Ludobójcze posiedzenia w Sejmie będą kontynuowane

Sejm nie odrzucił po pierwszym czytaniu prezydenckiego projektu ustawy o nasiennictwie
Polscy posłowie debatują nad wymordowaniem Polaków
Prezydencki projekt ustawy o nasiennictwie do dalszych prac w komisjach
Czy Komorowski chce nas zatruć GMO?
   Sejm nie odrzucił po pierwszym czytaniu prezydenckiego projektu ustawy o nasiennictwie.

Projekt został skierowany do dalszych prac w komisjach rolnictwa i rozwoju wsi oraz ochrony środowiska.

W dzisiejszym głosowaniu o przyjęcie wniosku o odrzucenie prezydenckiego projektu ustawy o nasiennictwie wzięło udział 448 posłów. Za przyjęciem wniosku opowiedziało się 205 posłów, przeciw – 239, natomiast 4 wstrzymało się od głosu. Tym samym Sejm odrzucił wniosek o odrzucenie projektu i skierował go do dalszych prac w komisji rolnictwa i rozwoju wsi.

http://www.farmer.pl/fakty/polska/projekt-ustawy-o-nasiennictwie-do-dalszych-prac,34837.html

UWAGA: W TYM ARTYKULE: http://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/zdrowie-i-higiena-zwierzat/aktualnosci/czujni-na-schmallenberga,34850.html  SĄ ZDJĘCIA ZDEFORMOWANYCH ZWIERZĄT Z POWODU TEJ OSTATNIEJ CHOROBY – Objawy wirusa Schmallenberg…CZY KTOŚ MA ZDJĘCIA ZDEFORMOWANYCH DZIECI Z OKOLIC UPRAW GMO?

====================================================
ICPPC – International Coalition to Protect the Polish Countryside,
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl
http://www.icppc.pl http://www.gmo.icppc.pl http://www.eko-cel.pl

Polscy posłowie debatują nad wymordowaniem Polaków

Ustawa, która nie wyklucza zabójczego GMO była obiektem dzisiejszej debaty sejmowej. Debatowanie nad ustawą, która jest kryminalna, bowiem nie wyklucza substancji ludobójczych, jaką są niektóre organizmy genetycznie modyfikowane, jest nielegalne i nieetyczne z każdego możliwego względu. Sejm nie ma prawa debatować nad wymordowaniem narodu polskiego, a jeśli coś takiego ma miejsce, to nie jest to już polski Sejm, ale hordy Hunów.
Mamy sytuację bardzo podobną do tej, która była w nazistowskich Niemczech, gdzie „legalnie” wybrane władze wprowadzały „prawo” do mordowania niechcianych grup społecznych. Można powiedzieć, że sytuacja jest jeszcze gorsza, bowiem projekt prezydencki daje możliwość wymordowania całej populacji ludności Polski, gdyż nie delegalizuje zabójczego GMO. Dowody na szkodliwe czy wręcz zabójcze działanie pewnych odmian GMO, w tym kukurydzy MON 810 i ziemniaka Amflora, zostały dostarczone posłom we wtorek 28 lutego, podczas pikiety Koalicji Polska Wolna od GMO. Wcześniej te ważne informacje wysyłane były do wszystkich posłów pocztą internetową – nie mogą więc mówić, że nic nie wiedzieli. Nie można więc też wykluczyć konspiracji skierowanej przeciwko Polakom.

Gdy polskie pola zaczną już raz być obsiewane nasionami GMO, nie będzie odwrotu. Wiatr rozpyli pyłki na wszystkie pola – polska ziemia zostanie nieodwracalnie skażona. Badania naukowe jednoznacznie wskazują, że nie można po prostu odgrodzić pola, by uniknąć skażenia pyłkiem roślin GMO, takich jak rzepak.
GMO to broń masowej zagłady, która odpowiednio zastosowana, może spowodować ludobójstwo – i to w apokaliptycznym zakresie.
Oczywiście, że krytycy, którzy używają tych ostrych słów, będą nazywani oszołomami, ze strony sprzedajnych ścierwomediów będzie następować atak ad hominem, gdyż tylko takie taktyki działają w konfrontacji z niewygodną prawdą. Jednak trudno będzie wrzucić wszystkich do jednego wora. Zagrożenia ze strony GMO bardzo dobrze podsumował Prof. dr hab. Jan Narkiewicz – Jodko , którego trudno uznać za oszołoma (zob: >>GMO to śmierć).

