Ujawnienie tajemnicy Majów czy kolejne medialne oszustwo?

Film ma ujawnić tajemnice Majów
Przeglądając najnowsze nagrania na YouTube z Nassimem Harameinem natknąłem się na fragment wykładu, w którym ten znany fizyk przedstawił tajemnicze kamienie z rysunkami, które jak można się domyślać, należały do Majów. Nagranie ukazało się 21 listopada ub. roku. Wykład był tłumaczony na język niemiecki. 

Autor nagrania na wstępie zamieścił kilka informacji prasowych, opartych na artykułach z portalu TheWrap na temat informacji ujawnionych niedawno rzekomo przez rząd Meksyku. Sądzę, że należy być bardzo ostrożnym odnośnie poniższych rewelacji, gdyż mogą być one równe dobrze chwytem reklamowym meksykańskiego rządu, by zwiększyć turystykę do tego kraju w 2012 roku. Może też służyć innym, bardziej perfidnym celom. Podejrzane jest to, że historia została przechwycona przez takie agencje jak Reuters.
Na końcu niniejszego artykułu powrócę jeszcze do tego wątku.

W artykule Steve’a Ponda „Tajemnice Majów Mayan będą ujawnione przez Rząd Meksyku w 2012 roku” (Secrets to Be Revealed by Mexican Government in ‚2012’) mowa jest o informacjach, które były tajne przez 80 lat, a które „są istotne dla ludzkości aby zrozumieć serię wydarzeń, które nadchodzą i ich konsekwencje dla nas wszystkich”. Do tego artykułu nawiązuje też Reuters w „Mayan Revelations for 2012: Classified Information & Mysticism”.
Podano, że minister turystyki stanu Campeche, Luis Augusto Garcia Rosado podczas konferencji prasowych twierdził, że Majowie byli w kontakcie z Obcymi. Aby przybliżyć to co odkryto szerszej widowni, ministerstwo będzie uczestniczyć w realizacji filmu „Revelations of the Mayans 2012 and Beyond” realizowanego przez Raula Julia-Levy i Eda Elberta.

Sensacja zaczęła się od ujawnienia przez b. prezydenta Meksyku Vicente Fox’a, że istnieją tajne przekazy Majów. Filmowcy przez dłuższy czas naciskali b. prezydenta, by ich poparł w realizacji filmu na ten temat, aż w końcu udało się przekonać obecnego prezydenta Felipe Calderona. Jedynym warunkiem jaki został nałożony na producenta przez rząd meksykański, jest to, żeby prapremiera miała miejsce przed końcem kalendarza majów, czyli 21 grudnia 2012, kiedy to podobno kończy się 5,126-letni cykl i zaczyna następny.

Film będzie kręcony m.in. w piramidzie Calakmul

Nie będzie to film science – fiction, bowiem są podstawy by sądzić, że ujawnione rewelacje mają podstawy w odkryciach archeologicznych. Julia-Levy oświadczył, że „ta informacja była ukrywana przez 80 lat, ale teraz ludzie muszą zrozumieć serię wydarzeń jaka nastąpi i ich konsekwencje dla nas wszystkich”. Majowie mieli ponoć niesamowitą wiedzę na temat przyszłych katastrof i „szokującą mądrość na temat tego jak można naprawić świat”.
Te informacje są oparte prawdopodobnie na nowych odkryciach w Meksyku. Jak twierdzi minister Rosado, Majowie budowali piramidy jedną na drugiej. W piramidzie w Calakmul odkryto odkryto nowe pomieszczenia, gdzie dopuszczona zostanie ekipa filmowa.

Pierwsze dowody ujawnione

W artykule „Uaktualnienie: Realizatorzy filmu o Majach dostarczają zdjęcie jako dowód istnienia Obcych” (UPDATE: Mayan documentary filmmakers offer photo as proof of ET), opublikowano zdjęcie rzekomo

Ta głowa została ukryta gdzieś w USA

wykonane w 1930 roku tajemniczej 17-metrowej głowy z kamienia, którą odkryto w południowej Gwatemali. Zdjęcie ukazało się tylko raz w angielskojęzycznym magazynie, który natychmiast wycofano z dystrybucji. Głowę ponoć przewieziono do USA i ukryto.
Wg. dołączonej opinii archeologa Hectora E. Mejia, głowa może pochodzić z lat 3500-5000 p.n.e. Wg. archeologa, miałby to być dowód na istnienie nieznanej wielkiej cywilizacji. Charakterystyka twarzy nie ma nic wspólnego ani z Majami ani innymi rasami zamieszkującymi Amerykę.
Hector E. Mejia, który jest jednym z ekspertów filmowców uważa, że to Obcy zamieszkali na terenach obecnej Gwatemali i dzielili się swoją wiedzą z tubylcami. Dla Julia-Levy jest to wytłumaczenie obecności podobnych wielkich kamiennych rzeźb na całym świecie. Ostrzega, że „Obcy gdzieś są. To, że byli przyjaciółmi Majów, nie musi znaczyć, że muszą być naszymi. Ludzie powinni unikać z nimi kontaktów za wszelką cenę”.

