Wydarzenia i komentarze, 2 marca 2011r.

Rosyjska opozycja finansowana przez Rotszyldów
St. Petersburg zakazuje promocji homoseksualizmu i pedofilii
Brawo Białoruś. Brawo Prezydent Łukaszenka!

Rosyjska opozycja finansowana przez Rotszyldów

Putin widzi w opozycji tylko kondomy

Czołowy amerykański dziennikarz śledczy, były agent agencji NSA, Wayne Madsen, na podstawie swoich źródeł w wywiadach wschodnioeuropejskich, twierdzi że tzw. „opozycja” polityczna w Rosji jest finansowana przez CIA, MI6 i George’a Sorosa, który jest bezpośrednim agentem Rotszyldów. Pieniądze pochodzą od US Agency for International Development (USAID), która jest przykrywką właśnie dla tych agencji.

Pieniądze są przemycane przez Gruzję, do której trafiają na rzekomą walkę z AIDS-em.

10 grudnia 2011 roku, amerykański ambasador w Gruzji John Bass, uczestniczył w Światowym Dniu AIDS wspólnie z żoną Michaiła Saakashvili, Holenderką Sandrą Roloefs, agentką Sorosa, zwerbowaną podczas studiów na nowojorskim uniwersytecie Columbia. W Tibilisi założyła ona fundację zajmującą się prawami kobiet SOCO, która dostaje pieniądze od Sorosa. Pieniądze fundacji są ulokowane w banku ABN AMRO w Terneuzen, rodzinnym mieście Pierwszej Damy Gruzji.

Pieniądze dla „opozycji” są przemycane przez gruzińskie Ministerstwo Edukacji, którego minister Dmitry Shashkin również uczestniczył w Dniu AIDS w Tibilisi. Uroczystość ta była zasłoną dla pomocy finansowej „opozycjonistom”. Głównym celem jest usunięcie Putina.

Mocno finansowany jest także ruch secesjonistyczny – chodzi o osłabienie Rosji poprzez uaktywnienie mniejszości narodowych – Circasianów, Czeczenów, Inguszetów, Bałkarów, Karbadinów, Abazów, Tatarów, Taliszów i Kumyków. W marcu ub. r. odbyła się nawet konferencja sponsorowana przez MI6, CIA i George’a Sorosa „Ukryte narody, ciągłe zbrodnie. Circassianie i narody Północnego Kaukazu pomiędzy przeszłością i przyszłością”.

Unia Europejska, a właściwie rotszyldowskie MI6 z kolei przemyca pieniądze do rosyjskich „dysydentów” przez tzw. „granty” dla organizacji pozarządowych. Pieniądze płyną z Commission for Enlargement and European Neighborhood Policy, której szefem jest Stefan Fule. Ten czeski dyplomata był ambasadorem w Londynie oraz w NATO, uczył się na Uniwersytecie Moskiewskim w czasach komunistycznych – wtedy to poznał wiele osób obecnie bardzo aktywnych w ruch anty-Putinowskim.

Putin w rozmowach z mediami zachodnimi dał sygnał, że doskonale wie, kto stoi za „Białą” czy też „Śnieżną” rewolucją. Kolor ten nie został wybrany przypadkowo – nawiązuje do Białej Armii, która składała się z lojalistów Cara i próbowała w latach 1917 – 1922 odbić Rosję. Putin ośmieszył cały ten ruch porównując białe wstążki do kondomów, agenturalne media jak Time Magazine, próbowały to wykorzystać przeciwko niemu – z niewielkim powodzeniem.

Na koniec należy dodać, że cała agentura w Solidarności była finansowana z tych samych źródeł. Efekty tej działalności widoczne są już czarno na białym – był to zamach na Polskę i Polaków. Podobny los globalni ludobójcy planują wobec Rosji, miejmy nadzieję, że Putin i rosyjskie środowisko patriotyczne poradzą sobie lepiej niż my z tą „opozycją”.

