Obszerna relacja Zbigniewa Juźków z Marszu Niepodległości

Zbigniew Juźków z Warszawy nagrywał całość zajść na żywo, wszystko FULL HD – przeżyj to jeszcze raz!

CZY MOŻE MI KTOŚ WYTŁUMACZYĆ O CO CHODZIŁO POLICJI? DLACZEGO ZATRZYMANO DEMONSTRUJĄCYCH POKOJOWO PATRIOTÓW I POTRATOWANO ICH JAK BANDYTÓW?

Oto komentarz pod filmem na youtube:
W dniu 1 listopada 2011 roku jak co roku w dzień Święta Niepodległości odbył się Marsz Niepodległości. Miejscem startu był plac Konstytucji w Warszawie, zaś godzina wymarszu: 15.00. Na stronie internetowej Marszu nie podawano trasy, wobec tego napisałem e-mail do Organizatorów, w którym zapytywałem się między innymi o to, dlaczego nie ujawniono tam tejże marszruty.  Niestety nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, co nie było dla mnie przejawem profesjonalizmu. W odstępie kilku tygodni przed tą narodową imprezą dało się wyczuć wrogie nastawienie bardzo wielu mediów w Polsce wobec tego wydarzenia. Można było przypuszczać, że 11 listopada 2011 roku stać się mogą rzeczy bardzo złe. Potomkowie rodzinni i ideowi morderców i katów Polaków ujadali w środkach masowego przekazu niczym wściekłe zwierzęta i próbowano zohydzić Polakom niezależne obchody Święta Niepodległości. Ich działania przyniosły odwrotny skutek – na Marsz przybyło kilkadziesiąt tysięcy osób (szacunkowo: 30 tysięcy). Tak jak w ubiegłym roku 2010 magistrat Warszawy wydał pozwolenie lewackim i anarchistycznym organizacjom na zgromadzenie – dokładnie na trasie Marszu Niepodległości z lokalizacją na ulicy Marszałkowskiej, na wysokości ulicy Wilczej. Władze Warszawy podobnie więc jak w ubiegłym 2010 roku nie skorzystały z artykułu 8 punkt 2 ustawy Prawo o zgromadzeniach, który brzmi: „Organ gminy zakazuje zgromadzenia publicznego, jeżeli: …odbycie zgromadzenia może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach”. Takie postępowanie można ocenić jako celowe i z premedytacją przeszkadzanie jednej grupie społecznej w wyrażaniu swoich poglądów oraz popieranie innej ulubionej.  Należy wyraźnie oddzielić winę wykonawców haniebnych czynów w mundurach, czy też bez mundurów, od osób dających rozkazy do takich haniebnych działań. Rozróżnienie to trzeba uczynić w myśl słów Kornela Ujejskiego ze słynnego „Chorału”:

О Panie, Panie! ze zgrozą świata
Okropne dzieje przyniósł nam czas:
Syn zabił ojca, brat zabił brata,
Mnóstwo Kainów jest pośród nas.
Ależ, о Panie! oni nie winni,
Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
Inni szatani byli tam czynni,
О, RĘKE KARAJ, NIE ŚLEPY MIECZ!
===========================================================
Z e-maila o broni LRAD:
Wczoraj pytałem się co to jest. Dzisiaj Policja sama podaje. Jest to rodzaj broni o fali mechanicznej. Natężeni powyżej 120 decybeli może rozwalić uszy, powyżej 130 na pewno je niszczy, a 150 nie wiem czy ktokolwiek wytrzymał. szkody tj utrata słuchu jest najczęściej nieodwracalna. Po kliknięciu na schemat proszę zwrócić uwagę na celownik.
Opisywane jest to w internecie jako broń akustyczna działająca na odległość do 130 m. . Znajdujący się w jej zasięgu człowiek , po usłyszeniu dźwięku zmuszony jest, bólem do ucieczki. Rada, Jak zobaczycie to coś to uciekajcie jak najszybciej aby się schować z tyłu za nim.

MOBILNY LRAD-500X NA PŁYTĘ BOISKAMOBILNY LRAD-500X NA PŁYTĘ BOISKA
http://oddzialprewencji.policja.waw.pl/portal/opp/173/20546/MOBILNY_LRAD500X_NA_PLYTE_BOISKA.html

W grudniu ubiegłego roku Komenda Główna Policji zakupiła dla Oddziału Prewencji Policji w Warszawie doskonałe narzędzie do podawania komunikatów i ostrzeżeń w miejscach zagrożenia np. skierowanych do agresywnego tłumu demonstrantów, kibiców sportowych na stadionach, itp.  LRAD to akustyczny emiter fal dźwiękowych dalekiego zasięgu, pozwalający na skuteczną reakcję w sytuacjach zagrożenia dzięki ogromnej energii fali akustycznej, wynoszącej do 151dB. LRAD posiada możliwość przekazu komend głosowych na odległość do 500-700 m (w zależności od warunków pogodowych) .

Reklamy