Wydarzenia i komentarze, 7 listopada 2011r.

Oszustwo z „brzozą” udowodnione.   Brutalne morderstwa „rządu” Al-kaidy w Libii
(…) w Smoleńsku ŻADNEGO WYPADKU LOTNICZEGO  PAMIĘTNEGO DNIA KWIETNIOWEGO NIE BYŁO (…) Psychopaci z wypranymi mózgami, szkoleni przez CIA, Mossad i inne „agencje” w Guantanamo z Al-Kaidy, dokonują brutalnych czystek w Libii przy czynnej pomocy ze strony NATO (…)
  ========================================================
Oszustwo z „brzozą” udowodnione.
Wypadek samolotu TU-154 z 7 września 2010 roku potwierdza, że lądowanie w lesie nie mogło być przyczyną zniszczeń polskiego samolotu w Smoleńsku. Zdjęcie po lewej to tylko mały przykład tego jak zachowują się drzewa cięte skrzydłami lądującego samolotu.Lądowanie nastąpiło na opuszczonym lotnisku w Izhma. Samolot przetoczył się poza krótki pas i wpadł w las, ścinając po drodze kilka drzew. Uszkodzenia były na tyle niewielkie, że właściciel – firma Al Rosa, dokonała naprawy na miejscu i samolot znów wyleciał w rejs. Link otrzymałem mailem z następującym komentarzem:

„Poniżej kilka zdjęć wyraźnie potwierdzających tezę, że w Smoleńsku ŻADNEGO WYPADKU LOTNICZEGO  PAMIĘTNEGO DNIA KWIETNIOWEGO NIE BYŁO. Innymi słowy wszystkich, którzy mącą ludziom o wypadku można uznać z albo dezinformatorów  lub pożytecznych idiotów.”

Więcej zdjęć jest tutaj: http://englishrussia.com/2011/11/04/the-lucky-tu-154/#more-74596
Zob. też inny wypadek lotniczy, niedaleko St Petersburga: http://englishrussia.com/2008/10/24/the-crash-site/

Tak terroryści z Al-Kaidy rządzący Libia traktują jeńców

Brutalne morderstwa „rządu” Al-kaidy w Libii
Psychopaci z wypranymi mózgami, szkoleni przez CIA, Mossad i inne „agencje” w Guantanamo z Al-Kaidy, dokonują brutalnych czystek w Libii przy czynnej pomocy ze strony NATO. Szczególnie brutalny jest niedawny mord na kobietach z ochrony Muammara Kaddafiego. Bandziorom uznanym przez rządy wielu krajów jako „legalny rząd Libii” udało się zlokalizować „Amazońską Straż” i wzorem Hunów wyrżnąć ją w pień, wcześniej torturując i gwałcąc. Te, które zostały zastrzelone miały szczęście, jedna kobieta była torturowana przez kilka dni zanim ją uduszono.
Warto się przyjrzeć w jakiej kolejności kraje uznają ten terrorystyczny „rząd” zwany Narodową Radą Tymczasową. Otóż jako pierwszy uznała go Francja już 10 marca 2011, zaraz potem Niemcy (nieformalnie), Katar, Kuwejt i Gambia. W maju terroryści byli legalnym rządem dla Hiszpanii, Danii i Holandii, potem dla Turcji i Rosji (nieformalnie) oraz Jordanii. W czerwcu Hiszpania, Australia, Niemcy (już formalnie), Kanada, Bułgaria, Chorwacja i Czechy. 8 lipca OK dla terrorystów dała Polska.
Jak na razie terrorystycznej NRT nie zaakceptowały oficjalnie takie kraje jak m.in. Argentyna, Brazylia, Peru, Izrael czy Meksyk, choć 16 września w ONZ głosowały za jej uznaniem. Przeciwko uznaniu terrorystów za legalny rząd tymczasowy nadal jest kilkanaście krajów, takie jak m.in: Angola, Boliwia, Kuba, Ekwador, Namibia, Zambia, Republika Płd. Afryki czy Wenezuela.
Nieobecne podczas głosowania były takie kraje jak m.in. Białoruś, Korea Płn, Haiti, Turkmenistan, Uzbekistan czy Pakistan. Co ciekawe, za legalizacją terrorystów był nawet Iran. Nikt nie może też zrozumieć stanowiska Rosji, która dotąd popierała bezwarunkowo Kaddafiego. Ogólnie za było 107 krajów, 22 przeciw, a 12 nie głosowało.
Historia surowo oceni świat za to co się stało w Libii. Z jednej strony Al-Kaida występuje jako organizacja terrorystyczna, a jej liderzy są poszukiwani na całym świecie, a z drugiej akceptuje się rząd złożony z członków tej ludobójczej organizacji, nie wspominając nawet o tym słowem w mediach. Jest to wynikiem tego, że Al-Kaida od samego początku była tworem międzynarodowej sitwy posługującej się agencjami wywiadowczymi takimi jak CIA, MI5, FSB czy Mossad. Współpracy NATO z Al-Kaidą podczas terrorystycznego przejęcia rządów w Libii nie można wytłumaczyć w inny sposób.
Głosowanie w ONZ potwierdza to, że większość krajów dała się sterroryzować przez neofaszystowski NWO.
Przykładem kooperacji mediów z terrorystami światowymi jest cenzura materiałów filmowych zamieszczanych na YouTube. W przypadku drastycznych zdjęć, filmy są usuwane lub blokowane jako że zawiera treści „potencjalnie obraźliwe lub nieodpowiednie”. Zob.: http://www.youtube.com/watch?v=4R3sFvy1zGg
Należy tu dodać, że w opinii uczciwych, dobrze poinformowanych dziennikarzy, takich Allain Jules, NATO w swoim działaniu jest gorsze od nazistów. Jak wiadomo, USA i NATO jest w rękach satanistycznych syjonistów – tu jest cała przyczyna zła. I nie skończy się to dobrze dla planety i ludzkości.

Na podst.:

Reklamy

306 responses to “Wydarzenia i komentarze, 7 listopada 2011r.

  1. O Rzesz 7 listopada 2011 o 12:15 pm

    Również uważam że sprawa „katastrofy” smoleńskiej nie znalazła dotychczas pełnego wyjaśnienia.
    Najbardziej martwi mnie brak śladów na ziemi. Teren był podmokły ale nie bagnisty. Ponad sto ton duraluminium, stali i tytanu powinno pozostawić w gruncie pokaźna szramę.

    By ostatecznie wyjaśnić sprawę nieszczęsnej brzozy należy przeprowadzić empiryczny dowód w postaci kawałka brzozy o odpowiedniej średnicy, podobnym ułożeniu odrostów gałęzi i zbliżonej wilgotności (im drewno bardziej suche tym wytrzymalsze) oraz identycznego skrzydła Tu-154 których Rosjanie mają zapewne na pęczki.
    Można to zrobić na dwa sposoby.
    Łatwiejszy:
    Rozpędzenie testowego klocka brzozowego do odpowiedniej prędkości i uderzenie nim w skrzydło, w takim samym miejscu jak to nastąpiło, ponoć, w samolocie Nr 101. Odwzorowało by to warunki fizyczne jeśli idzie o energię zderzenia.
    Pokazało by to wreszcie czy twardsza ale jednocześnie bardziej krucha od sosny brzoza mogła przy prędkości ok. 250 km/ godz. dokonać tak poważnych zniszczeń.

    Idzie o sprawdzenie czy energia zderzenia była na tyle duża że osłabiła konstrukcję którą następnie „dobiły” momenty od sił aerodynamicznych.
    Trudniejszy sposób to rozpędzenie samego skrzydła by mieć jednocześnie wpływ energii zderzenia i sił aerodynamicznych.
    Oba warianty technicznie są do wykonania!.

    W ramach „pogłębiającej się współpracy” mogli by Rosjanie przekazać naszym specjalistom jedno takie skrzydło.
    Tylko kto zezwoli na ten eksperyment skoro nie chcą nam nawet oddać wraku który jest nadal własnością Rzeczy Pospolitej!!!.

    Co do ostatniego wydarzenia lotniczego w Warszawie dodam fakt zasłyszany wczoraj.
    W TVP Info przewodniczący Głównej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, Edmund Klich oświadczył że w Polsce nie ma urządzeń zdolnych odczytać zapisy z czarnych skrzynek Boeinga 767, LO16.
    Mają one trafić do Niemiec!. Mogę się mylić ale z tego co pamiętam mamy w Polsce doskonałych specjalistów którzy ,swego czasu, stworzyli doskonałe „czarne skrzynki” czyli rejestratory parametrów lotu które swoimi możliwościami plasowały je na szczycie światowej techniki tego typu. Ktoś taki nie jest w stanie odczytać zapisu ze skrzynek B767?.
    „Źle się dzieje w państwie duńskim” … czy tylko my widzimy te „duchy”?.

    • unaMaga 7 listopada 2011 o 3:34 pm

      @ O Rzesz
      mnie też ta informacja od razu zmartwiła, jak to jest możliwe, żeby POLSKA firma LOT
      nie była w stanie odczytać zapisu własnej skrzynki ?????? To jest polski LOT, więc
      powinni sobie montować skrzynki swoje. Zwłaszcza, że mamy rejestratory lotu polskiej produkcji o bardzo dobrej jakości (polski wynalazek).
      Odczytywanie zapisu przez Niemców może mieć tę samą wiarygodność co przez MAK.

      • Brus_Zły_Lis 7 listopada 2011 o 8:29 pm

        no to teraz już wiadomo że analiza czarnych skrzynek z tupolewa w Polsce to była jedna wielka ściema
        http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/11/jak-to-mak-donald-buduje-polske-cudow.html

    • Hjk 7 listopada 2011 o 5:37 pm

      Nie ma takiej pewnosci czy ten wrak to wrak „tego” tu154, czy jakis inny i moźe dlatego nie chcą go „oddac”…

      • hjk 7 listopada 2011 o 10:13 pm

        To wszystko może być prawda z tymi explozjami czy to na ziemi czy w powietrzu, ale nadal nie ma pewności, czy to ten i dlatego nie chcą go oddać, bo wtedy łatwo by odkryto, ze to „nie ten” był…. „Prawdziwy” TU mógł zostac załatwiony gdzie indziej, albo w ogóle nie startować:
        http://www.zamach.eu

        • jakisbuk 7 listopada 2011 o 10:37 pm

          jeszcze napisz że wszystkie ciała to sobowtóry a dokumetny to najwyższej jakości podróbki 🙂
          kto wiec leży na wawelu i w innych grobach ?

    • Aśka 7 listopada 2011 o 6:01 pm

      http://vod.gazetapolska.pl/648-rozmowa-niezalezna-antoni-macierewicz
      Rozmowa Niezależna – Antoni Macierewicz (Wydanie specjalne)
      Data: 2011-11-05
      m.in. Kopacz odrzuciła pomoc ekspertów z UE, rekonstrukcja samolotu na podstawie zdjęć skrawków samolotu (dużo brakuje), rozerwanie samolotu od wewnątrz

      • Aśka 7 listopada 2011 o 7:18 pm

        A tutaj prezentacja wyników badań prowadzonych przez Polaków-naukowców pracujących poza krajem, którzy przeprowadzili komputerowy eksperyment wykazujący, że przy zderzeniu z brzozą skrzydło samolotu nie mogło się urwać.


        Prezentacja dr K. Nowaczyka i prof. W. Biniendy, 08.09.2011[1/5]

        • Aśka 7 listopada 2011 o 7:33 pm

          Prof. Wiesław Binienda
          Pracuje dla NASA inżynier, dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej The University of Akron, specjalista w zakresie wytrzymałości materiałów kompozytowych używanych w lotnictwie, członek zespołu badającego katastrofę promu kosmicznego Columbia

    • Aśka 7 listopada 2011 o 7:42 pm

      http://kruk.nowyekran.pl/post/26480,prof-binienda-mikropekniecia-przemawiaja-do-inzynierow
      12.09.2011 03:09 17 komentarzy
      Prof. Binienda – Mikropęknięcia przemawiają do inżynierów…

      Porozmawiajmy o Pana tezie. Uważa Pan, że nie jest możliwe, by brzoza w Smoleńsku odcięła część lewego skrzydła. Na podstawie czego Pan tak twierdzi?
      Według moich analiz, skrzydło w zderzeniu z brzozą zostaje uszkodzone na małym odcinku krawędzi bez uszczerbku dla powierzchni nośnej. Stan skrzydła po zderzeniu z brzozą daje możliwość dalszego stabilnego lotu. Pragnę zaznaczyć, że moje analizy opierały się na danych technicznych tuż przed uderzeniem skrzydła w brzozę, jakie zostały zawarte w raporcie Millera. Użyłem ich jako warunków początkowych w swojej analizie. Należy wziąć pod uwagę, że całe drzewo zostało ścięte w ciągu jednej setnej sekundy. Rozpoczęcie zniszczenia trwało około jednej tysięcznej sekundy. Szybkość uderzenia ma w tym wypadku istotne znaczenie. Zapraszam do mojego laboratorium, gdzie mogę pokazać, jak takie zderzenie wygląda. Nie dałoby się zobaczyć samego momentu niszczenia. Usłyszelibyśmy tylko huk, który dotarłby do uszu już po wszystkim, ze względu na bardzo duże prędkości. Chciałbym wiedzieć, czy przeprowadzono analizę numeryczną uderzenia skrzydła samolotu w drzewo. Nie widziałem żadnej analizy tego typu w raportach oficjalnych komisji. Jeśli ktoś ją zrobił, to chętnie się temu przyjrzę. Wyniki moich badań wskazują, że skrzydło nie mogło odpaść. Jeżeli ekspertom komisji Millera wyszło inaczej, to ktoś się musi mylić…”
      _____
      fragment rozmowy z profesorem … całość pod wskazanym linkiem

      • O Rzesz 7 listopada 2011 o 8:00 pm

        Dlatego właśnie postuluję badanie na obiektach fizycznych. Metody numeryczne rozwijają się, ułatwiając ludziom pracę ale, jak narazie, empiria wygrywa i jest ostatecznym elementem weryfikacji zagadnień czysto inżynieryjnych. A z takim mamy tu do czynienia.
        Wyniki testu były by ostateczne i nie do podważalne!.

  2. brzoza 7 listopada 2011 o 12:33 pm

    Klamstwa,klamstwa,jeszcze raz klamstwa !
    Nikomu na dobre nie wyjda.
    Czy zyja jeszcze ludzie na swiecie,ktorzy nie klamia ?

    • choice 7 listopada 2011 o 4:39 pm

      tak jakisbuk!!!

      • jakisbuk 7 listopada 2011 o 8:27 pm

        radze przeczytać to co napisał poniżej Lech – zanim zaczniecie dalej bredzić o helu brzozach i innych szatanach 🙂

        • hjk 7 listopada 2011 o 10:42 pm

          takich raportów i wypowiedzi „expertów” sa dziesiątki i to są czyste spekulacje, a nie mamy potwierdzonych elementarnych faktów, jak czas wylotu, czas domniemanej katastrofy, zawartość czarnych skrzynek, rejestratorów, badanie wraku, wiarygodne sekcje zwłok, wiekszość podawanych nam informacji to były ściemy i kłamstwa, nawet nie ma oficjalnych fotografii hi – res. z miejsca katastrofy i okolic, tylko jakieś zamazane zdjęcia robione w nocy, nie ma protokołów przesłuchań, nagrania z wieży kontrolnej zginęły, twarde dyski miały awarie, transkrypt rozmów z kokpitu ma 30% niewyraźnych fragmentów, inne fragmenty sa bezsensowne, itd. itp.

  3. Lech 7 listopada 2011 o 12:38 pm

    Proszę, oto wypowiedź EKSPERTA, nie laika, czy jakiegoś nawiedzonego polityka, czy też jakiegoś Nowaczka, który z lotnictwem nie wiele ma wspólnego, ale EKSPERTA!!!

    Płk pil. Robert Latkowski – instruktor-pilot, były dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego (1986-1999). Współautor książki analizującej katastrofę smoleńską „Ostatni lot”. W najbliższych tygodniach ukaże się jej kolejne wydanie, będące analizą i polemiką z raportem komisji Millera.

    Rozmawia Robert Walenciak

    – Podobał się panu raport komisji Millera?

    – Wiele rzeczy zostało w nim precyzyjnie podanych, ale… Wie pan, znam Tu-154M, pilotowałem ten samolot kilkanaście lat, latałem z prezydentem Wałęsą, z prezydentem Kwaśniewskim, znam też specyfikę 36. pułku, którym dowodziłem przez 12 lat. Dlatego z kilkoma wnioskami raportu nie mogę się zgodzić.

    – Z jakimi?

    – Po pierwsze, twierdzę, że samolot szedł do lądowania, a nie do próbnego podejścia. Zresztą pojęcie „próbnego podejścia” w lotnictwie nie funkcjonuje. Można, co najwyżej, w trudniejszych warunkach podchodzić do wysokości decyzji.

    CHCIAŁ CZY MUSIAŁ?

    – Chcieli lądować?

    – Według mnie, wręcz musieli. Przemawia za tym obecność dowódcy Sił Powietrznych w kabinie pilotów i to, że samolot był w pełni skonfigurowany do lądowania. Gdyby nie chcieli lądować, nie zeszliby poniżej wysokości 100 m. Na wysokości 100 m – tak jak mówi regulamin lotów lotnictwa wojskowego, a przy okazji jest to także minimum pogodowe na tym lotnisku – samolot powinien być już w locie horyzontalnym. I pilot nie miał prawa, nie widząc pasa, zejść poniżej tej wysokości. A oni wciąż się zniżali, i to ostro. Dowódca Sił Powietrznych, który był w kabinie, podawał wysokość. Najpierw 250 m, potem 100 m, a potem podał 60 m. To już było 40 m za nisko. O tym, że chcieli lądować, świadczy też fakt, że odczyt wysokości robili z RW (radiowysokościomierza). Bo ich interesowała odległość do ziemi. Gdyby nie mieli zamiaru lądować, toby się zniżali według wysokościomierza barometrycznego.

    – Mówi się, że załoga popełniła błąd. Że odczytywała wysokość z radiowysokościomierza, który podawał im dane względem ukształtowania ziemi, a ponieważ przed lotniskiem był jar, to ich zmyliło. Powinni zaś robić odczyt z wysokościomierza barometrycznego, który podawał wysokość względem pasa lotniska.

    – Proszę pana, piloci tego samolotu cały czas obserwowali także wysokościomierz barometryczny. Nikt mi nie wciśnie, że mogło być inaczej.

    – Dlaczego tak pan twierdzi?

    – Bo wiem, jak wygląda kabina pilotów. W tej kabinie przed oczami pilota znajdują się trzy wskaźniki pilotażowe: prędkościomierz, wysokościomierz barometryczny, wariometr i czwarty – sztuczny horyzont. To według nich, w trudnych warunkach, w zasłoniętej kabinie, pilotuje się samolot. Tak to wygląda! Ja, podchodząc do lądowania, w życiu nie patrzyłem na RW. Żaden pilot nie patrzy. I Protasiuk też nie patrzył.

    – Ale nawigator mu tę wysokość podawał.

    – Mnie też podawał, lecz już poniżej wysokości 100 m względem pasa, jeśli się decydowałem na lądowanie. Znacznik RW ustawia się na wysokość decyzji, żeby zaalarmował, by tej wysokości w żadnym przypadku nie przeoczyć. Powinien być ustawiony na 100 m. A potem nawigator zaczynał mówić: 80, 70… Faktycznie zaś było niżej. Gdy lądowaliśmy według ILS, czyli przy podejściu precyzyjnym, to ustawialiśmy 60 m. Na tej wysokości podawałem decyzję: lądujemy lub odchodzimy.

    – Ale kapitan Protasiuk powiedział: „Odchodzimy”.

    – Z tym że powiedział dopiero na wysokości trzydziestu paru metrów według wysokościomierza barometrycznego. Tam nie było tych 100 m obowiązujących go w tej sytuacji. A kierownik lotu dał mu prawo zejścia tylko do tej wysokości. Powinien on więc na 120-150 m już tak zmniejszać prędkość opadania, aby na 100 m wyprowadzić samolot do lotu poziomego i w locie horyzontalnym zorientować się, czy widzi pas lądowania. I albo odchodzić na drugie zejście, albo lądować.

    – Miał pomysł, żeby zejść do 50 m.

    – Nie ma czegoś takiego. Pilot podchodzi do lądowania, ale na wysokości decyzji, gdy nie widzi ziemi, przechodzi na drugie zajście (nieudane podejście) lub odchodzi na lotnisko zapasowe. Tak stanowi regulamin lotnictwa Sił Zbrojnych i takie procedury obowiązują także w lotnictwie cywilnym. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w kokpicie obecny był dowódca Sił Powietrznych, który instytucjonalnie odpowiadał za przestrzeganie regulaminu lotów – za jego przestrzeganie przez wszystkich lotników, w całym lotnictwie Sił Zbrojnych. Tymczasem ten regulamin w jego obecności i przy jego akceptacji nie był przestrzegany, lecz wręcz łamany!

    – Piloci chcieli zejść do 50 m i wtedy się zorientować, co widać.

    – Nie ma takiego manewru! Nie zgadzam się ze zdaniem komisji, że wypowiedzi dowódcy Sił Powietrznych ograniczały się jedynie do podania wysokości lotu, odczytanych z wysokościomierza barometrycznego, i nie ingerował on bezpośrednio w proces podejmowania decyzji przez dowódcę statku powietrznego. Był w kabinie, wszystko widział i zaniechał podjęcia decyzji o przerwaniu podejścia. A to był jego obowiązek. Skoro już się tam znalazł, powinien zgodnie z regulaminem lotów zabronić podejścia do lądowania. Tak stanowi § 19 pkt 24 tego regulaminu.

    WKRACZA GEN. BŁASIK

    – Stenogramy z czarnej skrzynki dają wiele do myślenia. Na początku, gdy kpt. Protasiuk dowiaduje się, że w Smoleńsku pojawiła się mgła, jest niemal pewien, że będzie odchodził na lotnisko zapasowe. Mówi o tym stewardesie i szefowi protokołu dyplomatycznego Mariuszowi Kazanie. Ten odpowiada: „Mamy kłopot”. Po jakimś czasie Kazana wraca i mówi, że decyzja nie została podjęta. Można być pewnym, że przez prezydenta, który w międzyczasie rozmawiał telefonicznie z bratem. I po tych słowach jakby nożem uciął. Kpt. Protasiuk zaczyna schodzić do lądowania. Coś musiało się zdarzyć, skoro temat lotniska zapasowego nagle przestał być aktualny, za to zdecydowano, że jednak Smoleńsk. Co?

    – W kabinie zjawił się – choć na tym etapie lotu absolutnie nie powinien – dowódca Sił Powietrznych. Dlaczego? Możemy tylko przypuszczać. Być może przekazano mu życzenie, żeby się zorientował, jakie są warunki, może żeby pomógł… Tego już się nie dowiemy, mikrofony były tylko w kabinie pilotów. W każdym razie załoga i jej dowódca byli zdeterminowani, żeby wylądować.

    – Gdy generał wszedł do kokpitu, to tak jakby przejął dowództwo?

    – Proszę pana, generał bez względu na to, czy siedział w kabinie pasażerskiej, czy w kabinie pilotów, zawsze był ich przełożonym. Dowódca Sił Powietrznych na czas tego lotu nie był odwołany, nie zawiesił swojej funkcji. Najlepszy przykład – to on meldował prezydentowi przed odlotem gotowość załogi i samolotu do wykonania zadania.

    – Wszedł do kokpitu i od tego momentu już nie było mowy o locie na lotnisko zapasowe.

    – Już nie było…

    – Pilot jednak mu się nie zameldował. Gdy generał wszedł, to objął dowodzenie czy nie?

    – Jego obecność zdjęła odpowiedzialność z dowódcy samolotu. On powiedział: „Witam”, to mu odpowiedzieli: „Witamy”. Ale wiemy, o co chodzi. Przecież kapitan nie mógł wstać i trzaskać obcasami.

    – Jest teoria tłumacząca, dlaczego tak trudno było odcyfrować słowo kpt. Protasiuka „Odchodzimy”. To wypowiedziane parę sekund przed katastrofą. Najprawdopodobniej dlatego, że nie mówił do ustawionego mikrofonu, tylko odwracając głowę do generała. I było to bardziej pytanie niż rozkaz.

    – Tak mogło być.

    – Przy czym w raporcie Millera twierdzą, że gen. Błasik był tylko pasażerem.

    – To bzdura. Tłumaczę ją tym, że piloci zasiadający w komisji latają w lotnictwie cywilnym i nie znają specyfiki wojska. Trzeba też wiedzieć, że wieloletni kolega generała jest wiceprzewodniczącym komisji. Sama obecność przełożonego, dowódcy, wszystko zmienia. Generał nie był zwykłym pasażerem, tylko dowódcą Sił Powietrznych – i to on był faktycznie dowódcą tego samolotu. To była jego załoga, jego samolot, on odpowiadał za wyszkolenie tych ludzi i za bezpieczeństwo tego lotu. Nie wiem, jak to wszystko się odbywało w kabinie, skoro nie wszystko jest nagrane i nie wszystko odczytane. Jeżeli natomiast generał nie powiedział: „Stop, odchodzimy!”, jeżeli milczał, to znaczy, że tak chciał. Wystarczyło zaś, żeby powiedział jedno słowo: „Odchodzimy!”, lecz najpóźniej na wysokości 100 m. Przypomnę też, że poza wszystkim był wyszkolonym już pilotem transportowym, przeszkolił się na funkcję drugiego pilota na samolot Jak-40 i świetnie znał wszelkie procedury lotnicze.

    – On to powinien powiedzieć?

    – On to powinien powiedzieć! Zwłaszcza że obserwował wysokościomierz barometryczny. Nie miał prawa powiedzieć 60 m. Na 100 m powinien powiedzieć: „Odchodzimy”. Nie powiedział…

    – Słuchawki na uszach – jest teoria, że załoga słyszała coś innego niż generał.

    – Nie zgadzam się z nią absolutnie. Gdy latałem tym samolotem, nie zakładałem w ogóle słuchawek. W kabinie jest bardzo dobra słyszalność przez głośnik. Kontakt między członkami załogi też jest dobry, bo w kabinie jest cicho. Owszem, były takie sytuacje, że niektórzy piloci zakładali słuchawki, ale zawsze jedno ucho mieli odsłonięte. Właśnie po to, żeby mieć bezproblemowy kontakt z pozostałymi członkami załogi, bez konieczności używania łączności wewnętrznej.

    – Kapitan rozmawiał ze stewardesą, więc nie mógł mieć słuchawek na uszach.

    – Gdyby je miał, toby nie słyszał, jak generał, wchodząc do kabiny, powiedział: „Witam”. On natomiast to usłyszał i odpowiedział: „Witamy”.

    – Generał w pewnym momencie mówi: „Nic nie widać”. To znaczy, że wyglądał przez okno kabiny i szukał ziemi.

    – To pokazuje, jakie były zamiary.

    LOT W DÓŁ

    – Zastanawia mnie jeszcze jedno – oni tam powtarzają te 100 m trzy razy.

    – Bo teren się zmieniał. Oni się zniżali, ale i teren się obniżał. To powinno im dać do myślenia.

    – Nie zastanowiło to załogi? Samolot się zniża z prędkością 7 m/s, mijają sekundy, a ciągle jest 100 m.

    – To niewytłumaczalne, no może poza tym, że wszyscy zapomnieli o jarze na podejściu. Tutaj działanie kpt. Protasiuka odbieram jako wywołane silnym stresem. Znalazł się w sytuacji, która go przerosła. Jego i całą załogę. Jako pilot mam odczucie, że on liczył, iż tę ziemię w końcu zobaczy.

    – Pilot jaka-40 mówił mu, że podstawa chmur wynosi 50 m. Kpt. Protasiuk pewnie więc myślał: zejdę na 50, zobaczę ziemię i wyląduję.

    – Jeszcze raz mówię: jeżeli pilot na wysokości decyzji nie widzi ziemi, nie ma prawa dalej się zniżać. A ta wysokość wynosiła 100 m. Nieprzypadkowo są takie, a nie inne ustalenia! Regulaminy są pisane krwią! Obowiązują w całym lotnictwie. Za złamanie tej zasady można stracić licencję w lotnictwie komunikacyjnym. Jeśli pilotowi udowodnią, że zszedł poniżej tej wysokości i szukał ziemi… Bo tych, którzy jej w ten sposób szukali, już nie ma wśród nas.

    – Pan czasami nie próbował zejść trochę niżej?

    – Na Jaku-40 czasami pozwoliłem sobie zejść trochę niżej. Przy czym Jak-40 to 16 ton do lądowania, a Tu-154 to 80-90 ton. Prędkość podejścia także się różni – u Jaka to 220 km/godz., a w Tu-154 – 280 km/godz. Inna też jest technika pilotowania każdego z tych samolotów. Jak-40 jest bardziej manewrowy, nie ma takiej inercji. Tupolew to większa prędkość i dużo większa bezwładność. Trzeba to wiedzieć i praktycznie się tego nauczyć, aby w sytuacjach ekstremalnych móc liczyć na swoje doświadczenie.

    – Czy samolot nie za szybko schodził do dołu? Z prędkością prawie 7 m/s.

    – Mnie uczono u producenta w Rosji i w PLL LOT, i tak latałem przez 12 lat – maksymalnie 5 m na ścieżce. Instrukcja dopuszcza 6 m/s. Jeśli widziałem, że się nie zniżę wcześniej, że będę musiał mieć większą prędkość, odchodziłem na drugie zajście. Kiedyś, gdy leciałem z prezydentem Wałęsą do Gdańska, wiał silny tylny wiatr. Podchodziłem według ILS, wiatr okazał się za silny, musiałbym zwiększyć prędkość schodzenia. Nie podjąłem takiego ryzyka. Przeszedłem na drugi krąg, zrobiłem wszystkie poprawki na wiatr i wtedy spokojnie wylądowałem. Zniżanie 7,5 m/s to stanowczo za wiele. Ja się dziwię… Przy tej prędkości schodzenia, przy masie 80 ton ten samolot nie miał czasu na bezpieczne wyjście ze zniżania. Inercja! Gdy Protasiuk pociągnął sterem, samolot, zanim nabrał mocy i odszedł w górę, sporo jeszcze musiał opaść w dół.

    – Czyli pociągnął za późno.

    – Pewnie dopiero wtedy, kiedy zobaczył zbocza wąwozu, a raczej drzewa rosnące po lewej stronie, już na jego krawędzi! Dlaczego tak uważam? Bo ruch steru, jak wynika z odczytów ze skrzynki parametrów, jest gwałtowny. Pilot pociągnął do oporu. Samolot poszedł w górę, obroty silników zwiększył do maksymalnych, ale spowodowało to przekroczenie kątów natarcia samolotu. Samolot stał się niesterowny. Za chwilę pilot odepchnął od siebie ster, chcąc to zniwelować, ale dzieliły go już tylko sekundy od uderzenia w feralne drzewo. On już i tak daleko by nie poleciał.

    – Gdyby nie ta brzoza, też by się rozbił?

