a więc i transmisji z Apollo, jest nielegalne. Ujawnienie więc przechwyconych rozmów pomiędzy astronautami, a centrum w Houston byłoby przestępstwem.
Jeśli chodzi o Rosjan, to mieli oni co najmniej dwa programy dwa programy księżycowe, uczestniczyły w nich dziesiątki tysięcy ludzi i udało się je ukryć przed społeczeństwem.
Największą rolę w oszukiwaniu pełnią media. Niekoniecznie musi się to odbywać przy współudziale dziennikarzy – najważniejsze są informacje, jakie ci dziennikarze otrzymują. Taka sytuacja zaszła w przypadku „lotów” na Księżyc – media dostawały ten sam przekaz co kontrolerzy i zwykli telewidzowie.

Jednak dzisiaj, gdy pewne sprawy są już ewidentne (jak sfałszowane fotografie z Księżyca), media powinny przyjąć postawę demaskatorską, a tak nie jest. Wręcz przeciwnie, emitowane są produkcje rzekomo obalające zarzuty sceptyków wypraw księżycowych, zawierające nadmuchane argumenty i czystą dezinformację. Jest to działalność wręcz kryminalna i zadaniem niezależnych publikacji, jak na tym blogu, jest je ujawniać. Nie możemy bowiem żyć w świecie oszustwa i iluzji kreowanej na użytek polityków i zwykłych gangsterów.

Jeśli temat wydaje się wam interesujący, to może warto zająć się dokładnym tłumaczeniem tego i innych artykułów na temat możliwego oszustwa lotów kosmicznych na Księżyc?

Dodatkowe materiały:

peryskop 28 Październik 2011 o 10:02 pm
Dzięki inscenizacji ‘Apollo Moon Landing’ Ameryka wciąż odgrywa rolę Supermocarstwa, a Rosja zajmuje też silną pozycję, choć z 4 tylko 2 Łunochody osiadły na Księżycu (1970 i 73), skąd przesłały zdjęcia. Czy coś jeszcze? Wątpliwe. Po udanych orbitowaniach i lądowaniu sond na Księżycu zapowiadano szybki postęp, dobrobyt, sięganie do planet… Powstały kultowe filmy, plany budowy baz na Księżycu… I co? Stacja orbitalna Skylab (1973-79) spłonęła i zabiła krowę w Australii. Spośród 7 wahadłowców 2 rozpadły się. Po ‘podbiciu Księżyca’ Amerykanie korzystali do niedawna z rosyjskiej stacji orbitalnej na bazie Mir-2, zwanej Alfa lub ISS, oraz z cudzych rakiet serwisowych.

Symbioza obydwu konkurujących mocarstw kosmicznych jest zadziwiająco harmonijna jeśli jedyny konflikt na przestrzeni dekady dotyczył toalety na Mir-2/ISS. Jest to kontynuacja zmowy dyskrecji, jaka wytworzyła się po sfingowanych ‘osiągnięciach’ ZSRR oraz USA. Ta zmowa była opłacalna, bo oba kraje usadowiły się na czele świata, a wobec akceptacji swych społeczeństw dla realizacji konkurencyjnych ‘pokojowych programów kosmicznych’ – po obu stronach zostały wyciśnięte ogromne pieniądze na zbrojenia i zarobki dla elit. Koszt projektu Apollo wyniósł 150 miliardów w dolarach 2010 roku – czyli 5 razy tyle co Projekt Manhattan, lub 18 razy tyle co koszty przekopania Kanału Panamskiego.

http://economist.com/node/18712369

Dzięki sprytnemu sprzedaniu fikcji ‘Apollo’ Amerykanie od ponad 40 lat uchodzą za zdobywców kosmosu i wciąż planują kolejne ‘sukcesy’ w podbijaniu wszechświata – od Marsa do Afganistanu. Ten mit skutecznie wzmacniał hegemonię USA i dzięki tak nakręconej koniunkturze i uprzywilejowanej pozycji, gospodarka Ameryki zyskała na konkurencyjności, a dolar stał się walutą dominującą. Ale iluzja zawsze kiedyś się kończy i nadszedł kryzys obejmujący finanse, gospodarkę, stosunki społeczne, medycynę, edukację, naukę i inne dziedziny – oraz zaufanie.

