Izraelski agent: zamach na USA w ciągu najbliższych miesięcy

(…) Aviv uspokaja, że nie będzie zamachu z użyciem bomb atomowych, gdyż konwencjonalne środki są o wiele tańsze i prostsze w użyciu, a samobójców gotowych poświęcić życie nie brakuje.
Terrorystami będą tym razem Amerykanie, szczególnie należy uważać na osoby podróżujące tam i z powrotem na Bliski Wschód. (…)

Izraelski agent: zamach na USA w ciągu najbliższych miesięcy

Śmierdząca sprawa. Juval Aviv był ochroniarzem Goldy Meir, na podstawie jego postaci opiera się film Munich – o zamachu terrorystycznym na reprezentację Izraela podczas olimpiady w Monachium.
Podczas programu telewizyjnego Billa O’Reilly „przewidział” zamach w londyńskim metrze, że wydarzy się w ciągu tygodnia. I tak się stało. To właśnie Aviv, miesiąc przed zamachem na WTC, poinformował o planowanym zamachu terrorystycznym z użyciem samolotów jako pocisków, a celem miały być ważne budynki i pomniki. Od tamtej pory jest zatrudniony przez Kongres USA jako doradca d.s. bezpieczeństwa.
Teraz przewiduje zamach terrorystyczny na USA w przeciągu kilku miesięcy. Na pewno nie odbędzie się z użyciem samolotów – gdyż terroryści zdają sobie sprawę z tego, że każda taka próba musi się skończyć niepowodzeniem, gdyż pasażerowie ostro zareagują, wiedząc co im grozi Aviv uważa, że środki bezpieczeństwa na lotniskach, stosowane przez Amerykanów są śmieszne – każde nowe zagrożenie powoduje ich zaostrzenie, a to nie jest droga. Należy przewidywać sposoby terrorystów, a nie reagować dopiero po fakcie. Poza tym sprawdza się tylko przy wejściu na terminale, a nie podczas rejestracji.
Jeśli kiedykolwiek dojdzie do ataku na lotnisku, to właśnie tam jest największe zagrożenie – wystarczy podłożyć walizkę lub dwie pomiędzy bagażami i je zdalnie zdetonować. Dlatego też w Izraelu sprawdza się bagaż przed wejściem na lotnisko.

Aviv ostrzega, że zamach w USA jest pewny i zostanie zrealizowany przez grupy samobójców i przez podłożenie bomb. Odbędzie się w miejscach gdzie gromadzą się duże grupy ludzi – Disneyland, Las Vegas czy też w dużych miastach – Nowy Jork, San Francisco, Chicago itd. Zagrożone są centra sklepowe, stacje metra w godzinach szczytu. Tym razem zagrożone są również stany prowincjonalne (Wyoming, Montana itp).
Atak odbędzie się równocześnie w kilku miejscach – 5-8 miastach i na prowincji.
W dużych miastach samobójcy nie będą potrzebni, gdyż wystarczy samochód wyładowany materiałami wybuchowymi. Rząd amerykański podobno zdaje sobie sprawę z zagrożenia, ale nie chce wywoływać paniki.
Po takim zamachu świat się zmieni nie do poznania, przestaną istnieć takie problemy jak globalne ocieplenie czy polityczna poprawność.

Aviv uspokaja, że nie będzie zamachu z użyciem bomb atomowych, gdyż konwencjonalne środki są o wiele tańsze i prostsze w użyciu, a samobójców gotowych poświęcić życie nie brakuje.
Terrorystami będą tym razem Amerykanie, szczególnie należy uważać na osoby podróżujące tam i z powrotem na Bliski Wschód. Są oni szalenie groźni, gdyż doskonale znają zwyczaje i język Amerykanów, a ci nie mają zielonego pojęcia o mentalności tych ludzi.
Ameryka jest zagrożona, gdyż wywiad ma niewielu ludzi znających język arabski lub farsi – to należy zmienić jak najszybciej.

Co należy zmienić w USA aby uniknąć tego zagrożenia? Wg. Aviva na nic są nowoczesne technologie, jak szpiegowanie z satelitów. Należy zdać się na agentów w społeczeństwie, jak to jest w Izraelu, Irlandii czy w Anglii. Rząd nie może ukrywać „prawdy” o terroryzmie przed społeczeństwem, powinien przestać traktować ludzi jak dzieci. Niedawno przeprowadzone testy z pustą walizką pozostawioną w pięciu często odwiedzanych miejscach w pięciu dużych miastach pokazały, że ludzie kompletnie nie zwracają uwagi na zagrożenie. Nikt nawet nie zadzwonił na policję. W Chicago znalazł się nawet złodziej, który próbował ukraść walizkę.
Dla porównania wytrenowane społeczeństwo Izraela od razu by zareagowało i teren został by opuszczony dla działania policji. Widać, że Ameryka nie została jeszcze odpowiednio doświadczona przez terroryzm, dlatego też pierwsza linia obrony jaką są obywatele nie działa.

