Proces o „antysemityzm” przeciwko Grzegorzowi Wysokowi i sprawa Davida Duke’a

Polski David Duke

(…) Brawo redaktorze Michalkiewicz wraz z innymi zaznającymi na korzyść Grzegorza Wysoka świadkami! Ludzie, którzy chcą nas zastraszyć, tchórze, którzy chcą wykorzystać chory system do nękania patriotów, sami powinni zacząć się bać – czas na pikiety pod ich domami, pod miejscami pracy, czas zacząć pluć na ich widok i odsuwać się od ludzi z nimi kontaktującymi.  (…)
Proces o „antysemityzm” przeciwko polskiemu Davidowi Duke’owi – Grzegorzowi Wysokowi  (nadesłane e-mailem)

Grzegorz Wysok

W poniedziałek, 19 grudnia 2011, o godz. 8.30, w sali XIV w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód w Lublinie przy Krakowskim Przedmieściu 78 ma odbyć się kolejna rozprawa w procesie przeciwko Grzegorzowi Wysokowi fałszywie oskarżonemu o znieważenie i nawoływanie do nienawiści wobec narodu żydowskiego na łamach redagowanego i wydawanego przez siebie czasopisma „Biuletyn Narodowy”.
Wezwani są m. in. następujący świadkowie: profesor Ryszard Bender, red. Piotr Zychowicz z „Rzeczypospolitej”, prezes NOP Adam Gmurczyk, twórca „Telewizji Narodowej” Eugeniusz Sendecki, 6 radnych miejskich poprzedniej kadencji, a także powołany przez sąd jako biegły prof. Ryszard Tokarski z UMCS.  Rozprawa jest jawna, wstęp wolny.  Więcej na: http://grzegorzwysok.blogspot.com 

Na poprzedniej rozprawie w poniedziałek, 21 listopada 2011 zeznawało 4 świadków: Zeznający jako pierwszy red. Stanisław Michalkiewicz powiedział, że Grzegorz Wysok wiernie przedstawił w w swych publikacjach istotę myśli prof. Feliksa Konecznego, zwracając uwagę na istnienie w świecie konfliktu cywilizacji. Przypomniał, że określenie „Przemysł Holocaustu” zostało wprowadzone do obiegu przez prof. Normana Finkelsteina, który jest narodowości żydowskiej, zaś termin „Chamy i Żydy” został po raz pierwszy użyty przez W. Jedlickiego jako określenie dwóch zwalczających się frakcji w PZPR. Podkreślił, że twórczość felietonowa charakteryzuje się subiektywizmem, uproszczeniem, a nawet złośliwością i teksty Grzegorza Wysoka spełniają te kryteria. Przestrzegł przed próbami ograniczenia wolności słowa pod pretekstem stosowania „politycznej poprawności”. Red Michalkiewicz nie znalazł w publikacjach Grzegorza Wysoka treści nawołujących do nienawiści i znieważających jakikolwiek naród.

Paweł Chojecki, pastor protestancki, redaktor naczelny pisma „Idź Pod Prąd” odbiera Grzegorza Wysoka jako osobę tolerancyjną, otwartą na dialog. Nie waha się nazwać roszczeń wysuwanych wobec Polski jako bezczelne i zuchwałe.

Senator RP Stanisław Gogacz nie dopatrzył się w publikacjach Grzegorza Wysoka treści antysemickich i nawołujących do nienawiści.

Ryszard Milewski, były Przewodniczący Rady Ławniczej w Sądzie Rejonowym w Lublinie wskazał, że akt oskarżenia wobec Grzegorza Wysoka nie spełnia wymagań formalnych, nie wskazuje jakimi to słowami miałby Grzegorz Wysok znieważać i nawoływać do nienawiści, czym utrudnia oskarżonemu obronę. Uznał za haniebne wykorzystywanie organów wymiaru sprawiedliwości do walki z przeciwnikami politycznymi. Stwierdził brak jakiegokolwiek interesu społecznego ze strony państwa polskiego w występowaniu w niniejszej sprawie. Zdaniem świadka Grzegorz Wysok powinien zostać uniewinniony.

Sąd zezwolił na rejestrowanie przebiegu z rozprawy za pomocą kamery. Film będzie można niebawem obejrzeć na kanale YouTube.

