Czy w Warszawie dojdzie instytucjonalnego morderstwa dr Kękusia?

(…) Noce stają się coraz zimniejsze, a głodujący dr Kękuś będzie coraz to słabszy – nie wróży to nic dobrego. Jeśli tak dalej pójdzie, to w samym centrum Warszawy będziemy mieć do czynienia z czymś w rodzaju udziału w morderstwie na dr Kękusiu przez zarząd ING Bank Śląski (…)
Reportaż filmowy z protestu głodowego
dr Zbigniewa Kękusia  http://www.youtube.com/watch?v=-0iQ1aKcUhs  

Czy w Centrum Warszawy dojdzie instytucjonalnego morderstwa dr Zbigniewa Kękusia?

Dr Zbigniewowi Kękusiowi grozi straszna śmierć...

Takie wrażenie można mieć obserwując to co się dzieje pod siedzibą główną banku na Placu Trzech Krzyży w Warszawie. Dr Kękuś, który został skazany przez polski sąd na podstawie dowodów jego niewinności, od wczoraj prowadzi tam protest głodowy. W jego opinii Bank Śląski wraz z prof. Andrzejem Zollem oraz kilkoma sędziami są bezpośrednio odpowiedzialnymi za zniszczenie jego kariery i reputacji. W efekcie, ten szanowany i doskonale opłacany ekonomista i były pracownik naukowy, stał się nędzarzem.

Aby zwrócić uwagę Prokuratora Generalnego na terroryzm sądowy jakiemu został on poddany, w maju i czerwcu b.r. dr Kękuś przez 18 dni prowadził protest głodowy pod biurem Andrzeja Seremeta. Skutkiem jest kasacja jaką przyznał dr Kękusiowi Prokurator Generalny. Potwierdza to, że sprawa karna, która była prowadzona przeciwko ekonomiście była delikatnie mówiąc bezpodstawna.
Nawet pobieżna analiza dowodów, które przedstawił wówczas oskarżony, a później skazany, wskazuje na to, że jest on niewinny.  Na podstawie tych dowodów niewinności został on jednak skazany, co świadczy o wrogich intencjach sądu co do jego osoby. Dr Kękuś wyciąga jednoznaczne wnioski – że to jest zemsta na nim za to, że ośmielił się przeciwstawić ludziom z elit. Trudno się z nim nie zgodzić widząc to co się dzieje.

Jak wynika z wypowiedzi dr Zbigniewa Kękusia, zarząd ING Banku Śląskiego postąpił wobec niego perfidnie, najpierw zatrudniając go, a potem zwalniając po 3 dniach, z uwagi na to, że prowadzona była wobec niego sprawa karna. Dr Kękuś twierdzi, że zarząd doskonale wiedział o tej sprawie i mimo to zaproponował mu pracę. Aby ją podjąć, zrezygnował z wysoko płatnej pozycji w innej firmie finansowej, gdzie pracował już przez 4 lata. Propozycja ING była jednak znacznie lepsza pod względem zarobków, jak i prestiżu.

Czyżby pewni ludzie w ING Banku Śląskim byli powiązani z układem, który niszczy tego ekonomistę?

To co się dzieje obecnie na Placu Trzech Krzyży w Warszawie jest potwierdzeniem tego przypuszczenia. Zarząd banku nie ma na razie ochoty na rozmowę z głodującym. Co gorsza, nie zgodzono się by mógł przeczekać noc w ogrzewanym holu banku, który jest otwarty całą noc. Zagrożono mu, że jeśli tam wejdzie, to wezwana zostanie policja.
Noce stają się coraz zimniejsze, a głodujący dr Kękuś będzie coraz to słabszy – nie wróży to nic dobrego.
Jeśli tak dalej pójdzie, to w samym centrum Warszawy będziemy mieć do czynienia z czymś w rodzaju udziału w morderstwie na dr Kękusiu przez zarząd ING Bank Śląski, bowiem protestujący nie ma zamiaru zaprzestać swojej akcji głodowej, jeśli nie będzie żadnej reakcji ze strony tej instytucji.

Należy tu dodać, że oczywisty w w takiej sprawie proces cywilny, który powinien wytoczyć poszkodowany  tej instytucji, nie ma szans na realizację. Sędzia w Sądzie Okręgowym w Katowicach żąda od powoda zbyt dużej opłaty jak na jego możliwości. Tymczasem znane są przypadki, gdy nie żąda się żadnych opłat od osób które mają nawet bardzo duże majątki i dochody. Jest to więc kolejny przykład dyskryminacji lub też celowego działania na szkodę obywatela.

Dr Zbigniew Kękuś twierdzi, że nie ma nic do stracenia. W prywatnej rozmowie powiedział, że „ja chcą, to będą mieli”. Niestety, na razie nie daje się go przekonać żadnymi argumentami.
Czy w Centrum Warszawy dojdzie więc do instytucjonalnego morderstwa, podobnego do tych jakie odbywały się w III Rzeszy Adolfa Hitlera i Związku Sowieckim Józefa Stalina?

Reklamy