Jeffrey Smith

23 lutego Alex Jones gościł w swoim programie znakomitego dziennikarza śledczego i pisarza specjalizującego się w zakresie GMO, Jeffrey Smitha. Smith podał m.in. nowe fakty dotyczące stosowania kukurydzy zmodyfikowanej genetycznie jako pasza dla zwierząt. Otóż, np. świnie ciężko chorują, zachowują się bardzo dziwnie, w sposób przypominający autyzm lub chorobę Alzheimera u ludzi. Niektóre stają się agresywne – atakują i gryzą inne osobniki. W niektórych przypadkach następuje zgon. Po zmianie paszy na tradycyjną, te zaburzenia ustają. Podobne są wyniki badań na szczurach i myszach.
Jeszcze tragiczniejsze były próby żywienia owiec, kóz i bizonów w Indiach roślinami bawełny GMO. Tysiące zwierząt zdechło z głodu, czy też zostało rozsadzonych niestrawionymi roślinami, gdyż nawet minimalne ilości herbicydu roundup, którym traktowana jest bawełna GMO nie pozwoliły na rozwój bakterii, rozkładającej celulozę. Zatem, zwierzęta nie mogły strawić tej paszy.
Podobna sytuacja, w nieco mniej ekstremalny sposób widoczna jest u krów żywionych kukurydzą GMO. Krowy bardzo ciężko ją trawią, chorują. Miniaturowe krowy zdychają, podobnie jak zwierzęta żywione bawełną GMO.
Jak wiadomo, kukurydza GMO została zmodyfikowana w taki sposób, by sama wytwarzała pestycyd (toksyna BT), który po prostu zabija owady przez całkowite zniszczenie ich układu trawiennego. Ta toksyna jest i przez nas wchłaniana, co może tłumaczyć olbrzymią ilość alergii, a nawet epidemię autyzmu. Dodatkowo DNA roślin GMO jest w stanie wnikać w nasze komórki, co może spowodować potworne mutacje genetyczne.
I to mamy uznać za wartościową paszę, a nawet jedzenie dla Polaków?

Jeffrey Smith wspomniał też o nowym szokującym odkryciu związanym z aborcjami u zwierząt karmionych roślinami GMO na które stosuje się herbicyd roundup. Okazuje się, że w substancji, która się wydziela podczas aborcji znaleziono nowy, nieznany nauce organizm, widoczny tylko pod mikroskopem elektronowym (nazwany wirusem Schmallenberga). Organizm ten zbadano na płodzie kury – został zabity w 24-48 godzin. Odkrycie jest szokujące, bowiem ten organizm jest wielkości wirusa, jednak ma charakterystykę grzyba. Jest niemal wszędzie, jednak największą koncentrację zaobserwowano na chorych plantacjach, na których stosuje się roundup oraz u zwierząt, które mają częste spontaniczne aborcje.
Jest to bardzo poważna sprawa, która może się skończyć anihilacją zwierząt i człowieka. Informacja o tym organizmie nie była przeznaczona dla społeczeństwa, jednak ktoś zdołał ją przesłać internetem.

Alex Jones podkreślił, że działania firm takich jak Monsanto, są efektem konspiracji szczególnej grupy ludzi, którzy kontrolują większość wielkich instytucji i tak układają politykę większości państw świata oraz organizacji pozarządowych, by realizować tajny plan prywatnego rządu światowego i eksterminacji niemal całej ludności globu. Ludzie ci to właściciele największych korporacji (np. tacy jak Goldman Sachs JP Morgan Wells Fargo), bankierzy i arystokraci (np.  Rockefellerowie, Bill i Melinda Gates, Warren Buffet, Ted Turner, Królowa Anglii).
GMO to tyko jeden z elementów planu, jesteśmy truci z powietrza i z wody, chemikaliami i żywnością – i trwa to już od dłuższego czasu. Jak sądzicie, dlaczego młodzi ludzie tak często chorują, skąd te alergie, dlaczego rak zbiera takie żniwa?

Nie są to żadne przypuszczenia – na temat planów depopulacyjnych są dostępne tysiące dokumentów rządowych i organizacji międzynarodowych – takich jak np. Memorandum 200, czy Agenda 21 ONZ-u. Oczywiście wszystko pod płaszczykiem dobra ludzkości. Goebbelsowska propaganda przeżywa najlepsze chwile, stosują ją niemal wszystkie media.

