Manipulacja pogodą – tajna super broń

Czy faktycznie żyjemy w okresie „końca czasów” i czy wielkie anomalie pogodowe, masowe wymieranie zwierząt, niezwykłe nasilenie się trzęsień ziemi są na to dowodem? A może komuś zależy na tym byśmy tak myśleli, byśmy zrezygnowali z oporu wobec wprowadzanego Nowego Ładu Światowego? 
Logiczne rozumowanie prowadzi do tylko jednej konkluzji – to co się dzieje jest  tylko i wyłącznie konspiracją pewnej grupy ludzi, mającym na celu depopulację globu. Gdyby bowiem w najbliższej przyszłości miały się wydarzyć straszliwe kataklizmy, to ludzie, którzy mają dostęp do takich informacji, a więc elity, na pewno nie zajmowaliby się przejmowaniem kontroli nad wszystkimi krajami świata. Nie realizowali by depopulacji za pomocą GMO i zatrutej żywności, szczepionek, ludobójczego systemu opieki „zdrowotnej” itd, bo po co, skoro i tak apokalipsa jest nieunikniona?
Ten jeden prosty argument jest dowodem na to, że anomalie pogodowe i prawdopodobnie wiele tragicznych trzęsień ziemi były spowodowane przez najnowsze rodzaje broni tektoniczno – pogodowych.
Wiele się mówi o HAARP i pokrewnych systemach, co do których nie ma żadnych oficjalnych publikacji, że służą do modyfikacji pogody czy tektoniki. Możemy się zdać tylko na rzetelne badania niezależne.
Istnieją jednak przesłanki by utwierdzić się w przekonaniu, że te „cywilne” projekty są ukrytymi programami militarnymi.

Pewnych dowodów na to dostarcza artykuł „Weather Modification – A Covert Weapon Of Mass Destruction”, z którego zaczerpnąłem tytuł niniejszego wpisu.
Pomiędzy 1962, a 1983 Marynarka USA wraz z Biurem Pogody i Narodową Fundacją Naukową, przeprowadziły eksperymentalny program „Project Stormfury” kontroli huraganów. Osiągnięto ważne sukcesy, jak np. redukcję prędkości wiatru z 130 do 75 mil na godzinę, lecz o dziwo program zawieszono –  modyfikacją pogody zajęły się firmy prywatne (czyt. mafia Rotszylda i Rockefellera). Sprywatyzowano najważniejsze instytucje państwowe zajmujące się badaniami nad pogodą, co pozwoliło na ich całkowicie niekontrolowane działanie. Celem działania tych organizacji stała się nie kontrola pogody i redukcja zniszczeń spowodowanych przez anomalie, a celowe tworzenie tychże – pogoda miała stać się bronią masowego rażenia.

Gordon J. F. MacDonald (1929-2002) był m.in. dyrektorem Instytutu Geofizyki i Fizyki Planetarnej na Uniwersytecie w Los Angeles, członkiem Naukowego Komitetu Doradczego prezydenta Lyndona Johnsona oraz członkiem Rady Stosunków Międzynarodowych (CFR). W swojej książce z 1968 roku „Chyba, że będzie pokój: Naukowe prognozy nowego typu broni” jeden z rozdziałów był zatytułowany „Niszczenie środowiska”, w którym przewidział, że pewnego dnia pogoda stanie się bronią.
Argumentował to tym, że ludzie, którzy posiądą umiejętności manipulacji pogodą, nie będą się w stanie oprzeć możliwości wykorzystania jej do celów wojennych. Będą oni dążyć do zaniechania przez wszystkie kraje broni jądrowej, by móc bezkarnie stosować manipulacje pogodowe jako tą broń „ostateczną”. Posłuży ona do niszczenia konkurencji ze strony innych krajów, podczas gdy u siebie zadba się o to, by warunki były jak najlepsze. Będzie to praktycznie nie do wykrycia, gdyż pogoda sama w sobie jest zmienna i trudno ją badać (teraz to się zmieniło, można przewidzieć trendy za pomocą analiz komputerowych). Konkurencja byłaby wyniszczana poprzez powodzie, wielkie burze czy susze, a interwencja militarna była by stosowana tylko po wcześniejszym wyniszczeniu pogodą danego państwa.

W 1970 roku Doradca d.s. Bezpieczeństwa prezydenta Cartera, Zbigniew Brzeziński, w swojej książce „Pomiędzy Dwoma Wiekami” (Between Two Ages) uznał modyfikację pogody jako „nową broń” dla amerykańskiej armii oraz jako „kluczowy element strategii”.
„Technologia uczyni dostępne dla liderów czołowych państw, tajne techniki, które będą wymagały niewielkiej ilości sił bezpieczeństwa. Technika modyfikacji pogody będzie wykorzystywana w tworzeniu długich okresów opadów lub suszy.” W tym samym 1970 roku rozpoczęto prywatyzację państwowych instytucji zajmujących się pogodą. Za prezydenta Clintona skonsolidowano National Weather Services (Narodowe Usługi Pogodowe) z firmami prywatnymi.

Obawy przed tragicznymi skutkami modyfikacji pogody były na tyle uzasadnione, że 5 października 1978 roku w Genewie 87 państw podpisało międzynarodowe porozumienie zakazujące używania modyfikacji środowiska w celach militarnych.

Nie zważając na tę umowę w 1996 roku amerykańskie Lotnictwo opublikowało pracę naukową oracowaną przez Departament Obrony pt. „Pogoda jako wzmacniacz siły. Pełna kontrola nad pogodą w 2025 roku”.
Celem kontroli pogody są wg. autorów zadania militarne zarówno w małej jak i globalnej skali.
Zastrzeżono jednak, że praca reprezentuje tylko poglądy autorów, a nie oficjalną amerykańskich Sił Zbrojnych.

Dzięki internetowi na światło dzienne wypłynęło szereg informacji o tajnych programach – nie wszyscy, którzy biorą w nich udział akceptują cel tych działań – dominację pewnych grup ludzi nad innymi oraz ludobójstwo na niespotykaną dotąd skalę. Na pewno pogodą i tektoniką bawią się nie tylko Stany Zjednoczone, dlatego też od połowy lat 90-tych można zaobserwować m.in. stały wzrost ilości trzęsień ziemi i kataklizmów pogodowych.

Gordon J. F. MacDonald (1929-2002) was an associate director of the Institute of Geophysics and Planetary Physics at UCLA,

Reklamy