Doradza też, że rodziny i szkoły powinny mieć plany odnośnie dzieci – jeśli zdarzyłby się zamach terrorystyczny. Np. po zamachu na WTC wiele dzieciaków przez dłuższy czas było pozostawionych bez rodziców. W Nowym Jorku były przypadki, że trwało to kilka dni. Rodzice powinni żądać od zarządu szkół ustalenia planów na taki wypadek, podobnie jak to jest w Izraelu.
Nie planuje się też sposobów komunikacji na wypadek np. odcięcia połączeń telefonicznych, ludzie nie mają planów gdzie się spotykać gdy coś się stanie. Powinny być one tak proste, że najmłodsze dziecko powinno je zapamiętać. Niestety, ale plan rządu amerykańskiego na wypadek zamachu terrorystycznego przewiduje odcięcie wszystkich łączy telefonicznych, gdyż są one ulubionym sposobem detonacji bomb i komunikacji dla zamachowców.

Komentarz monitorpolski: Jak powiedział prezydent Bush zaraz po zamachu na WTC, celem terroryzmu jest zniszczenie stylu życia Amerykanów, cywilizacji takiej jaką sobie wypracowali.
„Terroryści nienawidzą demokracji i wolności” powiedział Bush, tak jakby czytał im w myślach.
Teraz już wiemy, że Bush, jak i część administracji rządowej USA oraz CIA realizowała plany Mossadu w zamachu na WTC. „Większość wywiadów na świecie o tym doskonale wie” – to są słowa b. prezydenta Włoch Francesco Cossiga – artykuł z 30 listopada Coriere della Sera.
Na długo przed zamachem grupa kilkuset agentów Mossadu udających studentów sztuki grasowała po USA opiekując się m.in. „terrorystami” arabskimi, na których zrzucono później winę za zamach. Terroryści izraelscy zresztą sami się przyznali do udziału w zamachu w audycji telewizyjnej. Podobnie było w Londynie – Arabowie posłużyli jako kozły ofiarne.

Juval Aviv na pewno o tym wie, on po prostu wykonuje zadanie jakie zlecili mu satanistyczni mocodawcy
z Izraela i Londynu. O co więc chodzi, po co Izraelczycy ostrzegają przed planowanym zamachem?
Sądzę, że znów chcą wyjść na speców od terroryzmu, na tych, którzy będą dla USA rozwiązaniem problemu. Że Amerykanie zdają się na ich ekspertyzę i powierzą im ważne funkcje obronne w kraju, jakie zresztą mają i teraz – nie tylko w USA, ale i wielu innych krajach. Jest to kolejny krok w przejęciu kontroli nad USA – ich potencjałem militarnym, arsenałem nuklearnym i społeczeństwem.
Aviv ostrzega, że zmienią się priorytety, gdyż planowane jest totalne spacyfikowanie społeczeństwa – zamach będzie motywem do natychmiastowej konfiskaty broni i mordowania opozycji. Po to m.in. jest NDAA – ustawa zezwalająca na bezterminowe zamykanie i mordowanie Amerykanów przez urzędników państwowych bez jakiegokolwiek postępowania prawnego. Byłby to również cios w patriotyczne pozostałości w rządzie i Kongresie USA. Chodzi o przeforsowanie realizacji planów Izraela inwazji na Iran, Syrię, Pakistan, a następnie Chiny i Rosję, by zrealizować wielki plan syjonistycznego Nowego Porządku Świata z Rządem Światowym w Jerozolimie.

Czy im się to uda? Są bezczelni, są aroganccy, mówią już wprost o tym co mają zamiar zrealizować.
Ale im się spieszy, a pośpiech rodzi błędy. Amerykanie nie są tacy głupi, za jakich uważają ich syjoniści izraelscy. To, że nie poddali się panice „antyterrorystycznej” i że Ameryka się jeszcze jakoś kręci, zawdzięczają swojej wrodzonej prężności i odwadze. Alex Jones bardzo dobrze to niedawno podsumował, ostrzegając terrorystów przed nieprzemyślanymi krokami, że tym razem Amerykanie pójdą na całego. Że przeciętny Amerykanin to potomek bandyty, nie ma w sobie strachu, a jak będzie potrzeba to nie zawaha się użyć broni. Od stycznia padają rekordy w zamówieniach na broń i amunicję, nie wiem w jaki sposób można by zmusić Amerykanów do masowego oddawania broni? Żadne zastraszanie już nie zadziała.

Terroryzm izraelski stanął w punkcie zwrotnym, sataniści o tym wiedzą i są gotowi na radykalne kroki.
Rosja jest obecnie nie do zdobycia bez wojny termojądrowej, podobnie jest z Chinami. Wojna termojądrowa oznacza koniec Izraela, wystarczy bowiem jeden pocisk w centrum Jerozolimy i nigdy już nie będzie możliwe stworzenie wymarzonego satanistycznego Rządu Światowego – cała masa fanatycznych Żydów sabatjańskich straci podstawy religijne tak starannie wypracowywane przez kilka pokoleń Rotszyldów.
Straszenie przez Aviva zamachami terrorystycznymi, to dowód słabości NWO, co nie znaczy, że do nich nie dojdzie. Sądzę, że dojdzie i będą setki tysięcy ofiar. Ale będzie to początek końca NWO.

Reklamy