St. Petersburg zakazuje promocji homoseksualizmu i pedofilii

Geje jeszcze próbują protestować, ale raczej będą musieli się uciszyć

Ustawa o zakazie promocji tych zboczeń została przegłosowana podczas trzeciego czytania w środę. Pięć głosów przeciwnych miało tylko zastrzeżenie co do zbyt łagodnych kar. Promocja homoseksualizmu będzie karana mandatem 5000 rubli,w przypadku osób prywatnych i 50,000 gdy dokona tego osoba na publicznym stanowisku. Organizacje zapłacą karę 250,000 – 500,000 rubli. Za promocję pedofilii kary są znacznie większe – od 500,000 – półtora miliona rubli (50,000 dolarów).

Ustawa została zaproponowana przez Witalija Milonowa z „Jednej Rosji”. Oświadczył, że w momencie gdy ustawa wejdzie w życie, jego pierwszym krokiem będzie ukaranie niemieckiej grupy metalowej Rammstein. Podczas ostatniego koncertu wykonywali oni „skandaliczne sceny o charakterze seksualnym”, a całe przedstawienie było „jedną wielką pornografią”. Milonow obiecał, że znajdzie sposób by ukarać zarówno organizatorów, jak i członków grupy za takie występy.

Ustawa już budzi sprzeciw ze strony organizacji gejowskich w Rosji oraz międzynarodowych organizacji broniących praw człowieka. Organizacja gejowska Vykhod odgraża się, że zażąda veta od prezydenta miasta.

Nie ma to jednak większych szans, ponieważ ustawa spotkała się z aprobacją społeczną. Nie ma ona teżna celu ograniczania praw obywatela, lecz raczej poprawę wizerunku moralnego St. Petersburga, który wg. Milonowa reprezentuje wizerunek moralny całej Europy.

Homoseksualizm został zdekryminalizowany w Rosji w roku 1993, a jako choroba psychiczna przestał być uznawany w 1999 r. Środowisko gejowskie uważa jednak, że ich zachowanie jest uznawane przez społeczeństwo jako niewłaściwe, a małżeństwa gejów z adopcją dzieci są niedozwolone prawnie.

Brawo Białoruś. Brawo Prezydent Łukaszenka!

Pogonił ich jak psy. I dobrze.

Cytuję b. dobry artykuł „Opolczyka” nt. kopa w d. jakiego dał Aleksander Łukaszenko polskiemu sługusowi globalistów. Nie z wszystkimi tezami „Opolczyka” się zgadzam, lecz tu przyznaję, że napisałbym podobnie, może użyłbym tylko nieco innych określeń…

http://opolczykpl.wordpress.com/2012/02/28/brawo-bialorus-brawo-prezydent-lukaszenka/

W reakcji na kolejne agresywne sankcje wobec jego kraju prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka wywalił na zbity pysk ambasadora naszego unijnego baraku jak i tzw. ambasadora bilderbergowskiej Unii Jewropejskiej. Białoruś jest ostatnim europejskim państwem powstałym po rozpadzie ZSRR, które nie tylko nie stoczyło się do kategorii unijnego baraku, nie kolaboruje z UE, nie merda ogonem stojąc w kolejce do zabarakowania się w Jewropie, ale zdecydowanie broni własnej suwerenności przed pazernością i zachłannością koczowniczej sitwy z Brukseli.

Wszelkie próby doprowadzenia na Białorusi do sterowanej z Waszyngtonu, Tel Awiwu i Brukseli kolorowej rewolucji, wobec poparcia ludności Białorusi dla własnego prezydenta kończyły się dotąd fiaskiem. Opłacana z Zachodu agenturalna opozycja, ukrywająca się pod płaszczykiem opozycji demokratycznej i pro-jewropejskiej na szczęście jest na Białorusi marginesem.