Ogromne nakłady na kosmos dały ukryte efekty militarne, natomiast deficyt płatniczy USA rośnie w ‘kosmicznym’ tempie, dolar upada i postępuje załamanie ekonomii i dezintegracja państwa. Z wykorzystaniem propagandy i technologii bioinżynieryjnych społeczeństwo jest zastraszane i tumanione, a ostatnio pacyfikowane jak w Oakland. Dla wymuszenia postaw konformistycznych eliminuje się krytycyzm: „The Doors Of Perception: Why Americans Will Believe Almost Anything”

http://bushstole04.com/media/doors_perception.htm

Na naszych oczach zaczyna się kończyć przeciągnięty blef zwany American Dream.

peryskop 28 Październik 2011 o 5:20 pm
NASA sypnęła się nie pierwszy raz! A polskie ślady w udawanym lądowaniem na Księżycu nie kończą się na panu Twardowskim.

Pierwsza próba Ameryki umieszczenia na orbicie satelity w 1957 roku zakończyła się fiaskiem gdy krążył już radziecki Sputnik. Ale pierwszy satelita z USA Explorer-1 wyposażony w czujniki opracowane pod kierunkiem prof. Jamesa Van Allen’a w 1958 roku wykrył intensywne promieniowanie występujące ponad strefą nazwaną od jego nazwiska. Ten twór magnetosfery chroni Ziemię oraz niezbyt odległe orbity przed destrukcyjnym dla organizmów i czułych urządzeń kosmicznym promieniowaniem.

Kilka lat temu NASA ogłosiła zamiar badania tych zagrożeń, a przecież musiałyby je pokonać załogi Apollo-8 i 10÷17 gdyby przekroczyły strefy Van Allena i pomknęły w otwartą przestrzeń kosmosu. Użycie ciężkich ekranów z ołowiu wykluczał bilans mas rakiety nośnej, paliwa, ‘orbitera’ i ‘lądownika’. Natomiast zastosowanie osłon plazmowych nie było możliwe 40 lat temu, bo i dziś też nie jest możliwe.
O tych zagrożeniach w 1960 roku napisał w książce „First Men to the Moon” Wernher von Braun (1912-1977), urodzony w Wyrzysku czołowy konstruktor rakiet – podczas II wojny światowej nazista i współtwórca pocisków rakietowych V-2, a po wojnie filar amerykańskiego programu kosmicznego i twórca m.in. rakiety Saturn-V dla projektu Apollo. Dr von Braun zaprzyjaźnił się z Waltem Disney’em, a ich nakręcone razem w 1955 roku 3 filmy dla TV: „Man in Space”, „First Men to the Moon” i „Journey to Mars” zrobiły na milionach widzów wrażenie autentyczności.
http://www.reformation.org/general-groves.html

Podobno paliwo do lądownika LEM opracowali dwaj chemicy polskiego pochodzenia – może ci sami co byli zaangażowani w opracowanie rakiet Patriot, których okresowe atrapy dla „ochrony terytorium Polski” wynegocjował nie tak dawno dzielny Radek Tweeter?

Wędrując po Antarktydzie von Braun zbierał meteoryty w 1967 roku, ale nie dla wszystkich starczyło, bo ‘skała księżycowa’ oficjalnie podarowana premierowi Holandii przez ‘załogę’ Apollo-11, ubezpieczona na pół miliona $ i eksponowana do niedawna w muzeum w Amsterdamie, okazała się kawałkiem skamieniałego drewna.   http://www.news.bbc.co.uk/2/hi/8226075.stm

Prawdopodobne kulisy owych ‘lądowań’ przedstawił Jay Weidner w filmie:
„How Stanley Kubrick Faked the Apollo Moon Landings”.
http://www.realitysandwich.com/kubrick_apollo

Wnuk Eliasza Kubrika z Galicji Stanley miał licencję pilota i inne kwalifikacje: nakręcił m.in. makabreskę „Dr. Strangelove” o apokaliptycznym konflikcie nuklearnym, klasyk gatunku s-f „2001: Odyseja Kosmiczna”, w „Mechaniczna pomarańcza” ukazał degrengoladę Zachodu, w „Oczy szeroko zamknięte” mroczność iluminatów. Bliski wyjawienia tajemnicy zmarł niespodzianie – podobnie b. szef CIA Vernon Walters. Film „Shock!” ujawnia kolejne kulisy cynicznej drwiny z nieomal całej ludzkości!
http://www.youtube.com/watch?v=Bud6MscVnp8