    – Na odczytach z rejestratorów lotu widać, że samolot przekroczył kąty krytyczne. Pilot musiał zobaczyć ziemię i energicznie pociągnął ster wysokości. Ale w tej konfiguracji, z wysuniętym podwoziem, z klapami do lądowania, z małą prędkością – nie miał szans.

    – Samolot siłą inercji jeszcze parę sekund musiał opadać w dół.

    – Według mnie i kolegów, którzy latali na tym samolocie, którzy znają się na mechanice lotu Tu-154M, nie było szans na wyprowadzenie go. Było za późno.

    – A brzoza?

    – Gdyby jej nie było, i tak nie byłoby samolotu. Może nie doszłoby do takiej tragedii, że samolot nie obróciłby się na plecy. Wtedy prawdopodobnie zderzyłby się z ziemią w locie poziomym, a to też nie wróżyło niczego dobrego.

    – Gdyby Rosjanie dobrze kierowali podejściem, byłaby szansa?

    – Rosjanie zawinili w jednej sprawie. Nie w tej, czy podawali informacje, że jest na ścieżce zamiast pod ścieżką, bo według mnie, oni w ogóle nie wierzyli, że ten samolot będzie próbował lądować. Wiedzieli, że leci prezydent! Powinni byli zdecydowanie odmówić lądowania. Żadnych wprowadzeń na prostą! Gdy tylko się zgłosił na częstotliwości Smoleńska, powinni od razu skierować go na lotnisko zapasowe. Koniec, kropka.

    – A rosyjskie lampy na podejściu, z których co trzecia nie działała?

    – To są drobiazgi… dla przebiegu tej katastrofy bez znaczenia. W takiej mgle, jaka panowała w tym momencie, ich światło nawet nie byłoby czytelne. Tak samo drobiazgiem jest to, że piloci nie mieli aktualnych dopuszczeń do lotów w minimalnych warunkach atmosferycznych. To, jak mówię, nie było bezpośrednią przyczyną katastrofy. Ale pokazuje atmosferę.

    – Czy tak naprawdę katastrofa jest łatwa do wytłumaczenia?

    – Tak. Tam nie ma nic skomplikowanego. Nie było zamachu, samolot był sprawny technicznie. Gdyby dowódca Sił Powietrznych i załoga przestrzegali regulaminu lotów obowiązującego w lotnictwie wojskowym, nie doszłoby do katastrofy.

    – Protasiuk mógł się postawić swojemu dowódcy?

    – To się tak łatwo mówi! On, podchodząc do lądowania, nie miał spokoju. Kokpit nie był „sterylny”, znajdowały się w nim inne osoby poza członkami załogi. Kapitan wiedział, że jest mgła, a ciągle ktoś mu wchodził do kabiny, nie było decyzji prezydenta, wreszcie przyszedł dowódca. Nie można tu mówić o spokojnym wykonywaniu lotu. Pilot chciał wykonać zadanie. Jednak chyba nie do końca wiedział, a raczej w deficycie czasu i w stresie zapomniał, że jest pod nimi ten parów.

    – Pewnie liczył, że wyjdzie na te 50 m.

    – Tylko, po pierwsze, był niżej. A po drugie, z takim opadaniem, z taką prędkością podejścia nie miał szans. Powtarzam – to prosta katastrofa. Po prostu zabrakło zdrowego rozsądku i instynktu samozachowawczego u osób wszechmogących.

    PUŁK JAK KOZIOŁ OFIARNY

    – Jak pan przyjął fragment raportu komisji Millera dotyczący pułku?

    – To się w głowie nie mieści! Pilot – przynajmniej tak było za moich czasów w lotnictwie wojskowym – na cały rok miał przygotowany grafik kontroli techniki pilotowania. Sporządzało się go na szczeblu eskadry, a zatwierdzany był przez dowódcę pułku. Dowódca eskadry, mając ten grafik, wiedział: aha, w lutym Iksowi „podchodzi” kontrola po trasie, a Igrekowi, przy minimalnych warunkach. I on to śledził. Mój zastępca w pułku zaś w moim imieniu to nadzorował. Zawsze więc wiedziałem, kto i kiedy ma jakie kontrole. Piloci też wiedzieli i pilnowali tego. Wszystkie wyniki kontroli były odnotowane w dziennikach osobistych pilotów. Teraz czytam ten raport i nie mogę zrozumieć, co w 36. specpułku sprawdzały komisje kontrolujące wyszkolenie lotnicze z Dowództwa Sił Powietrznych i Inspektoratu MON ds. bezpieczeństwa latania.

    Kiedy inspektorem MON ds. bezpieczeństwa latania był płk Marian Chrzan, to 36. specpułk kontrolowano co roku, właśnie ze względu na specyfikę i rangę jego lotów. Nasuwa się pytanie, dlaczego zaprzestano takich kontroli.

    – Były minister obrony narodowej mówi, że nie wiedział, co działo się w 36. specpułku. Pytam, co robiła Służba Kontrwywiadu Wojskowego, co robił szef Inspektoratu MON ds. bezpieczeństwa latania, których obowiązkiem było meldowanie ministrowi obrony narodowej o nieprawidłowościach w 36. specpułku.

    – Za moich czasów w pułku było dwóch oficerów z kontrwywiadu wojskowego. Siedzieli zawsze w jednostce! Tłumaczyli, że zabezpieczają pułk z powodu rangi wykonywanych przez niego zadań. „Bo wozicie najważniejszych”, mówili. A teraz nagle zapomniano, kogo wozi pułk? W raporcie komisji Millera czytam, że w styczniu była kontrola z dowództwa Sił Powietrznych i niczego nie wykryto! To znaczy, że nikt nie zadał sobie trudu sprawdzenia dzienników osobistych pilotów latających na Tu-154M. To się nie mieści w głowie! Pierwszy raz po 37 latach pracy w lotnictwie spotkałem się z czymś takim, że ktoś nie miał aktualnych kontroli techniki pilotowania. I to jeszcze przy wykonywaniu tak ważnych lotów.

    – Dobrze, że pułk został rozwiązany?

    – Nie! Uważam, że to decyzja nieprzemyślana i kosztowna. Zastosowano odpowiedzialność zbiorową wobec całej kadry pułku, za zaniechania rządzących i wyższych dowództw. Trzeba było ten pułk przeorganizować, co skutecznie robiono ze szczebla dowództwa sił i w samym pułku od roku! Rok temu zmieniono dowódcę, pościągano dobrych pilotów, specjalistów z całej Polski, przy okazji naobiecywano im. A teraz… Godzinę przed ogłoszeniem decyzji o rozwiązaniu byłem w pułku i rozmawiałem z dowódcą. Nic jeszcze nie wiedział. O decyzji dowiedział się z telewizji, nikt mu jej osobiście nie zakomunikował. To fatalny styl zarządzania takim żywym organizmem, jakim jest armia.

    – Ale, patrząc inaczej, chyba już pora się pożegnać z radzieckimi maszynami?

    – Owszem, pora. Tylko co w zamian? Od lat w każdym polskim rządzie jest lobby LOT-owskie oraz Embraera. Celowo blokowano zakup nowych samolotów dla pułku, aby loty VIP-owskie mógł wykonać LOT – chodzi o korzyści finansowe, które firma czerpie z wykonania takiej usługi. A są one ogromne. Teraz mówi się, że pułk nie ma na czym latać. Kadra pułku nic nowego sobie nie kupiła. Sama sobie miała kupić? Nie wiem, czy się doczekam, że jakiś poseł złożył interpelację w Sejmie i zapytał premiera, ile kosztuje nas leasingowanie embraerów 175. Bo prywatnymi kanałami dowiedziałem się, że leasing jest finansowany przez MON. Jeśli zliczymy wszystkie koszty – za leasing, użytkowanie czy wynajęcie załóg – będą to koszty niemałe. Należy zapytać, ile (i to zasadnie) wydano na modernizację pułku. I trzeba pamiętać, że są to pieniądze podatników, a nie rządzących. Za te pieniądze można byłoby już kupić dobrej klasy samolot. Tu też nie widzę więc zdrowego rozsądku. To znaczy, szefostwo LOT postępuje jak najbardziej rozsądnie, ale o nim tu nie mówimy.

    ŹRÓDŁO: „Przegląd” i Wirtualna Polska http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,13697575,wiadomosc.html

  4. Grafik/Policjant 7 listopada 2011 o 12:38 pm

    Wystarczy spojrzeć na film który zamieszczałem ostatnio to go olaliście, bez echa.
    Na pokładzie tego samolotu leciało 130 osób, od 3 do 5 osób zginęło około 50 zostało rannych.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Air_France_Flight_296
    Samolot przelatywał nad pasem, gdy pilot zorientował się ze jest za nisko ciąg zwiększył do maksimum, maszyna podczas wpadnięcia w drzewa wciąż przyspieszała. Drzewa zostały połamane zapałki, paliwo spłonęło mimo to ludzie przeżyli.
    W smoleńsku samolot w zasadzie z dużą prędkością uderzył o ziemie z wysokości około 2,5 metra i został z niego drobny mak. Polskie tupolewy to stara wytrzymała konstrukcja. Ten samolot z linku jest już nowej lekkiej konstrukcji, nowe matriały etc.

    Polski Tu-154 został zestrzelony lub na jego pokładzie była bomba. Świadczą o tym porozrzucane szczątki na ogromnej połaci terenu w totalnym chaosie. I zwróccie uwage jak wrył się w ziemię samolot z linku, a jak Tu-154 który wydaje mi się że jest cięższy…TU-154 spadł na ziemie już w KAWAŁKACH!!!!!!!!!!!!!!!

    A320 Crash 1988
    Video



    Zdjęcia
    http://www.airliners.net/aviation-forums/general_aviation/read.main/4040971/
    http://wolnemedia.net/polityka/ladowanie-w-lesie/

    Tu- 154M

    Gdyby samolot wbił się nosem tak jak pokazują na filmie, to była by tam ogromna wyrwa, to nie jest samolot z PLASTIKU!!

    Zdjęcia.


    To zostało z SAMOLOTU (przedział pasażerów)

    P.S. nie będę porównywał jak Francuzi dokładnie przeprowadzili dochodzenie, bo to tylko ośmiesza polski naród…

    • choice 7 listopada 2011 o 4:38 pm

      dzięki grafik trochę mnie wyprzedziłeś 🙂

    • mi461 7 listopada 2011 o 5:47 pm

      RACJA @Grafik tylko przekonaj tych „niedowiarkow” ze teoria „spiskowa” nie jest spiskowa ale wymaga rzetelnego sledztwa bez pilitycznych naciskow.

      Czy jestesmy w stanie takie miec w dzisiejszym czasie??
      oto jest pytanie,
      bo wszystko wskazuje na to ze tak Smolensk jak i smierc Leppera i inne dziwne „znikniecia” ludzi ktorzy wiedzieli zbyt duzo jest nie do „przeskoczenia” dla naszych prokuratorow.

      • liv 8 listopada 2011 o 3:24 am

        NIE! Nasz kraj został ograbiony i zawłaszczony. A my jesteśmy ofiarami, medialnej indoktrynacji, lichwiarskiego systemu i polityki „miłości” za fasadą kłamstw, z przyzwoleniem na ośmieszanie ludzi, którym zależy na sprawiedliwości.
        Więc mile widziane klapki na oczach z uniwersalną instrukcją „teoria spiskowa” – jak na zamówienie… Kolejne przypadki w całym ciągu „przypadków”??

        Seria tajemniczych zgonów:

        Pierwszy (rzekomo) odebrał sobie życie współpracownik Tomasza Arabskiego Grzegorz Michniewicz, choć rodzina i przyjaciele uważają, że został zamordowany.

        Szyfrant Zielonka został zamordowany i odnaleziony po roku w zaroślach!! Był potrzebny rosyjskim służbom, dziś wiemy w jakim celu.

        Krzysztof Knyż operator Faktów został znaleziony martwy w swoim domu, miał nagranie, na którym było widać, że TU-154 rozpadł się na dwie części.

        Prof. M. Dulinicz miał być szefem grupy archeologów, która miała wyjechać do Smoleńska, zginął w wypadku samochodowym.

        E. Wróbel zostaje zamordowany rzekomo przez swojego syna, miał on podważyć raport MAK. Był wybitnym specjalistą z dziedziny lotnictwa i fizyki.

        Bp Cieślar zginał w wypadku samochodowym. W kręgach jego bliskich współpracowników mówiono, ze biskup otrzymał sms-a od biskupa Pilcha, który napisał że przeżył katastrofę w Smoleńsku!

        Dr Dariusz Ratajczak został znaleziony martwy w samochodzie, chciał zająć się badaniem katastrofy w Smoleńsku.

  5. Lech 7 listopada 2011 o 12:38 pm

    Płk pil. Robert Latkowski – instruktor-pilot, były dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego (1986-1999). Współautor książki analizującej katastrofę smoleńską „Ostatni lot”. W najbliższych tygodniach ukaże się jej kolejne wydanie, będące analizą i polemiką z raportem komisji Millera.

    Rozmawia Robert Walenciak

    – Podobał się panu raport komisji Millera?

    – Wiele rzeczy zostało w nim precyzyjnie podanych, ale… Wie pan, znam Tu-154M, pilotowałem ten samolot kilkanaście lat, latałem z prezydentem Wałęsą, z prezydentem Kwaśniewskim, znam też specyfikę 36. pułku, którym dowodziłem przez 12 lat. Dlatego z kilkoma wnioskami raportu nie mogę się zgodzić.

    – Z jakimi?

    – Po pierwsze, twierdzę, że samolot szedł do lądowania, a nie do próbnego podejścia. Zresztą pojęcie „próbnego podejścia” w lotnictwie nie funkcjonuje. Można, co najwyżej, w trudniejszych warunkach podchodzić do wysokości decyzji.

    CHCIAŁ CZY MUSIAŁ?

    – Chcieli lądować?

    – Według mnie, wręcz musieli. Przemawia za tym obecność dowódcy Sił Powietrznych w kabinie pilotów i to, że samolot był w pełni skonfigurowany do lądowania. Gdyby nie chcieli lądować, nie zeszliby poniżej wysokości 100 m. Na wysokości 100 m – tak jak mówi regulamin lotów lotnictwa wojskowego, a przy okazji jest to także minimum pogodowe na tym lotnisku – samolot powinien być już w locie horyzontalnym. I pilot nie miał prawa, nie widząc pasa, zejść poniżej tej wysokości. A oni wciąż się zniżali, i to ostro. Dowódca Sił Powietrznych, który był w kabinie, podawał wysokość. Najpierw 250 m, potem 100 m, a potem podał 60 m. To już było 40 m za nisko. O tym, że chcieli lądować, świadczy też fakt, że odczyt wysokości robili z RW (radiowysokościomierza). Bo ich interesowała odległość do ziemi. Gdyby nie mieli zamiaru lądować, toby się zniżali według wysokościomierza barometrycznego.

    – Mówi się, że załoga popełniła błąd. Że odczytywała wysokość z radiowysokościomierza, który podawał im dane względem ukształtowania ziemi, a ponieważ przed lotniskiem był jar, to ich zmyliło. Powinni zaś robić odczyt z wysokościomierza barometrycznego, który podawał wysokość względem pasa lotniska.

    – Proszę pana, piloci tego samolotu cały czas obserwowali także wysokościomierz barometryczny. Nikt mi nie wciśnie, że mogło być inaczej.

    – Dlaczego tak pan twierdzi?

    – Bo wiem, jak wygląda kabina pilotów. W tej kabinie przed oczami pilota znajdują się trzy wskaźniki pilotażowe: prędkościomierz, wysokościomierz barometryczny, wariometr i czwarty – sztuczny horyzont. To według nich, w trudnych warunkach, w zasłoniętej kabinie, pilotuje się samolot. Tak to wygląda! Ja, podchodząc do lądowania, w życiu nie patrzyłem na RW. Żaden pilot nie patrzy. I Protasiuk też nie patrzył.

    – Ale nawigator mu tę wysokość podawał.

    – Mnie też podawał, lecz już poniżej wysokości 100 m względem pasa, jeśli się decydowałem na lądowanie. Znacznik RW ustawia się na wysokość decyzji, żeby zaalarmował, by tej wysokości w żadnym przypadku nie przeoczyć. Powinien być ustawiony na 100 m. A potem nawigator zaczynał mówić: 80, 70… Faktycznie zaś było niżej. Gdy lądowaliśmy według ILS, czyli przy podejściu precyzyjnym, to ustawialiśmy 60 m. Na tej wysokości podawałem decyzję: lądujemy lub odchodzimy.

    – Ale kapitan Protasiuk powiedział: „Odchodzimy”.

    – Z tym że powiedział dopiero na wysokości trzydziestu paru metrów według wysokościomierza barometrycznego. Tam nie było tych 100 m obowiązujących go w tej sytuacji. A kierownik lotu dał mu prawo zejścia tylko do tej wysokości. Powinien on więc na 120-150 m już tak zmniejszać prędkość opadania, aby na 100 m wyprowadzić samolot do lotu poziomego i w locie horyzontalnym zorientować się, czy widzi pas lądowania. I albo odchodzić na drugie zejście, albo lądować.

    – Miał pomysł, żeby zejść do 50 m.

    – Nie ma czegoś takiego. Pilot podchodzi do lądowania, ale na wysokości decyzji, gdy nie widzi ziemi, przechodzi na drugie zajście (nieudane podejście) lub odchodzi na lotnisko zapasowe. Tak stanowi regulamin lotnictwa Sił Zbrojnych i takie procedury obowiązują także w lotnictwie cywilnym. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w kokpicie obecny był dowódca Sił Powietrznych, który instytucjonalnie odpowiadał za przestrzeganie regulaminu lotów – za jego przestrzeganie przez wszystkich lotników, w całym lotnictwie Sił Zbrojnych. Tymczasem ten regulamin w jego obecności i przy jego akceptacji nie był przestrzegany, lecz wręcz łamany!

    – Piloci chcieli zejść do 50 m i wtedy się zorientować, co widać.

    – Nie ma takiego manewru! Nie zgadzam się ze zdaniem komisji, że wypowiedzi dowódcy Sił Powietrznych ograniczały się jedynie do podania wysokości lotu, odczytanych z wysokościomierza barometrycznego, i nie ingerował on bezpośrednio w proces podejmowania decyzji przez dowódcę statku powietrznego. Był w kabinie, wszystko widział i zaniechał podjęcia decyzji o przerwaniu podejścia. A to był jego obowiązek. Skoro już się tam znalazł, powinien zgodnie z regulaminem lotów zabronić podejścia do lądowania. Tak stanowi § 19 pkt 24 tego regulaminu.

    WKRACZA GEN. BŁASIK

    – Stenogramy z czarnej skrzynki dają wiele do myślenia. Na początku, gdy kpt. Protasiuk dowiaduje się, że w Smoleńsku pojawiła się mgła, jest niemal pewien, że będzie odchodził na lotnisko zapasowe. Mówi o tym stewardesie i szefowi protokołu dyplomatycznego Mariuszowi Kazanie. Ten odpowiada: „Mamy kłopot”. Po jakimś czasie Kazana wraca i mówi, że decyzja nie została podjęta. Można być pewnym, że przez prezydenta, który w międzyczasie rozmawiał telefonicznie z bratem. I po tych słowach jakby nożem uciął. Kpt. Protasiuk zaczyna schodzić do lądowania. Coś musiało się zdarzyć, skoro temat lotniska zapasowego nagle przestał być aktualny, za to zdecydowano, że jednak Smoleńsk. Co?

    – W kabinie zjawił się – choć na tym etapie lotu absolutnie nie powinien – dowódca Sił Powietrznych. Dlaczego? Możemy tylko przypuszczać. Być może przekazano mu życzenie, żeby się zorientował, jakie są warunki, może żeby pomógł… Tego już się nie dowiemy, mikrofony były tylko w kabinie pilotów. W każdym razie załoga i jej dowódca byli zdeterminowani, żeby wylądować.

    – Gdy generał wszedł do kokpitu, to tak jakby przejął dowództwo?

    – Proszę pana, generał bez względu na to, czy siedział w kabinie pasażerskiej, czy w kabinie pilotów, zawsze był ich przełożonym. Dowódca Sił Powietrznych na czas tego lotu nie był odwołany, nie zawiesił swojej funkcji. Najlepszy przykład – to on meldował prezydentowi przed odlotem gotowość załogi i samolotu do wykonania zadania.

    – Wszedł do kokpitu i od tego momentu już nie było mowy o locie na lotnisko zapasowe.

    – Już nie było…

    – Pilot jednak mu się nie zameldował. Gdy generał wszedł, to objął dowodzenie czy nie?

    – Jego obecność zdjęła odpowiedzialność z dowódcy samolotu. On powiedział: „Witam”, to mu odpowiedzieli: „Witamy”. Ale wiemy, o co chodzi. Przecież kapitan nie mógł wstać i trzaskać obcasami.

    – Jest teoria tłumacząca, dlaczego tak trudno było odcyfrować słowo kpt. Protasiuka „Odchodzimy”. To wypowiedziane parę sekund przed katastrofą. Najprawdopodobniej dlatego, że nie mówił do ustawionego mikrofonu, tylko odwracając głowę do generała. I było to bardziej pytanie niż rozkaz.

    – Tak mogło być.

    – Przy czym w raporcie Millera twierdzą, że gen. Błasik był tylko pasażerem.

    – To bzdura. Tłumaczę ją tym, że piloci zasiadający w komisji latają w lotnictwie cywilnym i nie znają specyfiki wojska. Trzeba też wiedzieć, że wieloletni kolega generała jest wiceprzewodniczącym komisji. Sama obecność przełożonego, dowódcy, wszystko zmienia. Generał nie był zwykłym pasażerem, tylko dowódcą Sił Powietrznych – i to on był faktycznie dowódcą tego samolotu. To była jego załoga, jego samolot, on odpowiadał za wyszkolenie tych ludzi i za bezpieczeństwo tego lotu. Nie wiem, jak to wszystko się odbywało w kabinie, skoro nie wszystko jest nagrane i nie wszystko odczytane. Jeżeli natomiast generał nie powiedział: „Stop, odchodzimy!”, jeżeli milczał, to znaczy, że tak chciał. Wystarczyło zaś, żeby powiedział jedno słowo: „Odchodzimy!”, lecz najpóźniej na wysokości 100 m. Przypomnę też, że poza wszystkim był wyszkolonym już pilotem transportowym, przeszkolił się na funkcję drugiego pilota na samolot Jak-40 i świetnie znał wszelkie procedury lotnicze.

    – On to powinien powiedzieć?

    – On to powinien powiedzieć! Zwłaszcza że obserwował wysokościomierz barometryczny. Nie miał prawa powiedzieć 60 m. Na 100 m powinien powiedzieć: „Odchodzimy”. Nie powiedział…

    – Słuchawki na uszach – jest teoria, że załoga słyszała coś innego niż generał.

    – Nie zgadzam się z nią absolutnie. Gdy latałem tym samolotem, nie zakładałem w ogóle słuchawek. W kabinie jest bardzo dobra słyszalność przez głośnik. Kontakt między członkami załogi też jest dobry, bo w kabinie jest cicho. Owszem, były takie sytuacje, że niektórzy piloci zakładali słuchawki, ale zawsze jedno ucho mieli odsłonięte. Właśnie po to, żeby mieć bezproblemowy kontakt z pozostałymi członkami załogi, bez konieczności używania łączności wewnętrznej.

    – Kapitan rozmawiał ze stewardesą, więc nie mógł mieć słuchawek na uszach.

    – Gdyby je miał, toby nie słyszał, jak generał, wchodząc do kabiny, powiedział: „Witam”. On natomiast to usłyszał i odpowiedział: „Witamy”.

    – Generał w pewnym momencie mówi: „Nic nie widać”. To znaczy, że wyglądał przez okno kabiny i szukał ziemi.

    – To pokazuje, jakie były zamiary.

    LOT W DÓŁ

    – Zastanawia mnie jeszcze jedno – oni tam powtarzają te 100 m trzy razy.

    – Bo teren się zmieniał. Oni się zniżali, ale i teren się obniżał. To powinno im dać do myślenia.

    – Nie zastanowiło to załogi? Samolot się zniża z prędkością 7 m/s, mijają sekundy, a ciągle jest 100 m.

    – To niewytłumaczalne, no może poza tym, że wszyscy zapomnieli o jarze na podejściu. Tutaj działanie kpt. Protasiuka odbieram jako wywołane silnym stresem. Znalazł się w sytuacji, która go przerosła. Jego i całą załogę. Jako pilot mam odczucie, że on liczył, iż tę ziemię w końcu zobaczy.

    – Pilot jaka-40 mówił mu, że podstawa chmur wynosi 50 m. Kpt. Protasiuk pewnie więc myślał: zejdę na 50, zobaczę ziemię i wyląduję.

    – Jeszcze raz mówię: jeżeli pilot na wysokości decyzji nie widzi ziemi, nie ma prawa dalej się zniżać. A ta wysokość wynosiła 100 m. Nieprzypadkowo są takie, a nie inne ustalenia! Regulaminy są pisane krwią! Obowiązują w całym lotnictwie. Za złamanie tej zasady można stracić licencję w lotnictwie komunikacyjnym. Jeśli pilotowi udowodnią, że zszedł poniżej tej wysokości i szukał ziemi… Bo tych, którzy jej w ten sposób szukali, już nie ma wśród nas.

    – Pan czasami nie próbował zejść trochę niżej?

    – Na Jaku-40 czasami pozwoliłem sobie zejść trochę niżej. Przy czym Jak-40 to 16 ton do lądowania, a Tu-154 to 80-90 ton. Prędkość podejścia także się różni – u Jaka to 220 km/godz., a w Tu-154 – 280 km/godz. Inna też jest technika pilotowania każdego z tych samolotów. Jak-40 jest bardziej manewrowy, nie ma takiej inercji. Tupolew to większa prędkość i dużo większa bezwładność. Trzeba to wiedzieć i praktycznie się tego nauczyć, aby w sytuacjach ekstremalnych móc liczyć na swoje doświadczenie.

    – Czy samolot nie za szybko schodził do dołu? Z prędkością prawie 7 m/s.

    – Mnie uczono u producenta w Rosji i w PLL LOT, i tak latałem przez 12 lat – maksymalnie 5 m na ścieżce. Instrukcja dopuszcza 6 m/s. Jeśli widziałem, że się nie zniżę wcześniej, że będę musiał mieć większą prędkość, odchodziłem na drugie zajście. Kiedyś, gdy leciałem z prezydentem Wałęsą do Gdańska, wiał silny tylny wiatr. Podchodziłem według ILS, wiatr okazał się za silny, musiałbym zwiększyć prędkość schodzenia. Nie podjąłem takiego ryzyka. Przeszedłem na drugi krąg, zrobiłem wszystkie poprawki na wiatr i wtedy spokojnie wylądowałem. Zniżanie 7,5 m/s to stanowczo za wiele. Ja się dziwię… Przy tej prędkości schodzenia, przy masie 80 ton ten samolot nie miał czasu na bezpieczne wyjście ze zniżania. Inercja! Gdy Protasiuk pociągnął sterem, samolot, zanim nabrał mocy i odszedł w górę, sporo jeszcze musiał opaść w dół.

    – Czyli pociągnął za późno.

    – Pewnie dopiero wtedy, kiedy zobaczył zbocza wąwozu, a raczej drzewa rosnące po lewej stronie, już na jego krawędzi! Dlaczego tak uważam? Bo ruch steru, jak wynika z odczytów ze skrzynki parametrów, jest gwałtowny. Pilot pociągnął do oporu. Samolot poszedł w górę, obroty silników zwiększył do maksymalnych, ale spowodowało to przekroczenie kątów natarcia samolotu. Samolot stał się niesterowny. Za chwilę pilot odepchnął od siebie ster, chcąc to zniwelować, ale dzieliły go już tylko sekundy od uderzenia w feralne drzewo. On już i tak daleko by nie poleciał.

    – Gdyby nie ta brzoza, też by się rozbił?

    – Na odczytach z rejestratorów lotu widać, że samolot przekroczył kąty krytyczne. Pilot musiał zobaczyć ziemię i energicznie pociągnął ster wysokości. Ale w tej konfiguracji, z wysuniętym podwoziem, z klapami do lądowania, z małą prędkością – nie miał szans.

    – Samolot siłą inercji jeszcze parę sekund musiał opadać w dół.

    – Według mnie i kolegów, którzy latali na tym samolocie, którzy znają się na mechanice lotu Tu-154M, nie było szans na wyprowadzenie go. Było za późno.

    – A brzoza?

    – Gdyby jej nie było, i tak nie byłoby samolotu. Może nie doszłoby do takiej tragedii, że samolot nie obróciłby się na plecy. Wtedy prawdopodobnie zderzyłby się z ziemią w locie poziomym, a to też nie wróżyło niczego dobrego.

    – Gdyby Rosjanie dobrze kierowali podejściem, byłaby szansa?

    – Rosjanie zawinili w jednej sprawie. Nie w tej, czy podawali informacje, że jest na ścieżce zamiast pod ścieżką, bo według mnie, oni w ogóle nie wierzyli, że ten samolot będzie próbował lądować. Wiedzieli, że leci prezydent! Powinni byli zdecydowanie odmówić lądowania. Żadnych wprowadzeń na prostą! Gdy tylko się zgłosił na częstotliwości Smoleńska, powinni od razu skierować go na lotnisko zapasowe. Koniec, kropka.

    – A rosyjskie lampy na podejściu, z których co trzecia nie działała?

    – To są drobiazgi… dla przebiegu tej katastrofy bez znaczenia. W takiej mgle, jaka panowała w tym momencie, ich światło nawet nie byłoby czytelne. Tak samo drobiazgiem jest to, że piloci nie mieli aktualnych dopuszczeń do lotów w minimalnych warunkach atmosferycznych. To, jak mówię, nie było bezpośrednią przyczyną katastrofy. Ale pokazuje atmosferę.

    – Czy tak naprawdę katastrofa jest łatwa do wytłumaczenia?

    – Tak. Tam nie ma nic skomplikowanego. Nie było zamachu, samolot był sprawny technicznie. Gdyby dowódca Sił Powietrznych i załoga przestrzegali regulaminu lotów obowiązującego w lotnictwie wojskowym, nie doszłoby do katastrofy.

    – Protasiuk mógł się postawić swojemu dowódcy?

    – To się tak łatwo mówi! On, podchodząc do lądowania, nie miał spokoju. Kokpit nie był „sterylny”, znajdowały się w nim inne osoby poza członkami załogi. Kapitan wiedział, że jest mgła, a ciągle ktoś mu wchodził do kabiny, nie było decyzji prezydenta, wreszcie przyszedł dowódca. Nie można tu mówić o spokojnym wykonywaniu lotu. Pilot chciał wykonać zadanie. Jednak chyba nie do końca wiedział, a raczej w deficycie czasu i w stresie zapomniał, że jest pod nimi ten parów.

    – Pewnie liczył, że wyjdzie na te 50 m.

    – Tylko, po pierwsze, był niżej. A po drugie, z takim opadaniem, z taką prędkością podejścia nie miał szans. Powtarzam – to prosta katastrofa. Po prostu zabrakło zdrowego rozsądku i instynktu samozachowawczego u osób wszechmogących.

    PUŁK JAK KOZIOŁ OFIARNY

    – Jak pan przyjął fragment raportu komisji Millera dotyczący pułku?