Dlatego też należy jak najszybciej budzić społeczeństwo na to co się dzieje. Nie mamy wiele czasu – w kolejce do wprowadzenia są setki nowych organizmów GMO, jak to nastąpi, to nie będzie możliwości odwrotu. Elity w swoich planach, gdy tylko depopulacja się zakończy, zniszczą wszystkie organizmy GMO by ponownie Ziemię zasiać zdrowymi roślinami – po to są m.in. wielkie zbiorniki z tysiącami ton ziarna różnych roślin uprawnych.
Nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z ekstremalnymi psychopatami i szaleńcami. Uczestnictwo polskich posłów i innych urzędników państwowych w tym wielkim ludobójstwie powinno być potraktowane tak jak inne ludobójstwa w historii – sądem w odpowiednim trybunale międzynarodowym.

Prezydencki projekt ustawy o nasiennictwie do dalszych prac w komisjach

PAP

Posłowie opowiedzieli się w piątek za skierowaniem prezydenckiego projektu ustawy o nasiennictwie do dalszych prac w komisjach rolnictwa i ochrony środowiska. Projekt m.in. utrzymuje zakaz wpisu do rejestru odmian roślin genetycznie modyfikowanych.

Za skierowaniem prezydenckiego projektu do dalszych prac w komisjach głosowało 438 posłów, przeciw było 10, a jeden wstrzymał się od głosu.

Celem projektu jest nowoczesne i zgodne z prawem Unii Europejskiej uregulowanie kwestii związanej z wytwarzaniem, rejestracją, oceną, kontrolą i obrotem materiałem siewnym. Projekt ten wdraża też do polskiego prawa 30 dyrektyw unijnych i 7 decyzji oraz postanowień KE.

Projekt ma zastąpić obecnie obowiązująca ustawę z 2003 r. Nadal mają jednak obowiązywać przepisy: o zakazie wpisu odmian genetycznie modyfikowanych do krajowego rejestru, obowiązek dołączenia do wniosku o wpis do krajowego rejestru oświadczenia, że odmiana nie jest GMO oraz zakaz dopuszczenia do obrotu na terytorium Polski materiału siewnego odmian genetycznie zmodyfikowanych.

Projekt dopuszcza do obrotu 21 rodzajów materiału siewnego, w tym odmiany wpisane do krajowego rejestru lub wpisane do rejestrów innych krajów członkowskich. Zawiera też upoważnienie dla ministra rolnictwa do wprowadzenia w drodze rozporządzenia zakazu stosowania materiału siewnego z powodu np. nieprzydatności w polskich warunkach klimatycznych lub dla uniknięcia zagrożenia np. dla zdrowia ludzi.

Złożenie własnego projektu „w kształcie pozbawionym kontrowersyjnych modyfikacji, dokonanych na etapie prac parlamentarnych” prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział w sierpniu ubiegłego roku, wetując ustawę o nasiennictwie. Według niego w parlamencie w ostatnim momencie do ustawy o nasiennictwie „wrzucono kontrowersyjne zapisy” dotyczące GMO. Przeciwnicy GMO zarzucali ustawie, że wprowadzono je „tylnymi drzwiami”.

Uzasadniając weto prezydent argumentował, że problematyka organizmów genetycznie modyfikowanych powinna zostać uregulowana w całościowej ustawie o GMO, nie zaś wycinkowo, np. w ustawie o nasiennictwie.

Czy Komorowski chce nas zatruć GMO?

Jadwiga Łopata, Sir Julian Rose – Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi

Znowu, jakie to POwskie…wprowadzanie tylnymi drzwiami niebezpiecznych dla obywateli ustaw, tym razem były koleżka PO-wców Komorowski wysłał do sejmu taki kwiatek odnoście genetycznie modyfikowanej żywności (GMO) cofający nas wstecz o kilka lat:

Szanowna Pani Poseł,
Szanowny Panie Pośle,

Wyborcy mówią NIE dla GMO!
Tymczasem na 9. Posiedzeniu SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ, (początek obrad w dniu 28 lutego 2012 r.) odbędzie się pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o nasiennictwie (druk nr 176).

TEN PROJEKT TO KOLEJNA PRÓBA OTWARCIA POLSKI NA UPRAWY GMO (Genetycznie Zmodyfikowane Organizmy) mimo, że Polacy nie chcą GMO i od dawna domagają się, by polskie władze, biorąc przykład z innych krajów Unii Europejskiej, takich jak: Niemcy, Austria, Francja, Włochy, wprowadziły w Polsce zakaz rejestracji odmian, obrotu i upraw roślin GMO w Polsce. W szczególności żądamy NATYCHMIASTOWEGO ZAKAZU upraw kukurydzy MON810 i ziemniaków AMFLORA.