peryskop 29 Październik 2011 o 2:05 am
Na tle hegemonistycznej roli USA opartej na iście kosmicznym blefie łatwiej zrozumieć, że Chiny, Japonia i Indie umieściły własne sondy na orbitach wokół Księżyca, zapewne ażeby z bliska poszukać śladów ‘lądowań Apollo’, bo poza fotomontażami brak ewidentnych dowodów. Chińczycy w ‘lotach’ zapewne też miewali swoje kreatywne momenty, Japończycy sami swoi i dociśnięci ostatnio po Fukushimie, ale Hindusi są nieobliczalni. Więc NASA przeprowadziła 9.10.2009 eksperyment tektoniczny rozbijając o Księżyc 2-tonowy segment rakiety Centaur z prędkością 9.000 kmh, i zaraz po nim sondę LCROSS wielkości autobusu.

http://www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=113620797

Jednym strzałem za $79 milionów w kraterze o średnicy 20×4 m wzniecono tuman pyłu i wykryto ‘wodę’, której nie znaleźli Apollonauci! Dobrych zdjęć o wysokiej rozdzielczości brak, ale jest za to napis „Visible Camera”. A najważniejsze, że ten tuman tłumaczy, iż nie widać śladów po lądownikach Apollo, bo pokrył je ów pył. Przy okazji NASA podała, że powrót człowieka na Księżyc kosztowałby $119 mld i nastąpiłby nie wcześniej niż w 2020 roku, lub nie nastąpi wcale.

http://www.timesonline.co.uk/tol/news/science/space/article6868687.ece

Gdy w 2003 roku na kosmodromie Alcantara w Brazylii zginęło 21 osób przy wybuchu rakiety, która miała wynieść na orbitę pierwszego satelitę Ameryki Łacińskiej – znajomy Brazylijczyk nie wykluczył, że mógł to być sabotaż, bo i oni chcieli wiedzieć więcej… Iran umieścił satelitę na orbicie 16.06.2011, i podobne próby prowadzi Korea Północna. Czy ich zapał do zwiększenia zasięgu swoich rakiet i do własnego szpiegowania – a tym samym wejście do klubu wtajemniczonych – trzeba będzie hamować bombardowaniami pod jakimkolwiek pretekstem?

Tymczasem NASA planuje zakaz lotów nad miejscami historycznych „lądowań na Księżycu”. Kierownictwo agencji jest zmartwione ogłoszonym kilka lat temu konkursem Google Lunar X Prize, który oferuje 20 milionów dolarów nagrody dla pierwszego prywatnego zespołu, który umieści automatyczny lądownik w dowolnym miejscu na Księżycu, pokona tam dystans min. 500 metrów i prześle dane oraz zdjęcia na Ziemię. Dwadzieścia dziewięć zespołów zapisało się do tego wyścigu.
Na powierzchni Księżyca, gdzie jedynym wiatrem jest wiatr słoneczny, panuje niesamowity spokój i trwałość form. Fotografie trzech miejsc lądowania misji Apollo wykonane niedawno przez NASA Lunar Reconnaissance Orbiter pokazują szlaki pozostawione przez astronautów amerykańskich na piechotę oraz pojazdem księżycowym cztery dekady temu.

NASA zadaje teraz pytanie, co można zrobić, aby chronić to, co nazywa „zabytkami”? NASA nie chce aby uczestnicy konkursu zbliżali się do miejsc lądowania misji Apollo, i zapowiada stworzenie strefy no-fly-and-no-drive ponad nimi i wokół nich, zwłaszcza w przypadku pierwszej i ostatniej załogowej misji Apollo 11 i Apollo 17. Istnieje ryzyko, że kurz przy lądowaniu lub awarii może zniszczyć ślady obecności astronautów Apollo na Księżycu. NASA nie wspomina jednak w jaki sposób zasady byłyby egzekwowane…

New York Times http://www.nytimes.com/2011/09/21/opinion/that-old-heritage-moon.html

O co tu chodzi? Fotografie przesłane przez NASA Lunar Reconnaissance Orbiter są podobno wyraźne, ale z nieznanych powodów NASA tych zdjęć w pełnej rozdzielczości nie rozpowszechniła. A to podsyca podejrzenia, że żadnych lądowań Apollo jednak nie było. Czy NASA stara się tym zakazem obronić przed kompromitacją w obawie, że największe oszustwo naszej cywilizacji wyjdzie na jaw?