    – To się w głowie nie mieści! Pilot – przynajmniej tak było za moich czasów w lotnictwie wojskowym – na cały rok miał przygotowany grafik kontroli techniki pilotowania. Sporządzało się go na szczeblu eskadry, a zatwierdzany był przez dowódcę pułku. Dowódca eskadry, mając ten grafik, wiedział: aha, w lutym Iksowi „podchodzi” kontrola po trasie, a Igrekowi, przy minimalnych warunkach. I on to śledził. Mój zastępca w pułku zaś w moim imieniu to nadzorował. Zawsze więc wiedziałem, kto i kiedy ma jakie kontrole. Piloci też wiedzieli i pilnowali tego. Wszystkie wyniki kontroli były odnotowane w dziennikach osobistych pilotów. Teraz czytam ten raport i nie mogę zrozumieć, co w 36. specpułku sprawdzały komisje kontrolujące wyszkolenie lotnicze z Dowództwa Sił Powietrznych i Inspektoratu MON ds. bezpieczeństwa latania.

    Kiedy inspektorem MON ds. bezpieczeństwa latania był płk Marian Chrzan, to 36. specpułk kontrolowano co roku, właśnie ze względu na specyfikę i rangę jego lotów. Nasuwa się pytanie, dlaczego zaprzestano takich kontroli.

    – Były minister obrony narodowej mówi, że nie wiedział, co działo się w 36. specpułku. Pytam, co robiła Służba Kontrwywiadu Wojskowego, co robił szef Inspektoratu MON ds. bezpieczeństwa latania, których obowiązkiem było meldowanie ministrowi obrony narodowej o nieprawidłowościach w 36. specpułku.

    – Za moich czasów w pułku było dwóch oficerów z kontrwywiadu wojskowego. Siedzieli zawsze w jednostce! Tłumaczyli, że zabezpieczają pułk z powodu rangi wykonywanych przez niego zadań. „Bo wozicie najważniejszych”, mówili. A teraz nagle zapomniano, kogo wozi pułk? W raporcie komisji Millera czytam, że w styczniu była kontrola z dowództwa Sił Powietrznych i niczego nie wykryto! To znaczy, że nikt nie zadał sobie trudu sprawdzenia dzienników osobistych pilotów latających na Tu-154M. To się nie mieści w głowie! Pierwszy raz po 37 latach pracy w lotnictwie spotkałem się z czymś takim, że ktoś nie miał aktualnych kontroli techniki pilotowania. I to jeszcze przy wykonywaniu tak ważnych lotów.

    – Dobrze, że pułk został rozwiązany?

    – Nie! Uważam, że to decyzja nieprzemyślana i kosztowna. Zastosowano odpowiedzialność zbiorową wobec całej kadry pułku, za zaniechania rządzących i wyższych dowództw. Trzeba było ten pułk przeorganizować, co skutecznie robiono ze szczebla dowództwa sił i w samym pułku od roku! Rok temu zmieniono dowódcę, pościągano dobrych pilotów, specjalistów z całej Polski, przy okazji naobiecywano im. A teraz… Godzinę przed ogłoszeniem decyzji o rozwiązaniu byłem w pułku i rozmawiałem z dowódcą. Nic jeszcze nie wiedział. O decyzji dowiedział się z telewizji, nikt mu jej osobiście nie zakomunikował. To fatalny styl zarządzania takim żywym organizmem, jakim jest armia.

    – Ale, patrząc inaczej, chyba już pora się pożegnać z radzieckimi maszynami?

    – Owszem, pora. Tylko co w zamian? Od lat w każdym polskim rządzie jest lobby LOT-owskie oraz Embraera. Celowo blokowano zakup nowych samolotów dla pułku, aby loty VIP-owskie mógł wykonać LOT – chodzi o korzyści finansowe, które firma czerpie z wykonania takiej usługi. A są one ogromne. Teraz mówi się, że pułk nie ma na czym latać. Kadra pułku nic nowego sobie nie kupiła. Sama sobie miała kupić? Nie wiem, czy się doczekam, że jakiś poseł złożył interpelację w Sejmie i zapytał premiera, ile kosztuje nas leasingowanie embraerów 175. Bo prywatnymi kanałami dowiedziałem się, że leasing jest finansowany przez MON. Jeśli zliczymy wszystkie koszty – za leasing, użytkowanie czy wynajęcie załóg – będą to koszty niemałe. Należy zapytać, ile (i to zasadnie) wydano na modernizację pułku. I trzeba pamiętać, że są to pieniądze podatników, a nie rządzących. Za te pieniądze można byłoby już kupić dobrej klasy samolot. Tu też nie widzę więc zdrowego rozsądku. To znaczy, szefostwo LOT postępuje jak najbardziej rozsądnie, ale o nim tu nie mówimy.

    ŹRÓDŁO: „Przegląd” i Wirtualna Polska http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,13697575,wiadomosc.html

  6. Lech 7 listopada 2011 o 12:44 pm

    PRZYCZYNY KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ.
    1. Samolot nie powinien zejść poniżej 120 m we mgle (taka procedura poparta doświadczeniem). Złamanie tej procedury to poważne wykroczenie (narażenie życia pasażerów). Pilot cywilny po takim (nawet udanym) lądowaniu traci licencje.
    2. Piloci prawdopodobnie nie byli właściwie szkoleni. Gdyby pilot zabił się kilka razy na symulatorze podczas takich manewrów jakie wykonał 10.04.2010 to nigdy nie zrobiłby tego w realu!
    3. Brak bezpiecznych procedur wojskowych kto może być w kabinie pilota (przeszkadzać i rozpraszać pilota), a był tam podobno Generał B i prawdopodobnie dyr. K! W lotnictwie cywilnym przebywanie innych
    osób w kabinie pilota niż członkowie załogi jest zabronione! Widocznie w samolocie Prezydenta nie było potrzeby stosowania wyższych norm bezpieczeństwa – każdy mógł tam wejść, rozmawiać – nawet podczas lądowania?! Jeżeli ktoś twierdzi, ze przełożony siedzący czy stojący (nawet gdyby milczał) za osoba która wykonuje newralgiczne manewry, wymagające maksymalnego skupienia (dodatkowo przy utrudnionych warunkach zewnętrznych) nie jest w dodatkowym stresie, to niech sprawdzi jak zachowują się i co czują ludzie kiedy w pracy przełożony patrzy im na ręce…
    4. Ujawnione zapisy mogą świadczyć, że piloci czekali bądź oczekiwali decyzji Prezydenta, a wiec nie mieli w pełni władzy decyzyjnej.
    10:30:32,7 Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robić
    Lotniska zapasowe wpisane są w kartę lotu i z góry ustalone! Przy braku widoczności powinni się tam udać, bądź czekać na bezpiecznej wysokości na poprawę warunków pogodowych, a nie podchodzić do lądowania.
    5. Samolot zbliżał się za szybko do ziemi. Jego prędkość (w stosunku do ziemi) to suma opadania samolotu i wznoszącego się terenu czyli ok. 7.5+3 m/s. Na wys. 20 m było już za późno aby poderwać samolot ważący ponad 80 ton (w tym 11 ton paliwa). Samolot musi najpierw wytracić prędkość opadania do ZERA i dopiero potem może zacząć się wznosić – na to potrzeba wysokości! To nie myśliwiec mający odpowiedni stosunek masy co ciągu silników, (a i on potrzebuje wysokości). Według danych producenta załoga chcąc poderwać samolot TU-154M potrzebuje jeszcze ok. 50 m na wyzerowanie prędkości opadania (jeżeli wynosiła ona v=8m/s), zanim samolot zacznie się wznosić, a biorąc pod uwagę wznoszący się teren i prędkość samolotu… to przecięcie linii terenu i toru lotu samolotu to czysta matematyka ( Wykres lotu
    http://picasaweb.google.com/112903773050948865987/KatastrofaSmolenska#5 479796322324198322 ).
    6. Brak reakcji pilotów na sygnał TAWS – Terrain Awareness and Warning System (podobno tego lotniska nie było w bazie danych – bo to lotnisko wojskowe), który każe im podnieść samolot, może oznaczać, ze myśleli iż są nad lotniskiem lub celowo zeszli poniżej dopuszczalnego minimum chcąc zobaczyć ziemie. System TAWS powinien w odległości 90 sek. lotu od prognozowanego miejsca kolizji sygnalizować „CAUTION,
    TERRAIN” i zapalić lampkę „TERR”, a W odległości 30 sek. włączyć ostrzeżenie „TERRAIN AHEAD – PULL UP, PULL UP” i zapalić się lampka ostrzegawcza „PULL UP”
    10:40:06,7 ? TAWS – „TERAIN AHEAD
    10:40:32,4 ? TAWS – „TERAIN AHEAD
    10:40:39,4 – TAWS – „TERAIN AHEAD, TERRAIN AHEAD”
    10:40:42,6 – TAWS – „PULL UP, PULL UP”
    10:40:44,5 – TAWS – „PULL UP, PULL UP”
    10:40:46,6 – TAWS – „TERAIN AHEAD, TERRAIN AHEAD”
    10:40:49,8 – TAWS – „PULL UP, PULL UP” (błąd komisji? podano (oryginał) 10:49:49,8) SIC!
    10:40:53,4 – TAWS – „PULL UP, PULL UP”
    10:40:55,5 – TAWS – „PULL UP, PULL UP”
    10:40:58,2 – TAWS – „PULL UP, PULL UP”
    10:41:00,2 – TAWS – „PULL UP, PULL UP”
    10:41:01,8 – TAWS – „PULL UP, PULL UP”
    Prawie przez 54 s system TAWS komunikował o zbliżającej się ziemi!!! (A to około 400m wysokości). BYŁ CZAS NA WŁĄŚCIWĄ DECYZJĘ! A już posiadali informację:
    10:29:29,8 ? Spytaj, czy Rosjanie już przylecieli,
    10:29:43,0 ? IL dwa razy podchodził i chyba gdzieś odlecieli,
    wcześniejsze pytanie o przylot Rosjan można interpretować, czy aby da się wylądować?
    Myślę, że gdyby była awaria to piloci by to zakomunikowali (mieli świadomość, że wszystko się nagrywa).
    Po komendzie II pilota odchodzimy
    10:40:50,5 ? Odchodzimy (Dlaczego nie wcześniej ?Brak szkoleń – symulator!!!)
    10:40:51,8 ? 60 – (wysokość)
    istnieje obowiązek natychmiastowego przerwania lądowania. Nawet jeżeli lotniska nie było w bazie danych to przy braku widoczności nie można lekceważyć systemu TAWS, bo jednoznacznie informuje on o zbliżającej się ziemi, a nikt na pokładzie nie mógł zagwarantować, iż to płyta lotniska! Po tych komunikatach (TERRAIN AHEAD, PULL UP) nie ma dyskusji – wyszkolona załoga natychmiast odchodzi na drugi krąg. Co lub kto ich zatrzymało? Dlaczego tak długo zwlekali? Prawdopodobnie decyzja została podjęta za późno. Byli już na wysokości ok. 60 m ( czyli ok. 50 m od wierzchołków drzew!!!).
    7. Ktoś w kabinie pilotów obawiał się pewnej osoby iż…
    10:38:00,4 Wkurzy się, jeśli jeszcze…
    co? np. nie wylądują? Kto mógł się wkurzyć, z kim liczyli się piloci?
    8. Osoba nie będąca członkiem załogi w ostatniej krytycznej fazie lotu czyta na glos opis konstrukcji skrzydła
    10:39:07,5 Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do…
    dla kogo jest ta informacja, bo przecież nie dla załogi!. Czyżby to nie rozpraszało pilotów?
    9. Można rozważyć prawdopodobny błąd nawigatora co do odczytu wysokości. Czytał prawdopodobnie z radiowysokościomierza, a nie wysokościomierza barycznego (podobno się często psuł) lub tego ostatniego po wprowadzeniu nowych danych nie zatwierdził (obecnie brak danych).
    10. Prawdopodobnie zbyt późne wyłączenie autopilota podczas lądowania.
    11. Oficer powinien być mniej lękliwy – tak podobno LK skomentował decyzje pilota rządowego samolotu (Gruzja).
    12. MP pierwszy pilot TU-154M to II pilot podczas lotu do Gruzji (świadek tego co spotkało ówczesnego jego dowódcę po odmowie lodowania w Tbilisi – przesłuchania, oskarżenie o tchórzostwo [Poseł PIS AB], Doniesienie do prokuratury [Poseł PIS KK]).
    Interpolacja posła PIS PG (Zapytanie nr 2496 – do ministra obrony narodowej) itp. Wiedział czym grozi sprzeciw wobec presji z góry. Był pod presja – musiał wylądować!
    http://www.raportnowaka.pl/news. php?typ=news&id=433
    13. Pośrednia przyczyna wypadku było także spore (ponad godzinne) opóźnienie w starcie samolotu (zdążono by przed mgła) oraz młody wiek pilota mającego karierę przed sobą. Pilotami tego typu maszyn są zazwyczaj 50 latkowie – taki nie ulega presji i nie czuje dystansu w stosunku do przełożonych takiego jak młodzi.
    14. Zakaz rozmów z telefonów komórkowych na pokładach samolotów wprowadzono po to aby nie zakłócały one urządzeń pokładowych. Jak ostatnio ujawniono w samolocie Prezydenta RP zakazu tego przedstawiciele Polskiego Parlamentu prawdopodobnie nie przestrzegali…
    15. Jak do tej pory nikt nie zwrócił uwagi na pewną ciekawą uwagę (może to nie mieć znaczenia, ale…:
    10:03:22,3 ? za wielką wodę na czterogwiazdkowego generała
    10:03:30,8 ? i teraz tak z…. bo musi nalatać jeszcze 40 godzin
    Ciekawe o kim mowa? Może wcześniejszy zapis to wyjaśni…. W każdym razie pokazuje jaka panowała w tej materii atmosfera… .

    Warto wiedzieć że:
    Wprowadzony do użytku regulamin lotów decyzją nr 412/MON ministra obrony narodowej z dnia 13 października 2006 r. w sprawie wprowadzenia do użytku w lotnictwie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej ˝Regulaminu lotów lotnictwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej˝ (Dz. Urz. MON Nr 19, poz. 252, ze zm.) zawiera przepisy lotnicze obowiązujące personel lotnictwa wojskowego Rzeczypospolitej Polskiej.
    § 1 ust. 2, stosuje się go również do pozostałych osób korzystających lub dysponujących przydzielonymi polskimi wojskowymi statkami powietrznymi, a także – na podstawie ust. 3 tego przepisu – poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli zawarte w nim przepisy nie są sprzeczne z przepisami obowiązującymi w przestrzeni danego państwa, a w przestrzeniach niepodlegających zwierzchnictwu żadnego państwa – z przepisami międzynarodowymi.
    § 12 ust. 10 regulaminu lotów stanowi, ze dowódca statku powietrznego jest zobowiązany wykonać lot zgodnie z przepisami. Ponosi odpowiedzialność za wykonanie postawionego zadania, bezpieczeństwo statku powietrznego oraz znajdujących się na pokładzie osób i rzeczy.
    § 12 ust. 14 stanowi, ze wszystkie osoby obecne na pokładzie statku powietrznego są obowiązane wypełniać polecenia dowódcy statku powietrznego niezależnie od ich stopnia wojskowego oraz statusu.

    PS
    Niektórzy twierdza iż aluminiowymi pustymi w środku (paliwo) skrzydłami samolotu można kosić drzewa…
    Oto co pozostaje z wykonanych ze stali samochodów po spotkaniu z drzewem….i to nie przy v=300km/h.
    http://www.remiza.com.pl/gfx/art s/1323/1323_1.jpg
    http://www.nowiny.pl/fotki_do_ar t/221851663.jpg
    a biorąc pod uwagę, iż samolot uderzył w ziemie plecami gdzie jest 1,5-2 mm blachy, a nie wzmocnionym podwoziem to przy jego masie i prędkości wszystko co było w środku zostało sprasowane i poszadkowane, (dlatego były problemy z identyfikacja).
    A oto co pozostało po katastrofie nowoczesnego samolotu w Libii w maju 2010r – zginęły 103 osoby (a był to Airbus A330).
    http://www.se.pl/multimedia/galeria/41185/79810/katastrofa-samolotu-w-l ibii/

    PS2
    Pozostaje jeszcze otwarte pytanie – czy każdy lot statku powietrznego z Prezydentem na pokładzie powinien być uważany za lot państwowy czy cywilny (nawet gdy prezydent leci np. na urlop). Jeżeli lot ten uznamy za państwowy to Konwencja Chicagowska nie ma tu prawdopodobnie zastosowania.
    http://www.ulc.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=206&Ite mid=480

    PS3
    Nawet gdyby kontrolerzy na lotnisku w Smoleńsku byli totalnie pijani i grali w ruletkę, a mgłę sztucznie wytworzono (ciekawe co mają w głowach głosiciele takich teorii) to i tak nie miałoby to znaczenia, bo katastrofa samolotu została prawdopodobnie zainicjowana w momencie podjęcia decyzji o lądowaniu w ówczesnych warunkach pogodowych (patrz punkt 1). Reszta to spekulacje i przyczyny pośrednie (tak jak padający deszcz nie jest przyczyną wypadku drogowego samochodu który jechał 190km/h, ale jego prędkość) i gdyby nie fatalna decyzja to pewnie wylądowaliby gdzie indziej, a tak …

    • Stirlitz 7 listopada 2011 o 8:21 pm

      przez 2 lata można było dużo setek stron przeczytać na ten temat :
      http://freeyourmind.salon24.pl/

      • wwr 7 listopada 2011 o 10:28 pm

        >Stirlitz
        FYM czytam na bieżąco ale przeczytaj komentarze e-misjonarza te dotyczące Smoleńska. Wg mnie nie można całkowicie wykluczyć jego wersji a przynajmniej mieć ją w pamięci na wypadek ujawnienia nowych faktów. http://www.salon24.pl/user/35091,e-misjonarz,5

        • Stirlitz 8 listopada 2011 o 3:28 am

          e-misjonarz stąpa po bardzo cienkiej linia ze wszystkimi tego konsekwencjami. jeśli jest najlepszym agentem , to ja nie mogę być lepszy od niego , jeśli jest największym asem patriota tez mu nie dorównam

      • sebecx 7 listopada 2011 o 10:33 pm

        ….a ja mam coś takiego ..czy to przepowiednia tej „katastrofy” Smoleńskiej… bomba w samolocie?… http://gloria.tv/?media=76338

        • choice 8 listopada 2011 o 12:05 am

          bardzo ciekawe ale zaraz wyskoczy szeregowy sbuk i będzie nam insynuował jasnowidzenie ale nic temat drażniący założenia odgórne nie wykonane i nie jakisbuk tylko jakaslipa premii nie będzie a i na awans trzeba będzie poczekać..

          • jakisbuk 8 listopada 2011 o 12:18 am

            zepsuty zegraek 2 razy dziennie pokazuje prawidłowo czas 🙂

  7. Hieronim 7 listopada 2011 o 1:32 pm

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/lawrow-interwencja-w-iranie-bylaby-powaznym-bledem,1,4900230,wiadomosc.html
    Prawdopodobnie juz jutro oficjalny raport MAEA…

    Czyżby jeszcze w tym roku 3ws? – http://media.adamdodson.org/index.php/Illuminati-Card-Game/world-war-three

    • hjk 7 listopada 2011 o 2:28 pm

      teraz to:
      http://media.adamdodson.org/index.php/Illuminati-Card-Game/wall-street

      • hjk 7 listopada 2011 o 2:29 pm

        albo to:
        http://media.adamdodson.org/index.php/Illuminati-Card-Game/voodoo-economics

        • hjk 7 listopada 2011 o 2:31 pm

          Zeno obstawia to:
          http://media.adamdodson.org/index.php/Illuminati-Card-Game/tidal-wave

          • hjk 7 listopada 2011 o 2:34 pm

            a rożni ezo to:
            http://media.adamdodson.org/index.php/Illuminati-Card-Game/the-great-pyramid

            • Hieronim 7 listopada 2011 o 7:05 pm

              Czyzby yu55? – http://media.adamdodson.org/index.php/Illuminati-Card-Game/meteor-strike
              Pozyjemy zobaczymy…

              • hjk 7 listopada 2011 o 10:53 pm

                Ciekawe z tym YU – na blogu Królowej Pokoju jest proroctwo które mówi, ze pewni ludzie wiedzą, ze w stronę ziemi zmierza spory obiekt kosmiczny mogący wywołac katastrofę, ale specjalnie nikogo nie informują. jednakże ich plany z tym związane mają być cudownie udaremnione – na krotko przed katastrofą ma on być unicestwiony moca Bożą i nikt z naukowców i tcyh ludzi nie będzie wiedział, jak to się stało.
                To będzie poczatek pokazywania ludziom, którzy popadli w kosmiczną (nomen omen) pychę, kto jest prawdziwym Władcą i Królem wszechswiata i wtedy dostaną oni szanse i czas do nawrócenia, bo będzie więcej tego typu znaków, a nawet ewidentnie cudowne mają sie dziać.
                Może poczatkiem było nasze „cudowne” lądowanie na okęciu, pierwszy (?) z całego ciągu tych znaków – wydarzeń, mających unicestwiać ich niecne plany:
                Ew. św. Łukasza:
                49 (…) Wszechmocny. Święte jest Jego imię –
                50 a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją.
                51 On przejawia moc ramienia swego,
                rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
                52 Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.
                53 Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.

                • kosiardeyablos 9 listopada 2011 o 7:26 pm

                  Gdzieś już to widziałem, zara, chyba to „Kosmiczne jaja” albo „Muppet Show” czyli………….PIGS IN……..no! NO! no!………….JAWS IN SPACE !!! ………….hahaha…no nie mogłem się powstrzymać!

  8. Vodkas 7 listopada 2011 o 1:50 pm

    Trzecia wojna wcale bym się nie zdziwił gdy by do niej doszło. Wszyscy to czują mówie o tych którzy nie są odmóżdżeni. Ludzie u mnie zamiast o pierdołach gadają o polityce. Każdy mówi że idzie coś złego. Jeśli dojdzie do wojny to jeszcze bardziej bym się nie zdziwił gdy by w penym momencie dowódcy się opamiętali i obrucili się przeciw swoim panom.

  9. Stanisław 7 listopada 2011 o 2:00 pm

    Sprawa „wypadku” zabójstwa smoleńskiego musiała być idealnie dopracowana, nie dam wiary iż potomek NKWD – Putin – nie wiedział o tym co ma się stać. ON oraz Tusk mają na swoich rękach krew tych ofiar. Prawdopodobnie dalsze fakty ujrzą światło dzienne z biegiem czasu, podobnie jak to jest w przypadku 9/11

    Natomiast co do masakry w Libii , nie byłoby tego bez przyzwolenia zwyrodnialców z NATO, wychodzą oni z założenia że wszyscy z obstawy sp. Kadafiego powinni być wyeliminowani by ich wiedza poszła do grobu, choć być może część z tej wiedzy przed śmiercią torturami wydobywano z obstawy i jakiś użytek z niej będzie zrobiony.

    • wilkzlasu 7 listopada 2011 o 9:21 pm

      Dokładnie tak!
      Obaj wiedzieli co się wydarzy. Tusk musiał się pod tym podpisać a teraz będzie szczekał na smyczy Putina.
      A do Pana Płk pil. Roberta Latkowskiego mam pytania:
      1. Gdzie podziało się ponad pół samolotu?
      2. Dlaczego dowody są niszczone?
      3. I najważniejsze pytanie: Jakie korzyści sprawiły że kłamie pan tak przekonywująco?

      • jakisbuk 7 listopada 2011 o 9:33 pm

        wam nawet jakby papież B16 sporządził raport to i tak byście nie uwierzyli 🙂

        • zenobiusz 7 listopada 2011 o 10:09 pm

          No,nie sugerujesz,że twoje śmieszne,kleksy
          i „fachowa”analiza mają wspólnego autora.
          🙂

          • jakisbuk 7 listopada 2011 o 10:52 pm

            fachową analize – choć wcale nie zgodną w 100% z innymi – przedstawił w poście Lech z wypowiedziami Płk pil. Roberta Latkowskiego – ja to przynajmniej przeczytałem w całości, wiekszość pewnie nie – bo po co – skoro wy wiecie lepiej – a co ubzdura sobie antek i jemu podobni to jest dla was święte.

            • hjk 7 listopada 2011 o 11:32 pm

              co to za fachowość jak nie ma podstawowych dowodów, a te co zaprezentowane wielokrotnie były pokazywane jako niewiarygodne.

            • Extazed 7 listopada 2011 o 11:35 pm

              Popieram! Bardzo wielu tutaj jest specjalistów od wszystkiego! Żal, hipokryzja, hańba.
              Choć wiele się tutaj można dowiedzieć, Pan Marek zamieszcza naprawdę ciekawe informacje, to boli fakt, że przeplata to gównem. Zero szacunku i zadumy nad zmarłymi, natomiast kombinowanie na wszelkie sposoby kto, co i zacz. Nawet jeżeli ktoś przyłożył rękę do tej tragicznej w skutkach katastrofy to i tak ku** nie dowiemy się kto. A zamieszczanie co chwila nowych teoryjek jest żenujące i śmieszne. Weźcie się k*** opanujcie ludzie!!!!!
              Idźcie lepiej na cmentarz pod krzyż zapalić znicz i pomodlić się za tragicznie zmarłych.
              Sprawę katastrofy osądzi historia a nie pseudo specjaliści jak wy szukający tanich sensacji. Robicie kur*** ludzią wodę z mózgu tak jak wszystkie media! Wstyd mi za wasze podejście do tego tematu.

              • navigator 8 listopada 2011 o 1:13 am

                Z jakiego ty Extazed jesteś K..wa matrixa !? Bo w naszym matrixie te ch..e nawet świeczek ludziom zapalać nie pozwalali. A ty tu pieprzysz: idżcie..zapalcie..szacunku nie macie..módlcie się..
                To ja ci mówię, że to ty przeplatasz GÓWNEM porządne komentarze. I jeszcze jedno, nasze podejście do TEGO tematu jest adekwatne do obłudy i propagandy jaką nam serwują. I nie wstydż się za mnie..

                • Extazed 8 listopada 2011 o 1:36 am

                  „Z jakiego ty Extazed jesteś K..wa matrixa !?”
                  Z tego samego, w którym żyjemy My wszyscy

                  „Bo w naszym matrixie te ch..e nawet świeczek ludziom zapalać nie pozwalali.”
                  To ciekawe. Kto bronił Ci zapalić znicz pod krzyżem na cmentarzu? Dziwne że się posłuchałeś.
                  Tak walczysz o wolność a dałeś się tak podejść.

                  „A ty tu pieprzysz:”
                  Albo sole? Osobiście pieprz lubię nawet bardziej niż sól. A może moje pieprzenie zabolało Twoje (prawdopodobnie) ślepo zapatrzone ego?

                  „idżcie..zapalcie..szacunku nie macie..módlcie się..”
                  A co źle mówię? Tyle się mówi o tej katastrofie, a ludzi, którzy ponieśli śmierć marginalizuje się i spycha na drugi plan, traktując Ich przedmiotowo.

                  „To ja ci mówię, że to ty przeplatasz GÓWNEM porządne komentarze.”
                  I vice versa : ) Cóż, kwestia odmiennych poglądów, odmiennego podejścia i może tego iż nie przyjmuję wszystkich (albo większości) doniesień od różnej maści bliżej nieznanych/nieistniejących/nieżyjących specjalistów jako niepodważalnych dogmatów. Zaznaczam, że pojawiają się tutaj informacje ciekawe, rzetelnie opracowane o solidnej podstawie. Dlatego z przyjemnością tutaj zaglądam każdego dnia. Poza tym lubię poczytać takie ‚super-sensacyje’, taktując je jako literaturę S-F/Fantasy bądź inną : )

                  „I jeszcze jedno, nasze podejście do TEGO tematu jest adekwatne do obłudy i propagandy jaką nam serwują.”

                  Tzn. zamieszania równie obłudnych teoryjek?

                  „I nie wstydż się za mnie..”
                  Tego zabronić mi nie możesz : )

                • Extazed 8 listopada 2011 o 2:51 am

                  Wiesz co, bardzo ładnie Ci odpisałem, ale na złość, komentarz mój nie został dodany. Jutro Ci odpiszę bo dziś trzeba już spać iść, w końcu z rana na uczelnie czas wyruszyć!
                  Dobrej nocy wszystkim

          • kosiardeyablos 9 listopada 2011 o 7:29 pm

            KLEKSY I ANAL-IZA ? Coś mnie tu nie tralala…..hahaha.

        • sebecx 7 listopada 2011 o 10:38 pm

          ..buku cholerny głąbie, choć już udowodniłeś sprawność posiadanych synaps popełniając infantylne wpisy… ale co tam …. może odpowiedz na pytanie GDZIE JEST SAMOLOT? … A GDZIE POWINIEN BYĆ?… I DLACZEGO TAK JEST?

          • jakisbuk 7 listopada 2011 o 10:54 pm

            też cie lubie 🙂

            • hjk 7 listopada 2011 o 11:34 pm

              no to „załatwiłeś” sebecksa „polityką miłości” jak PO 🙂

          • Extazed 7 listopada 2011 o 11:40 pm

            Na chłopski rozum jest tak dlatego, że nasz umiłowany rząd boi się postawić komukolwiek licząc w zamian na jakiekolwiek korzyści. Dzisiejszy świat, współcześni ludzie są tak popaprani, że powoli przestaje mnie cokolwiek zadziwiać. W dupie mam to co się dzieje na świecie. Zaczynam „żyć w zgodzie lokalnie”. Zamiast martwić się sprawami świata, powinniśmy zwrócić większą uwagę na problemy bezpośrednio nas otaczające, szerzyć dobro lokalnie, u siebie. A nie płakać nad czymś zza granicy a u siebie na rewirach mieć wszytko i wszystkich w dupie. Wielu tu takich.

            • unaMaga 8 listopada 2011 o 10:15 am

              @ extazed

              aha, czyli zaprzeczasz istnieniu zjawiska globalizacji ?
              przeczysz faktom ?
              namawiasz do udawania, że jej nie ma ?
              namawiasz ludzi do zamknnięcia oczu na fakty ?
              bo jak zamkniesz oczy to zjawisko nie istnieje czy tylko ty go nie widzisz ?
              przeszkadza ci ambicja ludzi szukających prawdy ?
              jesteś psychomanipulatorem o dość wysokim poziomie wyszkolenia
              to tylko świadczy o poziomie bloga
              idźże koleś mieszać gdzie indziej, nie wstyd ci robic tyle złego ?

              • Extazed 9 listopada 2011 o 1:01 am

                Paranoik.
                Cóż masz prawo nie rozumieć o czym napisałem.
                Jeżeli z powyższego mojego komentarza wywnioskowałeś, iż zaprzeczam globalizacji, to nie mamy nawet o czym rozmawiać.
                A te wyssane z palca oskarżenia to sobie idź rzucać na onet a nie tutaj. Śmieszne są ludziki twojego pokroju, na prawdę. Ubaw po pachy!

            • AQQ 8 listopada 2011 o 12:01 pm

              Własnie dlatego tak jest żle bo….
              „mieć wszytko i wszystkich w dupie. Wielu tu takich.”