W kolejnym artykule w TheWrap „Wg rządu Meksyku, film dokumentalny o Majach przedstawia dowody na kontakty z Obcymi” (Mayan Documentary Will Show Evidence of Alien Contact, Says Mexico) podano, że rząd Meksyku ujawni tajne dokumenty i wykopaliska, które są dowodami na kontakty z obcymi cywilizacjami. Minister Rosado potwierdził istnienie lądowisk w dżungli, które mają 3000 lat.
Producent filmu Raul-Julia twierdzi natomiast, że Majowie mieli zamiar zarządzać Ziemią, jednak zmuszeni zostali do ucieczki przez „ludzi o niecnych intencjach”.
Rząd Meksyku nie potwierdził oficjalnie tych rewelacji, jednak wg. producentów wszystko będzie do sprawdzenia. Reżyserem filmu ma być Juan Carlos Rulfo, nagrodzony za swoje filmy przez Humanitas Prize i w Sundance.
Do poparcia w produkcji filmu dołączył się też rząd Gwatemali. Prezydent tego kraju Alvaro Colom Caballero osobiście zaproponował kooperację. Minister turystyki Guillermo Novielli Quezada oświadczył, że Gwatemala podobnie do Meksyku „trzymał w tajemnicy pewne prowokacyjne odkrycia archeologiczne”. Teraz jest czas je ujawnić. Dodał, że filmowcy pracują „dla dobra ludzkości”. Podał też ciekawą informację, że piramida w El Mirador jest „największa na świecie”. Mógł się jednak pomylić, gdyż El Mirador to jest kompleks, a największa piramida nazywa się La Danta.

Nassim Haramein przedstawia dowody na kontakt z „Obcymi”

Jeszcze ciekawsze jest jednak to co prezentuje fizyk Nassim Haramein na austriackiej (?) konferencji, którą prowadził wspólnie z Klausem Doną. Przedstawia tajemnicze kamienie z rysunkami. Nie podano skąd one pochodzą, można jednak sądzić, że są to wykopaliska z meksykańskich piramid.

powiększenie z kopuły statku

Harramein: „Tu mamy jeszcze bardziej niesamowitą rzecz, a wy jesteście jednymi z pierwszych, którzy to zobaczą. Mamy tu Układ Słoneczny i planetę z atmosferą, możemy założyć, że jest to Ziemia. Widzimy dwa statki kosmiczne, a tu mamy powiększenie przedstawiające co jest po kopułą jednego ze statków, gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości co to jest. Tu (na statku) są schody typowe dla piramid. Ten drugi statek podąża za kometą, która zbliża się do Ziemi. A to UFO (po lewej), które porusza się z wielką prędkością, robi coś co odpycha kometę. To może być wizerunek jakiegoś wydarzenia w przeszłości albo w przyszłości.”

Nassim Haramein analizuje tajemnicze rysunki "Majów"

Zmiana kadru i znów Haramein: „Nie powinniście tego nagrywać… Nie wolno nagrywać. Tu mamy kolejne części (prezentuje drugi kamień z rysunkiem). To jest Układ Słoneczny z bardzo wyraźnym Słońcem, jest planeta z atmosferą, mamy jeszcze jakaś inną planetę i oddalający się statek, tu kolejny i jeszcze jeden wewnątrz rozbłysku słonecznego. Podczas konferencji wyjaśnię, dlaczego można sądzić, że Słońce może być czymś w rodzaju wrót gwiezdnych do podróży w Galaktyce i Wszechświecie. Starożytne ludy zawsze nazywały Słońce wrotami. Tu widać bardzo wyraźnie jak UFO wylatuje ze Słońca”

Wielkie UFO czy Wielka Ściema w pobliżu Słońca?

