Chińczycy przygotowują się do wielkiej wojny

Chiny stały się drugą potęga ekonomiczną świata, a są na dobrej drodze by już niedługo wyprzedzić Stany Zjednoczone. Jednak ogólnoświatowy kryzys może ciężko dotknąć i ten kraj – na pewno zdaje sobie z tego sprawę przywództwo chińskie. W sytuacji ogólnoświatowego kryzysu łatwo będzie o poważny konflikt zbrojny, tak więc nie ma co się dziwić, że Chiny przygotowują się do wojny. Poniższe, sensacyjne zdjęcia satelitarne są wyraźnym tego dowodem.

Wielkie tajne konstrukcje na pustyniach
Na podst: http://gizmodo.com/5859081/why-is-china-building-these-gigantic-structures-in-the-middle-of-the-desert


Zdjęcia tych dziwnych konstrukcji pokazały się na mapach google. Olbrzymie struktury zostały wybudowane na pustyni w Dunhuang, Jiuquan i Gansu na północ od rzeki Shule. Na pierwszym zdjęciu u góry widać pasy ułożone w dziwną sieć. Nie wiadomo czy jest to metal czy też jasny pył. Wielkość – ok. 1×1,6 km. Autor artykułu przypuszcza, że wzór może służyć do kalibracji chińskich satelitów. Drugi to jakby matryca do celowania. O tym, że może mieć zastosowanie militarne świadczą zniszczone pojazdy (zob >szczegółowe zdjęcie). Niedaleko w kierunku wschodnim znajduje się prawdopodobnie elektrownia czy też stacja nadawcza rodzaju HAARP. Trzecia jest podobna, ma jednak kształt okręgów. Na jej terenie znajdują się samoloty i jakieś „przeszkody”.
Czwarta konstrukcja jest największa i najdziwniejsza. Składa się z tysięcy poprzecinanych linii ułożonych we wzór o długości ok. 18 mil (29km). Jaj szczegółowe zdjęcie jest >tutaj.
Piąte zdjęcie to kolejny wzór „celowniczy”.  Na szóstym jest jakby pas startowy, ale o dziwnym metalicznym cyjanowym kolorze. czyżby były to kanały wypełnione wodą?
Dwa ostatnie zdjęcia to olbrzymi kompleks o wymiarach nie mniejszych niż 5 x 10 mil (8 x 16km). Na jego terenie znajdują się olbrzymie baseny, kominy, podobne do tych jakie są w elektrowniach atomowych.
Wielkie struktury na chińskich pustyniach znane są od dawna. W 2006 roku na zdjęciach satelitarnych odkryto model regionu granicznego pomiędzy tym krajem i Indiami w skali 1:20. Ma on wielkość 700 x 1000 metrów. Nie wiadomo czemu ten model miał służyć – czyżby dokonywano symulacji konfliktu zbrojnego za pomocą miniaturowych samolotów i czołgów?
Pod artykułem są komentarze, większość typowo dezinformacyjnych, mających na celu zbagatelizowanie tych dziwnych struktur. Są jednak i takie:

tigerianwinter001: Sądzę, że te wzory maja slużyć do testowania automatycznych samolotów bojowych takich jak predatory. Wygląda na to, że Chiny badają materiał, który byłby najlepszy do detekcji przez system GPS (…) Zauważmy, że linie mają wiele różnych kątów. To sugeruje, że były stworzone przez roboty lądowe w celu testowania technologii GPS(…)

Dynastius: (…) Chiny mają obecnie system satelitarny Beidou o bardzo ograniczonych możliwościach, choć może poprowadzić pociski z Chin do USA. Wprowadzany jest jednak Beidou-2 czy też Compass, który opiera się na informacjach GNSS dostarczanych z 35 satelitów. (…) System ten będzie miał też zastosowanie cywilne – w połączeniu z GPS (USA) i Galileo (Europa), zapewni dokładniejsze dane. W sumie se systemy będą obsługiwane przez 75 satelitów (…)

Kto zamówił setki zdjęć satelitarnych?
http://gizmodo.com/5859781/somebody-ordered-tons-of-satellite-photographs-of-chinas-mysterious-structures
Sprawa dziwnych konstrukcji na chińskiej pustyni kogoś niepokoi. Jak się okazuje, od 2004 roku złożono liczne zamówienia na zdjęcia satelitarne tego regionu. Były analityk CIA d.s. satelitów wywiadowczych, Allen Thomson, uważa, że dowodem na to są setki zleceń na sfotografowanie dziwnych wzorów, widoczne w warstwie DigitalGlobe programu Google Earth. Natomiast okoliczne, mniej interesujące regiony były fotografowane tylko kilka razy. Zlecenia nie wyszły raczej od amerykańskiej armii – ta ma swoje satelity szpiegowskie. Może to być jakaś organizacja niższego rzędu nie związana z armią, lub też inny kraj. Ten „ktoś” wyłożył jednak na to spore pieniądze.

Zob. też:

Reklamy