Związek sprawy przeciwko G. Wysokowi z represjami wobec dr Davida Duke
(komentarz własny)

Wbrew temu co nam się wydaje, polskie sądy nie osiągnęły jeszcze dna bezprawia. Choć sądy karne nie spełniają wymogów konstytucyjnych (co udowodnił Bogdan Goczyński, za co prawdopodobnie system się na nim mści), choć zlikwidowano ławy przysięgłych, choć utajnia się rozprawy jak za najgorszej komuny, choć skazuje na podstawie dowodów niewinności, to są jeszcze przypadki, jak u zaskarżonego Grzegorza Wysoka, świat może się dowiedzieć o tym co się dzieje na sali sądowej.
Jestem jednak pewien, że gdyby pan Grzegorz nie miał poparcia społecznego, to już by siedział z wieloletnim wyrokiem. Nazwiska świadków mówią za siebie – wreszcie przestaliśmy się bać terroryzowania nas i zastraszania przez ludzi niegodnych miana Polaka, wreszcie z otwartą przyłbicą stajemy naprzeciw prawdziwym wrogom wartości chrześcijańskich i wolności.

Brawo redaktorze Michalkiewicz wraz z innymi zaznającymi na korzyść Grzegorza Wysoka świadkami!
Ludzie, którzy chcą nas zastraszyć, tchórze, którzy chcą wykorzystać chory system do nękania patriotów,  sami powinni zacząć się bać – czas na pikiety pod ich domami, pod miejscami pracy, czas zacząć pluć na ich widok i odsuwać się od ludzi z nimi kontaktującymi. Czas wyalienować drani, zbojkotować wszystko co ma do czynienia z niszczeniem wolności słowa, wolności osobistych, czy ludobójstwem – bo właśnie z tym mamy do czynienia. Oni próbują postępować z odgórnie wytyczoną polityką gradualizmu – powoli zaciskać nam pasa, aż nie zauważymy, że nie mamy czym oddychać!
Jest to konieczne, bowiem system wprowadzany uprzednio przez Stalina i Hitlera jest jeszcze niemożliwy do zaakceptowania. Dlatego, tak jak żabami, które chce się żywcem ugotować, powoli podnosi się temperaturę, aż się ugotują na śmierć.

Tzw. „antysemityzm”, jest tylko testem – na ile Polacy dadzą się ubezwłasnowolnić w swoim dociekaniu prawdy. Czy prawda w ogóle jest rozpatrywana, czy podjęcie tematu niecnej roli niektórych Żydów w historii Polski, samo w sobie jest karalne? Jeśli tak, to czy mamy rozumieć, że ŻYDOM WOLNO WSZYSTKO?
Przecież takie podejście do wolności najbardziej uderza w samych Żydów! Naraża ich na inwigilację ze strony kryminalistów i wszelkiego rodzaju gangsterów, którzy pod płaszczykiem bycia Żydami będą mogli oszukiwać, kraść, mordować – takiego nawet nie zaskarżysz, bowiem chronić go będzie zbroja „nietykalnego” Żyda.

Piszę to z całą świadomością zagrożenia, bowiem miałem sam z tym do czynienia w USA, gdzie wraz z grupą odważnych osób, zaczęliśmy demaskować oszustwa i zbrodnie dokonywane na Polonii. Były tam oszustwa na ludziach w podeszłym wieku, którzy stracili zdrowie pracując w firmach sprzątających i domach opieki – nie mogli uzyskać odszkodowania z firm, w których pracowali, na skutek pracy skorumpowanych adwokatów i pseudoadwokatów, którzy prowadzili im sprawy o odszkodowanie. Były tam afery związane z aplikacjami na zielone karty, gdzie tysiące ludzi zostało oszukanych na miliony – brała w tym udział popularna polskojęzyczna gazeta, która reklamowała oszustów jako godnych zaufania przedstawicieli. Były tam sprawy o morderstwa, za którymi kryli się renomowani działacze polonijni z ubecką przeszłością, sięgającą jeszcze 1968 roku.
Owszem, napsuliśmy im krwi, publikując materiały filmowe na YouTube (do dzisiaj są dostępne) oraz rozdając setki taśm wideo i płyt DVD z tymi nagraniami. Do dzisiaj one krążą i psują biznesiki agenturze.
Owszem, dostało nam się cywilnym procesem sądowym (w USA publikacje są chronione wolnością słowa), które ciągną się do dzisiaj, już przez ponad 8 lat, sprawa jest nierozstrzygnięta – tylko dlatego, gdyż skorumpowany adwokat, który nam ją założył, co chwilę składa coraz to nowy wniosek.
Jednym z pierwszych był właśnie zarzut o antysemityzmie. Andrzej Kaminski, bo o nim mowa, widać stwierdził, że decyzja sędziego o nieuznaniu jego zarzutów może szybko zakończyć sprawę, zarzucił nam antysemityzm w naszych publikacjach. Cóż było wg. niego antysemickiego? A to, że poprosiliśmy publicznie osoby mieszkające w Izraelu o kontakt z mieszkającą tam jego matką i nagranie z nią wywiadu.
I to wg. Kaminskiego wystarczyło by nam zarzucić antysemityzm. Włoski sędzia Saitta podsumował to tylko jednym zdaniem: „Nie bądź pan śmieszny panie Kaminski”. I tak powinno być w sprawie Grzegorza Wysoka – sędzia powinien na pierwszej rozprawie tak zareagować i oddać skargę oskarżycielowi.