Auto filmiku przerwał wykład i przedstawił zdjęcia z obserwatorium słonecznego Soho tajemniczych obiektów w pobliżu Słońca – wielkich sfer. W dalszej kolejności zacytował wypowiedzi Davida Icke, który twierdzi, że Ziemią rządzą rody, powstałe z połączenia obcego „gadziego” DNA z ludzkim. Nawiązuje do rasy Nephilim, która powstała z zapłodnienia ludzkich kobiet przez „bogów”.
Ciekawe są porównania starożytnych budowli z kamienia w różnych częściach globu. Okazuje się, że im są starsze tym więcej wykazują podobieństwa. Podziw budzą równo wycięte kamienie tak dokładnie dopasowane, że nie ma pomiędzy nimi szpary.
Dodam od siebie, że w tym przypadku nie może być żadnych podejrzeń co do manipulacji – budowle są niewytłumaczonym przez naukę faktem. Nawet współczesna technologia miałaby poważne trudności z odtworzeniem tej precyzji.

Klaus Dona przedstawia tajemnicze mapy, piramidę i czaszki.

W dalszej części filmiku austriacki badacz Klaus Dona przedstawia mapy świata na kamieniach wydobytych z podziemnych tuneli w pobliżu Zatoki Guayaquil w Ekwadorze w 1984 r. Mapy zawierają nieznaną wielką wyspę na Atlantyku, może to być zaginiona Atlantyda.

Chyba najciekawsza z prezentowanych dowodów jest kamienna piramidka, którą znaleziono w tym samym miejscu. Ma 13 stopni, a na jej szczycie jest wielkie oko. Jest dokładnie taka sama jak ta na 1-dolarowym banknocie!
Oko zupełnie nie przypomina ludzkiego, raczej gadzie, a w  tzw. „czarnym świetle” jasno się świeci. Spód piramidki zawiera schematycznie przedstawioną konstelację Oriona oraz inskrypcje, które rozszyfrował prezes Niemieckiego Towarzystwa Lingwistycznego, prof. Schiltman (?) który perfekcyjnie znał 40 języków. Napis, starszy niż wszystkie znane inskrypcje jest w pre-sanskrycie i prawdopodobnie oznacza „Syn Stworzyciela nadchodzi”.

Kim byli ci ludzie?

Czaszki, których zdjęcia są przedstawione są znane, znajdują się w muzeum Ica w Peru w pobliżu słynnego płaskowyżu Nasca. Badający je antropolodzy i lekarze zgodnie twierdzą, że nadanie takiego kształtu głowie byłoby bardzo trudne. Szczególnie jedna z nich ma strukturę złożoną z podwójnej niemożliwą do utworzenia przez deformację. Czaszka zawiera nawet szczątki skóry i włosów – nie wiadomo dlaczego nie przeprowadzono jeszcze badań DNA?
Dona na koniec prezentuje znane już szkielety gigantów wykopanych w 1964 w Ekwadorze.

Kilka słów na otrzeźwienie

Powyższe informacje i dowody mogą wydawać się szokujące. Antonio Huneeus z http://www.openminds.tv zaczął się bliżej przyglądać całej sprawie „ujawnienia tajemnic Majów”. Okazuje się, że na meksykańskich stronach internetowych nie ma nigdzie potwierdzenia wypowiedzi ministra Luisa Alberto García Rosado, poza tłumaczeniem z TheWrap. Nie ma też nigdzie jego zaprzeczenia takowych wypowiedzi. Ciekawa jest sama postać młodego wiekiem ministra – szkolony w Londynie, prywatnie jest powiązany z biznesem hotelarskim, przewozowym oraz z agencjami turystycznymi.

21 czerwca 2011 oficjalnie otwarto program Mayan World 2012. Prezydent Felipe Calderón oficjalnie oświadczył, że celem będzie przyciągnięcie jak największej ilości turystów, nie mówił jednak nic o związku Majów z obcą cywilizacją.

Film natomiast ma być sponsorowany przez program „Rok Majów” meksykańskiego Ministerstwa Turystyki, a finanse pochodzą z USA. „Rok Majów” ma na celu pobudzenie turystyki w regionie.
TheWrap nie rozpisywał się na temat reżysera filmu  Juana Carlosa Rulfo. A ten, jak się okazuje w jednym z wywiadów przyznał się, że wierzy w to, że obecne czasy to koniec ery, zwany Katunem. Majowie twierdzili, że pod koniec tej ery będzie okres chaosu, katastrof i niepewności trwający 12 lat. Początkiem tego okresu wg. Rulfo był zamach na WTC, a zakończy się on pod koniec 2012.
„Rozmawialiśmy ze starymi szamanami Majów, przedstawicielami Kościoła i kilkoma prezydentami z różnych części świata któryz o tym mówili” twierdzi Rulfo.

