Globaliści próbują przejąć Rosję – „Śnieżna Rewolucja”

(…) Ostre zdławienie czwartkowych demonstracji przez Putina, było znakiem dla globalistów, że obecna władza nie podda się prowokacjom. Putin personalnie oskarżył Hillary Clinton do mieszania się w wewnętrzne sprawy Rosji, co potwierdziły publikacje z mediów amerykańskich, które połączyły to co się dzieje w Rosji z wydarzeniami w krajach arabskich i w Północnej Afryce (…) 
====================================================

Czy sataniści w końcu powalą rosyjskiego Niedźwiedzia?

Po zwycięstwie Jednej Rosji, dzisiaj w Rosji nastąpi atak na frakcję rządzącą w postaci tzw. „Śnieżnej Rewolucji” (czy też „Białej Rewolucji”). Demonstracje są planowane w 130 miastach Rosji, w Moskwie oczekuje się 35 tys. ludzi z białymi balonikami, wstążkami i kwiatami. Jest to niemal kopia tego co się wydarzyło na Ukrainie w postaci tzw. „Pomarańczowej Rewolucji”, zainspirowanej i sfinansowanej przez globalistę Sorosa. Nie można mieć wątpliwości, że i za „Białą Rewolucją” stoją globalni ludobójcy, dla których Rosja z lokalnym dyktatorem, jest najpoważniejszą przeszkodą w dominacji nad światem.
Komentarze „polskich” mediów odnośnie wyborów i rzekomych, czy też prawdziwych przekrętów wyborczych, nie pozostawiają złudzeń – Putin stanowi siłę niekompatybilną z ludobójczym reżimem światowej mafii globalistów.

Ostre zdławienie czwartkowych demonstracji przez Putina, było znakiem dla globalistów, że obecna władza nie podda się prowokacjom. Putin personalnie oskarżył Hillary Clinton do mieszania się w wewnętrzne sprawy Rosji, co potwierdziły publikacje z mediów amerykańskich, które połączyły to co się dzieje w Rosji z wydarzeniami w krajach arabskich i w Północnej Afryce. Kontrola nad „rewolucjami” jest wyraźnie scentralizowana, zresztą potwierdził to sam John McCain w Tweeterze zapowiadając Putinowi: „Drogi Władku, arabska wiosna do was też nadchodzi”.
Nie są to tylko czcze pogróżki. Dzisiejsza demonstracja odbywa się na Placu Rewolucji, zaraz koło Kremla, jest porównywana już do tego co się działo w Egipcie czy Bahrainie. Tzw. „media socjalne”, których właścicielami są głównie żydowscy oligarchowie, przez cały tydzień bombardują ludzi sensacjami o oszustwach wyborczych. Golos, organizacja zajmująca się monitorowaniem wyborów, udostępniła bazę danych opartą na dokumentach Google’a, która zawiera ok. 5 tys. przypadków nieprawidłowości.

Nie można mieć wątpliwości kto kieruje tą organizacją, tym bardziej, że podobne czynności są wykonywane w USA, np. na stronie Vice. Podobną rolę pełnią nagrania wideo, na które było tysiące wejść w krótkim czasie. Zmusiło to nawet prezydenta Miedwiediewa do oficjalnego wystąpienia, w którym zapewnił, że wybory były przeprowadzone prawidłowo, a domniemane nieprawidłowości będą wyjaśnione.
Te same media socjalne oskarżają Putina o blokowanie opozycji w internecie. Prawdą jednak jest, że wśród 300 osób aresztowanych w poniedziałek, był bloger Alexey Navalny, który Jedną Rosją nazwał „partią oszustów i złodziei”. Rosyjskie służby FSB są oskarżane o zamykanie niewygodnych dla władzy stron internetowych. Właściciel jednego z portali społecznościowych vkontakte.ru, Pavel Durov, opublikował list jaki otrzymał od rosyjskich służb, w którym zażądano od niego cenzurowania publikacji.
W raporcie na „demokratycznym blogu Uniwersytetu w Harvardzie”, Harvard’s Internet and Democracy Blog, Hal Roberts i Bruce Etling posunęli się do oskarżeń o tzw. atak DDoS (skoordynowany atak wielu połączeń na serwer, co powoduje w skutkach zawieszenie strony) na „niezależne” media internetowe. Spowodowało to, że strony te były niedostępne w Rosji podczas kilku dni przed, w czasie i po wyborach.
Także na Twitterze służby rosyjskie wykorzystują rzekomo fikcyjne konta w celu zagłuszenia głosu aktywistów opozycyjnych.

Czy akcja globalistów o nazwie „Śnieżna Rewolucja” przyniesie sukces okaże się w niedalekiej przyszłości, może już dzisiaj. Nie można mieć jednak wątpliwości, że internetowa kontrabanda kierowana przez pewne zachodnie frakcje,  już teraz zachwiała potęgą Putina.