  10. Jamal 7 listopada 2011 o 2:56 pm

    CEREMONIA W KAIRZE 11.11.11

    6 listopada 2011 roku

    Z OSTATNIEJ CHWILI

    Z uwagi na chwilowe problemy z zapewnieniem bezpieczeństwa Ceremonia w dniu 11 listopada 2011 roku została zawieszona. O dalszym rozwoju sytuacji będziemy informować na bieżąco.

    http://www.projekt-cheops.com/plain.aspx?languageId=1&menuId=138&sectionId=612&cmd=

    • ProjektChaos 7 listopada 2011 o 3:08 pm

      Najbliższy nowy termin Ceremonii : 11.11.2111 r.

      Zbiórkę złotych prętów rozpoczynamy już od wtorku, 08.11.

  11. STAŁY CZYTELNIK 7 listopada 2011 o 3:12 pm

    Polecam pasty do zębów bez fluoru.
    Fluor szkodliwy w paście każdy wie. Nie trzeba już nawet o tym pisać.

    Najniższa cena past bez fluoru na alle.gro: http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=11699037

    pozdrawiam wszystkich myślących i nie dających sobie zrobić z mózgu papki.

    Nie wiem jak wy ale ja czuję, że na świecie coś niedługo się rypnie. Jak żyję nie było jeszcze tak chorych czasów jak teraz. Co kolejny dzień świat mnie coraz bardziej przeraża.

    • TADEUSZ 7 listopada 2011 o 6:02 pm

      [b]dzięki STAŁY CZYTELNIKU za namiar

      Nienawidzę łazić po marketach i dawać się manipulować przez marketingowych ekspertów od wciskania klientom jak najwięcej niepotrzebnego chłamu.

      Wchodzisz po dwie rzeczy wychodzisz z dziesięcioma produktami

      A tak mam namiar, i se właśnie klikłem i kupiłem pastkę bez fluorku[/b]

      [u]takie komentarze to lubię, przynajmniej coś wnoszą.
      [/u]
      pozdrawiam

      • cipek 7 listopada 2011 o 10:44 pm

        Mycie zebow wszelka pasta szkodzi bardziej niz wodka !
        Niszczysz flore bakteryjna i przyspieszasz psucie sie zebow.
        Zobacz ,malpy i konie nie myja zebow i jakie zdrowe zabki maja,do dentysty tez nie chodza,zabki bielsze niz porcelanka .
        Zolte zeby maja tylko palacze ale nie tylko zeby bo i skore na twarzy..

        Czeste mycie skraca zycie !

        • hjk 7 listopada 2011 o 11:41 pm

          faktycznie takie głosy sie pojawiają, Tombak pisze np. tylko o czyszczeniu mechanicznym zebów z resztek pokarmu za pomoca sosnowej cienkiej gałązki zmiażdzonej na koncu.
          Szczotki zdzierają szkliwo i uszkadzają dziąsła powodujac ich choroby, wnikanie bakterii i innych patogenów, powodując chroniczny stan zapalny.
          Pasty trują, z wyjątkiem czysto naturalnych mieszanek skladników obojetnych lub prozdrowotnych. Podobno nalezy płukać rożnymi olejkami, itp.
          mam takiego kolegę, pedantem pod tym względem nie był, a i tak zęby mu się nie psuły w ogóle.
          zdarzają się ludzie, ktorzy nie widzieli dentysty do wieku 20-30 lat i maja wszystkie zdrowe zęby.

          • Stirlitz 8 listopada 2011 o 3:33 am

            szczera prawda -sprawdzone , jedzenie mięsa tez szkodliwe , jajka są bardzo zdrowe

      • Extazed 7 listopada 2011 o 11:42 pm

        Jak jesteś lemurkiem to kupujesz 10. Najśmieszniej jak robisz to świadomie a potem maz o to pretensje w cały świat

    • kosiardeyablos 9 listopada 2011 o 7:36 pm

      A mnie rozwala jak gnój po polu….tak czasem se myśle – A niech rypnie, raz a konkretnie, ja tam jestem gotów (po każdej burzy przecie świeci słoneczko). Może coś sie wreszcie zmieni !

  12. xx 7 listopada 2011 o 3:21 pm

    Czlowieku idz cholera jasna na lono natury zdalan od cywilizacji i zobacz to piekno ktore jeszcze nikt nie zepsul nie identyfikuj sie z tym co chore ale z tym co naturalne i piekne!!! Zapewniam cie jeszcze sa takie miejsca!!!!

    • STAŁY CZYTELNIK 7 listopada 2011 o 3:24 pm

      łono natury może o ok.
      ale żyć za coś trzeba, podatki coraz większe, ceny wariują, paliwo ciągle w górę, kłamstwa w mediach.
      i co z tego że na drzewka sobie popatrzę skoro w głowie mam myśli jak to wypłaty przeżyć

      pomyśl zanim coś napiszesz. łono natury owszem ale do garnka sobie go nie włożę

      • Hjk 7 listopada 2011 o 5:51 pm

        No niby nie wlozysz, ale moze coś ińńego dobrego znajdziesz albo ubijęsz czy zlowisz jakąś swieżynę 🙂

      • Grafik/Policjant 7 listopada 2011 o 8:41 pm

        A mleko i zborze produkuje się w fabryce w chinach?
        Kurde a ja całe życie myślałem że to dar natury?

      • kosiardeyablos 9 listopada 2011 o 7:40 pm

        A Łona do Niego :
        – Poułż rzesz ręke na mym-łonie….
        A Łon na to:
        – A co to je mymłon ?

  13. FAKIR 7 listopada 2011 o 3:24 pm

    To tylko wybrane.
    Był świetny filmik z pod Moskwy chyba z marca 2010, ale nie mogę go już odszukać.
    Samolot spadł identycznie jak opisywany w Smoleńsku i nic się nikomu nie stało. Wyciął pas drzew na długości około 300 metrów i stał na kołach prawie w całości
    tutaj inne podobne

    http://www.flightglobal.com/news/articles/pictures-dagestan-tu-154-crashes-at-moscow-350546/

    http://www.newsbcm.com/doc/220

    • FAKIR 7 listopada 2011 o 3:25 pm

      Szczególnie ten filmik jest ciekawy
      http://www.newsbcm.com/doc/220

      • FAKIR 7 listopada 2011 o 3:30 pm

        Zerknijcie tutaj
        http://www.avherald.com/h?article=4290127e&opt=6400

        O tym mówiłem. Podobny samolot. Był doskonały filmik ukazujący wycięte duże sosny, ale nie mogę go odszukać

        • FAKIR 7 listopada 2011 o 3:43 pm

          Tutaj jest jeszcze ciekawsza dyskusja na kilkanaście dni przed Smoleńskiem
          http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24005-2010_03_22_tu_204_awaryjnie_ladowal_pod_moskwa_sa_ranni-2.html
          Cytat:
          W Rosji trwa śledztwo ws. awarii samolotu Tu-204-100, do której doszło w ubiegły poniedziałek niedaleko moskiewskiego lotniska Domodiedowo. Zdaniem ekspertów samolot musiał awaryjnie lądować w lesie, bo załoga nie była w stanie posłużyć się urządzeniami nawigacyjnymi i postanowiła sterować maszyną z pomocą nawigatora GPS – informuje serwis kommersant.ru.
          Do zbadania tajemniczego wypadku powołano specjalną komisję, która poddała analizie m.in. czarne skrzynki rozbitego samolotu. Jej zdaniem, w czasie lotu nie doszło ani do pożaru, ani do wybuchu. Nie został też uszkodzony kadłub samolotu, a silniki Tu-204 pracowały aż do momentu zetknięcia się maszyny z ziemią.

          Członkowie komisji ustalili, że sytuacja w czasie lotu stała się krytyczna po tym, jak piloci przy lądowaniu z nieznanej dotąd przyczyny nie mogli skorzystać z nowoczesnego, całodobowego systemu nawigacji, w który wyposażony jest aeroport Domodiedowo. Pozwala on, nawet w najbardziej trudnych warunkach pogodowych, bezpiecznie wylądować. Ponadto może on współpracować nawet z autopilotem. W takim przypadku pilotowi wystarczy wziąć ster w swoje ręce, kiedy do ziemi pozostaje 30-50 m.
          Warunki pogodowe w nocy z poniedziałku na wtorek, kiedy doszło do wypadku, były skrajnie trudne. Z powodu gęstej mgły piloci Tu-204 niewiele widzieli. Ziemię mogliby zobaczyć zaledwie kilka sekund przed lądowaniem.

          • FAKIR 7 listopada 2011 o 3:45 pm

            CZYLI PRÓBA GENERALNA PRZED SMOLEŃSKIEM JAK SĄDZĘ???

            Czy antymaterialny przypadkiem o tym nie pisał w kwietniu 2010??? 🙂

            • ciul 7 listopada 2011 o 4:08 pm

              weźżesz człowieku sie ogarnij i przestań pitolić o antymaterialnym bezprzerwy i w kółko, antyreklamę sobie robisz panie antymaterialny

            • FAKIR 7 listopada 2011 o 4:24 pm

              Jeszcze raz powtarzam, że antymaterialny po raz pierwszy napisał w kwietniu 2010, że samolot został celowo wprowadzony „do lasu”, tam wylądował na kołach w błocie, a chwilę potem rozerwała go bomba.
              Widać było dokładnie, że koła ryły w błocie.
              Wybuch m.in. spowodował wywrócenie kół do góry i całkowitą rozpierduchę kadłuba.

              • gozdek 7 listopada 2011 o 5:30 pm

                http://englishrussia.com/2011/11/04/the-lucky-tu-154/#more-74596

              • sebecx 7 listopada 2011 o 10:42 pm

                ..już to raz wklejałem… proroctwo pewnego czarnego pastora…
                http://gloria.tv/?media=76338

                • hjk 7 listopada 2011 o 11:43 pm

                  nie wiem, po co to przywołujecie, te wszystkie sprawy były już przez pół roku od 10.04 przerobione na różnych blogach, jest cała biała księga pytan, na które dotad nikt chyba nie odpowiedział.

                • Extazed 7 listopada 2011 o 11:46 pm

                  Ile już tych proroctw różnego rodzaju było? Skończyłem liczyć po pierwszej 100.
                  Przepowiednie to czysta loteria. Każdy jest w stanie być prorokiem : ) Logiczna przepowiednia ma jakiś poziom prawdopodobieństwa, więc prawdopodobnym jest, że może się spełnić, ale nie musi. PROROCTWA TO CZYSTY PIC NA WODĘ! Kiedy to zrozumiecie?

              • Ktoś 8 listopada 2011 o 7:34 am

                W takim razie KTO I KIEDY TAK FIKUŚNIE POPRZYCINAŁ DRZEWA DO ZDJĘĆ? One były robione wkrótce po katastrofie a same drzewa cięte na wiele przed powinny wzbudzić jakieś komentarze ciekawskich.

    • choice 7 listopada 2011 o 4:16 pm

      dzięki fakir ale trochę szkoda że ekipa z niebieskiego dżipa z głównym dowodzącym guru jakimś.zbokiem teraz zamilknie..
      jakiś.zbok „kup sobie motor rozpedź sie do ponad 200 na godzine i niech cie trafi mucha”
      haha samolot w smoleńsku trafił na muchę co zmyliło pilota a później na gałęzie jakiegoś buka albo brzozy czy świerka rozszarpały go w drobny mak a strzały jakie strzały fake….

      • jakisbuk 7 listopada 2011 o 5:44 pm

        szkoda tylko ze waszych „mundroći” nikt nie popiera oprócz was samych 🙂

        • Hjk 7 listopada 2011 o 5:55 pm

          Bo na opinii „gupków” nam nie zalezy 🙂

          • jakisbuk 7 listopada 2011 o 6:03 pm

            no wiem – dla was wszyscy eksperci, specjaliści a nawet kpt. Wrona – to banda głupków – bo wy wiecie lepiej 🙂 – nie wypaliło antkowi z mgłą, helem, wybuchem bomby i bóg wie jszecze z czym to zawsze można sie do brzozy przyczepić która nie miała prawa tego skrzydła urwać i BASTA – w ostateczności na diabła – a tego to już nikt nie obali 🙂
            proponuje wnikliwie przejrzeć fotki ze smoleńska a napewno coś na kształt rogów sie znajdzie i bedziecie mieć rozwiązanie 🙂

            • choice 7 listopada 2011 o 6:07 pm

              a hahahaha „proponuje wnikliwie przejrzeć fotki ” ten typ jest lepszy niż gandzia

              • jakisbuk 7 listopada 2011 o 7:24 pm

                ciekaw jestem kto by zrobił hahahaha – gdybyś swoje rewelacje przedstawił np kpt. Wronie – mam nadzieję że widziałeś wywiad w którym odniósł sie do katastrofy smoleńskiej

                • sebecx 7 listopada 2011 o 10:47 pm

                  …a co Wrona może powiedzieć … zahaczył tupolewem o brzozę lądując w lesie, że go za eksperta ustawiasz? .. no ale dla chłopków roztropków to wyrocznia..

                • jakisbuk 7 listopada 2011 o 11:38 pm

                  a kogo mam słuchać jak nie pilotów ? księdza , wróźki czy blogowych „ekspertów” ?

                • hjk 7 listopada 2011 o 11:46 pm

                  A masz coś takiego jak rozum i próbujesz od czasu do czasu używać? 🙂
                  czy tylko „słuchasz expertów”?

                • kosiardeyablos 9 listopada 2011 o 7:48 pm

                  Co powie Wrona ? …Kra kra ! I tyle w temacie. Jest na świeczniku. Dostal prikaz nie wychyłki i sie nie wychyli. Ot co ! Ha ha….A co do Smoleńska to ja mam swoją wersje. Tylko nie chce jej przedstawiać, na razie…….

          • choice 7 listopada 2011 o 6:04 pm

            hjk nie obrażaj „gupków” są na wyższym poziomie od jakiesiowegobucka 😀

          • Extazed 7 listopada 2011 o 11:51 pm

            I wy nazywacie siebie oporem wobec NWO ? Nigdy bym wam swego życia nie powierzył. Wiesz czemu? Bo tak samo traktujecie ludzi jak oni, w sensie wymiany zdań. Zachowujecie się jak sekta, która nie dopuszcza odmienności poglądów, różnicy zdań, własnej opinii, nie rozumiecie, że ktoś może być nie doinformowany, albo najzwyczajniej nie rozumiecie że ktoś poszedł błędnym tokiem rozumowania – w zamian stosujecie szeroką gamę obelg, wyzwisk (często inteligentnych, często mniej inteligentnych). Zachowujecie się jak zagrożone zwierzę, które zdolne jest tylko do ataku. Co z umiejętnością słuchania, z umiejętnością rozmowy. To ma być alternatywa dla NWO? Takie podejście?
            Czy o to chcemy walczyć?

            • choice 8 listopada 2011 o 1:13 am

              Extazed@ jeżeli chodzi o mnie czekałeś szukasz ale dziury w całym nie znajdziesz „Co z umiejętnością słuchania, z umiejętnością rozmowy.” a no właśnie odpowiedziałeś sobie na pytanie jeżeli ktoś nie chce słuchać tym bardziej rozmawiać to kogo ty bronisz?? bacznie nadal się mi przyglądaj ale nie daj się ogłupić i otumanić „To ma być alternatywa dla NWO? Takie podejście? Czy o to chcemy walczyć?” nie możemy też trolom dezinformatorom z jakimś bucem na czele klaskać i przytakiwać którzy twierdzą większość do leczenia, spiskowcy jasnowidze a wokoło same szatany i to mają być argumenty to ja cię proszę. Masz jakiś nie wyjaśniony żal do mnie otwórz nowy post i wal bezposrednio a nie pod lada moment awansującym sbekiem bo znowu ci przykleję łatkę żeście kompany.. Modlić się za zmarłych nie ma sensu za żywych prędzej żeby zmienili swoje postępowanie na lepsze.. a i z jakiej racji mam zapomnieć zamach? to ty może zmień blok będzie łatwiej ja szukam prawdy i ten blok mi w tym pomaga i od tego jest.

              Dużo jest świeżaków nie obeznanych w temacie więc czytają ten blok nie są wstanie wywnioskować kto mówi prawdę a kto nie, a takie palanty jak esbuk potrafią zmienić ich tok myślenia jednym wpisem poprzez zwykłą szyderę że jesteśmy chorzy umysłowo itd. bez podawania argumentów.

              Zadałem kilka krotnie jemu pytanie co tu robi? odpowiedział że czyta to bo jest blok zabawniejszy niż telewizja i ma z nas ubaw aha i bądź tu zdrów chłopie.. czytałeś jego wpisy czy tylko czekałeś aż pojawi się mój?

              • Aśka 8 listopada 2011 o 1:58 am

                Też się zastanawiam, czy te wpisy nie powinny być kasowane. Bo tak jak piszesz choice, ci którzy nie bardzo orientują się w temacie nie potrafią odróżnić, co jest rzetelną informacją, a co wygłupem, celową dezinformacją, czy żartem. Blog traci na wiarygodności.

                • Extazed 8 listopada 2011 o 2:12 am

                  Blog straci na wiarygodności jak komentarze takie będą usuwane. To będzie jawna cenzura, a wszyscy wiemy z czym się to kojarzy. Po to każdy(?) ma rozum aby z niego korzystać i oddzielać rzetelną informację od dezinformacji itp. Nikt ideałem nie jest, więc niekiedy interpretacja jest błędna, ale takiemu człowiekowi należy błędny wytknąć i pomóc mu zrozumieć błąd, a nie obrzucać błotem. Nie sądzisz?

              • Extazed 8 listopada 2011 o 2:09 am

                Wow! Nie wiedziałem, że weźmiesz to, aż tak do siebie. Po pierwsze mój post był skierowany do wszystkich z powyższej dyskusji zarówno do jakisbuk do sebka i do całej reszty więc nie schlebiaj sobie i nie rób z siebie męczennika. Mówiąc o umiejętności słuchania i rozmowy mam na myśli uczłowieczoną formę kontaktu międzyludzkiego, jak pomyślisz to zrozumiesz czemu tak napisałem. Staram się nie dawać ogłupiać, starajcie się i wy. Skąd masz 100% pewność, że Cię ktoś w konia nie robi? Czyż ‚szatan’ nie ma umiejętności z każdego kłamstwa prawdę zrobić?
                Nie chodzi tu o przytakiwanie i o klaskanie, oj nie nie. Przeczytaj jeszcze raz mój post i spróbuj zinterpretować to poprawnie. Jak Ci się nie uda to Cię oświecę co miałem na myśli.
                „Większość do leczenia” nigdy ale to nigdy tak nie napisałem – użyłem tego stwierdzenia wobec Pana Zenobiusza (czego żałuję i za co przepraszam, gdyż był to wyraz niepohamowania
                i zbędnej agresji) oraz wobec ks. Natanka czego nie żałuję i swe zdanie w tej sprawie podtrzymuję.
                „Spiskowcy jasnowidze” – bardziej pasowałoby pseudo prorocy. I tutaj mojego zdania nie zmienisz gdyż sam sobie odpowiedz ile to sensacji było tu publikowanych, ile przepowiedni wszelakiej maci z zakamarku naszego globu, ile proroctw od ZAUFANYCH ŹRÓDEŁ ITP
                i co? i ch** z tego! : )
                „wkoło same szatany” – tego mi nie przypisuj, gdyż nigdy się tak nie wyraziłem, nawet nigdy tak nie pomyślałem o ludziach odwiedzających tego bloga. Ale sam powiedz, faktem jest, że zło otacza nas zewsząd.
                Nie są to ‚argumenty’ tylko wypadkowa moich obserwacji nie tylko z tego bloga ale z różnych stron o podobnej tematyce. Wydaje mi się, że nie tylko ja to zauważam. Może wypadałoby schować swoją dumę i wybujałe ego do kufra i zastanowić się nad tym?
                Nie mam niewyjaśnionego żalu do Ciebie, krzywdy mi nie zrobiłeś, zła mi nie wyrządziłeś. Poza tym ‚walę’ bezpośrednio do wszystkich i nie potrzebuję tworzyć osobnego posta, gdyż mój komentarz dotyczył powyższej dyskusji między innymi.
                „lada moment awansującym sbekiem” poważne oskarżenie, pozostawię bez komentarza

                „Modlić się za zmarłych nie ma sensu za żywych prędzej żeby zmienili swoje postępowanie na lepsze..” Ty tak uważasz, ja uważam inaczej. Różnica poglądów. Modlitwa za zmarłych jest wyrazem intencji, aby ich dusze odnalazły upragniony spokój. Jesteś człowiekiem wierzącym?

                „a i z jakiej racji mam zapomnieć zamach?” z żadnej, gdyż zapomnieć nie można.
                Pamięc = przede wszystkim należyty szacunek dla ofiar. A Wy robicie z tego szopkę – tak jest w moim odczuciu i tego nie zmienisz. Mam prawo do swojej opinii na ten temat.

                „to ty może zmień blok będzie łatwiej ja szukam prawdy i ten blok mi w tym pomaga i od tego
                jest. ” Blog jak już coś bo w bloku można mieszkać, blok może być A4 itp. I może bloga nie zmienię bo lubię tu zaglądać jak już pisałem wcześniej nie raz i szanuję Pana Marka za ciężką pracę, a to , że nie podobają mi się jego niektóre niusy, to już nie twój problem tylko mój i mam prawo to opisać co mi się nie podoba i co mnie frustruję. Nie jest to blog pokroju „tylko dla tych którzy bezkrytycznie przyjmują wszystko za prawdę”. Ale zauważyłem, że coś nas jednak łączy, miannowicie ja również szukam prawdy, może i znajdujemy się na różnych odcinkach trasy, może i szukamy jej w odmienny sposób, ale zamiast obrzucać się błotem, może nauczymy się krytykować i krytykę przyjmować hm?

                „Dużo jest świeżaków nie obeznanych w temacie więc czytają ten blok nie są wstanie wywnioskować kto mówi prawdę a kto nie, a takie palanty jak esbuk potrafią zmienić ich tok myślenia jednym wpisem poprzez zwykłą szyderę że jesteśmy chorzy umysłowo itd. bez podawania argumentów.”
                Taki świeżak, swoim świeżym spojrzeniem może mieć niekiedy rację, z racji większego obiektywizmu. : ) Swoją drogą negując „świeżaków” zamykasz się w szczelnym pudełeczku. Mam nadzieję, że Ci tam dobrze : )
                Chorzy umysłowo nie jesteście, bo to pewnego rodzaju hobby można nazwać wszystkie te sensacje itp. natomiast przejawia się niekiedy paranoja.

                „Zadałem kilka krotnie jemu pytanie co tu robi? odpowiedział że czyta to bo jest blok zabawniejszy niż telewizja i ma z nas ubaw aha i bądź tu zdrów chłopie.. czytałeś jego wpisy czy tylko czekałeś aż pojawi się mój?”

                Każdy odwiedza ten blog z różnych pobudek. Dlatego tu tak ciekawie.
                I po raz drugi apeluję: nie schlebiaj sobie, bo nie czekałem na twojego posta. Czytałem jego posty i mój komentarz którym się tak oburzyłeś jest również skierowany do NIego.

                Serdecznie pozdrawiam wszystkich bez wyjątku ; )

                • choice 8 listopada 2011 o 2:59 am

                  „Po pierwsze mój post był skierowany do..” to jak czytasz tego bloga z partyzantki to nie kieruj go do wszystkich tylko odzywaj się pytany bo znowu jesteś nie kumaty w rozmowie i czytaj ze zrozumieniem „Większość do leczenia” nigdy ale to nigdy tak nie napisałem” owszem bo są te i inne słowa sbuka który pewnie wiesz albo i nie wiesz bredzi jak otumaniony i robi polewkę osobom które naprawdę zamieszczają tutaj dużo ciekawych rzeczy

                  „lada moment awansującym sbekiem” poważne oskarżenie, pozostawię bez komentarza – i tak powinieneś potraktować cały wpis bo buczek pierdoli trzy po trzy a ty to teraz popierasz……..

                  reszty nie komentuję bo się rozpisałeś ale nie koniecznie z sensem przynajmniej tyle że czasami coś zdarzy ci się przemyśleć i powiesz coś ciekawego ale nie pochlebiaj sobie należy to do rzadkości..

                • Extazed 8 listopada 2011 o 3:28 am

                  Cóż choice rozczarowałeś mnie. Jednak brak Ci odwagi i honoru by odpowiedzieć z sensem i konkretnie. Zobacz jak ja ładnie odpisałem. Brak Ci argumentów? Słów? Czemu ? Bo zabolało i dobrze. Ja sobie nie pochlebiam w przeciwieństwie do Ciebie, więc nie przypinaj mi twoich własnych cech ok? Nie bądź pipka i odpisz jak mężczyzna albo zamilcz na wieki i zostaw mnie w spokoju i pozwól pisać. Albo wóz albo przewóz. Wybór pomiędzy oznacza totalne otępienie intelektualne. : )
                  Odzywać się tutaj będę kiedy mi się spodoba i nie tobie o tym decydować.
                  W rozmowie jestem kumaty bo czytam każdy wpis od dechy do dechy i rozumiem o czym piszecie. Dziecko by zrozumiało. Za to ty nie zrozumiałeś o co mi chodzi i to już nie mój problem, ja wyjaśniłem wszystko powyżej. Jak nie rozumiesz to nie moja wina tylko twojego małego móżdżku, prawda w oczy kole, przykro mi.
                  Owszem jakisbuk pieprzy 3 po 3 bardzo często tak samo jak i ty więć nie bądź taki chop siup do przodu. Zgadzam się z kim chce i czym chce więc powiem Ci, że nie robisz na mnie żadnego wrażenia.
                  Peace

                • unaMaga 8 listopada 2011 o 9:51 am

                  @ extazed

                  szacunek dla tragicznie zmarłych wyraża się poprzez szukanie prawdy o przyczynach
                  ich śmierci , a nie poprzez ciszę i zapomnienie.
                  Ciszy w tej sprawie to by chcieli wykonawcy eliminacji opozycji,
                  przecież taki był ich cel (uciszenie tych co mają inne zdanie)
                  Nigdy byś nie chciał ciszy na trumną osoby ci bliskiej, gdyby ta została zamordowana
                  w niejasnych okoliczniościach, ale chciałbyś jej wyjaśnienia. Ofiary ze smoleńska cię
                  nie obchodzą, brak ci nawet elementarnej kultury i szacunku dla innych.
                  Namawiasz do ciszy = jesteś manipulatorem i to dobrze wyszkolonym trollem

        • choice 7 listopada 2011 o 5:59 pm

          za to wypociny jaskiniowegobuca powalają na kolana 😀
          no wykaż się sprytem i wyszukaj na łónecie nowe mąłdroci i wklej albo podaj argument ale nie taki jak ostatnio że pierdolnąłem śmiechem i miałem grzanie z ciebie cały dzień…..

          • jakisbuk 7 listopada 2011 o 6:08 pm

            a ty sie zwróć do linii lotniczych z objaśnieniem że kazdy samolot może ladować w lesie i nie ma prawa sie rozbić – bo to chyba chcecie tu udowodnić – myślę ze od tej pory wszyscy pasażerowie bedą wniebowzieci a linie lotnicze odetchną z ulgą – życzę powodzenia 🙂

            • choice 7 listopada 2011 o 6:35 pm

              „a ty sie zwróć do linii lotniczych z objaśnieniem” a toć ci argument teraz tak to odwracasz miałeś we wcześniejszym artykule podane pytania co do katastrofy i mogłeś się wykazać swoją inteligencją ale dla ciebie za dużo czytania a i jeszcze więcej myślenia..
              „życzę powodzenia” mi nie życz a nawet takiego powodzenia od ciebie nie potrzebuje.
              zapytam się ciebie co tu robisz jaki jest twój cel? czy byłeś tak mądry że forum na łonecie to za wysokie progi dla ciebie i szukasz coś co zrówna się z twoim poziomem to pomyłka!! czy masz jakiś inny cel??
              Albo jesteś trolem albo dezinformatorem bo piszesz bzdury naśmiewając się z wszystkich wokoło nie odpowiadając na pytania a nie argumentując. Jak już cię nikt na poważnie nie traktuje zaczynasz robić podchody z delikatnym lizaniem rowa, dla mnie jesteś 15 letnim przygłupem chyba że 50 letnim capem to współczuje jeszcze bardziej w takim wieku być tak ograniczonym graniczy z cudem i nie zmienię zdania zawszę będę miał z ciebie zdrową polewkę…..

              • jakisbuk 7 listopada 2011 o 6:45 pm

                no cóż – kto tu z kogo ma polewkę to ja wiem 🙂 – idiotyzmy jakie można tu wyczytać są lepsze niz kabarety w tv 🙂 – a ponieważ lubie sie pośmiać to tu zagladam

                zaprosiłeś mnie do dyskusji to sie odezwałem – jasnowidzu 🙂
                hehehehe

                PS. dla twojej informacji nie jeżdżę niebieskim dżipem tylko czarnym fordem mustangiem 🙂

                • choice 7 listopada 2011 o 7:06 pm

                  japierdu stary jesteś chodzącym zbłazem próbującym wszystko tutaj opisane osmieszyć lub zmylić. Jeżeli jest coś idiotyzmem to można to łatwo podważyć.. a wszyscy wokoło to albo jasnowidze albo chorzy umysłowo a żeby powiedzieć że jesteś debilem nie trzeba być jasnowidzem wystarczy poczytać twoje ambitne komenty.
                  over..

                • zenobiusz 7 listopada 2011 o 7:16 pm

                  Czy uda się na świecie zebrać milion podpisów w obronie życia Asii Bibi, czekającej w Pakistanie na egzekucję za wierność Chrystusowi?
                  http://zenobiusz.wordpress.com/2011/11/07/kto-ratuje-jedno-zycieratuje-wszechswiat/

            • ALFA 7 listopada 2011 o 9:01 pm

              jakisbuk a to tyś ten co może 3x na p…. ale zapomniał o 4 tj pierdnąć.

              • jakisbuk 7 listopada 2011 o 9:49 pm

                o tych sprawach wokół rowu to mozesz pogadać z expertem – choisem 🙂

                • hjk 7 listopada 2011 o 11:55 pm

                  Z tego co pamiętam ten słynny samolot z lasów Kabackich tez lądował w lesie, ale kadłub zdaje się i tak pozostał cały, tylko skrzydła pościnało…
                  Przy takiej masie i prędkości drzewa w porównaniu ze stalą czy dzis duraluminium sa jak zapałki. Dzrewo moze stawić opor tylko w jakiejś ostatniej fazie, jak samolot juz wytraci energię prękość i jedzie po ziemi, gdzie pień jest gruby i mało sprężysty. Tak naprawdę drzewa działają jak amortyzatory, nawet na autostradach sa chyba takie boczne pola ze słupków, gdzie mozna wjechać jak komus wysiądą hamulce i go zatrzymają. W kazdym razie coś takiego pokazywali na jakimś filmie.

          • Extazed 7 listopada 2011 o 11:53 pm

            Jak dzieci w podstawówce się zachowujecie. Pogratulować szacunku dla drugiego człowieka : )
            Trzymajcie tak dalej, a z pewnością plany NWO zostaną zniweczone!