To nie jest jednak śmieszne. Od 2003 roku w USA procesy o „antysemityzm” też wyglądają inaczej, wyroki kwalifikowane są jako „przestępstwa nienawiści”, kary są 3-krotnie wyższe niż za podobne czyny bez tej kwalifikacji. Jak pokazuje niedawny film „Zniesławienie”, antysemityzm praktycznie nie istnieje.
Istnieje natomiast zrozumiały opór wobec rasizmu i kryminalnego syjonizmu, który ma bezpośrednie powiązania z nazizmem. Ten temat porusza m.in. także Grzegorz Wysok, należy się więc zastanowić – komu to przeszkadza i dlaczego? I dlaczego uderza się w ten sposób w niewinnych Żydów, którzy poprzez takie procesy stają się obiektami nienawiści?

Obrońca praw białego człowieka David Duke

Na koniec wspomnę o ostatniej ofierze syjonistycznych łapanek na „antysemitów” – tym razem w Niemczech. Chodzi o dr Davida Duke, obrońcę praw białego człowieka. Przyjechał na zaproszenie grupy patriotycznych Niemców, którzy chcieli usłyszeć co dr David Duke ma do powiedzenia na temat tego, co się dzieje aktualnie w Europie. Niestety, został on aresztowany przed samym wystąpieniem, a uczestnicy konferencji byli terroryzowani przez „niemiecką” policję. Okłamywano ich, że spotkanie zostało odwołane. Mimo terroru policyjnego odbyło się, co w warunkach totalitarnych Niemiec było wielkim sukcesem. Czyli bardzo podobny scenariusz do wydarzeń w Warszawie 11 listopada.

Duke nie opisuje dokładnie za co go aresztowano, z doniesień wiadomo, że prawdopodobnie za poprzednie wystąpienia, takie jak w Pradze, które wg. władz niemieckich były antysemickie. Wypuszczono go, jednak sprawa została założona i Duke zamierza walczyć ze skorumpowanym wymiarem sprawiedliwości. Warto więc śledzić jak ta sprawa się rozwinie, szczególnie że realizowane są plany scalenia Europy i podporządkowania jednemu systemowi „prawnemu”. Nietrudno się domyśleć jaki będzie to system. Sprawę aresztowania w Niemczech David Duke omawia tutaj:
http://hardons-blog.blogspot.com/2011/11/dr-david-duke-on-my-recent-imprisonment.html

Czy Duke jest antysemitą? Znam jego wystąpienia na YouTube, czytałem kilkanaście artykułów. Duke skupia się na ludobójstwu jakie jest obecnie dokonywane na niemal wszystkich rasach. Jako człowiek biały pochodzenia europejskiego, głównym celem jego obaw jest nasza rasa. Nie jest to absolutnie dowodem na rasizm, który mu się też zarzuca. Duke w młodości był członkiem KKK – nie zaprzecza temu, wiele razy wyjaśnił, że był to błąd młodości. Pamiętajmy, że był ona także znanym politykiem, m.in. kandydatem na prezydenta USA oraz parlamentarzystą kongresu w Luizjanie. Duke jest też naukowcem, w 2005 roku otrzymał doktorat na Ukrainie za pracę zatytułowaną „Syjonizm formą etnicznej supremacji” ( „Zionism as a Form of Ethnic Supremacism”), zob: http://www.nationmaster.com/encyclopedia/David-Duke
Co do zarzutów o antysemityzm, Duke, owszem, jest krytyczny wobec Żydów, czasem posługuje się też określeniem „syjoniści”. Jednak zawsze zwraca uwagę, że nie jest to generalizowanie zarzutów do wszystkich wyznawców judaizmu. Głównym „winowajcą” dokonywanych na ludzkości zbrodni byli i są wg. Duke’a rasistowcy syjoniści. Widać, że takie podejście do sprawy jest bardzo niewygodne totalitarnym władzom Niemiec, dowodzi to też kto tam rządzi.

Tak jak w przypadku Grzegorza Wysoka, w przypadku Duke’a, najbardziej ucierpią niczemu niewinni Żydzi, którym znów przypisze się rolę w zniewalaniu ludzkości. Powtarza się historia sprzed wojny, gdy w syjonistyczno – nazistowskich Niemczech, kryzysem i wszelkim złem obarczono właśnie Żydów – i wiemy czym się to skończyło. Tymczasem prawdziwi winowajcy, którzy ukrywali się za placami Hitlera, Himmlera czy Goebbelsa, spokojnie sobie żyli przez całą wojnę w nazistowskich Niemczech, mimo pochodzenia żydowskiego. Mowa tu oczywiście o satanistycznych rodzinach Illuminati, takich jak Rotszyldzi, Warburgowie, Oppenheimerowie, itd, którzy sponsorowali obie strony konfliktu. Pamiętajmy, że to oni byli zwycięzcami i to oni decydują o tym co się obecnie dzieje.

