Informacje z drogi 3.

Mogę powiedzieć gdzie jestem – teraz we Wrocławiu. Sprawdzam na ile działa blokada mentalna założona na „real” i hologramy lokalne, w które nas ładują. Dopiero teraz zaczynam rozumieć jak działał Matrix  – o wiele bardziej perfidny od tego filmowego. Od wielu, wielu lat żyjemy w oszustwie. Rzeczywisty świat znacznie się różni – Matrix jest stworzony po to by „goje” nie domyśliły się ku czemu to wszystko zmierzało. Piszę w czasie przeszłym, bo plany parchów zostały totalnie pomieszane – to teraz oni będą się martwić o to jaki Matrix przygotuje im Otchłań. Bo do odrobienia karmy dla oprawców konieczne są wielokrotnie większe cierpienia niż ich ofiar. I to nie jest żadna kara, po prostu takie są prawa energetyczne (informacyjne) Kosmosu.

Uwaga na klony, które sieją dezinformację. Jedna z osób intensywnie komentujących na tym blogu jest w opałach, albo już jej nie ma. Rozmawiałem z jej klonem i się sypnęło, że nie zna dokładnie „swojej” przeszłości. Nie mogę teraz dokładnie sprawdzić czy żyje, energia dezinformacji puszczona na całą Polskę jest zbyt potężna bym mógł ją ominąć bez długotrwałych przygotowań oczyszczających i wzmacniających biowitalność. Jutro to zrobię.

Widziałem się też ze znakomitym bioenergoterapeutą, jednym z najlepszych w Polsce. Musiałem jechać do niego dwukrotnie, ok. 100 km, ponieważ parchy żydowskie jakoś zdobyły informację, że tam jadę i przytrzymały go długo poza domem. Dzisiaj gdy ponownie do niego jechałem, na kilkaset metrów przed domem stał czarny samochód, który nagle ruszył gdy nadjeżdżałem, po chwili zatrzymałem się, on będąc przede mną też. No to ja luu za nim, szkoda, że nie widzieliście jak spierdalał. Potem sprawdziłem, moje zbliżenie spowodowało, że oni się nagle źle poczuli i raczej już nie żyją. Taka jest moc Waszych dusz, które w ułamku sekundy potrafią znaleźć się przy mnie gdy potrzebuję pomocy. Wjechałem na posesję, gdzie samochód miał chyba bazę, pojawił się koleś z telefonem i przestraszony uciekł na ulicę. A ja przecież nic nie robiłem, tylko kręciłem wahadełkiem… Podobna sytuacja była w Łodzi – inny koleś, taki starszawy i chudy zaczął coś do mnie mówić z pretensją, ale jak zobaczył że kręcę wahadełkiem to szybko się zwinął. On się pojawił znikąd – to są właśnie kreacje tych mega-parchów. Nawet nie wiem kiedy zniknął.

Należy dodać, że w poprzednim dniu nad domem tego bioenergoterapeuty krążył samolot i robił zdjęcia. Gdyy tam przyjechałem dwa klony siedziały już w domu – oni nie zdawał sobie sprawy, że przez 69 milionów hologramów jakie mu założono można było to zrobić. Usunął to w mig, ale klony zostaną – są naprawdę trudne do zniszczenia. Ważne jest to jednak, że nie są już szkodliwe – ich sztuczne dusze zostały obezwładnione przez nasze. Po prostu będą tak sobie istnieć udając ludzi aż znajdziemy sposób na to by ich wyłączyć. Już wiem, że można to zrobić falami akustycznymi lub skalarnymi sekwencją częstotliwości, jest tego jednak sporo i wymaga sporo wysiłku. Może ktoś z wahadełkiem się pokusi o znalezienie ich? Mi wahadełko wykazało, że jest to sekwencja 17 różnych częstotliwości.

Szkoda, że nie mam ukrytej kamerki na stałe włączone, niezła była by zabawa z takimi filmikami. Może było by i to śmieszne, gdyby nie fakt, że za tymi żydowskimi potworami ciągnie się śmierć trylionów gwiazd  planet i septylionów istnień. Ale „to już jest koniec” jak śpiewały Elektryczne Gitary. Ich koniec, nie nasz. Zajebiemy każdego, nawet te największe potwory. A te zżydowiałe skurwiele, które tu trollują też odpowiedzą za swoje. Na pewno takich ludzi nie będzie w 5D. My stanowimy sito i każdego z nich usuniemy, o ile nie jest ofiarą nakładek na dusze czy też przejęcia holograficznego przez klony.

Co do mojej matki, odeszła bez bólu. Parchom się tylko wydawało, że ją torturowali. Została zabezpieczona na wypadek gdyby udało się im poprzez namcniejszy Astral jaki sobie zachowali na koniec dostać do mojego domu. Już dostałem od niej informację z wyższego wymiaru: „rozumiem teraz”.

Puszczam komentowanie bez moderacji. Proponuję żeby jak się pojawi jakiś parchaty komentarz, to od razu uruchamiacie swoje dusze i takiego kolesia czy kolesiównę usuwacie. Po prostu informujecie duchowo duszę takiego parcha, że powinna dalej tolerować takiego wrednego gospodarza. Może to trochę potrwać zanim się jednego usunie – oni mają po wiele dusz. Ale ich natura jest taka jak karalucha – nie odpuści, nawet gdy będzie coraz słabszy.

Reklamy