            • choice 8 listopada 2011 o 2:19 am

              przedszkole? jak widzę to kolegę jaskiniowego trzymasz za rączkę i w kółeczku tańczysz czy mnie oczy mylą ?? a co do tekstu „i cała reszta pseudo specjalistów” masz wyłączność na wiedzę i uważasz resztę za tępe strzały? czy może traktujesz tą wiedzę jak koszmosz nie do ogarnięcia a ja ci powiem że wszystko co wymyślił człowiek możesz się tego nauczyć pobielić i ulepszyć i znam wiele ludzi którzy zmieniali swoje zawody kierunki studiów np matematykę na medycynę i uwierz mi że są nie do zastąpienia w swoim zawodzie.
              Jest tysiące pytań co do katastrofy i ci twoi experci bredzą tak jak ci pod sklepem z czerwoną armatą w ręku….

              • Extazed 8 listopada 2011 o 2:46 am

                Nie przedszkole a szkoła podstawowa – parę lat różnicy, ale może to pierwsze jednak byłoby odpowiedniejsze. Powtarzam raz drugi jakisbuk nie jest moim kolegą i mój komentarz odnosił się również do niego.
                Nie uważam abym miał wyłączność na wiedzę bo nikt monopolu na to nie ma. Nikogo nie uważam za tępaka. Określenie pseudo specjaliści ma oznaczać ludzi, którzy wypowiadają się na dany temat jakby wszystkie rozumy pozjadali obrażając wszystkich o odmiennym zdaniu, zachowujący się w sposób że ich racja na górze reszta na dnie; Nie traktuję ‚tej wiedzy’ jak „koszmosz”. Co do części drugiej twej wypowiedzi wyłączając ostatnie zdanie – też tak uważam. Jak sam zauważyłeś skończyli studia w danym kierunku – takie osoby mogą uważać się za specjalistów. Jeżeli jest tu ktoś po szeroko rozumianym ‚lotnictwie’ bo o to się za pewne Tobie rozchodzi, a ja podważyłem jego argumenty to zwracam honor, gdyż ja specjalistą nie jestem, i komentuję jedynie tak jak ja to czuję.
                A teraz perełka: pytań są tysiące fakt. Ale do jasnej cholery jacy moi specjaliści? Nie mam swoich faworytów, rozstrzygam w swoim mniemaniu jedynie czyja wersja jest bardziej prawdopodobna a czyja nie.

                Weź Panie choice wrzuć na luz, spuść z tonu bo widzę za daleko zagalopowałeś i pozwalasz sobie za dużo. Nie zagniesz mnie na tym co piszę, nie sprowokujesz mnie do ‚agresji’ słownej, nie wciągniesz mnie w obelgi jak jakisbuk’a i rzeszę innych gości – więc daruj sobie już te ataki na mnie bo one mi osobiście zwisają jak dwa piękne jądra (cóż za porównanie), natomiast nie pozwolę by publicznie mnie atakowano, i zawsze odpowiem na twe zarzuty, ale jak widać w sposób należyty i kulturalny. Może się czegoś ode mnie nauczysz, Ty mój buńczuczny awanturniku.

                • choice 8 listopada 2011 o 3:42 am

                  „Weź Panie choice wrzuć na luz..” po pierwsze bez Pan nie lubię tego określenia mając nawet 30 na karku,a po drugie a gdzie tu jakieś ataki widzisz na ciebie czy na innych? na jakisbuk padły wyzwiska ale jeżeli ktoś szydzi z wszystkiego co tu jest pisane i wszystkich co tu piszą to chyba powinien się liczyć z krytyką? tym bardziej jego płytkie filozofowanie a ty ciągle że do ciebie pieje.
                  „natomiast nie pozwolę by publicznie mnie atakowano,” o! to poczytaj sobie komentarze sbuka i masz już odpowiedz po co cała ta nagonka
                  „Ty mój buńczuczny awanturniku.” aż tak bardzo źle mnie odbierasz 😀

                • jakisbuk 8 listopada 2011 o 4:38 am

                  choice – przypomnę Ci tylko że to nie ja wyskoczyłem do ciebie z „łapami” – tylko ty robisz sobie osobiste wycieczki – wiec skoro wywołujesz mnie do odpowiedzi to ja odpowiadam i to zniżając sie do twojego poziomu – bo najpier wyzywasz kogoś od agentów głupków chamów itp a potem żądasz jeszcze odpwowiedzi na twoje chore przemyślenia – wiec wybacz – jeszcze raz ci powtórze „waż słowa – nie bedziesz miał problemów” bo w realu za taki tekst z jakim wyskoczyłeś do mnie dostał byś kultularnie w pysk i już byś pytań nie zawadał 🙂 ja aż taki kultularny jak Extazed nie jestem 🙂 ale miejsce w szeregu mogę Ci wskazać 🙂 a jak masz za dużo testosteronu to albo sobie znajdź babe albo kup worek do boksowania – z pewnością wyjdzie ci to na zdrowie – pozdrawaim 🙂

                • choice 8 listopada 2011 o 10:55 am

                  Waż slowa hehe „przypomnę Ci tylko że to nie ja wyskoczyłem do ciebie z „łapami”” za to wyskoczyłeś z mordą do ogółu zachowujesz się jak trol zaczepiasz wyśmiewasz prowokujesz a odpowiedzi normalnych od ciebie zero i o czym mam z tobą rozmawiać? jesteś błaznem więc jedziesz dalej…

    • choice 7 listopada 2011 o 4:31 pm

      Katastrofa lotu Air France 296Q miała miejsce 26 czerwca 1988 podczas pokazów lotniczych na lotnisku Miluza – Habsheim. Podczas pokazowego lotu na małej wysokości samolot Airbus A320-111, wiozący zaproszonych gości i dziennikarzy, zawadził o drzewa i runął do lasu otaczającego lotnisko. Zginęły trzy osoby.

      • Grafik/Policjant 7 listopada 2011 o 6:30 pm

        Pisałem o tym…

        • choice 7 listopada 2011 o 6:38 pm

          spóźniony zapłon zauważyłem po nie w czasie 🙂

          • jakisbuk 7 listopada 2011 o 6:59 pm

            ciesz sie że nie jesteś saperem 🙂

            • choice 7 listopada 2011 o 7:07 pm

              jestem drwalem!!

              • jakisbuk 7 listopada 2011 o 7:14 pm

                i specjalistą od katastrof lotniczych 🙂 o jasnowidzeniu już nie wspomnę – hehehehee

                • rabarbarek 7 listopada 2011 o 8:09 pm

                  jakisbuku , nie trzeba byc jasnowidzem , zeby kojarzyc fakty i posiadac umiejetnosc samodzielnego myslenia. Wydaje sie , ze w wypadku katastrofy smolenskiej [ ostatniego ladowania na Okeciu rowniez] nie trzeba byc specjalista od katastrof lotniczych , zeby wyciagnac jakies wnioski. Przeciez doskonale wiesz , ze spece od wypadkow lotniczych w Rosji i Polsce zmieniali wersje wypadku co najmniej 5 razy. Wiec pytam , jakimi sa specjalistami jesli nie potrafia odczytac zapisow z czarnej skrzynki, jesli nie potrafia podac wysokosci na jakiej lecial samolot , o co i gdzie zahaczyl. Odpowiedzi na dziesiatki innych pytan tez byly zmieniane lub pozostaly bez odpowiedzi. Wiec akurat choice jest bardziej wiarygodny niz te wsystkie komisje Anodiny , Klicha i reszty.

                  A teraz cos z dziedziny jasnowidzenia a raczej wykorzystywania pewnych wieszczych tekstow przez milosciwie panujace nam sily NWO. Moze przypadek , a moze perfidia.

                  Otoz samolot prezydencki TU-154M mial boczny numer 101.

                  Jesli ktos czytal Owella , 1984 , to wie , ze wlasnie pokoj oznaczony numerem 101 , wykorzystywany byl do tortur przez sily NWO. Zamknieto i torturowano tam czlowieka , ktory przyznal , ze nienawidzi Wielkiego Brata. Uznany za oblakanego , zostal tam zamkniety i poinformowany przez oprawce , ze w pokoju tym znajduje sie najgorsza rzecz na swiecie.

                  Pasazerow TU-154 , 101 nikt o tym nie poinformowal.

                • jakisbuk 7 listopada 2011 o 8:52 pm

                  rabarbarek – jeżeli dla ciebie „choice” który poisze między innymi tak „robić podchody z delikatnym lizaniem rowa” – no cóż 🙂 – moze blizej sie poznajcie 🙂 – bo po co czytać wypowiedzi EKSPERTÓW – pilotów i innych którzy posiadaja wiedzę
                  jak można sie zająć „lizaniem rowa” 🙂

                • choice 7 listopada 2011 o 9:00 pm

                  „robić podchody z delikatnym lizaniem rowa” te słowa były do ciebie sbuku przypomnę też o smutnym i monotonnym twoim trolowatym pierdoleniu i nie odpowiadaniu na na pytania

                • jakisbuk 7 listopada 2011 o 9:24 pm

                  choice – wiem że te słowa „robić podchody z delikatnym lizaniem rowa” – były do mnie – ale to ty ich użyłeś ekspercie od rowów 🙂 – w jakich to szkołach bywałeś że używasz takiego języka – bo mnie on jest obcy

                • rabarbarek 7 listopada 2011 o 9:54 pm

                  jakisbuku, widze po Twojej nerwowej reakcji, ze ksiazki nie czytales , wiec radze Ci przekartkowac ja chociaz.

                  A Twoja przypadlosc mozna leczyc , tylko trzeba zauwazyc problem.

                  A tu kilka ciekawych zagadek na wieczor , gdybys jednak zauwazyl , ze nie wszystko co ci pokazuja na szklanym ekranie jest prawda.

                  video http://www.youtube.com/watch?v=hWGa7tPbXMo

                • jakisbuk 7 listopada 2011 o 10:12 pm

                  rabarbarek 7 Listopad 2011 o 9:54 pm

                  ja nie ogladam TV – wiec nie bredź 🙂

                • choice 7 listopada 2011 o 10:18 pm

                  oj trafiłem z lizodupem w samo sedno że tak do tego powracasz aż przyjemnie mi się czyta jak się wpieniasz 😀 …. szkół trochę pokończyłem i pewnie z nimi się nie spotkasz bo u ciebie z czytaniem jest ciężko a już nie wspomnę o analizie jakiegokolwiek tematu i wyciągnięcie sensownych wniosków……

                • jakisbuk 7 listopada 2011 o 10:23 pm

                  choise – tak tak – trafiłeś, tylko że we własną stope 🙂 a może i rów 🙂

                  a następnym razem waż słowa – nie bedziesz miał problemów 🙂 i nie rób z własnej gęby ścierki

                • Extazed 7 listopada 2011 o 11:57 pm

                  rabarbarek i cała reszta pseudo specjalistów :
                  Ten się nie myli co nic nie robi. Wersja mogła być zmieniana z powodu ustalania nowych okoliczności. To nie jest jak na filmach czy serialach! Taka analiza zajmuje dużo czasu, wysiłku, pełna jest błędnych tropów. Z chęcią bym zobaczył Was w akcji, jak radzicie sobie z szukaniem przyczyn owej katastrofy, albo chociażby innej. Stawiam piwo, że nawet nie zbieralibyście dowodów, tylko od razu rzucili oskarżenie w stronę rządów, NWO itp. itd. bo: tak najprościej : )

                • rabarbarek 8 listopada 2011 o 12:58 am

                  Extazed, przelec sie po blogu i zobacz wpisy „kolegi” . Twoj tez niewiele od nich odbiega. Niewazne co by bylo gdyby , wazne jest to w jaki sposob oszukiwano nas, rodziny poleglych i caly swiat. Cale dochodzenie , od poczatku , to byla kpina w zywe oczy i wiesz o tym dobrze tak jak i ja wiem. [ nie pretendujac do roli zadnej specjalistki]

                  A w sprawie szczesliwego ladowania samolotu na lotnisku Okecie mowi sie niby duzo, a w sumie niewiele szczegolow technicznych wychodzi na jaw. Na przyklad na pytanie dlaczego samolot nie wrocil do Newarku jest dosc prosta odpowiedz. Samolot ma 3 systemy hydrauliczne . Po wylocie z lotniska w USA komputer pokazal problem w centralnym systemie . Dwa pozostale byly w porzadku. Slowem kluczowym jednak w tym wypadku jest slowo centralny” . Kapitan wiedzial , ze akurat w tego typu samolocie paliwo moze byc spuszczone tylko i wylacznie z systemu centralnego. Wiec , gdyby zawrocil, chodzilo w gre ladowanie z pelnym bakiem Sa to tony paliwa i zeby je spalic samolot musialby latac kilka godzin w powietrzu. Mysle , ze pilot zdal sobie sprawe z tego ,ze „awaria” moze miec ciag dalszy . Pozar, ktory mogl wybuchnac przy awaryjnym ladowaniu z pelnym bakiem bylby nie do opanowania.

                  Na stronach opisujacych techniczne aspekty wypadku , mowi sie o ” multiple system failure”

                  Dopiero 30 minut przed ladowaniem w Warszawie pilot przekonal sie , ze podwozie nie otworzy sie. Ani przednia czesc ani dwie tylne. Wysle za chwile strony , zeby ” specjalisci” madrzejsi ode mnie mogli przeczytac . I nie pisze tego zlosliwie , tylko wiem , ze sa na stronie osoby dla , ktorych teksty techniczne nie sa czarna magia.

                  W sytuacji , kiedy nowe szczegoly wychodza na swiatlo dzienne , manewr ladownia w wykonaniu kapitana Wrony nabiera nowych wymiarow. Czytalam , wypowiedzi pilotow , ktorzy twierdza , ze choc ladowanie takie cwiczy sie w szkolach , to tak perfekcyjnie wykonanego , jeszcze nie widzieli . Twierdza , ze byc moze video z tego ladowania znajdzie sie kiedys w szkolach lotniczych. Podobny wypadek mial miejsce w Rosji w 2008 roku , ale w tamtym przypadku samolot zostal komletnie zniszczony.

                • rabarbarek 8 listopada 2011 o 1:21 am

                  Link i troche danych technicznych

                  http://www.klfy.com/story/15935037/stricken-polish-boeing-made-flawless-landing

                • Extazed 8 listopada 2011 o 2:18 am

                  Oszukiwał nas rząd i nadal to robi tutaj masz 100% rację rabarbarku. Natomiast jest gro specjalistów, ludzi mających na ten temat pojęcie, pasjonatów, hobbystów itp. którzy twierdzą, że do owej katastrofy mogło dojść. Ja nie neguję zamachu, ale sam powiedz, jak my zwykli szarzy ludzie jesteśmy w stanie dociec prawdy? Jeżeli był to zamach to został przygotowany z taką precyzją, że jeżeli ktoś z „wewnątrz” nie puści pary to cała reszta pozostaje gruuubym domysłem. Dlatego apeluję o poświęcenie więszkej uwagi ofiarom i oddanie im należytego szacunku poprzez nie rozdrapywanie co chwila ledwo zrośniętej rany! : (

  14. KrisT 7 listopada 2011 o 3:24 pm

    ZDROWIE-ZDROWIE-ZDROWIE
    pasty bez fluoru mozna kupic w sieci Kaufland, „Rebi Dental” nie dośc ze tansze to jeszcze bez tej trucizny, są dwie odmiany ziołowa i wybielajaca. Ceny nie pamietam, podam pózniej, Stały czytelniku czy aby to nie autoreklama? Mam jedno ale, do ceny nalezy doliczyc koszta wysyłki i wtedy cena pasty wcale nie jest najnizsza!
    Popatrzcie ponizej i pomyslcie czego POplecznik tak szczerzy ząbki??http://ryszard.opara.nowyekran.pl/post/36650,wo-gehen-sie-herr-tusk
    Jakby dorobic „chmurke”moznaby wpisac-„ehy, dobrze całowałem w pupe co?” lub „ehy… dobrze jeszcze bardziej im dop… srubke…”

    • Extazed 8 listopada 2011 o 12:46 am

      Dzięki za info, pozdrawiam : )
      Peace and love for everyone!

  15. nowy84 7 listopada 2011 o 3:41 pm

    Czy YU-55 ma coś wspólnego z alarmowym „testowym” sygnałem FEMA 9 listopada??

    http://rense.com/general95/astr.htm#

    • hjk 7 listopada 2011 o 11:58 pm

      no, no, to by sie składało…

      • hjk 7 listopada 2011 o 11:59 pm

        niby :”próbny alarm” a tu prawdziwe „buuum”!!
        tak było z wTC, LONDYnem i chyba Madrytem…

  16. Lamacz Matryc 7 listopada 2011 o 3:59 pm

    Jestesmy u progu cywilizacyjnego „rozkwitu” wahadlo doszlo do poziomu kulminacyjnego i juz lada moment zacznie bieg w odwrotnym kierunku.Ja osobiscie wiem ze nie chce nic materlialnego z tej planety,staram sie calkowicie wytracic pierwiastek zwierzecy ktory jest w nas i ktory wlasnie doprowadzil nas do punktu w jakim obecnie jestesmy.Wywyzszam idealy braterstwa,milosci,wolnosci osobistej i prawa do zycia ktorym JESTESMY.Planeta ktora zamieszkujemy jest planeta ewolucyjna a naszym zadaniem jest wypalic w sobie zwierzecy pierwiastek tak by moc duchowo wzniesc sie na Boskie idealy i stac sie prawdziwie Synami i Corkami Boga.Ukazal nam to Jezus i wielu innych Mistrzow.Wielu z nas juz to zrozumialo i ich marsz tu na tej planecie dobiega konca a rozpozciera sie przed Nami wieczna przygoda wznoszenia sie w doskonalosci.Namaste Bracia i Niech się nie trwoży serce wasze !!!!

    • ciul 7 listopada 2011 o 4:14 pm

      pogadaj z fakirem świrze

      • jaś 7 listopada 2011 o 8:42 pm

        A ty z koniem cwelu

    • cipek 7 listopada 2011 o 10:53 pm

      Czys ty glupi ?
      Jezusa widziales ? chyba na obrazku.
      Nie wciskaj ludziom ciemnoty jak jeden proboszcz ,ktorego dzisiaj tefalen pokazal bez twarzy.

      • Extazed 8 listopada 2011 o 12:00 am

        Tak tak, standardowo ataki, obelgi, wyzwiska a Panowie/Panie nawet nie wczytali się w to co napisał Łamacz Matryc, a ma 100 % rację. W którym miejscu napisał że widział Jezusa?
        Zachęcam Panów do wzięcia lekcji z czytania ze zrozumieniem.

  17. Hjk 7 listopada 2011 o 5:45 pm

    Powinni montowac swoje,ale po co, jak są fabryczne? Zreszta moze podpieli dodatkowo cos naszego. Ale po tym, co pokazala nasza „wladzunia” po smolensku tylko czlowiek naiwny moźe sadzic, ze ktos powazny cos nam powierzy czy zostawi do zalatwieńia.

    • hjk 8 listopada 2011 o 12:01 am

      chodziło o montowanie własnych „czrnych skrzynek” Przez LOT w zakupionych samolotach, a nie, by je tam potem gdzieś ciągać w razie czego po zagranicach…

  18. bodo 7 listopada 2011 o 6:16 pm

    niewiem czy juz bylo ale jezeli nawet to chyba nie zaszkodzi..

  19. Konrad 7 listopada 2011 o 6:26 pm

    http://www.yahoo.com/_ylt=As2sRDTP7.ndisTCo_LXAvKbvZx4;_ylu=X3oDMTJmY3RlbjFiBGNwb3MDNQRlZAMxBGcDaWQtNzQ4NzU4BGludGwDdXMEc2VjA2luX25ld3MEc2xrA253cy10aXRsZQR0ZXN0AzcwMQR3b2UDMTI3NjEzNTI-/SIG=12v2q287o/EXP=1320765849/**http%3A//news.yahoo.com/glitch-boeing-dreamliner-japan-airport-114638216.html

  20. navajo88 7 listopada 2011 o 6:37 pm

    cholera ja na lotnictwie się nie znam ! ,,,ale gdybyście pisali o łodziach podwodnych i taktyce walki na morzu to bym zabrał głos ,,a tak to MILCZĘ !!!!!hahahahahahahahahaha
    J.M.H

    • O Rzesz 7 listopada 2011 o 9:19 pm

      Ile wynosiło zanurzenie na głębokości peryskopowej ORP „Orzeł” i czy zasadną jest teza o omyłkowym zatopieniu go przez jednostkę brytyjską?.
      Jaki numer i nazwę nosiła ta (u Angoli statki, okręty i samoloty mają rodzaj żeński) HMS?.
      Czy znana jest pozycja wykonania ataku przez wspomnianą j.pł. i czy poszukiwano w tamtym rejonie szczątków „Orła”?.
      To jedna z wielu niewyjaśnionych kart naszej historii!.
      Nie znam odpowiedzi.

      • navajo88 7 listopada 2011 o 9:30 pm

        ani ja !!!! ale wiem jak unikać bezpośredniego spotkania z niszczycielem i jak go ewentualnie załatwić ,ale to jest trudna sztuczka ale mozliwa do wykonania ,,,a najważniejsze to skradać się jak duch i zachowywać się jak duch !!! hahahahahaha
        J.M.H

  21. zenobiusz 7 listopada 2011 o 6:39 pm

    Gdzie ta masakra na giełdach,bo jakoś cicho ???

    • zenobiusz 7 listopada 2011 o 6:53 pm

      Nie będzie kolapsu finansów ,nie będzie lll wojny,ale będzie ciekawie.
      http://zenobiusz.wordpress.com/2011/11/07/politykom-i-politykierompolecam-kluczowe-wnioski-z-kryzysu-islandia-jest-pozwolic-bankom-upasc/

      • navajo88 7 listopada 2011 o 8:19 pm

        może nawet aż za ciekawie hahahahaha
        J.M.H

      • PokójWam 7 listopada 2011 o 8:30 pm

        Będzie zapaść finansów i będzie III WŚ bo to jest plan szatana, który nie uległ zmianie. Nadal chce zniszczyć jak najwięcej ludzi, a przede wszystkim odebrać im możliwość zbawienia

        A ostatnie wydarzenia dt. Iranu to potwierdzają:

        http://www.tvn24.pl/12691,1723310,1,1,atak-na-iran-jest-coraz-bardziej-prawdopodobny,wiadomosc.html
        http://www.prisonplanet.pl/polityka/polityka_wokol,p1207653519
        http://www.prisonplanet.pl/polityka/obama_informuje_aliantow,p1959933145
        http://radtrap.wordpress.com/2011/10/24/izrael-i-ameryka-chca-wojny-totalnej-z-iranem/
        http://zbawienie.com/plan3wojen.htm
        http://zbawienie.com/3ws.htm

        • PokójWam 7 listopada 2011 o 8:46 pm

          http://orwellsky.blogspot.com/2011/11/szokujace-wizje-blogera.html
          http://orwellsky.blogspot.com/2011/11/anonymous-atakuja-izrael.html

        • zenobiusz 7 listopada 2011 o 10:26 pm

          „plan szatana, który nie uległ zmianie”
          Już ,kusząc Jezusa,wykazał,że nie wie ,że ma do czynienia z Synem Bożym.O czym to świadczy ???
          Może sobie więc planować,jak wtedy gdy podjął bunt.
          Jest stworzeniem,i nim pozostanie,w dodatku coraz bardziej ułomnym.

          A jego zwolennicy,cóż .Bóg jest miłosierny.

          • PokójWam 7 listopada 2011 o 10:53 pm

            Tylko nie zdajesz sobie sprawy z tego, że szatan jest władcą tego świata, tylko właśnie z przyzwolenia Chrystusa. Jezus pozwala na ten plan szatana, by poddać nas próbie

            Objawienie 2:10 Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał. Oto diabeł ma niektórych spośród was wtrącić do więzienia, abyście próbie zostali poddani, a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni.

            Objawienie 3:19 Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się!

    • monitorpolski 7 listopada 2011 o 8:42 pm

      ZeroHedge się pomyliło? Ale ja coś czułem że nie ma co na razie panikować. Muszą sobie zostawić coś na podwieczorek 11.11.11

      • hjk 8 listopada 2011 o 12:19 am

        Mozna zauważyć taką prawidłowość, ze wszystkie „mityczne daty” nie wypalają, tylko dopiero jak coś sie zdarzy to ex post cos do tego dorabiają…

        • hjk 8 listopada 2011 o 12:23 am

          dlaczego ten 11.11.11? za rok ma być 21.12.2012, to tera powinno być 20.11.2011
          albo 22.11.2011 ew. 23.11.2011 – bo jest 23 i 11 illuminackie liczby, a suma cyfr 11

    • Extazed 8 listopada 2011 o 12:02 am

      Z wczorajszych komentarzy pamiętam, że Pan przepowiadał dzisiaj wielki krach na giełdzie,a teraz udaje Pan greka? Dlaczego?

      • hjk 8 listopada 2011 o 12:24 am

        moze być jutro albo pojutrze, sytuacja wisi na włosku, teraz doczepili się do długów włoskich, a sa jeszcze po kolei wszystkich państw w europie, no i „kosmiczny” dług USA

        • Extazed 8 listopada 2011 o 12:51 am

          Albo wcale. Wierzę w to, że wymyślą jak sobie z tym wszystkim poradzić, albo przynajmniej jak POWOLI uzdrawiać sytuację ekonomiczno gospodarcza na świecie. Hjk, tak przepowiadać można w nieskończoność. Ja czepiam się tylko stylu i tonu wypowiedzi Pana Zenobiusza. Dało się odczuć(ja odczułem), że dziś ma być krach i koniec kropka! Ton proroczy wczoraj, dziś udaje greka = brak konsekwencji.

  22. OlO 7 listopada 2011 o 6:45 pm

    Zimna Fuzja – 5 zmieniających świat zalet (napisy PL)

    • jakisbuk 7 listopada 2011 o 6:56 pm

      to ja poprosze 3 sztuki jeżeli są po kilkaset dolarów – i tak małe że mieszczą sie na stole
      jeden do domu drugi do samochodu i trzeci na łódkę 🙂

      prosze podać dane kontaktowe płace od ręki 🙂

      • cipek 7 listopada 2011 o 11:04 pm

        Tankowanie bedzie za darmo.

    • monitorpolski 7 listopada 2011 o 8:40 pm

      Dzięki za dobrą robotę – to da nam trochę optymizmu, którego naprawdę potrzebujemy.

      • jakisbuk 7 listopada 2011 o 9:18 pm

        monitor – za 7 górami za 7 lasami a potem żyli długo i szczęśliwie 🙂

        • Ramires 7 listopada 2011 o 9:40 pm

          Za mało uśmiechów wstaw więcej będziesz jeszcze weselszy……………………!

          • jakisbuk 7 listopada 2011 o 10:17 pm

            faktem jest że na tym forum poza mna i navajo to same smutasy – szkoda mi was 🙂

            • zenobiusz 7 listopada 2011 o 10:28 pm

              Zbuk@
              Nie ciesz się tak,bo a nóż ,
              utracisz fuchę blogowego błazna,
              i nici z premii.
              🙂 🙂 🙂

              • rabarbarek 7 listopada 2011 o 11:07 pm

                To sie przeorientuje na Masona. Tam teraz nabor prowadza. . W pierwszym komentarzu odezwal sie jakis „wysoki stopien” lozy i o braterstwie i milosci wyklada. Za to juz kolejne komentarze demaskuja klamstwa.

                http://www.washingtontimes.com/news/2011/nov/3/masons-make-no-secret-of-a-desire-for-new-members/

              • jakisbuk 7 listopada 2011 o 11:28 pm

                dobrze by było dostawć kase za pisanie na forum ale to taka sama bajka jak o zlotej rybce 🙂

                • zenobiusz 8 listopada 2011 o 12:21 am

                  Myślał by kto że dziewica.

        • hjk 8 listopada 2011 o 12:26 am

          http://www.youtube.com/watch?v=SjBglgerApk 🙂

  23. Stirlitz 7 listopada 2011 o 6:52 pm

    znów straszą 9 listopada , sądzą Ci straszy-ciele , że ćwiczenia FEMA „schodzą”się z możliwym zderzeniem z asteroida względnie straszą , że asteroida uderzy w księżyc.
    http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?discId=11729976&threadId=93366856&AppID=15#forum:MSwxNSwxMSw5MzM2Njg1NiwyMzE4NjcxMjEsMTE3Mjk5NzYsMCxmb3J1bTAwMS5qcw==

  24. tablica 7 listopada 2011 o 7:34 pm

    Kim jest Alef Stern?

    „… Przyglądam się temu co tu wypisujecie, co wypisują ludzie na blogach i forach. I dochodzę do następującego wniosku. Uczestniczycie w dość rozbudowanym i szerokim eksperymencie socjologiczno psychologicznym. Nawet nie macie pewności czy na tej tablicy piszą rzeczywiści ludzie.

    Wielu z Was nie wie nawet, jak naprawdę wygląda Alef Stern. Co więcej nie jest nawet pewne czy człowiek który się za niego podaje jest autorem tej książki.

    Wydaje się, że pewne wskazówki zawarł w wywiadach, ale to jest ściema na potrzeby publiczności internetowej.

    Więcej znaleźć można w jego kolejnej książce Ostatni Lot. Można w niej znaleźć jego nazwisko, wykształcenie stosunki rodzinne i wszystko to jak został zalegendowany przez służby.

    Ogromną rolę odgrywa tutaj postać Hipolita Starszaka. Kto nie wie kim był i jest ten pan, polecam google.

    Książki Alefa Sterna są sygnałem do ludzi bezpieki. Są metodą komunikowania się z jakiej korzystają.

    Od dłuższego czasu obserwuje wpisy Alefa na tablicy. Na Facebooku i na jego blogach. Te wpisy pojawiają się z nieprzypadkowymi tytułami i treścią, jakby nas testowały. A może są informacją dla tych którzy odbierają je jako sygnały do rozpoczęcia jakichś działań. Lub ich zaniechania???

    Pomyślcie sobie, że Pola Laska jest swoistego rodzaju książką kodową wedle której przekazuje się informacje. Dla wtajemniczonych nic trudnego. Zobaczcie jak po 10 kwietnia wyglądała cała narracja Smoleńska???

    Wszystko zgodnie z książką, Alef sam powiedział w jednym z wywiadów, że książka została wysłana i dostarczona do ponad 100 najważniejszych dziennikarzy w tym kraju, zawinięta w biało czerwoną flagę. Białoczerwoną flagą okrywa się trumnę.

    Niezły komunikat prawda?

    Czy jestem tego pewien?

    Nie to tylko hipoteza. Ale są fakty które mogą to poświadczyć. Doświadczenia i wykształcenie Alefa Sterna speca od psychologii, komunikacji społecznej i marketingu. Studia podyplomowe w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Szkoła w Kiejkutach. Firmy w których pracował. Dobra znajomość kilku języków obcych. Podróże zagraniczne. Kto w latach 90 jeździł na stypendium do Moskwy? Do Bostonu, kto spędzał wakacje w Izraelskich kibucach? Znacie kogoś takiego? Ja nie. Ale do takich informacji dotarłem prowadząc nie tylko internetowe śledztwo, ale śledztwo dziennikarskie. Rozmawiałem z ludźmi, widziałem zdjęcia i dokumenty.