To jednak tym bardziej rozdrażnia koczowniczą banksterską sitwę i jej płatne marionetki polityczne.

Zapewne myślano w gabinetach banksterów, że Białoruś przestraszy się kolejnych sankcji i zacznie łasić się wobec zachodnich marionetek.

A tutaj guzik z tych oczekiwań…

Posunięcie prezydenta Białorusi pokazało, jak Słowianin powinien postępować z koczowniczą chołotą brukselską i jej wasalami. Zamiast oczekiwanego łaszenia się prezydent Łukaszenka wywalił na zbity pysk ambasadora Unii i Polski. Polski, z której marionetki polityczne tzw. rzondu i knes-sejmu zrobiły najbardziej gorliwego kundla z całej jewropejskij psiarni ujadającej na Białoruś.

Unia Jewropejska zapewne zareaguje kolejnymi sankcjami. Będzie głośno ryczeć, że broni praw człowieka na Białorusi. Ale gdy zbrodnicze NATO zakazanymi bombami kasetowymi tysiącami mordowało ludność cywilną Libii, to skurwysyńskie kundle brukselskie nie tylko nie protestowały, ale zaganiały nadal do dalszych zbrodniczych bombardowań ich najemników.

Więzienia typu Guantanamo nie ma na Białorusi, ale brukselskie kundle ujadające na Białoruś tego nie widzą. Dla nich to Białoruś, a nie koczowniczy Zachód łamie prawa obywatelskie. To, że w USraelu Kongres i Obambo zatwierdzili prawo do bezterminowego więzienia, nawet dożywotnio, dowolnej osoby bez sądu i bez przedstawiania jej jakichkolwiek dowodów winy, załgane koczownicze media unijne praktycznie przemilczały. Ale gdyby prezydent Łukaszenka (lub Putin) takie prawo wprowadził – to zachodnie szczekaczki wyłyby od rana do nocy szaty rozdzierając nad takim bezprawiem. Jeśli jednak takie bezprawie zatwierdza u siebie Waszyngton, to jest OK.

Tak wygląda załgana, skurwysyńska polityka i “rzetelność” dziennikarska opanowanego i zgnojonego przez koczowniczą lichwę Zachodu.

Zapewniam słowiańskich Braci na Białorusi, że nie wszyscy Polacy są tacy jak pełniący obowiązki Polaka Radek Sikorski i jemu podobne marionetki polityczne.

Są w Polsce ludzie solidaryzujący się ze słowiańską Białorusią i z jej prezydentem Aleksandrem Łukaszenką.

komentarz monitorpolski: Ostatnie zdanie podkreśliłem, bowiem nie tylko ja popieram politykę i zdecydowaną postawę Prezydenta Białorusi. Taki facet z jajami przydałby się i Polsce, można byłoby pozbyć się tej watahy agentów, którzy całkowicie opanowali politykę, media i komercję w Polsce. Należy przypomnieć, że Łukaszence się udało uchronić Białoruś przed syjonistycznym przejęciem, głównie przez to, że nie wpuścił do siebie konia trojańskiego w postaci „liberalnych” mediów Sorosa oraz wielkiego biznesu. Białorusini nadal się cieszą zdrową żywnością, normalną opieką medyczną, prawdziwą edukacją i niestrutymi wiadomościami – choć zapewne te ostatnie reprezentują interesy rządzących. Na to jednak nie ma rady, jeśli się chce uchronić państwo i naród przed globalnym przejęciem. Wściekły atak ze strony „Europy” świadczy o nienawiści jaką syjoniści darzą Łukaszenkę – chyba jeszcze gorszą niż w stosunku do Putina. Cała nadzieja w takich ludziach jak Łukaszenko. Tym, którym ten tekst się nie podoba dam jedną radę – najpierw odtrujcie wasze mózgi, a potem zacznijcie analizować co zrobiono z Polską. Praktycznie jej już nie ma.

Reklamy