Już dzisiaj na Monitorpolski Live zamieszczę kilka nagrań Davida Duke’a z polskim tłumaczeniem, które znalazłem w sieci.

Advertisements

33 responses to “Proces o „antysemityzm” przeciwko Grzegorzowi Wysokowi i sprawa Davida Duke’a

  1. rafzen 29 listopada 2011 o 6:14 pm

    Semicka inkwizycja !

    • Brus_Zły_Lis 29 listopada 2011 o 7:37 pm

      a tutaj coś o powiązaniach kulczyka z wałęsą i kwaśniewskim vel sztolcmanem
      http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/11/eine-kleine-familie-kulczyk.html

    • Joanna 30 listopada 2011 o 9:55 am

      Antysemityzm to taki wytrych wszelakiej maści przestępców przy korytach dla ochrony swoich siedzeń. W Polsce nie ma antysemityzmu, jest Zydofobia z powodu nadreprezentacji unych we władzach oraz uprawianiu przez nich sprzecznej z interesem Stanu polityki. Dlatego nie zwalcza się antypolonizmu tylko urojony antysemityzm. Sprawa Wysoka wskazuje priorytety, jakimi kieruje się wymiar sprawiedliwości(?)-nie prawo ale akuratna polityka. Art.54 Konstytucji gwarantuje wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a zakulisowo z inicjatywy organizacji tzw.otwartych(?) ćwierćyntelygenty monitorują treści tzw.antysemickie. Ciekawe dlaczego nie antyniemieckie czy antyrosyjskie? Aktualne trendy to wręcz pochwała antypolonizmu, w szczególności antykatolicyzmu.

  2. waryjat 29 listopada 2011 o 6:15 pm

    Ostatni wykład red.Michalkiewicza „Antypolonizm” to świetny materiał dla każdego. Ja jednego domownika przykułem na 3 godziny do telewizora i już pyta czy nie mam czegoś podobnego. Polecam całość http://www.youtube.com/watch?v=8yymioidqsQ albo przynajmniej odpowiedź na pytanie o generale Czempińskim http://www.youtube.com/watch?v=vK1ADY24WWI#t=14m10s Nie dość że śmiesznie, to jeszcze wszystko ma sens

    • Ramires 29 listopada 2011 o 7:38 pm

      Polecam wszystkim stronę prof. Michalkiewicza ! Gość ma” jaja” i wiedzę a to wszystko bardzo przystępnym językiem !
      http://www.michalkiewicz.pl/index.php

  3. kosiardeyablos 29 listopada 2011 o 6:39 pm

    Sie PYTAM ! Kto jest oskarżycielem ?! Nazwiska mnie tu !!! Będę lał !!!

  4. Konarski 29 listopada 2011 o 7:00 pm

    Komorowski określił, że nie trzeba być wiernym Polsce ale wiernym przysiędze. I słuchać władzuni. 🙂

    Rocznica Powstania Listopadowego przypomina czasy, gdy była sprzeczność między wiernością przysiędze, a wiernością Polsce; dziś trzeba być wiernym przysiędze – powiedział prezydent Bronisław Komorowski na uroczystościach z okazji Dnia Podchorążego.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/komorowski-w-niepodleglej-polsce-trzeba-byc-wierny,1,4937123,wiadomosc.html

  5. Konarski 29 listopada 2011 o 7:36 pm

    El Hierro dzisiaj.

  6. ekonomiczny hitman 29 listopada 2011 o 7:47 pm

    Rosja się zbroi a Sikorski na to: Największym zagrożeniem dla Polski jest w tej chwili rozpad strefy euro. Z „wiadomości” przed chwilą. Co za buc.

    • kosiardeyablos 30 listopada 2011 o 6:02 am

      ….czyli „odwracanie kota ogonem”….fachowcy od szczurzych reklam Rat Szyldzi bawią się w najlepsze. Niejaki tandeciaż od kiepskiej roboty czyli Rocky Feller za wszelką cenę chce nie spierniczyć fuchy……eh. FACHOWCY….eh ci fachowcy……..hahaha !!!

  7. mocniejszy 29 listopada 2011 o 8:20 pm

    W Polsce polowanie na mitycznych antysemitów jest koordynowane z pomocą rządu. Udział w tym mają też instytucje „naukowe”, którym MSWiA zleca sporządzanie raportów „Monitorowanie treści rasistowskich, ksenofobicznych i antysemickich w polskiej prasie”. Gdy to ujawniłem na swoim starym blogu na Frondzie, dostałem bana pod jakimś tam pretekstem.