    Znowuż ktoś może zarzucić , że to jakieś fałszywki. No fakt nic nie jest pewne.

    Pewne jest natomiast to , jak się nazywa, co robił i z kim współpracował.
    Poszukiwania doprowadziły mnie do trzech osobników.

    Najprawdopodobniej autorem książki Pola Laska nie jest żaden Alef Stern tylko jest nim tzw św Trójca… Która od co najmniej 6 lat ze sobą potajemnie współdziała. I z nimi lub na ich polecenie powstała książka , a Alef Stern odgrywa przed nami Alefa Sterna.

    PUT in czyli Palikot, Urban i Tymochowicz.

    Alef Stern to wynajęta twarz do firmowania tego projektu. Jeśli sprawdzić moment wydania książki i pierwsze recenzje i wypowiedzi w necie to pojawiają się wypowiedzi, że napisał ja własnie albo Urban, albo Palikot , albo Tymochowicz

    Dlaczego nie zrobili tego w sposób jawny? Przez swoje wydawnictwa na przykład? Otóż cała ta akcja była zaplanowana , na poszczególne akty, których jesteśmy świadkami.

    Książka Pola Laska, okładka z Samolotem w gazecie NIE i Faktach i Mitach.

    Wypowiedzi Palikota i Komorowskiego.

    Moja konkluzja jest następująca: Ksiązka Pola Laska jest planem i scenariuszem do realizacji. Ewidentnie z niej wynika, co ma się dziać dalej.

    Jedne Siły zebrały się żeby doprowadzić do przejęcia Polski przez Niemcy i to realizują i jest to PO, drugie siły zebrały się by przejąc Polskę przez Rosję i to jest Palikot, Urban, Tymochowicz, Rydzyk, był Lepper i wielu innych.

    Pomiędzy nimi rozgrywana jest partyjka Żydowska.

    Partyjka Żydowska, która chce stworzyć Judeopolonię

    http://alefstern.nowyekran.pl/post/18612,ciag-dalszy-apokalipsy-spelnionej-czyli-judeopolonia

    Co może świadczyć o tym, że Alef Stern nie jest tym za kogo się podaje. Do tego , że został przejęty, albo od początku ma oparcie w służbach ja stawiam na Mosad albo Szwajcarskie służby. No chyba że jest podwójnym , albo i potrójnym agentem.

    Jego dzisiejszy wpis http://alefstern.nowyekran.pl/post/36663,znaki-czasow

    kompletnie mnie zatkał. To już jest jawne przyznawanie się do zbrodni i używanie symboli. Dlatego obawiam się co czeka nas 11 11 11.

    Szczególnie , że Alef ma na swojej stronie internetowej ukryty dział Sprawności. W którym jest pełno symboliki związanej z XI XI XI

    http://www.alefstern.pl/sprawnosci.html

    11 – to podobno najświętsza liczba Iluminatów. Nie znam się na tym, ale jeśli powiązać to z akcją legendowania Fiatowca – agenta ruskich służb, wtyki w solidarności. Który niby walczy z Fiatem a tak naprawdę jest bezpiecznikiem i dzięki niemu pacyfikowane są różne akcje w firmie.

    Ostatnia wojna na Newsweeku i przeniesieni jego bloga na Nowy Ekran – który z daleka pachnie siłami specjalnymi, połączone z promowaniem Aleksandry Jakubowskiej, Leszka Millera oraz prawie co dzień Piotra Tymochowicza, pozwala wysnuć przypuszczenie , że cała grupa Fiatowca, i Alef Stern to niezależne komórki agenturalne, które działają w celu …

    No właśnie zastanawiam się jaki jest cel?

    Alefowi udało się rozbudować siatkę agenturalną w Polsce. Wiem , że w czasie ostatniej kampanii wyborczej, współpracował z kilkoma sztabami wyborczymi. Spotykał się i szkolił kandydatów. Co więcej z kilku opcji.

    Jego zniknięcie w kwietniu, a następnie tzw przerwa wakacyjna, najprawdopodobniej były związane z organizowaniem komuś kampanii wyborczej, a potem aktywną pracą.

    Z tego co udało mi się ustalić, Alefowi udało się wprowadzić kilku posłów do Sejmu i na pewno dwóch Senatorów.

    Skądinąd wiem, że sąsiadem i bliskim rodziny Alefa jest Kazimierz Kutz.

    Palikociarstwem śmierdzi na odległość. A może projekt Alef Stern jest kolejną udaną rozrywką i próbą wyprowadzenia opinii publicznej w błąd przez Tymochowicza, który wielokrotnie wsławił się wkręcaniem ludzi w takie akcje.

    Zatem Alef Stern nie jest żadnym Prorokiem, nie jest też pisarzem, na pewno jest Agentem.

    — x Mon, 7 Nov 2011 …”

    tablice

    • zenobiusz 7 listopada 2011 o 7:59 pm

      Porażające,i jakże prawdopodobne spostrzeżenia.Na jakiej zasadzie trafił tam o.Rydzyk ??
      Przydało by się wyjaśnić??

      • zenobiusz 7 listopada 2011 o 8:02 pm

        11.11.11 nic nie będzie.Policja spałuje prowokatorów,
        odbędą się Marsz i Msze za Ojczyznę.
        To niedługo.
        Zweryfikujemy wydarzenia.
        Oni bardzo chcą,niezależnie od tego kim są ONI.
        Nie wyjdzie im.Nie z Polakami.!!!

        • Stirlitz 7 listopada 2011 o 8:46 pm

          Alef chciał być polskim Coelho, Ludlamem, Umberto Eco i Forsythem razem wziętym, facet jest inteligentny, czy archetypy, politycznie przygotowany i chce zarobić kasę w sposób ciekawy = w ogóle nie wolno w to wierzyć dosłownie , ale trzeba wysnuć własne wnioski

          co do symboliki i wniosków
          czy jest prawdą że miss świata została faktycznie sierota z 11 – ciorgiem rodzeństwa a kraju niezależnego Wenezueli ????
          http://www.fakt.pl/Nowa-Miss-Swiata-to-sierota-Ma-11-rodzenstwa-FOTO,galeria-artykulu,136099,8.html
          jeśli tak to jest to sygnał przeciw NWO , depopulacji i globalizacji.

          następna sprawa jeśli ktoś uważa że kapitan Tadeusz Wrona coś przeoczył, jakiś przycisk to tak jakby się upił i na drugi dzień nie miał pragnienia …
          dziś został odznaczony krzyżem oficerskim i niech ktoś nie myśli że bez sprawdzenia daje się takie krzyże nie-poltykom.

    • monitorpolski 7 listopada 2011 o 8:38 pm

      Dobre. Fajnie jakby to było poparte jakimiś dowodami. Nie, żebym próbował zdyskredytować te przypuszczenia, ale kilka małych dowodzików by się przydało. Bez tego jest to bez wartości.
      Na blog można wejść anonimowo – z kafejki czy z anonimowego serwera. Nie trzeba się ujawniać.

      • zenobiusz 7 listopada 2011 o 9:43 pm

        Brak ponownej wypowiedzi tablica@ daje do myślenia. 99% prawdy i jeden %,o który chodzi.??

        • Annah. 7 listopada 2011 o 11:10 pm

          🙂 tabula…tabula nigra jak się domyślam

    • cipek 7 listopada 2011 o 11:07 pm

      Teraz to dopiero zes namiszol.

  25. PokójWam 7 listopada 2011 o 7:44 pm

    Celebracja rynku muzycznego Illuminati

    http://www.cgm.pl/galeria_hq.php?gallery_ID=19372

    Zwróćcie uwagę na 10/53 zdjęcie, tzw. zespół LMFAO pokazuje rogi szatana. W innych zdjęciach też jest sporo symboliki sług lucyfera

    • Extazed 8 listopada 2011 o 12:06 am

      Hoho, ileż to ich symboliki się przejawia w życiu codziennym nie tylko w TV. Sam osobiście mam koszulkę z illuminacką piramidą a pod spodem napis EMPIRE. Zakupiona została gdy nie wiedziałem jeszcze o tym wszystkim, żeby nie było. Czy podświadomie mi się spodobała? Nie zaprzeczam, nie potwierdzam.

  26. Pingback: Kim jest Alef Stern? « Zenobiusz's Blog

  27. snajper-s 7 listopada 2011 o 8:11 pm

    To wszystko, o czym chciałeś dowiedzieć się o brukselskiej Unii Europejskiej – ale nikt nie odważył się Ciebie poinformować. NAZISTOWSKIE KORZENIE „BRUKSELSKIEJ UE” http://www.relay-of-life.org/pl/chapter.html

    Obecne firmy dzisiaj kartelu nazi.

    General Electric pomagało Hitlerowi w finansowaniu zbrojeń. Jedno z największych przedsiębiorstw na świecie. Działająca od końca XIX wieku firma zajmuje się dziś m.in. produkcją sprzętu AGD, silników lotniczych czy sprzętu medycznego. Prężnie działa także w bankowości. W czasie II wojny światowej, koncern nabył udziały w koncernie Siemens, który wykorzystywał do pracy pracowników przymusowych. Po zakończeniu II wojny światowej, firma GE została oskarżona o współpracę z firmą Krupp. Oba te koncerny, w czasie, kiedy trwały działania zbrojne, sztucznie zawyżały koszty węgliku wolframu wykorzystywanego do obróbki metali. Praktyka ta znacznie zawyżyła koszty produkcji zbrojeń przez aliantów, co przełożyło się na wzrost środków niezbędnych do pokonania nazistów. W tym samym czasie, GE pomagało Hitlerowi w finansowaniu zbrojeń.

    Siemens >> Gigant branży telekomunikacyjnej i energetycznej. W czasie II wojny światowej był jednym z kluczowych przedsiębiorstw wykorzystywanych przez nazistów do realizacji zadań okołomilitarnych. Jednym ze zleceń wykonywanych przez firmę Siemens była budowa pocisków V1 oraz V2. Aby osiągnąć wytyczone przez nazistów cele, koncern na wielką skalę angażował w proces produkcyjny pracowników przymusowych. To właśnie Siemens pracował nad projektami krematoriów, m.in. w obozie Auschwitz Birkenau, i zajmował się montażem urządzeń gazowych.

    Hugo Boss >>> Firma, która w świecie mody jest dziś wyznacznikiem dobrego smaku, w czasie II wojny światowej wykorzystywała pracowników przymusowych do szycia mundurów dla nazistów. Dużą część wykorzystywanej przez koncern siły roboczej, stanowili Polacy i Francuzi.Hugo Boss, który był założycielem słynnego przedsiębiorstwa, należał do zaangażowanych nazistów, a jego działalność na rzecz systemu totalitarnego nie była podyktowana wyłącznie chęcią osiągnięcia zysków, ale także wiarą w słuszność tej doktryny. Dzisiejsi przedstawiciele koncernu przepraszają za nazistowską przeszłość, a na swoje stronie internetowej zamieszczają też „wyrazy ubolewania”, skierowane do dawnych pracowników przymusowych fabryki.

    AGFA >>> Niegdyś jeden z czołowych dostawców materiałów wykorzystywanych w fotografii analogowej, dziś znana firma wytwarzająca urządzenia stosowane w branży poligraficznej i medycznej. AGFA, podobnie jak wspomniany wcześniej koncern Bayer, w ramach przeprowadzonej w 1925 r. konsolidacji firm działających w branży chemicznej, stała się częścią koncernu IG Farben, który zatrudniał więźniów obozów koncentracyjnych. W samych tylko Niemczech zatrudnienie znalazło w nim ponad 100 tysięcy pracowników przymusowych.

    Volkswagen >>> Pochodzący z Niemiec, jeden z najpopularniejszych w Europie i na świecie koncernów motoryzacyjnych. W czasie II wojny światowej, do głównych zadań realizowanych przez ówczesny koncern KdF-wagen Stadt, należała produkcja sprzętu dla niemieckiej armii – głównie samochodów oraz amfibii. Pod koniec XX w. firma przyznała się do wykorzystywania w procesie produkcyjnym pracowników przymusowych. W czasie wojny stanowili oni zdecydowaną większość siły roboczej w fabryce znajdującej się w dzisiejszym Wolfsburgu. Wielu z nich wywodziło się z obozów koncentracyjnych.

    IBM >>> Powstała w 1911 r. firma była od lat 80-tych ubiegłego wieku wiodącym na rynku producentem komputerów osobistych. W 1937 r., prezes firmy IBM odbył spotkanie z Adolfem Hitlerem. W jego trakcie omówione zostały szczegóły dotyczące dostaw sprzętu dla III Rzeszy. Sprzęt dostarczany był nazistom przez niemiecką filię firmy IBM, znaną jako Dehomag. Wśród towarów dostarczanych przez niemiecki oddział IBM, znajdowały się maszyny liczące i karty perforowane, które były wykorzystane przez Niemców podczas przygotowań do ataku na Polskę. Dużą rolę w czasie holokaustu odegrał opracowany przez IBM system służący do kierowania ruchem kolejowym. Naziści korzystali także z przygotowanych przez amerykański koncern rozwiązań służących do przetwarzania informacji.

    BMW >>> Pochodzący z Bawarii koncern motoryzacyjny znajduje się dziś w czołówce producentów luksusowych samochodów. W czasie II wojny światowej, BMW zajmowało się produkcją silników dla Luftwaffe, a także wyposażonych w doczepiany kosz motocykli. Do 1940 r. BMW zajmowało się także produkcją wojskowych samochodów. Przez długi czas, aby podołać zapotrzebowaniu nazistów na sprzęt, bawarskie zakłady zatrudniały także m.in. więźniów z obozów koncentracyjnych oraz pracowników przymusowych

    Bayer >>> Znane na całym świecie przedsiębiorstwo trudniące się produkcją leków. W 1925 r., dyrektor firmy Bayer, powołał do życia koncern chemiczny IG Farben. Bayer był jednym z podmiotów wchodzących w skład IG Farben. W czasie II wojny światowej, firma zajmowała się produkcją Cyklonu B – substancji, która w obozach zagłady stosowana była do uśmiercania więźniów.

    Ingvar Kamprad – twórca firmy IKEA Pochodzący ze Szwecji miliarder Ingvar Kamprad znany jest przede wszystkim jako założyciel giganta branży meblarskiej. Ojciec powstałej w 1943 r. firmy, jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, kontaktował się z nazistowskim ruchem o nazwie Nysvenska Rďż˝relsen. Niedawno na rynku wydawniczym pojawiła się także książka, której autorka podjęła się analizy dokumentów szwedzkiej służby bezpieczeństwa. Wynika z niej, że Kamprad należał także do partii nazistowskiej Svensk Socialistisk Samling. Twórca firmy IKEA wielokrotnie podkreślał, że wstydzi się swojej przeszłości, a swoje poczynania z tamtego okresu nazwał „błędem młodości”.

  28. Misjonarz 7 listopada 2011 o 8:14 pm

    Prawda o polskiej elicie politycznej w Opus Dei

    • zenobiusz 7 listopada 2011 o 8:47 pm

      Miss-jonasz@
      pomyliłeś chyba adresy.
      Fakty i Mity,dobre.Czerwone towarzystwo w ofensywie.
      Strasznie wam nieboraki współczuję.

      • PokójWam 7 listopada 2011 o 9:14 pm

        Polecam lekturę
        http://www.opus-info.org/index.php?title=O_O%C5%9Bmiornicy_Boga

      • cipek 7 listopada 2011 o 11:09 pm

        Ale was wszystkich poje…o !

    • Annah. 7 listopada 2011 o 8:58 pm

      Szkoły Opus są najlepsze w świecie, spełniają funkcje wychowawcze i edukacyjne na optymalnym poziomie angażując także rodziców. Są ukierunkowane w zgodzie z postrzeganiem typowym dla chłopców i dziewcząt, wiodą w statystykach na najwyższe wyniki, a przede wszystkim dzieci je kochają. Cóż się dziwić ze śmietanka oddaje do nich dzieci? Jeden film.

      • zenobiusz 7 listopada 2011 o 9:51 pm

        Oj ,boją się Opus Dei,przyjemniaczki,
        nie wiadomo, czy nie bardziej niż jezuitów.

        • cipek 7 listopada 2011 o 11:10 pm

          I zenominikanow.

      • icek 8 listopada 2011 o 7:43 am

        I sa przeznaczone dla rodzin z narodu wybranego !
        Gojom serwuje sie szkoly PUBLICZNE gdzie cofa sie dzieci w rozwoju !!!

        • Annah. 8 listopada 2011 o 9:15 am

          „I są przeznaczone dla rodzin z narodu wybranego !”

          Jeśli tylko zechcą współpracować w proponowanym przez szkołę programie uczestnicząc w inicjatywach wychowawczych szkoły, także w praktykach religijnych wraz z dziećmi i nie tylko – nie widzę przeszkód. Nabór do szkoły bowiem jest dość rygorystyczny, wyklucza automatem niezdecydowanych.

        • kosiardeyablos 9 listopada 2011 o 7:54 pm

          Te Icek – jakiego wybranego ? MOjsze do przetrzepania !

  29. nowy84 7 listopada 2011 o 8:35 pm

    Tu macie przykład kibicowskiej świadomości niewolniczego systemu:

    http://www.12zawodnik.pl/galeria/polonia-bytom—pogon-szczecin/id:4eb7d5d35cbd7/f:30#zdjecie

  30. koko314 7 listopada 2011 o 9:03 pm

    hahaha nie zaplacilem rachunki za telewizje to rodzice sie wkurwili a im mowilem zeby przestali ogladac telewizje bo was o oglupia… a rodzice ty jestes glupi w telewizji prawde mowia hahaha a gada jeszcze ze w internecie sie glupoty na czytam nic tu nie rozumiem… jak im to wytlumaczyc? o.O

    • cipek 7 listopada 2011 o 11:11 pm

      I co zrobiles z forsa ?

  31. Aśka 7 listopada 2011 o 9:09 pm

    http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=12505&Itemid=1
    Jankesi na drzewo!
    Napisany przez Piotr Ikonowicz, z 06-11-2011 08:21

    Prezydent Ekwadoru, Rafael Correa opuścił salę obrad szczytu iberoamerykańskiego, który miała otworzyć przemówieniem przedstawicielka Banku Światowego Pamela Cox.

    Correa tłumaczył swe wyjście na czas trwania wystąpienia Cox tym, że gdy po objęciu urzędu prezydenta udał się do Waszyngtonu, aby negocjować udzielenie kredytu, którego wszystkie warunki były już spełnione, ta sama funkcjonariuszka Banku Światowego odmówiła, argumentując to tym, że po zwycięstwie lewicy Ekwador zmienił swą politykę gospodarczą. Po tym incydencie rząd Ekwadoru wydalił ze swego kraju misję Banku Światowego i zerwał stosunki z tą instytucją, która szantażem próbowała wymusić zmianę polityki. Jeden z uczestników szczytu, który odbywał się 29 października w stolicy Paragwaju Asuncion, prezydent Boliwii, Evo Morales poparł gest prezydenta Ekwadoru. Obaj utrzymywali, że jest czymś niestosownym, aby przedstawicielka instytucji, która narzucała całemu regionowi neoliberalną politykę nędzy i neokolonialnego podporządkowania, jako pierwsza zabierała głos na spotkaniu prezydentów krajów Ameryki Łacińskiej. Jest to kolejny incydent na szczycie Iberoamerykańskim, po tym, jak na jednym z poprzednich król Hiszpanii Juan Carlos zapytał prezydenta Wenezueli, Hugo Chaveza: „Dlaczego się nie zamkniesz”.
    ______
    całość pod wskazanym linkiem

    • Extazed 8 listopada 2011 o 12:10 am

      Tak trzymać! Szkoda tylko, że u na tak nie potrafią : (

  32. Bromba 7 listopada 2011 o 9:11 pm

    Znalezione w necie i chyba coś jest na rzeczy:
    „wlasnie nadrabiam zaleglosci…po przeczytaniu komentarzy…w wieczor wyborczy rozmawialam min.z osoba zasiadajaca na wysokim stanowisku w LOT…powiedziala ze jezeli PO wygra to (ta osoba)straci prace w pol roku…LOT ma ogromne problemy finansowe-nie chodzi o to ze firma nie dalaby rady na rynku…chodzi o odprowadzanie ogromnych pieniedzy z konta firmy…za tym idzie takze zadluzanie…chyba jej slowa zaczyna brzmiec realnie…
    „Dałeś mi tym wiele do przemyślenia. Jesli tak jest, to nie tylko LOT jest w to umoczony/zaangażowany/szantażowany. Również Prezes PAŻP zbiera pieniądze na jakiś cel. Ogranicza wszystko i zatrzymuje wszystko co wiąże się z kasą. Ruch lotniczy nad Polską jest, kasa wpływa, a dla pracowników same ograniczenia. Czyżby zasada naczyń połączonych. Stracisz fotel prezesa jeśli nie odprowadzisz kasy. Ciekawe???? „

    • dancer1 7 listopada 2011 o 10:31 pm

      LOT AIR to spółka, którą założyli związkowcy w Locie w celu prywatyzacji pracowniczej przewoźnika. Założycielami były dwa związki zawodowe (ZZ Pilotów Liniowych i ZZ Personelu Pokładowego), pięciu związkowców i dwie osoby fizyczne, a udziały mogli zakupić wszyscy pracownicy LOT-u.

      – Chcemy ratować to, co zostało po 18 latach przygotowań do prywatyzacji, naprawiać LOT i pomagać zarządowi – mówi nam anonimowo jedna z osób związanych ze spółką pracowniczą.

      Inicjatywa budzi gorące emocje, również wśród pracowników biurowca linii na ul. 17 stycznia w Warszawie. Udało nam się dotrzeć do pisma krążącego wśród pracowników LOT-u. Pod adresem LOT Aira stawiane są liczne zarzuty. To odpowiedź na związkową „Bibułę”, magazyn, w którym opisywano spółkę pracowniczą.

      Pod pismem podpisany jest jedynie „długoletni pracownik PLL LOT, członek związku zawodowego”. Anonimowy tekst nosi wiele mówiący tytuł „LOT Air – inny punkt widzenia”. Konfrontujemy obydwa stanowiska.
      Pan tu nie mieszka
      Problem zaczyna się w siedzibie. Zgodnie z wpisem w Krajowym Rejestrze Sądowym LOT Air działa w biurowcu LOT-u, w pokoju przydzielonym związkom zawodowym. Sprawa trafiła już do sądu.

      – Nie ma możliwości, by założyć działalność gospodarczą pod adresem innej firmy. To tak jakby LOT zarejestrował jakąś swoją firmę pod adresem Lufthansy – podkreśla Leszek Chorzewski, rzecznik PLL LOT, dla „Gazety Prawnej”.

      LOT twierdzi także, że pracownicza spółka bezprawnie wykorzystuje nazwę firmy. Joanna Modzelewska, członek zarządu LOT Air i przewodnicząca-pełnomocnik ZZPL, uważa, że słowo „lot” to zwykły rzeczownik określający czynność latania.

      – Zgodnie z ustawa o związkach zawodowych pracodawca zobowiązany jest do udostępnienia pomieszczenia na działalność statutową związku. Związek ma w statucie prowadzenie spółki lotniczej, która została utworzona. Jest to zgodne z przepisami – przekonuje Modzelewska w rozmowie z Pasazer.com.

      Modzelewska jest zresztą jedyną osobą, która może się swobodnie wypowiadać w imieniu LOT Aira. Warszawska prawniczka, która wygrała m.in. sprawę odszkodowań za grunty pod Stadionem Narodowym, nigdy nie była zatrudniona w Locie. Pracownicy linii, łącznie z prezesem spółki, nie mogą rozmawiać z mediami.

      Spór o siedzibę i nazwę to tylko wierzchołek sporu.
      Inny punkt widzenia
      Broszura rozpowszechniana wśród pracowników LOT-u rozpoczyna od krytyki idei prywatyzacji pracowniczej.

      – Czy [założyciele LOT Air – przyp. red.] mogą wymienić chociaż 3 udane prywatyzacje pracownicze w Polsce? Klasyczna prywatyzacja pracownicza – nie udała się w Polsce praktycznie nigdzie – czytamy w broszurze „LOT Air – inny punkt widzenia”.

      Przedstawiciele LOT Aira zwracają jednak uwagę, że Ministerstwo Gospodarki zachęca do tego rodzaju prywatyzacji. Według Piotra Rogowieckiego, eksperta Konfederacji Pracodawców Polskich, cytowanego przez portal nf.pl, w latach 2000-2007 spośród niemal 200 prywatyzacji pracowniczych tylko 14 się nie powiodło.
      3 miliardy zł na prywatyzację pracowniczą
      Jak podaje „Rzeczpospolita”, do końca 2011 r. na wsparcie prywatyzacji pracowniczej z budżetu państwa miało trafić łącznie ponad 3 mld zł. Według raportu NIK-u większość spółek sprywatyzowanych przez pracowników przynosi zyski.

      – Prywatyzacje pracownicze to śliska sprawa. Z jednej strony pracownicy mogą zacząć utożsamiać się z firmą i ją usprawnić, z drugiej rozmywa się odpowiedzialność. Pracownicy nie mają też interesu w zysku, który może zostać przeniesiony na wyższe pensje – tłumaczy nam Zbigniew Porczyk, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.

      Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, dodaje, że udane prywatyzacje pracownicze dotyczą zwykle mniejszych spółek. Modzelewska odpowiada jednak, że sprawiedliwą społecznie prywatyzację pracowniczą wspiera Unia Europejska.
      Kto jest właścicielem?
      Krytykowana jest również struktura własnościowa LOT Aira, która zapewnia ponad 50% udziałów założycielom i niemal tożsamym związkom ZZPL i ZZPP. Autor wątpi, że mogą znaleźć się inwestorzy chętni do współpracy ze związkami zawodowymi.

      – Czy znacie poważnych inwestorów, którzy wyłożyliby własny kapitał na przedsięwzięcie biznesowe wspólnie ze związkami zawodowymi? W pierwszych latach nowo powstałych spółek to krew, pot i łzy, żadnych ulg pracowniczych – pyta autor listu.

      – Silny partner zmusi część towarzystwa w Locie do mniejszego
      politykowania, a większej pracy na rzecz przewoźnika. Żadna z poważnych linii nie pozwoli sobie na kontynuowanie takiej polityki związkowej, jaka od lat zżera firmę. Zapewne pomysł z prywatyzacją pracowniczą jest ucieczką przed takim scenariuszem – komentuje Furgalski.

      Modzelewska uważa jednak, że stwierdzenie o problemach ze znalezieniem inwestora nie ma racjonalnych podstaw. Według niej wszystko zależy od wypracowania kompromisu. Prawniczka LOT Aira podkreśla, że straty na działalności podstawowej LOT-u są niedopuszczalne.

      Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że LOT Air jest w trakcie zaawansowanych rozmów z inwestorem finansowym.
      Skąd fundusze na prywatyzację?
      LOT Air, jak każda spółka, ma prawo złożyć ofertę prywatyzacyjną. Skąd jednak pieniądze? Udziały wykupywane przez pracowników, po 50 zł jeden, nie pozwolą na zebranie wystarczających funduszy. Powraca kwestia tajemniczego inwestora, który za partnera obrał sobie związki zawodowe.

      A w trakcie prywatyzacji chętnych ma nie zabraknąć.

      – Mamy dwóch branżowych inwestorów, z którymi prowadzimy rozmowy. To nie jest kwestia, którą rozstrzyga się w ciągu kilku dni – ucina Chorzewski.
      „Upadłość jedyną szansą”
      Drugie wyjście dla LOT Aira to upadłość firmy. Pracownicy mieliby wtedy pierwszeństwo w przejęciu aktywów LOT-u. O takim scenariuszu piszą zresztą sami związkowcy.

      – Czy zatem upadłość PLL LOT nie leży w obiektywnym interesie założycieli LOT Air, bo nie załogi? – pyta autor broszury „Inny punkt widzenia”. – Jedyną tak naprawdę prawdopodobną szansą na prywatyzację pracowniczą (…) jest upadłość LOT S.A.

      LOT Air stanowczo temu zaprzecza. Od jednego z działaczy usłyszeliśmy, że spółka nie ma postawy roszczeniowej i proponuje współpracę zarządowi. Modzelewska dodaje, że do preambuły umowy spółki wpisano działanie dla dobra PLL LOT S.A. właśnie po to, by uniknąć takich zarzutów.

      – Spółka nie może dzialać sprzecznie z umową, zaś związki muszą dzialać zgodnie z ustawą, która nakłada obowiązek dzialania dla dobra zakładu pracy – podkreśla Modzelewska.
      Strajk – wystarczy groźba
      Upadłość LOT-u oddala się. Ten rok zakończy się z pewnością na finansowym minusie, ale ma to być ostatni taki. Minister Skarbu Państwa rok 2012 wyznaczył jako ostateczną datę prywatyzacji przewoźnika – choć takich nieprzekraczalnych terminów było już kilka.

      Związkowcy mają jednak w rękach mocne narzędzie – strajk lub choćby jego groźbę.

      – Potężniejsi gracze niż PLL LOT po postawieniu samolotów „na kołkach” by się nie podnieśli. Wystarczy przypomnieć Swissaira, który po zamachach 11 września uziemił całkowicie flotę i w efekcie zbankrutował – zauważa Leszek Chorzewski.

      Adrian Furgalski dodaje, że LOT poprawia teraz swoje wyniki, ale każdy przestój jest szkodliwy.

      – Przestój wpływa nie tylko na obniżenie wartości poprzez budowanie wizerunku firmy o niestabilnej sytuacji, targanej sprzecznymi interesami związków zawodowych, ale może doprowadzić także na skraj upadłości – mówi wprost Furgalski.

      Modzelewska odpowiada, że związkowcy mają prawo przeprowadzić strajk pod warunkiem spełnienia procedur i nie można pozbawiać ich tego prawa.

      – Nie może być tak, że zarząd PLL LOT S.A. będzie próbował wywrzeć presję na związki taką argumentacją, gdyż to byłaby groźba. Zarządzający LOT-em muszą tak zarządzać firmą, by – licząc się z tym, co przewidują przepisy, w tym strajkiem – nie dopuścić do upadłości firmy – mówi prawniczka LOT Air.
      Referendum po rejestracji LOT Aira – przypadek?
      Po zarejestrowaniu LOT Aira w KRS-ie związki zawodowe rozpisały referendum strajkowe. Nawet mglista groźba akcji protestacyjnej zniechęca pasażerów do kupowania biletów, co w szczycie sezonu letniego musiało przynieść wymierne straty. Można podać przykład włoskiej Alitalii, gdzie pracownicy tak długo protestowali przeciwko restrukturyzacji, aż firma zbankrutowała, lub Air Zimbabwe – tam po wznowieniu lotów po strajku okazało się, że brakuje chętnych na podróż.

      Przedstawiciele LOT Air podkreślają, by nie łączyć referendum strajkowego z inicjatywą spółki pracowniczej. Za obydwie akcje odpowiadają jednak niemal ci sami ludzie.

      – Osoby związane ze związkami założyły spółkę, by jasnym było, kto jest odpowiedzialny za cały proces potencjalnej prywatyzacji pracowniczej. Istotnym jest, by osoby były identyfikowane przez pracowników. Te osoby nie wprowadzają konfliktu w spółce – broni takiego składu personalnego Modzelewska.