Projekt ustawy o nasiennictwie w wersji przedłożonej przez Pana Prezydenta przywraca przepisy o zakazie wprowadzania do obrotu nasion roślin GMO na terytorium RP, jednak brak wymaganych zmian definicji „obrotu” umożliwia omijanie tego zakazu i sprowadzanie nasion GMO na tzw. „własny użytek” przez plantatorów transgenicznej kukurydzy powiązanych z koncernami biotechnologicznymi. W tej sytuacji jest obciążony istotną wadą, która uniemożliwi egzekwowanie zakazu upraw roślin GMO na terytorium RP.

Postulat skutecznego wprowadzenia zakazu upraw roślin GMO jest głęboko uzasadniony i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom ZDECYDOWANEJ większości Polaków, którzy sprzeciwiają się stosowaniu niedoskonałych odmian obecnej generacji roślin transgenicznych w otwartych uprawach polowych oraz żywieniu ludzi i zwierząt. Rosnąca liczba naukowych doniesień wskazuje na poważne zagrożenia dla zdrowia i nieodwracalne zniszczenia środowiska jakie może spowodować stosowanie GMO w systemach otwartych. Takie argumenty w połączeniu z fiaskiem koncepcji tzw. koegzystencji/współistnienia upraw roślin GMO w sąsiedztwie tradycyjnych stanęły u podstaw decyzji 9-ciu krajów europejskich, które zakazały zasiewów GMO chroniąc w ten sposób swoje zasoby naturalne i zwracając się ponownie w stronę rozwoju rolnictwa konwencjonalnego, tradycyjnego oraz ekologicznych metod produkcji żywności.

Uprawy GMO poprzez skażenie biologiczne spowodują degradację gruntów rolników polskich naruszając ich konstytucyjne prawa do ochrony własności rolnej.

Z uwagi na specyfikę polskiego systemu ochrony zasobów rolnych uregulowanie zakazów upraw GMO na poziomie ustawowy o nasiennictwie wydaje się być niezbędne.

Szanowna Pani Poseł,
Szanowny Panie Pośle,

APELUJEMY DO PAŃSTWA O UZUPEŁNIENIE TEKSTU PROPONOWANEJ USTAWY O PRZEPISY ZAKAZUJĄCE SPROWADZANIA NASION i ROŚLIN GMO na tzw. „własny użytek”

Domagamy się ponadto:

1. Szerokich konsultacji społecznych, w tym wysłuchania publicznego nowej propozycji ustawy o nasiennictwie.

2. Prawa do nieograniczonego obrotu nasionami tradycyjnymi, lokalnymi, które są dorobkiem pokoleń rolników i są ich wspólnym dobrem bowiem projekt ustawy o nasiennictwie (druk nr 176) spowoduje poważne ograniczenia dostępu do tradycyjnych/regionalnych nasion. Tradycyjni rolnicy przez setki lat selekcjonowali swoje nasiona, wymieniali z innymi rolnikami dla pozyskiwania różnorodności odmian i oczekiwanych cech. To nie może zostać zaprzepaszczone. Tymczasem projekt nowej ustawy o nasiennictwie zawiera m.in. takie zapisy:
”…Ilość materiału siewnego odmiany regionalnej roślin rolniczych, jaka może zostać wprowadzona do obrotu, będzie określana, w drodze decyzji, przez ministra właściwego do spraw rolnictwa. Maksymalna ilość materiału siewnego danej odmiany w przypadku rzepaku, jęczmienia, pszenicy, grochu, słonecznika, kukurydzy i ziemniaka wynosi 0,3 % materiału siewnego danego gatunku stosowanego rocznie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz odpowiednio 0,5 % dla pozostałych gatunków… Łączna ilość wprowadzonego do obrotu materiału siewnego odmian regionalnych roślin rolniczych nie może jednak przekroczyć 10%…”
Limitowanie dostępu do nasion regionalnych to celowe niszczenie walorów polskiego rolnictwa, hamowanie rozwoju gospodarczego Polski. Polska wieś to w dzisiejszym wymiarze jakości oraz popytu na tradycyjną i ekologiczną zdrową żywność, wielka szansa dla naszego kraju i dla Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej.

3. Natychmiastowych regulacji prawnych chroniących nasze rodzime nasiona i weryfikacji pod tym względem planów prywatyzacji polskich central nasiennych oraz umów sprzedaży, które winny gwarantować rolnikom dostęp do rynku dla nasion rodzimych.

Z poważaniem
Jadwiga Łopata, laureatka Nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel), odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi
Sir Julian Rose, prezes

Reklamy