    Jak chcecie poznać raport dla rządu, w którym można przeczytać jakoby
    „publiczne (…) przebaczanie zbrodni Holocaustu” jest „czynem antysemickim”
    skorzystajcie z linku w tekście poniższym:

    http://mocniejszy.wordpress.com/2011/03/31/czy-przebaczanie-jest-antysemityzmem/

    Emocje podczas lektury rapory gwarantowane!

  8. PokójWam 29 listopada 2011 o 8:59 pm

    http://radtrap.wordpress.com/2011/11/29/katastrofa-w-fukushimie-to-poczatek-ludobojstwa/
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/protestujacy_iraczycy,p219009221
    http://proroctwa.com/sprzedali%20dusze.htm

  9. BirD2 29 listopada 2011 o 9:45 pm

    Z dziedziny gier :>

    Misja „Grand Bazaar” nie spodobała się reżimowi.

    Irańska policja podjęła decyzję o delegalizacji „Battlefielda 3”. Według władz głównym powodem zakazu sprzedaży hitu EA Dice były masowe petycje przesyłane przez młodych Irańczyków.
    Co ciekawe „Battlefield 3” nigdy nie był dostępny w Iranie, a wszystkie kopie obecne na rynku to pirackie wersje. Nic więc dziwnego, że Electronic Arts jest zadowolone z takiego obrotu spraw, a przedstawiciele firmy cieszą się z ograniczenia piractwa.

    http://gry.onet.pl/wiadomosci/battlefield-3-zakazany-w-iranie,1,4936984,artykul.html

  10. jakzawsze 29 listopada 2011 o 10:06 pm

    Radośław SSikorski mówi:

    „Trochę mniej swobody za znacznie więcej bezpieczeństwa”
    ===============================================

    …. faszi-unia ?

    • BirD2 29 listopada 2011 o 10:30 pm

      „Społeczeństwo, które będzie sprzedawać odrobinę wolności za odrobinę porządku, utraci obie te zalety, na obie bowiem nie zasługuje.”

      – Thomas Jefferson

      Dobranoc

    • zigi 29 listopada 2011 o 10:47 pm

      No niestety , ale tak to wygląda !!!

    • cinomorecam 30 listopada 2011 o 12:15 am

      Witam , dodam że Jak – Tak , TO niech oni – czyli dobroczyńcy Nas w końcu rozliczą bilans zysków i strat po prywatyzacji Majątku Narodowego !!! Dokładnie od początku od 80 lat jaki minister ,jaka gałąż produkcji,jakie zakłady …itd -oj wyszło by że sama kompetencja na prywatne konta poszła …Już najwyższa pora chyba …Jak się szuka pieniędzy – No nie ? (Mam świadomość że Ojczyzna nasza ma jeszcze prawych i odpowiedzialnych mieszkańców !) Pozdrawiam dobrych ludzi , a nie złodziei i innych z nimi kolaborantów

    • kosiardeyablos 30 listopada 2011 o 6:09 am

      ….to powtórka z historii, która kołem się toczy……Słynna szczecińska zadyma grudniowa – oto skutki, jak nic pasuje do 11.11.11 z Warszawki, cytuje : Ze szczecińskich wydarzeń 1956 r. ówczesne władze wyciągnęły wnioski, m.in. polecono w całym kraju prowadzenie dokumentacji fotograficznej tego typu zajść, wyposażenie funkcjonariuszy w cywilu w ukryte radioodbiorniki, zaopatrzenie „aktywu robotniczego lub studenckiego” interweniującego w czasie zamieszek w stosowne opaski w celu uniknięcia pobicia przez milicjantów, co zdarzało się w Szczecinie, oraz utworzenie rezerw milicji w większych miastach, które ostatecznie otrzymały nazwę Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej (ZOMO).
      tekst pochodzi z łoneta : http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/szczecin/szczecin-uczci-55-rocznice-nocnej-rewolty,1,4936996,region-wiadomosc.html

  11. felicyta 30 listopada 2011 o 12:19 am

    Kabaret Moralnego Niepokoju – Polska 2020

  12. Kinga 30 listopada 2011 o 5:02 am

  13. theaspartam 30 listopada 2011 o 5:41 am

    Znam twoje myśli- http://www.youtube.com/watch?v=aUXMACAeSZU&feature=player_embedded Czyli o zaawansowanej technologicznie dyktaturze, która używa fal elektromagnetycznych, SSSS (Poszerzone Spektrum Cichego Dźwięku) i HDTV do kontroli mas, zamykając je w sztucznym świecie negatywnych i chaotycznych myśli. Będzie również mowa o prawdziwych skutkach leków antydepresyjnych i eksperymentach w brytyjskich laboratoriach, których efektem są hybrydy.
    (Audycja niestety nie nagrana od początku brakuje około 20 minut)