Tu może być przepowiednia "końca świata"

Prawda jest jednak taka, że nie ma żadnych oficjalnych przepowiedni Majów. Owszem, jest wiele przepowiedni New-Age, które nawiązują do Majów, ale nie ma żadnych ksiąg czy innych dokumentów. Być może takowe były i zostały spalone przez biskupa Yucatanu, Diego de Landa podczas podboju przez Hiszpanów. To co zostało, to ilustrowane prognozy astrologiczne. Reszta to 18-wieczna kompilacja Chilam Balam w języku Yucatec Maya.
Jest jednak jeden wyjątek – inskrypcja nr. 6 w Tortuguero Monumento na zachód od Palenque. Eksperci Marc Zender i Stanley Guenter datują ją na rok 668 n.e. Treścią są główne wydarzenia w życiu króla B’alam Ajawa. Zawarte są tam takie słowa: „400 lat po 360 dni, 13 Bak’tun zostanie zakończony. 4 Ajaw 3-ciego Uniiw (K’ankin) się to stanie (ciemność?). Będzie lądowanie Dziewiątego Wsparcia? Boga (-ów) do ?…”
Nie można więc wykluczyć, że rząd meksykański ukrywał inne ciekawe inskrypcje, czekając na najlepszą okazję do ich ujawnienia, którą jest właśnie rok 2012. Ponieważ jednak Meksyk ma bardzo rozwiniętą gałąź archeologii dobrze finansowaną przez rząd, to można by oczekiwać, że sensacje o zapowiadanym na 2012 „końcu świata”, innych kataklizmach czy kontakcie z Obcymi by się gdzieś ukazały. Jest wręcz przeciwnie, 1 stycznia 2011 roku meksykańscy eksperci z Center for Mayan Studies (CEM) i Uniewersytetu w Meksyku (UNAM) oświadczyli, że „świat się nie skończy w 2012 roku, nie będzie też żadnej katastrofy”. Koordynator CEM María del Carmen Valverde wyjaśniła, że „w swoim kalendarzu Majowie nie opisywali przepowiedni ale koniec cyklu 13 baktunów ( 1 baktun = 144,000 lat), który jest równoważny okresowi 5,125 lat, a także początek nowego cyklu. Ta kultura miała kołowe określenie czasu, co oznacza, że historia będzie się powtarzać od pewnego momentu”.
Na razie wiele wskazuje na to, że film jest akcją pijarową mającą na celu dodatkowe zyski z turystyki w Meksyku i Gwatemali.

Finansowanie filmu ze źródeł amerykańskich wskazuje na to, że może też mieć inny, bardziej podstępny cel – jak wytłumaczenie dla katastrofalnej sytuacji ekonomicznej i politycznej na świecie. Dla globalistów, którzy chcą zrujnować klasę średnią i wprowadzić totalitarny Rząd Światowy, wymówka z „końcem świata” jest bardzo wygodna. „12 lat chaosu, a potem będzie dobrze” – dobrze, ale dla kogo?
Czy Nowy Porządek Świata to termin na to co się będzie działo po roku 2012?
Ciekawy jest też sam portal TheWrap, który nagłośnił sprawę tajemnic Majów i realizacji filmu.
Stronę założyła w 2009 roku Sharon Waxman, korespondentka Newy York Timesa i Washington Post, inwestując $500,000. Portal zajmuje się wydarzeniami związanymi z rozrywką, mediami i biznesem filmowym, głównie Hollywood.  Zob. >info

Zemsta reptylianów?

Dał się nabrać, czy za dużo powiedział?

Wszystko wygląda na wielką operacją psy-op. Tylko dlaczego znany fizyk Nassim Haramein daje się nabierać na takie dowody? Czy udział Klausa Dony ma z tym coś wspólnego? Dlaczego na temat tak sensacyjnych dowodów jak piramidka z Ekwadoru było cicho i dopiero teraz, w 2012 roku ktoś uchyla rąbka tajemnicy?
Udział znanego fizyka nadaje tej całej historii wiarygodności. Jeśli wyciek tych informacji miałby być niepożądany, to na pewno Haramein stałby się persona non-grata. Haramein mógł się spodziewać ataku, dlatego prosił o nie nagrywanie – ktoś jednak zamieścił je w sieci. Sprawdziłem informacje zawarte w komentarzu pod filmikiem – wpis o szwajcarskim fizyku irańskiego pochodzenia Nassimie Harameinie faktycznie usunięto z Wikipedii! Nie ma już nawet zamieszczonej kopii artykułu.
Co więcej, pojawiły się publikacje dyskredytujące jego naukowe osiągnięcia, jak np. tutaj: http://azureworld.blogspot.com/2010/02/nassim-haramein-fraud-or-sage-part-2.html Czyżbyśmy mieli faktyczną sensację z inskrypcjami Majów?
Trudno to wszystko zrozumieć, dlatego więc zachęcam do zainteresowania się tematem.

Materiały:

Reklamy