Czy sondy z Chin, Indii i Japonii będą objęte zakazem no-fly-zone ? A może Azjaci posiadają już dokładne fotografie wskazanych przez NASA „miejsc lądowań Apollo” i trzymają je jako środek nacisku na USA? Bo ciekawe jak zareagowałby świat na ujawnienie misji impossible, której nie było, a która stała się fundamentem mitu potęgi Ameryki?

Bo gdyby lądowania rzeczywiście odbyły się, to czyż NASA nie powinna wręcz być zainteresowana, żeby sondy azjatyckie dostarczyły nam pięknych zdjęć z lotu ptaka – a więc nie niszcząc „historyczności” miejsc i pozostawionych tam dumnych flag amerykańskich, odcisków stóp Apollonautów, zaparkowanych moon-roverów i innych utensyliów oraz śladów? Przecież byśmy się rozczulili tymi widokami, młodzież z całego świata doceniłaby wielki triumf ludzkości, a wszyscy razem zaśpiewalibyśmy w uniesieniu „We all are Americans!”

A tak stopniowo wyłaniają się związki badań kosmosu z przyziemniejszymi sprawami. Po obu stronach, w USA i w ZSRR, politycy, przemysłowcy, finansiści i propagandyści – działając wspólnie i w porozumieniu – wyprowadzili ‘na ‘kosmos’ wielkie kwoty z systemów podatkowych za przyzwoleniem obywateli, dając im za to złudne poczucie dumy. Podobne układy wzajemnej dyskrecji i kohabitacji występują obecnie między partiami: zgrupowane we ‘wrogich’ blokach różnią się hasłami i frazeologią, ale w działaniach jest symetria. Upadek ZSRR wytworzył unipolarny układ hegemonii, niekorzystny dla całego świata – także dla Ameryki, postrzeganej coraz powszechniej jako narzędzie zagrożeń globalnych. Amerykanie uwikłani w zaborcze wojny i spacyfikowani przez ponad-narodowy kompleks przemysłowo-militarno-finansowo-polityczno-medialny – tracą wiarę w szczytne ideały i w świetlane perspektywy, zajęli się kompulsywną konsumpcją, a wobec bezrobocia i atrofii klasy średniej – zanika poczucie społecznej więzi.

http://www.sekretyameryki.com/?p=6475

Jesteśmy świadkami upadku Imperium, które czerpało m.in. z wyzysku niewolników, eksterminacji suwerenów Ameryki, czyli Indian, prowokowanych wojen (m.in.: Kuba, Japonia, Niemcy, Wietnam, Irak, Afganistan, Libia), z drenażu mózgów, ‘kreatywnych’ księgowań, ‘produktów bankowych’ – nawet wolfram jako ‘złoto’. Pentagon ma super-okręt za $400 mln skorodowany po roku i ‘smart weapons’ celniejsze w raportach niż na poligonach i w boju, ‘posiał’ $2.300 mld albo więcej – gdy dla nakręcania koniunktury, dla obrony, czy raczej napaści wydaje na zbrojenia prawie tyle co reszta świata.

http://www.sipri.org/research/armaments/milex/factsheet2010

rabarbarek 29 Październik 2011 o 12:12 am
Doloze zdjecia , na ktorych dokladnie widac folie i caly przekret. Mialam tez dokladne opisy do zdjec , ale strony juz nie ma. Zamkneli. Ale zdjecia dobre. >zdjęcie 1    >zdjęcie 2

grawitacja44 28 Październik 2011 o 3:43 pm
Sataniści spod gwiazdy kartelu NASA dawno nami już manipulują i okłamują biorąc pod uwage „TERNERA VON BRAUN” jako hitlerowca. Nagle po utwirzniu Ligi Narodów która zostaje zmutowana w synagoge ONZ pojawiją się takie organizacja jak CIA-FBI i całe NASA ___ bardzo podejrzane . To czy człowiek był na księżycu po obróbce prawdziwych danych w mózgu sądze że to kłamstwo. Jest takie coś jak Pas Van Allena (pas radiacyjny) – obszar intensywnego promieniowania korpuskularnego, otaczającego Ziemię. Żadna żywa istota nie jest wstanie opuścić ” planety ziemi ” bo jest porpstu nie możliwe (chyba) … bardzo wysokie promieniowanie. Zobaczcie Czarnobyl-wszelkiego rodzaju roboty do usuwania odpadów ulegały awari i to promioniwanie działa też na elektronike. WikiPEDIA pisze:

„Pasy odkrył w 1958 roku amerykański astronom i badacz przestrzeni kosmicznej James Alfred Van Allen, za pomocą detektora promieniowania (licznika Geigera-Müllera) umieszczonego na pokładzie sztucznego satelity Ziemi o nazwie Explorer 1. Cząstki te mogą powodować uszkodzenia elektronicznych komponentów satelity przebywającego przez dłuższy czas w strefie oddziaływania pasów Van Allena.”