      Referendum strajkowe zakończyło się w połowie września. Wymaganej frekwencji 50% nie udało się osiągnąć. Zagłosowało tylko 46% uprawnionych pracowników, choć większość z nich opowiedziała się za strajkiem. ZZPP oskarżył zarząd firmy o zastraszanie pracowników. LOT odpowiedział wytknięciem związkom wywierania presji na niechętnych ich planom pracowników.
      Komentarz: Pod baczną kontrolą
      LOT Airowi trzeba się bacznie przyglądać. Projekt ma niewielkie szanse powodzenia. Prywatyzacje pracownicze na dużą skalę rzadko są udane, tym bardziej w konfliktowej sytuacji. Do sporu z zarządem już się przyzwyczailiśmy, jednak teraz pojawiają się zarzuty również ze strony części pracowników.

      Związki zawodowe są oczywiście potrzebne w tak dużej firmie, by dbać o interesy pracowników. Jednak czas chyba na reformę, przede wszystkim w kwestii finansowania. Gdy związkowcy otrzymują wynagrodzenie nie ze składek członków, lecz z firmowych pieniędzy, to tworzy się skostniała i dwuznaczna struktura.

      Z niemal całkowicie sprzecznych wypowiedzi LOT Airu i przedstawicieli zarządu, wspartych przez część pracowników firmy, nie wyłania się możliwość porozumienia.

      Choć LOT Air zapewnia, że chce dobra przewoźnika, a referendum strajkowe to odrębna inicjatywa, trudno nie łączyć tych dwóch wydarzeń. A co do tego, że strajk dobiłby LOT, panuje powszechna zgoda. Trudno jednak przewidzieć, czy LOT Air będzie kontynuował agresywną politykę związków zawodowych.

      Jeśli spółka faktycznie chce działać na rzecz reformy linii – to byłby dobry krok. Ale to musiałoby oznaczać definitywne porzucenie roszczeniowej postawy.

      LOT Air to nie pierwsza spółka pracownicza, która chce brać udział w prywatyzacji. Miejsce dla takich inicjatyw w wolnorynkowym środowisku również musi się znaleźć. Jednak należy być uważnym, bo pracownicy LOT-u mają do dyspozycji skuteczniejsze metody niż konkurenci w procesie prywatyzacji

      I bez strajku LOT może mieć problemy – w wielu aspektach linia sama jest winna. Ale jeśli polski przewoźnik ma upaść, to niech upadnie wskutek błędnych decyzji zarządu i braku strategii. Ale niech nie upada dlatego, że grupa związkowców chce postawić na swoim wbrew interesowi linii. Polskiemu przewoźnikowi potrzeba teraz spokoju, co naturalnie nie oznacza zezwolenia na jakiekolwiek łamania praw pracowniczych, a nie brutalnego sporu, w którym nikt nie wygra.

      Dominik Sipiński
      http://www.pasazer.com/in-8513-lot,air,,dwa,punkty,widzenia.php

      • peryskop 8 listopada 2011 o 1:30 pm

        Wywiad z o. Piotrem Chyłą i wciśniętą na siłę Joanną Modzelewską

        http://www.subinfo.pl/multimedia/viewvideo/449/programy/polski-punkt-widzenia-01112011

  33. MamOczy 7 listopada 2011 o 9:29 pm

    Coś się będzie działo 9 listopada w USA. Podobno aresztowano jakiegoś oficera, ponieważ powiadomił o zagrożeniu rodzinę. Tutaj link do tekstu przetłumaczonego przez google. Angliści do dzieła.

    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://forum.prisonplanet.com/index.php%3Ftopic%3D221428.0&ei=G262TvKWE4WG-wat1IGFBg&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CCcQ7gEwAA&prev=/search%3Fq%3Dhttp://presscore.ca/2011/%253Fp%253D4967%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DmVM%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26prmd%3Dimvns

    • Stirlitz 7 listopada 2011 o 9:54 pm

      Zderzenie tych 400 mkwadratowych z Ziemią asteroidy YU55 nie byłoby końcem świata , zginęłoby nawet 1-5 mln ludzi na obszarze zabudowanym lub kilkadziesiąt tysięcy na terenach typu koło podbiegunowe , pustynie , ewentualnie z powodu tsunami.
      Jednak znając kiepskie wyliczenia NASA co do złomu który gdzieś spadł nic nie jest pewne …

    • isarhecht 7 listopada 2011 o 10:12 pm

      http://www.youtube.com/watch?v=viVtq0QFxig duzo na ten temat nadaje Detlev w swoim wake news radio , a jutro ma byc jakis atak trojana lepiej nie wchodzic do sieci.

    • cipek 7 listopada 2011 o 11:14 pm

      Jestes do tylu ,bo to juz sie dzialo i nic sie nie stalo.

    • Versus3 7 listopada 2011 o 11:32 pm

      MamOczy: czy mógłbyś dodać link do oryginalnego tekstu? Ta kaszanka z Google Tłumacz jest mało zrozumiała.

      • MamOczy 8 listopada 2011 o 12:07 am

        No prawda straszna kaszana ten google tłumacz , Dałem by więcej osób coś”liznęło”

        Tutaj oryginał: http://forum.prisonplanet.com/index.php?topic=221428.0

  34. szuwaxpl 7 listopada 2011 o 9:30 pm

    Temat izraelski na inny czas – ale film warto zobaczyć i przedyskutować :

  35. ana 7 listopada 2011 o 10:04 pm

    a ja zapytam:
    dlaczego nikt nie zrobił symulacji jak działają i co pokazują urządzenia w tupolewie i rejestratory jak się będzie używało meaconingu??????????????????????????????????????????
    DLACZEGO nikt tego nie wymaga????????????????????????????

  36. jakisbuk 7 listopada 2011 o 10:10 pm

    troszke zakręcony ten film – ale można zobaczyć

    • Stirlitz 7 listopada 2011 o 10:44 pm

      kolego Buku , nie wiem czy 2 m-ce temu obserwowałeś blog okolo 27 wrzesnia, miał być Elenin, trzęsienie i rózne takie tam uniki Prezysdenta B.Obamy w Denver , jakiś wybuch jądrowy w tunelu militarnym pod USA

      2 m-ce później masz taką sytuacje :
      gospodarcza niepewność i chaos w Europie
      plany wielkiej wojny na Bliskim i dalszym Wschodzie
      i 9-11 listopada 3 dni w trakcie których panuje nastrój wyczekiwania.

      http://zmianynaziemi.pl/wideo/podsumowanie-ostatnich-zmian-ziemi

      • jakisbuk 7 listopada 2011 o 11:20 pm

        tak obserwowalem i żadna z tych czarnych wizji sie nie sprawdziła

  37. mlotnanwo 7 listopada 2011 o 10:39 pm

    Nie wiem czy było coś takiego jak zamach smoleński,jeżeli jednak był to komu na tym zależało?
    Moim zdaniem satanistom z nwo,a dokładnie zamachu mógł dokonać jakiś mosad lub inne cia. Jaki z tego wniosek nie warto im służyć jak prezydent Kaczyński ,bo jak narzędzie nie będzie już potrzebne to do utylizacji.Choć nie do końca,ponieważ narzędzie nawet po smierci może wiernie służyć ich celom .Nato podobno szykuje się do inwazji na Białoruś i nagle może się okazać że to Łukaszenko dokonał zamachu i korpus pomocniczy nato z Polski nie będzie miał innego wyjścia jak zaprowadzić demokrację na Białorusi.Białorusi będzie bronić Rosja i tak dzięki „małemu rycerzowi” syjoniści załatwia problem „niższych ras” ze wschodu Europy.
    Żeby nie było, głosowałem na Kaczyńskich w wyborach prezydenckich,ponieważ łudziłem się że może jednak są po naszej stronie ale nawet martwa rzecz jak pióro które nie chciało podpisać niewoli europejskiej jest bardziej patriotyczne od „naszych” patriotów.

    • monitorpolski 7 listopada 2011 o 11:00 pm

      Już dyskutowaliśmy – był ważny motyw – niezależność finansowa, którą lansował ś.p. S. Skrzypek, a LK go w tym popierał.

  38. AQQ 7 listopada 2011 o 10:44 pm

    ………… http://www.wprost.pl/ar/268849/Dorn-nalezy-jak-najszybciej-zaatakowac-Iran/

    • Stirlitz 7 listopada 2011 o 11:08 pm

      Smutne ale może być prawdziwe , pan Dorn snuje te wnioski po analizie Smoleńska
      „pośrednia” przyczyna Smoleńska : brak ścisłej współpracy z USA w sprawie tarczy antyrakietowej oraz odrzucenie propozycji Izraela w kontekście uregulowania odszkodowania

      poseł pierwszy raz jasno sugeruje że geopolitycznie jesteśmy skazani albo na ścisły Sojusz z Izraelem i USA albo na wejście w orbitę Rosji Putina i Miedwiewiewa.

      • R4ithen 7 listopada 2011 o 11:57 pm

        Stirlitz, przecież Dorn to przechrzczony żyd, co ma gadać…? Kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo przemawia przez tego politykiera. Bóg, honor i ojczyzna – należy trzymać się tego, a nie popierać światowy bandytyzm i czysty satanizm.

    • iHe 7 listopada 2011 o 11:20 pm

      Standardowe straszenie Rosją ,jak trzeba wdepnąć w jakieś „Gwno”.Masakra .
      Lobbyści z Usraela już uruchamiają wszelkie cyngle ,żeby narodowi wytłumaczyć,że to nasza wojna..I ciekawe skąd sobie ubzdurał,że Rosja poprze militarnie taką wojnę?

      http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zaostrza-sie-konflikt-rosji-i-izraela,1,4892374,wiadomosc.html

      „Jeśli dojdzie do dużego konfliktu związanego z prewencyjnym uderzeniem na Iran, to powstanie sytuacja wielce zaogniona, a udział Rosji w jej pacyfikacji będzie z punktu widzenia USA niezbędny. Do tego udziału dojdzie i będzie miał on swoją cenę. Tą ceną będzie zwasalizowanie przez Rosję Gruzji i Ukrainy oraz degradacja statusu Polski jako członka NATO”
      http://demotywatory.pl/1618368/Ludwik-Dorn

      „Nie mój koń, nie mój wóz, nie moje malowane lale” (o PiS)
      Jestem ciekawy kiedy licencjonowana opozycja przychyli się do takich poglądów..

      A tu prawdziwy powód ataku na Iran banksterów i ich popychadeł.
      http://www.bibula.com/?p=46757

      „Władze Iranu w końcu opracowały ostateczną broń „jądrową”, która może błyskawicznie unicestwić system finansowy leżący u podstaw amerykańskiego imperium. Tą bronią jest Irańska Giełda Naftowa, której inaugurację planowano na marzec 2006 [otwarcie giełdy opóźniło się, ale ma nastąpić w najbliższym czasie – przyp. red.]. Ma ona być oparta na mechanizmie handlu ropą rozliczanym w euro. W kategoriach ekonomicznych projekt ten stanowi znacznie większą groźbę dla hegemonii dolara niż wcześniejsze posunięcie Saddama. W ramach transakcji giełdowych bowiem każdy chętny będzie mógł kupić albo sprzedać ropę za euro, bez żadnego pośrednictwa dolara. Możliwe, że w takiej sytuacji prawie wszyscy chętnie przyjmą system rozliczeń w euro.

      Europejczycy, zamiast kupować i trzymać dolary, aby zabezpieczyć swe płatności za ropę, będą mogli płacić własną walutą. Przejście na rozliczenia w euro w transakcjach naftowych nadałoby euro status światowej waluty rezerwowej – z korzyścią dla Europejczyków, z niekorzyścią dla Amerykanów.

      Chińczycy i Japończycy będą szczególnie zainteresowani nową giełdą, gdyż umożliwi im drastyczne zmniejszenie swych ogromnych rezerw dolarowych i ich dywersyfikację, co będzie dla nich ochroną przed następstwami deprecjacji dolara. Część posiadanych dolarów będą chcieli nadal zatrzymać; drugiej części być może w ogóle się pozbędą; trzecią część zachowają na pokrycie dolarowych płatności w przyszłości, tym razem już bez odnawiania tych rezerw, a przechodząc stopniowo na rezerwy w euro.

      Rosjanie mają żywotny interes ekonomiczny w przejściu na euro – większość wymiany handlowej prowadzą właśnie z krajami europejskimi, z krajami – eksporterami ropy naftowej, z Chinami oraz z Japonią. Przejście na rozliczeniach w euro natychmiast uwidoczni się w handlu z pierwszymi dwoma blokami, a z czasem także ułatwi handel z Chinami i Japonią. Ponadto Rosjanie, zdaje się, z niechęcią trzymają dolary, które tracą na wartości, skoro ich nowym objawieniem jest rozliczanie się w złocie. Poza tym, w Rosji odżył nacjonalizm, i jeśli przejście na euro miałoby być dotkliwym ciosem dla Ameryki, z przyjemnością go zadadzą i będą z satysfakcją się przyglądać, jak imperium krwawi.”

      • Extazed 8 listopada 2011 o 12:20 am

        I to jest kierunek w którym globalizacja powinna zmierzać. Wzajemna współpraca z poszanowaniem dla kontrahenta. Jeżeli Iranowi się uda, to miejmy nadzieję, że skończy się czas panowania dwóch największych terrorystów w historii mowa o USA i Izraelu (w zasadzie o członkach rządów i szarych eminencjach i ludziach powiązanych z terroryzmem) oraz ich porozrzucanych po świecie popleczników. Najwyższy czas wyplenić te chwasty z ukochanej Matki Ziemi

    • AQQ 7 listopada 2011 o 11:26 pm

      http://www.wprost.pl/blogi/robert_czulda/
      tez w klimacie- wojna już trwa..
      W kręgu podejrzanych jest także Izrael, który w ostatnim czasie działa aktywnie – w Dubaju zamordował wysoko postawionego członka Hamasu, być może uczestniczył w zamachu na Tu-134, a także doprowadził do śmierci tureckich inżynierów, pracujących nad usunięciem z samolotów F-16 sił powietrznych Turcji systemów uniemożliwiających atakowanie maszyn z Izraela. Państwu temu, dla którego Teheran to największy wróg, zależy na maksymalnym wyalienowaniu Iranu na arenie międzynarodowej. Zamach na ambasadora i połączenie go z Teheranem to dla Izraela bardzo korzystny scenariusz – w ten sposób Iran naruszyłby międzynarodowe porozumienie chroniące dyplomatów ściągając na siebie gniew ONZ i większości państw świata. Jeśli tak faktycznie było to spisek nie udał się.

  39. PokójWam 7 listopada 2011 o 10:57 pm

    Zwróciliście uwagę na wielką histeryczną propagandę nt. ataku na Iran?? Codziennie po kilkanaście informacji na ten temat, już piorą mózgi ludziom że jest nieuniknione i pewne…

    http://www.tvn24.pl/12691,1723507,0,1,izrael-i-usa-szykuja-gigantyczne-manewry,wiadomosc.html

    • monitorpolski 7 listopada 2011 o 10:58 pm

      Nic nie jest pewne. Nawet u Alexa mówi się, że owszem ataki na cele militarne, ale nie wojna z narodem irańskim. Byłoby to dla Izraela totalną porażką PR.

      • Stirlitz 7 listopada 2011 o 11:10 pm

        Tylko nikt nie bierze pod uwagę , zresztą kto to wie lub zna takie militarne szczegóły , Iran jako suwerenny kraj musiałby odeprzeć , albo nawet próbować odeprzeć atak z powietrza na cele militarnej infrastruktury atomowej.

        Czy Iran ma coś takiego jak „antyrakiety Patriot ” ????

        • ALFA 7 listopada 2011 o 11:28 pm

          Gdzieś czytałem,że ma umieszczone rakiety w Wenezueli ,aby atakować USA.
          Antyrakiety Patriot na pewno ma ,i to już od dawna kupione od Rosji.

        • iHe 7 listopada 2011 o 11:37 pm

          Jedyne co może przeciwstawić Iran to armie chińskich „ochotników” lub jakiś bliżej niezidentyfikowanych dostawców rosyjskiej lub chińskiej broni.I w następstwie dalsza eskalacja do jawnego starcia potęg w Iranie.

          Niestety żarty się skończyły.Irak nie miał takich pleców jak Iran.Inaczej już dawno by się dopalał.A na gruzach budowano by już raj na ziemi w stylu obecnego Iraku.

          „Szachowanie Chin

          Rosnące potrzeby surowcowe są zauważane tak przez Federację Rosyjską, jak i zachodnich analityków. Z tego powodu przez ostatnie półtora roku Rosja i Chiny znacząco zacieśniły współpracę technologiczną i surowcową. Jednakże potrzeby rozwojowe Chin wymagają również innych kanałów pozyskiwania strategicznych materiałów, takich jak Afryka oraz Bliski i Środkowy Wschód. Odcięcie Chin od tych kanałów zaopatrzenia znacząco pogorszyłoby geostrategiczną pozycję tego azjatyckiego państwa, które byłoby zmuszone szukać potrzebnych zasobów na północ od Mongolii. Taki scenariusz przewidywał w 2008 roku amerykański komentator W. Tarpley, przewidując inspirowaną przez Zachód destabilizację Afryki w celu wypchnięcia Chińczyków. Jak pisze Tarpley, zachodnie interwencje odbywałyby się pod „szyldem praw człowieka, szyldem humanitarnym”, używając także formuły znanej jako ‚kolorowa rewolucja’. O planie destabilizacji siedmiu państw regionu, w tym Sudanu, Libii i Syrii, kończąc na Iranie, mówił generał Wesley Clark, wskazując na ropę naftową jako przyczynę interwencji. Jak wskazuje New York Times USA finansowało grupy wzniecające rozruchy w krajach arabskich.

          W tym kontekście mniej dziwią doniesienia, według których popierani przez Zachód libijscy rebelianci wywodzą się z najbardziej fanatycznej wylęgarni islamskich zamachowców-samobójców w świecie arabskim mającej związki z Al-Kaidą. Ten fakt, potwierdzony zarówno przez dowódców rebeliantów, jak i amerykańskiego dowódcę NATO adm. Stavridisa, nie wydaje się przeszkadzać zachodniej koalicji. Już wcześniej w celu zneutralizowania chińskich wpływów dochodziło do zawierania przymierzy z organizacjami o słabej reputacji.


          W Pakistanie, który jest sąsiadem tak Chin, jak Iranu oraz okupowanego przez wojska zachodnie Afganistanu, chińska obecność jest szczególnym zagrożeniem ze względu na port w Gwadar, który jeśli zostałby połączony ropociągiem z Chinami, stałby się pasem transmisyjnym chińskich wpływów w rejon zatoki, zagrażając hegemonii petrodolara. Już dziś 9 procent ropy naftowej importowanej przez Chiny pochodzi z Iranu, innego celu destabilizacji. ”

          http://www.prisonplanet.pl/polityka/wielka_destabilizacja,p2018426812

        • navajo88 8 listopada 2011 o 12:09 am

          Owszem Iran ma patrioty ,pokazywali to w telewizji persów !

        • peryskop 8 listopada 2011 o 2:48 am

          Tu sporo danych o potencjale Iranu

          http://spodlasu.nowyekran.pl/post/36438,czy-usa-zaatakuja-iran

      • cipek 7 listopada 2011 o 11:17 pm

        No pewnie,ze porazka ale sie odgryza.

  40. ALFA 7 listopada 2011 o 11:13 pm

    @rabarbarek czy coś wiadomo w tej sprawie
    http://www.godlikeproductions.com/forum1/message1695565/pg1

    • ALFA 7 listopada 2011 o 11:20 pm

      @ rabarbarek No już się nie otwiera
      Władze i lekarze są rodzice ostrzeżenie, którzy chcą uniknąć szczepień ospy wietrznej dla swoich dzieci, że nowy system sprzedaży wysyłkowej do lizaki akcji lizały przez dzieci zakażonych choroba jako sposób na tworzenie odporności u swoich dzieci jest nie tylko niebezpieczne, ale nielegalne.
      Doniesienia z Phoenix KPHO-TV i Nashville WSMV-TV w tym tygodniu zajrzał do grupy tworzące się na portalach społecznościowych takich jak Facebook, które oferują sposoby na „naturalną odporność” z ospa wietrzna celowo kontakt dzieci z chorobą.
      Lekarze ostrzegają, że praktyka jest nie tylko niepraktyczne, ale jest to niebezpieczne.
      Ale Thomsen ostrzegła również, że lizaki mogą przenosić inne, bardziej niebezpieczne wirusy, takie jak zapalenie wątroby.
      Jest również przestępstwem federalnym, aby wysłać choroby, wirusy lub zarażenia przez pocztę lub usługi transportu poczty i niesie zdanie od niespełna roku do 20 lat, jeżeli skazany, według Martina.

      In 1995, the chickenpox vaccine , varicella, was approved for use in the United States. W 1995 r. szczepionka ospa wietrzna , ospa wietrzna, został zatwierdzony do stosowania w Stanach Zjednoczonych. Every state requires every child be vaccinated before they can enter day care or school. Każde państwo wymaga każde dziecko może być szczepione przed wchodzą dziennej opieki czy szkoły.
      To tłumaczenie z goole

      • rabarbarek 8 listopada 2011 o 1:19 am

        Alfa , o tym nie slyszalam , ale teraz juz wiem. Dzieki.

        W kanadzie natomiast znowu goraczka szczepionkowa. Chca szczepic wszystkich na wszysko. Wlasnie dzisiaj wyszukalam na internecie informacje , ze szczepienia sa dowolne i nikt nie ma prawa zmuszac rodzicow , aby szczepili swoje dzieci. Dzieci maja nie wpuszczac do szkoly , gdy sa niezaszczepione a doroslych do pracy. [ niektore zawody] . Obled.
        Zwalilo mi sie na glowe kilka tkich przypadkow i obiecalam nawet pomoc mlodym rodzicom , ktorzy boja sie zabrac glos w tej sprawie. Dostali listy z „ministerialnymi” pogrozkami. Na jednej ze stron , ktos napisal ,e klania sie faszyzm i Mengele.

  41. Extazed 7 listopada 2011 o 11:14 pm

    Rozczarowałeś mnie monitor. „Innymi słowy wszystkich, którzy mącą ludziom o wypadku można uznać z albo dezinformatorów lub pożytecznych idiotów.”
    Tym stwierdzeniem obrażasz wszystkich, dosłownie wszystkich z tego bloga włącznie ze sobą.

    LUDZIE! Szacunku dla zmarłych i samych siebie. Wstyd i hańba, tyle mam do powiedzenia.

    • cipek 7 listopada 2011 o 11:20 pm

      Zapomniales dodac,zmarlych tragicznie .
      Mowia,ze na zlodzieju czapka gore a prezydenci boja sie latac samolotami.
      Diabel nie spi !

    • peryskop 8 listopada 2011 o 3:04 am

      @Extazed – czy sam dobierałeś sobie nicka?
      Bo wygląda na idealnie zgrany z histeriami które tu urządzasz.

    • Extazed 8 listopada 2011 o 3:18 am

      Sam dobierałem nicka, czemu miałby robić to ktoś za mnie hm? A Tobie ktoś dobierał? Bo wygląda na mało oryginalny i idealnie zgrany jest z Twoją postawą. Niczym peryskop wynurzasz się, polujesz na ludzi o własnym zdaniu, atakujesz i spokojnie zanurzasz się pod wodę. Ślicznie prawda?
      Jak zauważyłeś nick Extazed pozornie przypomina ecstasy – potocznie zwane pigułą : D
      Ale to pozory. Nick taki wymyśliłem bo jest oryginalny, fajnie brzmi, dobrze wygląda.
      Wara Ci od mojego nicku : )
      Może niedługo dobierzesz się do mojego niebieskiego avatar’a? Otóż uprzedzę Cię i powiem Ci, że został on mi przydzielony domyślnie.

      A powracając do zarzutu – nie sieję histerii, nie sieję paniki itp.
      Wypowiadam swoje zdanie na temat zamieszonego wpisu i spraw z nim związanych. Mam prawo do wypowiadania własnego zdania i choćbyście nie wiem jak się starali, co nie nawymyślali, ja i tak będę postępował wedle swego uznania a nie jak ktoś mi karze.
      Jeżeli uważasz to za histerię twoja sprawa, ja histerii nie uskuteczniam, nie taki był zamysł.
      Twoje ataki personalne mnie nie ruszają. Aleście się zmówili na to by mnie uciszyć i obedrzeć z godności i wiarygodności i tym podobnych wartości. Rozczaruję Was – nie uda Wam się mnie zeszmacić : ) Nie zamkniecie mi ust, nie ocenzurujecie mnie, generalnie możecie sobie mnie atakować, narzekać i tak dalej. Jedynie Pan Marek może mnie zbanować, ale nie daję i nigdy nie dam podstaw ku temu, gdyż szanuję to co robi, choć nie zawsze się z tym muszę zgadzać i mogę krytykować niektóre jego wpisy/wypowiedzi. Smutnym jest, że wy nie potraficie tegoż samego ucznić, tylko wkładacie wszystko do głowy jak leci i przyjmujecie jako prawdę objawioną. Smutne….

      Pozdrawiam Cię peryskopie

  42. Roma 7 listopada 2011 o 11:30 pm

    nowy artykuł o depopulacji polskiego narodu przez globalistów

    http://zaolziak.nowyekran.pl/post/36661,biologiczne-wyniszczanie-narodu

    Jedną z nich to głoszenie o konieczności redukcji liczby ludności. Ten cel jest już realizowany poprzez utrzymywanie głodu na niektórych obszarach ziemi, brak możliwości korzystania z świadczeń zdrowotnych, wojny, propagowanie „bezpiecznego”seksu (prezerwatywy) i propagowanie homoseksualizmu (gejów i lezbijek).
    Ten ostatni sposób szerzony intensywnie w naszym kraju przez agenturę globalistów był przedmiotem porównań zgodności nauczania w tym kierunku z naukami zawartymi w Biblii (Starym Testamencie) przez świętej pamięci B.J Kępkę uczestnika spotkań KIP. Pisze on w swej pracy pt.:Dziwny jest ten świat”, powołując się na odpowiednie zapisy Biblii, że Bóg spalił Sodomę i Gomorę ogniem i siarką za grzechy zwane później sodomskimi (zboczenia seksualne, głównie pederastia) i że degeneracja organizmów żywych polega głównie na zaniku zdolności do rozmnażania i wynika z rożnych chorób , między innymi „kiły”
    Uczestnictwo naszych czołowych, lewicowych polityków tzw marszach równości, propagujących w/ w schorzenia, między innymi R. Kalisza, Nałęcza, Senyszyn, Środy, Nowackiej, jest nie tylko sprzeczne z nauką Świętych Ksiąg żydowskich, lecz również zagraża normalnemu rozwojowi biologicznemu naszego narodu. Może trzeba te prawdę uświadomić tym naszym „elytom”?!

    • MamOczy 8 listopada 2011 o 12:09 am

      Nie zapominając o tym całym Ruchu Palikota.
      Antychrześcijański, antyrodzinny .

      Za to pro homoseksualny …

  43. iHe 8 listopada 2011 o 12:21 am

    http://www.jamieoliver.com/news/help-jamie-make-a-difference
    Tu jest fajnie pokazane co maszyna marketingowa już zrobiła z dzieci.
    Właśnie leci krucjata Jamiego na kuchnia.tv.
    Dzieci jedzą niesamowity syf..A potem zaparcia i rak jelita..
    Na prawdę wartościowy program.

    • isarhecht 8 listopada 2011 o 12:36 am

      bylem w polskich sklepach asparamowe napoje , gumy ,ciastka …bidne dzieci. od jutra moze byc ciekawie -asteroida -cwiczenia fema-przejmowanie komunikacji w mediach,w swoim wake news Detlev ostrzega przed trojanem ja wezme jutro najstarszy pc.

  44. blip 8 listopada 2011 o 12:36 am

    Na samym początku mamy bardzo ciekawy komentarz niejakiego Lecha, który przytacza wypowiedzi eksperta – człowieka, który zna się na rzeczy i wie, o czym mówi. Trochę niżej pojawia się ten sam komentarz. Oczywiście pozostał on bez echa i jakiejkolwiek odpowiedzi. Zamiast tego wklejane są jakieś śmieszne filmiki z pseudo-katastrof, które ze Smoleńskiem nie mają nic wspólnego. Ba, niejaki FAKIR pisze, że jakiś tam wypadek pod Moskwą, również Tupoloewa, był dokładnie taki sam, a zginęły tylko 3 osoby. Koleś wspomina o tym, wklejając filmik, na którym widać, że tamten Tupoloew lądował jednak na brzuchu. Dalej nie będę komentował, bo jest to zbędne. Czytam dalsze komentarze i widzę tak skondensowaną nienawiść niemal do wszystkiego i wszystkich oraz ciągotę do tego, co złe, że aż trudno uwierzyć, że w jednym miejscu, na tym właśnie blogu, może zebrać się aż taka śmietanka. Teraz już nie mówi się, że w 2012 czy 2050 wydarzy się coś złego, tylko paranoicy zapowiadają coś na każdy dzień tygodnia. A nuż się coś trafi i będzie można wejść i powiedzieć, że miało się racje – po setkach wcześniejszych, nieudanych „strzałów”. Jak w tak perfidny sposób można żywić się nieszczęściem innych ludzi ? Z jednej strony ten blog to istna komedia, z drugiej zaś – wielki dramat. Ilekroć słyszę czy czytam, że stało się coś złego – niech to będzie jakiś wypadek czy katastrofa naturalna, ale tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia – od razu wiem, że na tej stronie pojawi się odpowiedni wpis, wyjaśniający dogłębnie zaistniałą sytuację.

    Monitorpolski, co trzeba mieć w głowie, żeby poświęcić się praniu mózgów innym ludziom ? Poziom głupoty komentarzy tutaj zamieszczanych wykracza poza wszelkie granice, a ci, którzy mają odmienne poglądy, z automatu są atakowani i posądzani o rzekomą agenturę. Być może to właśnie oni są agentami, których zadaniem jest pranie mózgów ludziom na to podatnym, a tych, którzy się temu sprzeciwiają i tenże proceder negują, wystawia się na pośmiewisko ? Niestety, ale innego wytłumaczenia nie widzę – oczywiście poza tym, że duża część ludzi tutaj piszących jest po prostu psychicznie chora.

    • maxim 8 listopada 2011 o 12:54 am

      Czy piszesz o tej wrzutce niejakiego Lecha? O wywiadzie z Latkowskim? Z Latkowskim, współautorze – razem z niejakim Jasiem Flanelką – tego gniota pt. „Ostatni lot” o pancernej brzozie?

      Nic dziwnego, że nikt się tym nie zainteresował. Daruj sobie, bo książka została uznana za największy niewypał wydawniczy.

