Czy Sikorski chce zmienić Unię Europejską w Związek Socjalistycznych Republik?

(…) Jeśli mówimy, że coś się szykuje, że władza wie o czymś, czego my nie wiemy, to czytając przemówienie Ministra Radosława Sikorskiego, kończą się przypuszczenia. Można być pewnym, że to co on powiedział, nie było ot takim wybrykiem ministra. Trudno przypuścić, żeby trockiści z American Enterprise Institute zainwestowali w niego miliony, po to by teraz mógł sobie mówić co mu ślina na język przyniesie (…)
==========================================================================
Zachęcam do przestudiowania w całości przemówienia Ministra spraw Zagranicznych RP, Radosława Sikorskiego: “Polska a przyszłość Unii Europejskiej”.
Trudno jest się nie zgodzić z pewnymi argumentami min. Sikorskiego, przede wszystkim tym, że „kryzys” tak naprawdę nie powinien istnieć. Obroty handlowe pomiędzy krajami znacząco wzrosły, zatem biznes się kręci:
„Zachodzi więc pytanie: jak to się stało, że strefa euro popadła w obecne tarapaty?. Zacznę od tego, czego ten kryzys nie dotyczy. Nie został on wywołany – jak niektórzy sugerują – rozszerzeniem. Rozszerzenie stworzyło rozwój i bogactwo w całej Europie.”
Tłumacząc to co się dzieje, minister zaczyna manipulować nie podając istotnych faktów.
Nie ma słowa o tym, że banki centralne są w rękach mafii kilku rodzin, o tym, że większość pożyczek udzielona państwom członkowskim była bandyckim przymuszeniem, że gdyby nie weszły w sferę euro, to nie byłoby w ogóle potrzeby brania pożyczek na inwestycje, gdyż państwa, które mają własną walutę, mogą stworzyć odpowiednie fundusze na ich finansowanie!
Nie mówi też o tym, że cały ten „kryzys” jest stworzony sztucznie po to by zmusić państwa członkowskie do jeszcze większej integracji pod wspólnym rządem kierowanym przez niewybieralne, więc niedemokratyczne czy wręcz antydemokratyczne instytucje, takie jak Komisja Europejska.
Sikorski też straszy:
„Rozpad spowodowałby kryzys apokaliptycznych rozmiarów, wykraczający poza nasz system finansowy (…)”.  Jakoś nie było problemu, gdy każde z państw członkowskich miało własne waluty i było niezależne. Dlaczego teraz miałoby więc być inaczej?

Kluczem przemówienia jest rozwiązanie jakie podaje nasz minister: „…stoimy przed wyborem, czy chcemy być prawdziwą federacją, czy też nie. Jeżeli ponowna nacjonalizacja lub rozpad są nie do zaakceptowania, pozostaje nam tylko jedna możliwość: sprawienie, by Europą w końcu można było rządzić, a co za tym idzie, doprowadzenie z czasem do Europy bardziej wiarygodnej (…) W celu wzmocnienia konwergencji ekonomicznej, Komisja i Eurogrupa uzyskałyby prawo do szczegółowego badania z wyprzedzeniem wszystkich głównych planów reform gospodarczych, których skutki mogłyby być odczuwalne w strefie euro; nakładałyby sankcje na kraje niewdrażające zaleceń politycznych, a grupy krajów uzyskałyby zgodę na zsynchronizowanie swoich polityk rynku pracy, emerytalnych i społecznych”.

I jeszcze to: „Komisja Europejska powinna zostać wzmocniona. Jeżeli ma odgrywać rolę nadzorcy gospodarczego, to jej komisarze powinni być autentycznymi przywódcami z autorytetem, osobowością i co więcej – charyzmą, tak aby być prawdziwymi rzecznikami wspólnych europejskich interesów. Komisja powinna być mniejsza, aby być bardziej efektywna”.
Czyli chodzi o oddanie całej władzy w ręce antydemokratycznego organu, jakim jest 27-osobowa Komisja Europejska. Do tego, Sikorski chce jeszcze zmniejszyć jej skład! Czym się różni Komisja Europejska od Centralnego Komitetu Wykonawczego Rad w Związku Radzieckim? Jest mniejszy, a więc jeszcze bardziej dyspozycyjny. Ciąg dalszy przemówienia ministra jest jeszcze bardziej złowróżbny:
„Im więcej władzy przekażemy instytucjom europejskim, tym większą legitymizację demokratyczną powinny uzyskać”.

Min Sikorski nie zauważa, że jest to jawna centralizacja władzy sprzeczna z Konstytucją RP:
„Konstytucja RP Art. 15.:  Ustrój terytorialny Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia decentralizację władzy publicznej”.