  14. Ramires 30 listopada 2011 o 6:47 am

    Do tych co chcą:
    -wyjść na ulicę,
    -mówią że nas miliony a ich garstka,
    -POlicja z narodem.
    „300 uzbrojonych po zęby pałkowników a na przeciw tłum dajmy na to 10 tyś. osób.
    Jak myślicie jaki będzie wynik starcia. Nie zazdroszczę tym w pierwszym szeregu. Utrata zdrowia
    lub życia gwarantowana.Dalej 300 innych pałkowników w bocznych uliczkach do wyłapania uczestników. Finał murawa stadionu narodowego zapełniona”. To taka hipotetyczna opowieść.
    A teraz z życia wzięte.
    Bartoszyce ładnych kilka lat temu i blokada rolnicza na drodze.
    Do miasta zjechały jednostki „obrońców prawa” celem złamania blokady ( opis pochodzi od mojej rodziny). Miał to być trening jak na siłowni. Rozbijając blokadę rozdzielano ludzi na mniejsze grupki następnie izolując jednostki które odciągano na bok i 3 lub więcej obrońców prawa katowało leżącego i błagającego o litość człowieka. Na pech, pewnych siebie funkcjonariuszy zobaczyli to ludzie z osiedla. Nastąpiło coś jakby powstanie. Wszyscy rzucili się na pomoc katowanym rolnikom. W mgnieniu oka „wilki” stały się zwierzyną. Po ok. godzinie po osiedlu chodzili ludzie uzbrojeni w sprzęt zabrany POlicjantom. Zniszczone radowozy i prawie 200 rannych obrońców systemu. W wiadomościach tv pokazano spłakane żony POlicjantów którzy zostali ranni w walce z chuliganami ,kibolami i innymi elementami wrogimi ukochanemu systemowi. Ciągle mówiono o brutalnej napaści na niczemu nie winnych funkcjonariuszy.
    Może dodam, że władzę wtedy sprawowała dokładnie ta sama ekipa.

  15. theaspartam 30 listopada 2011 o 7:02 am

    Dlaczego polscy kibice walcza z POlicja?- http://www.youtube.com/watch?v=m4rnzDzxdN0

  16. kaci 30 listopada 2011 o 7:27 am

    to już przegięcie, kiedyś za to było tylko jedno….co za…..

    Cień Targowicy

    W Polsce rozpętała się burza po pełnych wasalnej uległości słowach ministra Sikorskiego w Berlinie. I bardzo dobrze, że się podniósł szum, bo świadczy to o tym, ze nie wszystkie mózgi są już wyprane, że wciąż jeszcze są ludzie wrażliwi na takie sprawy jak suwerenność i narodowa duma, którą kosmopolita Sikorski ma najwyraźniej w przysłowiowej … (w nosie).
    Zupełnie niepotrzebnie rzecznik PiS tłumaczy się z użycia określenie „IV Rzesza”, skoro jest ono adekwatne i dobrze opisujące aktualne tendencje. Sam zresztą w ostatnich dwóch miesiącach pisząc tu o obłędnych mym zdaniem propozycjach kanclerz Merkel, używałem tego sformułowania i nie czuję wyrzutów sumienia, bym uległ jakiejś nadinterpretacji.

    Co dokładnie powiedział Sikorski do niemieckich parlamentarzystów?
    „To nie terroryzm, to nie Talibowie, z pewnością nie niemieckie czołgi ani nawet rosyjskie rakiety, których rozmieszczeniem przy granicy z UE groził niedawno prezydent Miedwiediew. Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa i pomyślności Polski byłby upadek strefy euro. I żądam od Niemiec, by w swoim własnym interesie i naszym pomogli strefie euro przetrwać i rozkwitnąć. Świetnie wiecie, że nikt inny nie może tego zrobić”.
    Sikorski uważa również, że rozpad euro byłby „kryzysem na apokaliptyczną skalę”. „- Mniej boję się niemieckiej potęgi niż niemieckiej bierności” – zapewniał Niemców, prosząc niemal z płaczem w głosie, by ratowali euro.

    Być może mam słabo rozwiniętą wyobraźnię, być może moja wiedza historyczna nie nadąża za lotnym umysłem Sikorskiego, ale doskonale znam konsekwencje wasalizacji Polski przez któregoś z potężniejszych sąsiadów i tą uznaję za realne zagrożenie a nie niewiadomą jaką jest upadek sztucznie wykreowanej waluty. O swoje waluty niech się martwią Niemcy, Francuzi i pozostali członkowie eurolandu, my mamy złotówkę i zamiast płaczliwie wyciągać ręce ku obcym stolicom zajmijmy się naszym bezpieczeństwem, zarówno w sferze finansowej, jaki i gospodarczej, jak i przede wszystkim militarnej. Jeśli Sikorski przyznaje, że nasz los, jako państwa zależy od decyzji obcych stolic, to wypadałoby natychmiast podać się do dymisji, bo nie jest on w stanie reprezentować narodu, może być jedynie administartorem z obcego nadania.