… tak więc znajdowanie się ciała ludzkiego w takiej porcji promioniowania wyklucza wszytko. NP. piloci mają zakaz latania nad biegunem północnym bo dostną taką dawke X-ów

… człowiek na księżycu ? ….kłamstwo

… i poza tematem aplikacja do wgrania na FTP do FLODOWANIA niewygodnych serwerów z limitem wyświetlania ___ jak któs chce wiencej to pisać prosze / .. chodzi o obleganie serwara typu DOS )denial od service jak onet i inne propagandowe tuby
http://www.thing.net/~rdom/ecd/floodnet.html

vortex 29 Październik 2011 o 2:19 am
Nikt nigdy nie byl dalej niz kilkaset kilometrow.Lataja sobie wokol ziemi.A moze i nawet nie. Zdjecia NASA sa dosc podejrzane. Twierdze ze zdjecia Ziemi z lotu takiego wachadlowca przypominaja obrazek rozciagnietego oceanu z wygladzonymi brzegami pokazujacymi zalamanie kuli ziemskiej.
Zbieg okolicznosci z tym ksiezycem. Juz mialem cos wrzucic na ten temat po tym jak ostatnio obejrzalem kolejna propagandowa papke Discovery.
Jak to oni lecieli na ksiezyc i nic sie nie udawalo, braklo im tlenu to z dekturki i starej skarpety owijajac wszystko tasma klejaca zrobili cos na wzor filtru.Albo jak byli 290.000 km od ziemi a tu ciagle w kabinie widac wpadajace promienie sloneczne.
Faktem jest ze caly wylot na ksiezyc opracowal i nakrecil Kubrik.To byl ich taki back-up w razie utraty transmisji.Ktos z NASA widzial Odyseje 2001.Byli tym filmem zachwyceni.
Nowy dokument „Secrets Hidden in the Films of Stanley Kubrick”
Strona autora Jim Weidnera…………. http://www.jayweidner.com/kubrick.htm
Trzech glownych sceptykow to
Bill Kaysin……………………………………http://www.billkaysing.com/
Ralph Renés……………………..…………..http://www.ralphrene.com/
Bart Winfield Sibrel ………………………http://www.sibrel.com/sibrel/
Dolaczyl do nich Scott Grissom syn Gus Grissom’a (wspanialego pilota i pioniera astronautyki) zamordowanego jak twierdzi Scott podczas prob z kapsula Apollo 1.Splonelo wtedy jeszcze dwoch innych pilotow Edward White i Roger Chaffee. Zginal rowniez inspektor Thomas Ronald Baron po tym jak sporzadzil raport,ktory mowil ze loty na ksiezyc z technicznego punktu widzenia to fiasko. http://www.youtube.com/watch?v=POyZ8a0JWh8
Ogolnie caly program Apollo pochlonal chyba 16 osob.Jakas czesc zostala wrobiona w zwiazki pozamalzenskie co doprowadzilo do rozwodow.Mowi o tym dokument Apollo Wives (BBC 2009)
http://www.youtube.com/watch?v=hDMepLU1IAo
Duzo filmow dokumentalnych o MOON HOAX………..http://moonmovie.com/
Apollo Zero………………….http://apollozero.com/………………http://vimeo.com/5671999
Sa tez tacy ktorzy twierdza ze NASA byla na ksiezycu i nawet dalej. Lecz wszystko jest trzymane w tajemnicy. John Lear mowi np ze na Saturnie sa bazy i lataja tam gigantycznych rozmiarow statki kosmiczne. Podobne rzeczy opowiadaja takze Richald Hoagland,Bob Gleason czy Stewart Swerdlow. Temat nie ma konca. Mozna by o tym pisac i pisac. Goraco polecam przestudiowanie tego materialu.
„Lying about going to the Moon it’s a satanic lie, gigantic proportions”

Reklamy