Wolna dyskusja, 7 stycznia 2011r.

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia dla wszystkich prawosławnych czytelników tego bloga.

  • W tej chwili nie będę w stanie nic napisać – w nocy o mało co się nie przekręciłem. Czułem się cały czas dobrze, aż tu nagle po północy nastąpiły pierwsze objawy prawdopodobnie zatrucia. Nie chcę opisywać co się potem działo, muszę dojść do siebie… W miarę możliwości będę zaglądał na komentarze. „Czytelnik” – nie banuję cię by ludzie widzieli z jakimi psycholami mamy tu czasem do czynienia.
  • Dziękuję wszystkim za pamięć, jest już lepiej.
    Jedna ważna rzecz – nie dajcie się podpuszczać rozgrywkom personalnym. Ja stosuję tę zasadę, tylko w wyjątkowych przypadkach gdy idzie na mnie bezpośredni atak reaguję. Wszystkie rozgrywki personalne – ten jest taki, owaki, odciągają nas od merytorycznej dyskusji – i pewnie o to chodzi.
    Nic bowiem nie daje ustalenie, że ten czy tamten jest agentem, bo jak się jednego zdemaskuje to drugi wejdzie z innym podstępem – i zabawa rozpoczyna się od nowa.
    Najważniejsze jest robić cały czas swoje – podawać fakty, zbierać materiały dotyczące danego tematu, żeby nie było potem zarzutów, że „pleciemy bzdury”. W obliczu niewygodnych faktów agentura szaleje, robi wszystko aby odciągnąć  od tematu lub go zamilczeć. Zauważcie jak cicho było po artykule, w którym udowodniłem, że na polskiej pieczęci sądowej jest znak Bestii 666. Przecież to powinno wywołać lawinę oburzenia i skarg. I co? NIC. Nieliczne blogi to zamieściły, a komentarzy było w sumie niewiele.
    A przecież było to dosłownie – czarne na białym.
    Przyznaję, że w pewne tematy dałem się sam wpuścić, jak w Nibiru – utwierdzony „dowodami”, „zdjęciami” i „faktami”. Nie spodziewałem się, że konspiracja medialna jest posunięta tak daleko, że nawet media tzw. „alternatywne” to pokłosie finansowania przez wszelkie służby. Nibiuru może być jednak zapowiedzią operacji fałszywej flagi o nazwie „lądowanie obcych”, tak więc warto znać ich sztuczki.
    Bądźmy ostrożni z blogami, stronami „prawicowymi” i „alternatywnymi” – wiele z nich zostało stworzonych w celu rozmycia ważnych dyskusji. Mam nadzieję, że większość z Was uważa ten blog za oazę wolności słowa, a to co się tu dzieje za wspólną akcję poszukiwania prawdy. I o to nam wszystkim chodzi – bowiem najpierw musimy wiedzieć o co i z kim walczymy.
  • Tu muszę też podziękować za modlitwy 15 osób w mojej intencji po tym co Zenobiusz napisał: „Może się mylę,ale nie często mi się to zdarza. Proszę wszystkich,którzy mają wiarę,o szczerą modlitwę, w intencji Marka ,monitora. Najlepiej na różańcu. Moim zdaniem ma kłopoty”.
    Nie sądziłem, że może być źle – gdy on to pisał nie odczuwałem wielkiego zagrożenia, ot małe problemy zdrowotne i atak psychotroniczny. Ale dzisiaj w nocy miałem inne myśli… Do tego ta była sąsiadka, kobieta, która mnie wychowywała jako dziecko – kilka dni temu zadzwoniła do nas z pytaniem czy wszystko jest w porządku ze mną. Powodem zaniepokojenia był sen, w którym miałem się u niej w kuchni przewracać garnkami.
    Podobny sen miała kiedyś w przypadku osoby, która zaraz potem ciężko zachorowała. Macie jakieś wytłumaczenie dla tych projekcji?
Reklamy