    Najwyraźniej Sikorskiemu nie przeszkadza wizja debatowania nad polskim budżetem w Bundestagu, jak to miało ostatnio miejsce w przypadku Irlandii. W połowie listopada do irlandzkich gazet przeciekła informacja, iż wstępny budżet tego kraju na przyszły rok przygotowany przez gabinet Endy Kenny’ego trafił do komisji budżetowej Bundestagu. I to zanim jeszcze zobaczyli go deputowani parlamentu w Dublinie. Co gorsza, dokumentowi towarzyszył „list intencyjny” niemieckiego MSZ. Opozycja zawrzała, minister finansów musiał się gęsto tłumaczyć, a media zapełniły się pełnymi oburzenia komentarzami. Dla Irlandczyków, którzy przez 300 lat walczyli o niepodległość, większym upokorzeniem byłoby jedynie wysłanie budżetu do Londynu.

    Jeśli taka wizja nie wydaje się Sikorskiemu realizacją planu ustanowienia IV Rzeszy, w którym Polsce przypadnie rola przypisana już 70 lat temu przez Hitlera i Himmlera – rola rezerwuaru taniej siły roboczej i terenów rekreacyjnych dla Niemców, powinien on zostać natychmiast zdymisjonowany i bardzo wyraźnie określony mianem, jakiego w historii używaliśmy dotąd dla osób jego pokroju – mianem zdrajcy i renegata. Czym innym jest bowiem wejście do luźnego stowarzyszenia politycznego, jakim w 2005 była Unia Europejska, po długiej debacie i wiążącym referendum narodowym; a czym innym transformacja tego związku w federację ze stolica w Berlinie, bez pytania o zgodę obywateli. Ale czegóż można się spodziewać po politykach kompletnie zdemoralizowanych przez wyborców oddających głos nie w sposób racjonalny, ale pod wpływem programowalnych niczym w Orwellowskim „1984” seansów nienawiści.

    http://konservat.pl/index.php?sp=art&art=1495&path=arty2011#nc

    • navigator 30 listopada 2011 o 8:17 am

      I nadejdzie taki dzień, gdy na drzewach zamiast liści będą wisieć…tacy kryminaliści.

  17. czytelnik 30 listopada 2011 o 7:57 am

    Nic mu nie zrobia ,jest ich !
    Gdy plany sie im powioda, w przypadku biernosci tych co jeszcze zwa sie Polakami ,zostanie namiestnikiem tego euroregionu .
    Spijcie dalej,trzezwiejcie i nadal spijajciie jewropejskie belty,do tego pielgrzymujcie a szmul ze szwabem zrobia swoje !

  18. Wizzgaa 30 listopada 2011 o 12:12 pm

    Nie spać , nie pić , nie ograniczać info do jednego tylko źródła – jakie by nie było . Myśeć ! Pielgrzymowanie i modlitwa zaszkodzić nie mogą . Mój ojciec mówi ,że Polski już nie ma , ja mu tłumaczę ,że tylko od naszej przytomności umysłu zależy ,czy POLACY JEDNAK PRZETRWAJĄ , ZAWSZE BĘDĄ i kiedyś ponownie zrzucą z ramion cudzy płaszcz . Kłócą się ludzie wewnątrz rodzin ale myślą , jak zrobić żeby Polacy przetrwali jako polska świadomość a wtedy jest szansa na wolną Polskę . Historia trochę przemawia za nami . Bądźmy nieugięci jako Polacy – nawet pod mostem czy w szałasie , to będzie trudne ale możliwe . Nie pozwólmy kupić , przekupić swojej polskiej duszy to przetrwamy i to jest właśnie honor / a nie trzos pieniędzy / . No i kto w Boga wierzy musi mieć nadzieję .Rozważam wersję pesymistyczną bo jestem pod „urokiem” wystąpienia ministra S.

    • AQQ 30 listopada 2011 o 12:30 pm

      Od czasu do czasu włączam odbiornik tv. Wczoraj w super(tfu)stacja „rozmowy bez ograniczeń” można spokojnie stwierdzić, że jest trochę lepiej ze świadomością Polaków.
      Jeden mankament programu bardzo póżna pora 23:15-00:30.

      • Peryskop 30 listopada 2011 o 1:53 pm

        A warto uwzględnić fakt, że „super(tfu)stacja” jest przekaźnikiem służb.