Coś takiego już przerabialiśmy w Sowietskim Sojuzie i absolutnie się na to nie zgadzamy. Centralizacja władzy oznacza totalitaryzm, a ten zawsze prowadził do ludobójstwa i można być pewnym, że i tak się stanie w tym przypadku.  W opisie totalitaryzmu w Wikipedii czytamy m.in.: „W systemach totalitarnych życie ludzi podporządkowane jest wszechobecnej kontroli ze strony władzy. Wyznacza ona standardy i normy zachowania, określa status socjalny obywateli, ustala kierunki, obszary i granice aktywności publicznej oraz kształtuje wzorce życia osobistego. Stosowane są: terror i ludobójstwo, na przykład w obozach koncentracyjnych w hitlerowskich Niemczech lub łagrach w stalinowskim ZSRR. Obywatele są silnie uzależnieni od władzy. W skrajnych przypadkach władza wpływa nawet na przyrost naturalny jak w Chinach”

Pewne elementy już nam w Europie podstępnie wprowadzono, a min. Sikorski chce zacisnąć nam szubienicę apelując o stworzenie tworu na wzór ZSRR!

Jeśli chodzi o nasz kraj, to minister chce nas wepchnąć w bagno euro: „Na koniec kadencji tego rządu, Polska będzie spełniała kryteria członkostwa w strefie euro. Zależy nam bowiem na przetrwaniu i rozkwicie strefy euro, do której planujemy przystąpić”, godzi się też na uszczuplenie (czyt. utratę) suwerenności: „Polska wnosi również do Europy gotowość do kompromisu – nawet w zakresie wspólnego podejścia do suwerenności – w zamian za uczciwą pozycję w silniejszej Europie”. Czy nie jest to dokładnie to samo co Targowica?
Pytam: w czyim imieniu występuje pan Minister – w imieniu Polaków, czy Rządu Światowego?

Nie wnikam już w manipulację faktami historycznymi przez min. Sikorskiego, jak choćby ukrywanie faktu, że Konstytucja 3 Maja była masońskim zamachem na Polskę, czy że tak chwalone przez niego USA są obecnie odpowiednikiem nazistowskich Niemiec, które w początkowym okresie miały służyć międzynarodowym bankierom w podboju świata. Chodzi o to, że minister polskiego rządu wykorzystuje swój urząd do promowania poczynań niezgodnych z interesem Polski i Polaków, poczynań, które stworzą z nas niewolników prywatnego tworu jakim była i jest Unia Europejska! Nie jest tajemnicą, że Parlament Europejski jest świetnie opłacaną atrapą dla ukrywania prawdziwej władzy, która tkwi w niewybieralnych demokratycznie instytucjach jak Komisja Europejska (zob: http://danielhannanpl.wordpress.com/2011/11/02/antydemokratyczna-komisja-europejska/), a ta pracuje dla prywatnego Rządu Światowego, który systematycznie ogranicza nasze prawa, jednocześnie małymi krokami wprowadza w totalną nędzę i niemożność jakiejkolwiek obrony.

Nie łudźmy się, że ci ludzie działają w naszym interesie – nic na to nie wskazuje. Nie ma żadnego powodu byśmy musieli cierpieć za nie nasze długi wobec międzynarodowej sitwy bankierskiej, która i tak już ma w swoim posiadaniu większość majątku świata. Ich fortuna została zdobyta metodami kryminalnymi i to nie my, a oni powinni nam zagrabione majątki zwrócić.

Kryzys można by bardzo łatwo zakończyć, wprowadzając np. prawo ograniczające wielkość indywidualnej fortuny do 100 mln euro. Żaden człowiek nie potrzebuje więcej, ta suma i tak jest niewyobrażalnie wielka. Wprowadzenie tego prawa uwolniłoby natychmiast niewyobrażalne fundusze, które spowodowałyby, że nikt na świecie nie musiałby umierać z głodu, czy myśleć o dachu nad głową. To ci ludzie są przyczyną problemu i jeśli świat sobie z nimi nie poradzi, to za kilkanaście, góra kilkadziesiąt lat, Ziemia będzie totalnie wyludniona – z grupkami superbogatych uzbrojonych po zęby psychopatów, którzy będą wciąż walczyli między sobą o władzę i złoto. Bo tacy są ci ludzie – bez umiaru i bez ludzkich instynktów. Niestety, ale wydaje mi się, że tych ludzi reprezentuje minister Sikorski.

Jeśli mówimy, że coś się szykuje, że władza wie o czymś, czego my nie wiemy, to czytając przemówienie Ministra Radosława Sikorskiego, kończą się przypuszczenia. Można być pewnym, że to co on powiedział, nie było ot takim wybrykiem ministra. Trudno przypuścić, żeby trockiści z American Enterprise Institute zainwestowali w niego miliony, po to by teraz mógł sobie mówić co mu ślina na język przyniesie. Warto dokładniej się przyjrzeć temu co planują dla nas i dla świata ci ludzie. Materiałów na ten temat nie brakuje.

zob. też:

Reklamy