    • jakisbuk 8 listopada 2011 o 12:56 am

      witaj w klubie „unych”- nie zdziwie sie jak ktoś za chwile policzy moje posty i poda kwtę jaką dziś zarobilem 🙂

      a co do reszty zgadzam sie z tobą w 100 %
      dziś miała być plajta na giełdach no nie wyszło – ale przecież kiedyś sie sprawdzi 🙂

      a najbliższe zadymy to 9.11 (alarm w USA) potem – 11.11.11 – no to już bedzie horror ogólnoświatowy 🙂

      drżyjcie narody 🙂

      • Extazed 8 listopada 2011 o 1:06 am

        jakisbuk – co racja to racja : )
        A kombinacji cyfr tyle, że przepowiadać upadek można w nieskończoność i jeszcze dłużej : )
        Oj ileż to przepowiedni, proroctw, obliczeń, wyliczeń, analiz od wszelakiej maści znawców już się nie sprawdziło, a oni wciąż w zaparte zamiast zabrać się za realne naprawianie świata dla przyszłych pokoleń. E-walka to żadna walka! Ale internetowi nie płacą …
        Ileż jeszcze musi się nie sprawdzić, byście zrozumieli że nie tędy droga?
        Pozdrawiam

        • choice 8 listopada 2011 o 2:01 am

          Ach jak pięknie się dewotki spotkały, z przy tępawą miną temat odległy dla nich omawiały.
          EXPERTA telewizyjnego jako guru obrały, wyłączywszy mózg ślipia w hipnotyzer skierowały.
          Do pełnej debaty zabrakło drużyny i gruszki, cóż to był by za temat polemiki nie krótki.
          Spontaniczne odzywki ironie usmieszki i buźki, cel jeden a żeby owych spikowców pseudo specjalistów wysłać w ogórki..

          • Extazed 8 listopada 2011 o 2:27 am

            Poczytaj mi mamo? Czy może tomik jakiś wydajesz?
            Wypraszam sobie nazywanie mnie dewotką tym bardziej tępawą bo to szczyt chamstwa i oznaka braku szacunku do kogokolwiek włącznie z sobą. Hipnotyzer oglądam od czasu do czasu bo lubię i nikt mi nie powie, że nie mogę : )
            Akurat ekspertów telewizyjnych za guru nie obieram, gdyż nie ma ‚guru’ wśród ludzi, a mówiąc bardziej adekwatnie słucham ich opinii dla czysto porównawczych informacji. Jeżeli ty ich opinii nie znasz to błąd twój!
            Jakisbuk kolegą mym nie jest, nie znam go, nie zgadzam się z nim zawsze, ale są komentarze, które zbliżone ą do moich poglądów i co mi zrobisz za to? Jestem przez to tępawym agentem lemingiem idiotą za to, że śmiem mieć inne zdanie niż Ty? Wyjaśnij mi to.
            Nie zamierzam nikogo nigdzie wysyłać, nie podważam czyjegoś dobrego imienia. Zaznaczam fakt, żeby nie podniecać się tak bardzo tanimi sensacjami i proroctwami. Widać zbyt skomplikowane byś zrozumiał, ew. uzależniony jesteś od tanich sensacji, jeżeli żadne z tych dwóch to powiedz sam, dlaczego uważasz, że nie mam racji w powyższym komentarzu, tylko odpowiedz serio a nie nieudolnym wierszykiem.

            • choice 8 listopada 2011 o 12:23 pm

              Odpiszę ci troszkę niżej..
              „Cóż choice rozczarowałeś mnie. Jednak brak Ci odwagi i honoru by odpowiedzieć z sensem i konkretnie” Przecież ci odpisałem wchodzisz w rozmowę..

              „Zobacz jak ja ładnie odpisałem.” „mi osobiście zwisają jak dwa piękne jądra (cóż za porównanie)” aha „Ja sobie nie pochlebiam w przeciwieństwie do Ciebie” – odpowiedziałeś mi pięknie na to narcyzku mój kochany – „Wybór pomiędzy oznacza totalne otępienie intelektualne. : )” w rzeczy samej

              „Nie bądź pipka i odpisz jak mężczyzna…” „i zawsze odpowiem na twe zarzuty, ale jak widać w sposób należyty i kulturalny” za pipke wyciął bym ci dyni tak że byś zobaczył zmianę ułożenia swoich pięknych jaj. Z kulturą u ciebie prawie jak u mnie, raz jest raz jej nie ma i nie żebym porównywał się do ciebie, za wysokie progi..
              „W rozmowie jestem kumaty bo czytam każdy wpis od dechy do dechy” bardzo mnie to cieszy ale nie chcę cię urazić ja swoim „małym móżdżkiem” twojego pięknego rozumu ale jednak parę postów ci ubyło i dalej brniesz po za tym rozmowa dotyczyła kogoś innego a ty wszedłeś między młotek a kowadło i chcesz teraz kwiatuszka…
              ” nie robisz na mnie żadnego wrażenia.” i dobrze bo za gościa który robi wrażenie nigdy się nie uważałem za to ty nadal się zapętlasz i to strasznie i znowu dałem dowody… cenię sobie pracę tu innych osób którzy wkładają dużo trudu w wyszukiwanie ciekawych rzeczy więc stanę za nimi bo wiem że jakiśbuć może doprowadzić do zniechęcenia dalszej ich pracy..
              Z większością z potkał bym się czy to na piwie czy na kawie bo widzę w nich świetnych ludzi i porozmawiałbym w kulturalny sposób a pewnie dnia by nam zabrakło. Należę do osób które wolą rozmowę jak pisanie w odróżnieniu od ciebie. Piękny wywód twój kończy się na 5 stronach w tym poprawa mojej pisowni ..
              „Owszem jakisbuk pieprzy 3 po 3 bardzo często tak samo jak i ty więć(pisze się „więc” w gwoli ścisłości) nie bądź taki chop siup do przodu.” oj kolego porównując mnie do niego, ujmujesz szeregowemu wiedzy służbowej dotyczącej technik manipulacji, mi daleko do niego jak i do ciebie…
              BĄDŹ ZDRÓW

          • Extazed 8 listopada 2011 o 2:58 am

            To człek z żelaza! Nie to człek z miedzi!
            Czyście ślepi? To tylko choice głupoty bredzi.
            Nie ma to sensu, nie ma to składu, lecz ku uciesze gawiedzi,
            postawa jego do nowego prowadzi ładu.
            Jak że gadają, jak że plotkują, przekomarzają, nagabywują.
            Tu obrażalski, tu poeta, tu specjalista, tam super kumpel
            Lepiej uważaj synu tej ziemi, bo skończysz będąc lumpem.
            Morał okrutny, ale jak że prawdziwy. Ty tu wojujesz a… bank wiecznie chciwy …

            Dobranoc

        • unaMaga 8 listopada 2011 o 9:03 am

          @ extazed

          piszesz, że nie tędy droga …… ?
          no to idź tam gdzie twoja droga
          co cię tutaj trzyma ?
          czego tutaj szukasz ???
          idź rozsiewać złą energię gdzie indziej
          ja do dawna twoje wpisy omijam

          • Extazed 9 listopada 2011 o 1:08 am

            Ciesze się, że je omijasz bo i tak ich nie potrafisz zrozumieć. Nie mam do Ciebie o to pretensji.
            Jak się kiedyś otworzysz na ludzi to wtedy pogadamy. Siedź dalej w swym ciasnym sześcianie.

    • maxim 8 listopada 2011 o 1:09 am

      „… eksperta – człowieka, który zna się na rzeczy i wie, o czym mówi …” który razem z niejakim Jasiem Flanelką (taką ksywę dostał w Salonie24) napisał największego gniota o pancernej brzozie pt. „Ostatni lot”. Daruj sobie.

      Skoro przeszkadza ci towarzystwo osób tu piszących – opuść to forum i nie obrażaj.

  45. jakisbuk 8 listopada 2011 o 12:59 am

    a z tym co ? to nie może być przypadek 🙂 czekam na wasze teorie, przepowiednie i analizy

    Boeing oraz towarzystwo All Nippon Airways badają problem dotyczący podwozia samolotu 787 Dreamliner. To pierwsza usterka techniczna nowego odrzutowca, jaka pojawiła się od wprowadzenia go do eksploatacji w ubiegłym miesiącu – podała linia lotnicza ANA.
    Piloci pierwszego z dwóch dostarczonych dotąd ANA Dreamlinerów byli w niedzielę zmuszeni do wypuszczenia podwozia za pomocą awaryjnego systemu ręcznego, po tym gdy lampka sygnalizująca wskazała, że koła nie wyszły prawidłowo na zewnątrz. Wskutek tego incydentu maszyna wylądowała w Okayamie dopiero po drugim podejściu

    • Extazed 8 listopada 2011 o 1:10 am

      To za pewne ostrzeżenie przed wielkim zamachem! ANA wiąże się z 11.12.11. Tego dnia nastąpi kryzys na giełdzie ogólnoświatowej, będzie miał miejsce zamach na metro w Warszawie, drzewa pomarańczy zaczną rosnąc w Skandynawi z racji zmian klimatu spowodowanych przez przelatujące nibiru, obcych, atlantów itp itd.
      Teraz wystarczy okrasić to byle jakimi argumentami, ładnie zredagować i kolejna sensacja gotowa : D
      Ktoś się podejmie opracowania owego „PRAWDZIWEGO” proroctwa? Bo przecież wiecie że tak się stanie…

      Lubię czasem ironię : )
      Pozdrawiam

      • Bird2 8 listopada 2011 o 1:20 am

        człowieku tego dnia, poprzedniego ani następnego nie będzie żadnego zamachu, giełda nie padnie a jak powiedział ci to „duch” jak Alefowi to zgłoś to na policje że planują zamach.

        Tam cie odpowiednio potraktują – zawiną w kocyk, rękawy zawiążą za plecami i odtransportują.

        • Bird2 8 listopada 2011 o 1:23 am

          więc nie strasz bo jeszcze ktoś w to uwierzy 😀

          • Extazed 8 listopada 2011 o 2:29 am

            Liczę na inteligencję czytelników hehehe : D
            Doskonale wiem, że nic się nie wydarzy : ) Chciałem tylko pokazać, jak łatwo jest manipulować informacją.

            • jakisbuk 8 listopada 2011 o 2:59 am

              moim zdaniem w tym znaku kluczowe jest to gdzie maszyna wylądowała „maszyna wylądowała w Okayamie” zwróćcie uwage OKA -YAMIE oko jak każdy wie jest na szczycie piramidy (zobacznie na dolarze) yama – to oczywiście pieczra pradawnego smoka – a wiec szatana – co tu dużo mówić – to jest odkrycie XXI wieku – wiemy gdzie jest siedziba złych mocy – nie pozostaje nam nic innego jak skierwoać na to miasto działa orgonowe i zmieść je z powierzchni ziemi promieniami eteru – jeżeli ktoś ma znajomości w jakiejś HARP-owni proponuje również skierować całą niszczycielską moc na to miasto – można by jeszcze zatankować święconą wodą wszystkie dostępne w usa samoloty i spryskać ich takim świeconym chemtrailsem – tego żaden szatan nie wytrzyma – do dzieła, ratujmy ziemie 🙂 jeżeli pomożecie to od jutra mamy raj na ziemi 🙂

              • Extazed 8 listopada 2011 o 3:04 am

                Czemu kwestionujesz potęgę HAARP’u ? Jest wiele niepodważalnych dowodów na jego autentyczność i doskonale każdy wie jakie ma możliwośći, nie raz to było poruszane.
                Z eteru też bym się nie naśmiewał, bo że czegoś naukowcy jeszcze nie udowodnili to nie znaczy że tego nie ma. Cała koncepcja eteru jest fascynująca i wielce mnie interesuję. Jakby ktoś znał jakąś literaturę na ten temat to poproszę!

                • jakisbuk 8 listopada 2011 o 3:24 am

                  mnie jak narazie żaden „dowód ” nie przekonał – wiec jestem sceptykiem mocy harpa i ospisywanych na forach jego zastosowań – „pierze gotuje krawaty wiąże i przerywa ciąże ” 🙂

                  a eterem sie nie interesowałem – oprócz paru bzdur które wyczytałem na forach wiec nie zawracałem sobie tym głowy

  46. navajo88 8 listopada 2011 o 2:01 am

    No dobra to na dzisiaj starczy tego czytania ,a jutro panie monitor proponuję nowy tytół pt : Tryumfalny powrót Komunizmu w Polsce !!!!!! hahahahahahahahah
    trzymajcie się wszyscy i nie pozabijajcie się ! oki?????
    J.M.H

    • Extazed 8 listopada 2011 o 2:30 am

      Spróbujemy się nie pozabijać, ale za dużo tu napinaczy. : )

    • jakisbuk 8 listopada 2011 o 2:36 am

      navajo ty to masz pomysły 🙂 hehehe uśmiałem sie 🙂 🙂 🙂 tak trzymać – na ten cały chory świat najlepszy jest śmiech

      • Stirlitz 8 listopada 2011 o 2:53 am

        Tak najlepszy jest śmiech , ale nie mogę się śmiać oglądając filmy z Libii , myślę o tych libijskich inteligentach , czasami z libijskiego „Pis” czasami z „PO” , czasami też nie będącymi muzułmanami , tylko urodzonymi w tej wierze . Którzy z nie swojego wyboru znaleźli się w wielkim nadmorskim mieście -porcie , na które akurat spadły bomby. Ta inteligencja nie była w stanie nic zrobić , ta sytuacja była niekontrolowana . Ustalona w gabinetach prostokątnych i owalnych. @cipek , jesteś w dobrym humorze , ale wiedz , że ta butność jest śmieszna , gdyż w Polsce może być podobnie jeśli dojdzie do wojny na Ukrainie czy Białorusi . nie wiadomo jak zareagują Niemcy na imigrantów w momencie jakiegoś konfliktu ,,,

        • Extazed 8 listopada 2011 o 3:01 am

          Popieram. Łatwo mówić o czymś odległym. Jak do nas przywędruje to dopiero poczujemy czym jest prawdziwe coco-jumbo.
          = /

        • navajo88 8 listopada 2011 o 3:02 am

          Stirlitz nic na to nie poradzimy ,świat jest jaki jest i ludzie jacy są to tacy są i pamiętaj że jak beńdzie miała wybuchnąć wojna to i tak wybuchnie chośbyśmy nie wiem jaki taniec odtańczyli i nie wiem jakiego czarownika zaangażowali bo co ma być to i tak beńdzie ,,,takie są zasady ewolucji !!! i nasz świat powoli acz nie ubłagalnie zbliża się do totalnej zapaści ,,,ale ten fizyczny swiat nadal beńdzie istniał ,tylko że nas ludzi to już może zabarknąć na tym świacie i wtegy inna forma przejmie po nas pałeczke , tak że cieszmy się życiem i żyjmy jak do tej pory i starajmy się nie pozabijać na wzajem ,na razie pozdrawiam wszystkich J.M.H

        • jakisbuk 8 listopada 2011 o 3:06 am

          niestety jest tak jak piszesz – ale co my możemy na to poradzić ? raczej nic – i trzeba chyba podejść do tematu jak ktoś wyżej napisał – olać świat i jego problemy – a zająć sie sobą i lokalnymi problemami, ja nie czuje sie na siłach aby zbawić ten świat 🙂

          • Stirlitz 8 listopada 2011 o 3:38 am

            nie zgadzam się , musimy mieć świadomość zbrodni tego świata i piękna tego świata aby poznać prawdę , która nas wyzwoli – oczywiście prawdę może będziemy musieli pozostawić tylko dla siebie ze względu na bezpieczeństwo i proporcje jako inteligencja musimy starać się przetrwać – wielu miało widzenia w 1939 i wyjechali poza Europe i przetrwali

            • jakisbuk 8 listopada 2011 o 3:55 am

              przetrwanie to mamy chyba wpisane w geny – ale zbawianie świta to już chyba nie 🙂 – ja narazie żadnych widzeń nie mam

  47. jakisbuk 8 listopada 2011 o 3:29 am

    zobacznie to – rewelacja film – tu jest dopiero wizja przyszłości 🙂

    można obejrzeć za friko ale na 2 raty 🙂

    http://www.ekino.tv/film,Wyscig-z-czasem-In-Time-2011-Napisy-PL,24298.html#

  48. peryskop 8 listopada 2011 o 3:55 am

    Jak się tak zastanowić nad pierwotną przyczyną obecnych dramatycznych napięć, to wychodzi że problemy zaczynają się z chwilą utraty wzajemnego zaufania. A to wynika z braku PRAWDY. Jeśli człowek choć raz oszuka drugiego człowieka, to ten oszukany w końcu odpłaci tym samym. A to przecież wywoła kolejny reważ i eskalację. Jeśli takich pogruchotanych relacji przybywa, to stopniowo robi się jedno wielkie piekło na Ziemi.

    Czytałem niedawno artykuł o tym, że na wzajemnym zaufaniu oparte jest społeczeństwo.

    Ktoś kupuje w sklepie żywność z założeniem, że nikt nie dodał do niej trucizny. Ktoś inny oddaje do naprawy żelazko czy samochód ufając, że odbierze je we właściwym stanie. Jeszcze inny prosi lekarza o lekarstwo wierząc, że lekarz dołoży wszelkich starań, żeby nie zaszkodzić ale pomóc. Czytamy gazetę i oglądamy wiadomości wierząc, że redaktorzy dołożyli wszelkich starań, żeby ukazać sprawy takimi jakie one są. Itd, itp. Ale czy takie relacje oparte na zaufaniu wciąż istnieją w realnym otoczeniu? W dalszym ciągu niby jest jak powinno być, ale coraz częściej spotykają nas przykre rozczarowania.

    Czy w tych warunkach można się dziwić, że ludzie stają się podejrzliwi, wystresowani i przemęczeni? Jak naprawić zło, które się rozprzestrzenia, w inny sposób niż staraniami o przywrócenie PRAWDY, SZCZEROŚCI, JAWNOŚCI?

    Dla relaksu – ale i dla przykładu – filmik o harmonijnej zgodzie wśród szpaków. Ciekawe jak długo by pożyły ich stada bez wzajemnego zrozumienia, zaufania i zgodności w działaniu?

    http://www.theatlantic.com/technology/archive/2011/11/video-a-murmuration-of-starlings/247852/

    • navajo88 8 listopada 2011 o 4:12 am

      peryskop a ja wklejam filmik jak papuga karmi owczarka hahahahaha

      • peryskop 8 listopada 2011 o 4:25 am

        @Navajo, nikt nam nie wmówi, że człowiek jest najinteligentniejszym stworzeniem na świecie!

        • jakisbuk 8 listopada 2011 o 5:00 am

          tu bym sie nie zgodził bo na ziemi to raczej konkurencji nie mamy 🙂 chyba że myślisz o wszechświecie

          • peryskop 8 listopada 2011 o 10:14 am

            Myślę o psach, ptakach, delfinach, rekinach, pszczołach, szczurach, itd.

            Każde z tych stworzeń ma swoją specyficzną inteligencję i w róznych aspektach człowiek jest słabszy. To że opanował różne techniki i posiadł pewną wiedzę dało mu złudne przekonanie, że może się czuć Bogiem. A tymczasem przy pomocy tych technologii i wiedzy nabroił tak, że żyć się odechciewa. Nawet „dzikie” zwierzęta postępują inteligentniej i nie niszczą warunków swojego bytowania. One też stosują konkurowanie i bywają drapieżne ale nie bestwią się jak człowiek.

      • Jestem dzieckiem Boga 8 listopada 2011 o 1:29 pm

        navajo:)
        To nie owczarek a malamut syberyjski,wiem,co mówię,bo mieszkał kiedyś z nami taki cudny zwierzak:)

        • navajo88 8 listopada 2011 o 2:24 pm

          Masz rację nie przyjrzałem się dobrze ,dzięki !

    • jakisbuk 8 listopada 2011 o 4:22 am

      Peryskop masz absolutną racje – niestety ja obserwując świat widze że jest coraz gorzej – kłamstwo stało sie czymś naturalnym – nie wiem czy winić za to tylko ludzi ? wydaje mi sie że niestety dużo to wina systemu w jakim zyje społeczeństwo, pogoń za własnym ogonem napędzany przez media, potem długi w bankach aż wreszcie trzeba oszukiwać zeby przeżyć – no i kólko sie zamyka – ja tak straciłem wiekszość „przyjaciół” – no ale cóż jak sie ma miekkie serce to trzeba mieć twardą dupe – jak mowi porzekadło 🙂

      • peryskop 8 listopada 2011 o 4:34 am

        Jaki@sbuk – Masz rację że mam absolutną rację.

        Ale ja tam wolę porzekadła, które mówią o innych twardych elementach ciała.
        Hahahahaha!!!!

        A na serio – no to właśnie na szpakach pokazałem jak można fajnie i zgodnie funkcjonować,
        jeśli przestanie się oszukiwać siebie i innych.

        Pomyślmy o tym, gdy co i raz pojawiają się pytania o program działania.

        NIE KŁAM I NA KAŻDYM KROKU WALCZ Z FAŁSZEM, BO FAŁSZ I CIEBIE ZAMORDUJE!!!

        • jakisbuk 8 listopada 2011 o 4:54 am

          filmek fajny – jednak przyroda jest dość okrutna jak sie jej przyjrzeć

          sam kiedyś widziałem koło domu siedząc na tarasie jak sroka porywa małego wróbelka z gniazda po moim dachem – jeszcze takigo nieopierzonego – myślałem że mnie szlag trafi, zeżarły mi też wszystkie rybki z oczka i dałem sobie spokój z ich chodowlą 🙂 niestety nasz świat to nie bajka i wiekszy zjada mniejszego 😦

          a co do walki z fałszem i kłamstwem – nie chce sie chwalić ale nie znam drugiej takiej osby jak ja w moim otoczeniu – udowodnić tu tego nie mogę ale gdybyś zapytał mojej rodziny lub znajmych to by potwierdzili ze wale prosto z mostu 🙂 co mi leży na sercu bez owijania w bawełnę – co zapewne niektórzy na tym forum również zauważyli 🙂 niestety dziś mówienie prawdy to wyzwanie – bo łatwiej skłamać niż powiedzieć co sie naprawdę myśli

          • peryskop 8 listopada 2011 o 5:23 am

            „…niestety dziś mówienie prawdy to wyzwanie – bo łatwiej skłamać niż powiedzieć co sie naprawdę myśli.”

            Masz absolutnie rację.

            Ja ci tej odwagi nie ujmuję, ale żeby jeszcze za tym szedł trochę szerszy wgląd w to co się dzieje, to może jeszcze będą z ciebie ludzie 🙂

            Ale widać, że się starasz i nie przejmujesz się trollizmami @blipa i jemu podobnych.

            Nawet z @44 idzie się dogadać, bo być może wszyscy zdajemy sobie sprawę w co nas wciągają.

            • jakisbuk 8 listopada 2011 o 5:40 am

              no cóz osobiście czuje sie troche jak na bezludnej wyspie 🙂 ten swiat i ludzie są tak zakłamani że mnie to przeraża – i to dosłownie wszedzie – a chyba najlepszym przykładem to jest religia – nie chce tu nikogo urażać ale ja to mam wokół siebie nawet w najbliższej rodzinie – co jakaś impreza to teksty jak to ksieża mają dzieci „żony” ilekasy za wszystko biorą itp – ale jak przychodzi co do czego to każdy pedzi do chrztu do ślubu pogrzebu itd – ja pierdziele gdzie ja żyje – przecież to jest chore do szpiku kości – przepraszam ale czy tylko ja to widze ? a inni nie ? oczywiście rodzina mnie uważa za antyklerykala – ale przecież to nie o to chodzi bo to oni są zakłamani nie ja – wiesz imprezka imieninki itep – jadą po ksieżach że głowa boli – a potem co ? w niedziele na msze 🙂 ja pierdziele – przecież to chore – nie chce psioczyć na polski naród bo trudno mi go porównać z innymi ponieważ ich nie znam – ale poziom zkłamana w polsce wg mnie to kosmos

        • Wizzgaa 8 listopada 2011 o 12:28 pm

          Peryskop – szpaki szpakami ale pomysl o surykatkach . To jest dopiero społeczeństwo !

          • peryskop 8 listopada 2011 o 6:26 pm

            Owszem, sympatyczne!
            Ale w fruwaniu mają jeszcze sporo do nadrobienia.

            • Wizzgaa 8 listopada 2011 o 6:58 pm

              Tak , jak i my . Trzymajmy się mocno ziemi – dosłownie i w przenośni . Co do inteligencji / poza inteligencją ciała / to jednak stawiam na ludzi . Nasza inteligencja jest „totalna” co znaczy ,że mamy największa zdolność do przekształcania , dostosowywania rzeczywistości do swojego potencjału . No ,że przekształcamy w coraz gorszą to rzeczywiście daje do myślenia . Cała nasza dyskusja na blogach bierze się stąd ,że DUŻO MOŻEMY A NIE WYCHODZI co nas rozsierdza. Klątwa reptilian czy co ?

  49. rabarbarek 8 listopada 2011 o 4:04 am

    Strona firmowa Boeinga. Wielki biznes , wielkie pieniadze, przyszle plany i miliardowe kontrakty.

    Nikt z nimi nie wygra i ciekawe w jaki sposob wytlumacza niedzialajace urzadzenia , systemy , ktore mogly doprowadzic do tragedii?

    Kogo obarcza wina ?

    Tak wyglada produkcja B 737. [ w nowej wersji]

    http://www.newairplane.com/737/#/21

    • jakisbuk 8 listopada 2011 o 5:04 am

      jak to kogo – człowieka – bo to dziś jeden z najsłabszych elementów w samolocie 🙂 nie wiesz o tym ?

  50. rabarbarek 8 listopada 2011 o 5:03 am

    Tym razem USA zostana zaatakowane bardziej wierygodna bronia z terenu Iranu a moze i Korei Polnocnej. Panstwa „osi zla” szykuja sie od lat , aby zaatakowac pokoj milujace stany tylko nie maja dosc odwagi. Byla juz bron jadrowa, byla WMD [ bron masowej zaglady ], teraz EMP. W ciagu kilku miesiecy od momentu ataku , umra miliony Amerykanow. Zimno , glod i zarazy. Ta apokaliptyczna wizja spedza sen z powiek i odbiera ochote na hamburgera , niejednemu Amerykaninowi , …. i napedza zwolennikow uderzenia na Iran . I jak tu traktowac powaznie postacie ze szklanego ekranu. Kto napedza strach i tworzy teorie spiskowe. ? No kto?

    video , warto zobaczyc http://www.youtube.com/watch?v=Bu8GTn01n18&feature=youtube_gdata

    • jakisbuk 8 listopada 2011 o 5:07 am

      „pokoj milujace stany” – kpisz czy o droge pytasz ?

      • rabarbarek 8 listopada 2011 o 5:17 am

        Jakisbuk , zacznij myslec albo idz juz spac, Czy Ty nie czujesz ironii w tekscie. Dobranoc i uwazaj na SWOJA prawde , bo czasem mozesz nia kogos porazic. A slowa przepraszam , chyba nie znasz.

        • jakisbuk 8 listopada 2011 o 5:22 am

          przepraszam – to może pisz po ludzku zeby można cie było zrozumieć 🙂 a wiec powtór cały tekst z wyjasnieniem gdzie prawda a gdzie ironia – bo ja go teraz kompletnie nie rozumiem

          • peryskop 8 listopada 2011 o 5:26 am

            taki stan ducha nazywają: „odporny na kalambury”

            hahahahahhaha!!!

            • jakisbuk 8 listopada 2011 o 5:42 am

              mimo najszczerszych checi nie ” wim łoco biego” rbabarkowi ? ona chyba nadaje z innej gestości 🙂

              • rabarbarek 8 listopada 2011 o 5:47 am

                To wlacz szklany ekran , tam od rana do wieczora trabia , ze Ci Iran rozwali oczko z rybkami , a Ty udajesz , ze nie wiesz , z ktorej strony wrog nadciaga.

                • jakisbuk 8 listopada 2011 o 5:55 am

                  jest mały problem bo ja nie oglądam TV 🙂 ale chyba już zaczynam łapać o co ci biega 🙂

  51. peryskop 8 listopada 2011 o 5:11 am

    @Rabarbarek, nie daj się uwieść korporacyjnym molochom wierząc, że są takie wszechmogące.

    Oglądałem gdzieś (?Planete) reportaż właśnie o Boeingu, gdzie okazało się, że w nich wiele części zapasowych nie pasuje. Okazało się, że na montażu pasują poszczególne fragmenty kadłuba przy pomocy niewyrafinowanych narzędzi i nitują lub spawają tak, żeby było „dobrze”. Potem do indywidualnego kadłuba dopasowują indywidualnie osprzęt, a przy konieczności wymiany poszczegónych elementów trzeba stosować podobną technikę manufakturalną! Natomiast pijarem wszystko można wywindowac pod niebiosa!

    Cytowana na Monitorze usterka podwozia w dziewiczym Dreamlinerze w Japonii daje do myślenia.

    Ostatnio Mike Rivero z WRH włączył się do legalnej krucjaty (class action) przeciwko amerykańskiemu Nissanowi, gdy jego limuzyna na gwarancji zgubiła chłodziwo, silnik się ugotował, a firma odmówiła pomocy – chyba że odplatnie. Pokazał zdjęcie Nissana z wypożyczalni ze znaczkiem firmowym przymocowanym „do góry nogami” do pokrywy bagażnika.

    Tego typu problemy świadczą o głębszych problemach i zwalą Amerykę na kolana.

    • rabarbarek 8 listopada 2011 o 5:40 am

      Masz racje Peryskop. Ale Boeing to troche inny moloch niz Nissan.

      Sa molochy nietykalne , a w najgorszym wypadku dla firmy , zaplacenie kary lub odszkodowania nie bedzie problemem.
      W 2009 roku leki na recepte zabily prawie 40 tys, Amerykanow[ nie liczac przedawkowania , narkotykow i bledow lekarskich w szpitalach] . Zjawisko „zabijania” lekami na recepte nosi nazwe Pharmageddon. I nic, wielka Pharma ma sie dobrze. Czasem jakas akcja doprowadzi do wycofania leku , czasem ktos dostanie odszkodowanie , a produkcja nowych trucizn odbywa sie bez zaklocen. W tym samym , 2009 roku 4,6 miliona pacjentow wyladowalo na pogotowiu w zwiazku ze stwierdzeniem dzialan ubocznych lekow.

      • jakisbuk 8 listopada 2011 o 5:49 am

        rbarbarek – możesz w 2 zdaniach napisać po co przekazujesz nam tą „wiedzę” ?

        • rabarbarek 8 listopada 2011 o 5:56 am

          Zebys nie przedawkowal!!!

          • jakisbuk 8 listopada 2011 o 6:01 am

            z doswiadcznia piszesz ? bo dośc trudno cie zrozumieć 🙂 co ty palisz że takie głupoty walisz ? bo ja od zwykłych papierosów to takiej jazdy nie mam 🙂 a niczego innego nie pale

            • peryskop 8 listopada 2011 o 9:46 am

              Nie udawaj znowu frajera jaki@subuku.
              Ten Pharmageddon opisany przez @Rabarbarek to jest część programu depopulacji.

  52. kurde 8 listopada 2011 o 2:05 pm

    Jest pewna jest różnica, zahaczyć o drzewa na początku pasa startowego jak się leci jeszcze z dużą prędkością, a wlecieć w krzaczki na końcu pasa startowego, jak samolot już prawie nie ma żadnej prędkości ! Czyli tworzenie teorii spiskowych i wielka ściema ! Ale każdy ma prawo wierzyć w co chce !