        • AQQ 30 listopada 2011 o 2:57 pm

          @ peryskop: uświadamiać trzeba, jednak mnie niekoniecznie! 🙂

          Piszę o tym bo dzwonią tam ludzie oświeceni i ślepi-gdyby program był wcześniej wielu mogło by się dowiedzieć więcej…

  19. Wizzgaa 30 listopada 2011 o 2:13 pm

    Trudno w to wątpić patrząc choćby na prowadzącą „tygrysicę ” . Inteligentna i tak wyprana ,że trudno nawet zarzucać jej cynizm czy podłość . Wyprana i tyle.

  20. Peryskop 30 listopada 2011 o 6:17 pm

    Antifa, czyli jak napaść na kobietę

    Wojciech Wybranowski
    Rzeczpospolita
    28-11-2011

    Anarchiści i lewacy chwalą się na forum napaściami na ludzi, których uznali za „faszystów”
    – Rodzi się niebezpieczny, nasączony przemocą lewacki ekstremizm – uważa dr Jacek Kloczkowski, politolog.

    „Rz” zdobyła dostęp do wewnętrznego forum „Antifa Skins”, na którym działacze Antify Poland przygotowują i omawiają swoje działania.

    „Szybka podbitka, seria kopów, nazik zglebowany” – tak „antyfaszysta” opisuje napaść na kobietę. Została pobita, bo miała krótko ostrzyżone włosy, popularną w środowiskach narodowców lotniczą kurtkę typu flayers i wysokie buty typu glany.

    Kolejny powód do przechwałek na forum: napaść w barze na trzech mężczyzn uznanych za skinheadów. „Nie zwlekając wybiegliśmy za nimi, od razu duszenie od tył i za bar z k…am” – pisze SharpMarian. – „Został jeszcze jeden, czekamy przed barem aż wyjdzie, patrzymy wychodzi. Kumpel podbija z typowym tekstem „ej sory masz może ognia?” Łysy ch… szuka zapalniczki, a tu j… bomba na ryj, za szmaty go i za bar. Oklepaliśmy go już trochę i nagle zaczoł płakać”.

    Powodem dumy działaczy polskiej Antify jest też rozbicie zorganizowanego przez środowiska prawicowe 17 września w Poznaniu legalnego Marszu Bohaterów. W rocznicę sowieckiej agresji miał uczcić pamięć żołnierzy Września ’39 i ofiary Katynia. Prawicowcy zostali obrzuceni bombami z farbą, petardami, granatami dymnymi.

    Na forum znaleźć można też filmy – relacje z bójek antyfaszystów, nie tylko w Polsce. Pojawiają się też nawiązania do Frakcji Czerwonej Armii (RAF), ultralewicowej organizacji terrorystycznej aktywnej w Niemczech zwłaszcza w latach 70. Jest m.in. baner reklamujący grupę Baader-Meinhof (potoczna nazwa RAF) z wizerunkiem niemieckich terrorystów i ich mottem: „Jeden palec można złamać, pięć palców to pięść”.

    Nie brakuje wątków antysemickich – antifowcy deklarują się jako zwolennicy wolnej Palestyny i ostro atakują Izrael. Tylko dla niektórych użytkowników forum dostępny jest dział „Nazi Watch”, gdzie lewacy wymieniają się namiarami na sympatyków prawicy, których uważają za faszystów.

    – Jeśli przyjąć, że opisywane na forum Antify historie są prawdziwe, to mamy do czynienia z naruszeniem art 255 kk. – ocenia Dariusz Barski, były prokurator krajowy. To przepis, który mówi o karze za publiczne nawoływanie do popełnieniu przestępstwa lub jego publiczne wychwalanie. – Sprawą powinna zająć się prokuratura- komentuje Barski.

    Podobnego zdania jest też Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości, który podkreśla, że sprawa powinna być prowadzona z urzędu. Ale z reakcją organów ścigania może być problem. – Generalnie nie ma woli wśród prokuratorów, by brać się do takich spraw, bo jest obawa, że zaraz zacznie się dyskusja ideologiczna, zarzuty, że śledztwo polityczne – mówi „Rz” jeden ze znanych prokuratorów.

    Od Antify odcięła się lewicowa „Krytyka Polityczna” (to do jej kawiarni 11 listopada uciekli przed policją zadymiarze). „Żadne oficjalne źródło ani policja, ani raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka nie ma do nas zastrzeżeń” – powiedział Sławomir Sierakowski, naczelny „KP” w „Gazecie Wyborczej”.

    Sami antifowcy na forum o „KP” wypowiadają się ostrożnie, choć ciepło. „Jako antyfaszysta stanę z nimi ramię w ramię, ale poglądy na demokrację mam trochę bardziej posunięte od nich” – pisze jeden z nich.

    http://www.rp.pl/artykul/751495,761645-Antifa-chwali-sie-napasciami.html