Putin znów uratował Rosję. Czy na zawsze?

Można mieć pewność, że to co się obecnie dzieje – demonstracje koordynowane przez globalną mafię z wykorzystaniem portali socjalnych, które są w rękach ludzi Rotszyldów, jest planem B – realizowanym gdyż nie wyszedł plan A – obalenie Putina w wyborach. Osobiście uważam, że powinniśmy się modlić o to by globalistom plan ujarzmienia Rosji się nie udał. Od tego zależy także nasze życie, bowiem Rosja, jako niezależny kraj, może się przeciwstawić światowej tyranii zmierzającej prostą drogą do ludobójstwa większości ludności globu – jest na to wystarczająca ilość dowodów, byśmy mieli jeszcze jakieś złudzenia.
To, że Putin jest dyktatorem, nie ulega wątpliwości. Ale jest to dyktator lokalny, a nie globalny, co więcej – nie ma on ludobójczych zapędów charakteryzujących syjonistyczną mafię globalnych satanistów.

Tak jak do tej pory byłem powściągliwy w komentowaniu wydarzeń w Rosji, tak teraz jestem już pewien, że polska opozycja powinna poprzeć Jedną Rosję, to jest bowiem dla nas jedyna szansa oderwania się od bloku, którym człowiek i jego życie przestaje się liczyć. W Unii Europejskiej wszyscy będziemy skazani na wykończenie, a walka będzie bardzo ciężka. Mocna Rosja Putina, jest w stanie zmusić globalistów do powstrzymania się od natychmiastowej egzekucji planu depopulacji – da nam to czas na przygotowanie się do walki o życie.
Choć wiem, że  ludzie nie orientujący się w sytuacji na świecie, zmanipulowani kryminalnymi mediami, nie odbiorą moich słów poważnie, to nie mogę przychylać się do poglądu, że Putin współpracuje z globalistami. To co się obecnie publikuje na temat wydarzeń w Rosji, oraz ewidentne prowokacje syjonistyczne, które są dokonywane rękami ogłupionych młodych ludzi, wskazuje na to, że wojna z Rosją Putina już się rozpoczęła. Jestem pewien, że jeśli nie wyjdzie plan B, to będzie wprowadzany plan C – ataku nuklearnego na rosyjskie instalacje wojskowe i infrastrukturę, a być może i miasta. Polska w tych planach ma pełnić rolę bufora i możemy być pewni, że jak dojdzie do ataku to będzie z nami gorzej niż z Irakiem.

Acha, i nie zamierzam dyskutować na temat czy Putin jest dobry czy zły, wszelkie takie wpisy będę uważał za agenturalne. Tu chodzi o życie większości ludności świata. W Rosji nie buduje się grobowców na miliony ofiar, nie gromadzi się kontenerów na zwłoki, nie uruchamia się setek obozów koncentracyjnych, nie wprowadza się ogólnego terroru za pomocą oddziałów TSA, Homeland Security i FEMA. W Rosji każde małżeństwo dostaje dodatkowe pieniądze za także słowiańskiego noworodka, podczas gdy np. w Polsce, ale przede wszystkim w USA, rodziny są niszczone, a dzieci masowo zabierane. Państwo nie prowadzi wojny z religią, nie akceptując równocześnie  zboczonych satanistycznych demonstracji w postaci parad „równości”. Ta słowiańska Rosja znajduje pod atakiem globalnej mafii od wielu lat, a większość majątku została już dawno przejęta przez żydowskich oligarchów. To, że słowiańscy Rosjanie są w stanie jeszcze istnieć i kontrolować pewne rzeczy, w tym politykę, wynika z siły byłych służb w Rosji Sowieckiej, w której pod koniec istnienia udało się wyeliminować kryminalny element syjonistycznych wpływów.
Dlatego też agent Illuminati, Gorbaczow, doprowadził do upadku takiej Rosji, co pozwoliło na szybką „prywatyzację” (czyt. kryminalną grabież) kluczowych gałęzi majątku narodowego. Zanim Rosjanie się połapali, ponad połowa majątku przestała być własnością narodu. Interwencja Putina zatrzymała ten proces, ale globaliści są jeszcze na tyle silni w Rosji, że mogą w każdej chwili przejąć z powrotem władzę. Uważam, że dla całego świata byłoby lepiej, gdyby tak się nie stało.
======================================================================
Podsumowanie: Jak dotąd wiadomo, protesty przebiegły pokojowo, starcia były tylko w St. Petersburgu.
W Moskwie zebrało się ok. 20 tys ludzi, co jest największą demonstracją antyrządową od 20 lat.
W międzyczasie media amerykańskie wyraźnie, nie za bardzo usatysfakcjonowane pokojowym przebiegiem demonstracji w Rosji, pokazują zdjęcia potyczek sprzed roku, lub wręcz retransmitują starcia w Grecji przedstawiając je jako rosyjskie.

zob. też:

Reklamy